Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Wnętrze sklepu

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
Autor toWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wnętrze sklepu - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Wnętrze sklepu - Page 9 Empty
PisanieTemat: Wnętrze sklepu [odnośnikWnętrze sklepu - Page 9 I_icon_minitime10.03.12 22:57

First topic message reminder :

Wnętrze sklepu

Zaraz po przejściu przez drzwi rzuca się w oczy kontuar, niegdyś ponoć szklany, przezroczysty, umożliwiający zobaczenie najróżniejszych, czarno magicznych eksponatów. Dziś? Zakurzony, pokryty stylową pajęczyną, głównie od środka, praktycznie nie ukazujący niczego. Jedynie niewyraźne kształty, bliżej niezidentyfikowane obiekty znajdują się w nim. Kontuar doskonale chroni dalsze rejony sklepu, otoczone ciemnością, zazwyczaj niedostępne dla klientów. Dookoła pełno gablotek, szaf, komód, komódek, każda zastawiona po brzegi niebezpiecznymi, lecz jakże interesującymi przedmiotami. Wszędzie klasyczny wystrój, kurz, brud, pajęczyny i rozkładające się owady.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Sigrun Rookwood
Sigrun Rookwood

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5380-skrytka-bankowa-nr-1330#121543 https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Zawód : dowódca grupy łowców wilkołaków
Wiek : 29
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
I am not
ruined
I am

r u i n a t i o n
OPCM : 40
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 50
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Metamorfomag
i n s a n e

Wnętrze sklepu - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Wnętrze sklepu [odnośnikWnętrze sklepu - Page 9 I_icon_minitime17.02.21 21:26

W istocie - Sigrun zupełnie inaczej wyobrażała sobie przedstawicielki arystokracji. Przed oczyma zawsze stawał jej obraz wypindrzonej kobiety z gorsetem ściskającym talię tak mocno, że ledwie mogła oddychać, bez własnego zdania i ze spojrzeniem nieskalanym myślą - powtarzała jedynie to, co wpoił jej do głowy pan ojciec, czy tam brat, bezwolna gęś zajmująca się głupotami jak plotki, najnowsze wydanie Czarownicy i kiecki. Może i miały mnóstwo pieniędzy i nie musiały się martwić o dach nad głową, ale i wolności wyboru nie miały żadnej. Złote klatki. Złote klatki, a w niej pustka. Rookwood zdziwiła się zatem, że jedna ze szlachetnie urodzonych kobiet zajmowała się rodzinnym biznesem - ba! podchodziła nawet do lady, aby jak zwykły sprzedawca obsłużyć klienta. Do tego to nie taki zwykły sklep. Pełno tu czarnej magii, czuła to w powietrzu, wdychała ją głęboko. Może i wiele konserwatywnych rodów nie przeklinało czarnej magii, lecz dziewczęta zazwyczaj trzymano od niej z daleka - czy w przypadku rodu Burke sprawa miała się inaczej? Sigrun poczuła się tym niemal zaintrygowana. Jeśli tak, a Edgar Burke pozwalał swym krewniaczkom zgłębiać tajniki podobnej magii, nie uznając ich za zbyt słabe na to, nabrałaby do tego człowieka jeszcze więcej szacunku.
- Chyba gdzieś już panią widziałam... na pogrzebie lord Alpharda Blacka zdaje się - wyrzekła powoli, po chwili zastanowienia, gdy przyglądała się urodziwej twarzy o nie tak banalnych rysach. Oczy dziewczyny wydawały się wyjątkowo bystre. Może to przez nie zwróciła na nią uwagę. Może w krypcie, może już później. Nie była w stanie sobie przypomnieć dokładnego momentu.
Obserwowała Primrose, kiedy ta sięgała po księgę i wertowała kartki, aby odnaleźć zagadnienia, które Sigrun interesowały. Pochyliła się nad nią, by spojrzeć na to, co lady Burke jej wskazywała. Sama runa niewiele Rookwood mówiła. O starożytnych runach uczyła się bardzo dawno, jeszcze w szkole, niewiele z tego pamiętała, prawie nic. A nabierała przekonania, że powinna to zmienić. Mogłaby nauczyć się sztuki nakładania klątw - fascynowało ją to.
- Tak, mniej więcej to właśnie znalazłam, w obu przypadkach. Doskonale - odpowiedziała Sigrun, a usta wygięły się z zadowolonym uśmiechu, kiedy wodziła wzrokiem po kartkach księgi. Po chwili uniosła go na twarz Primrose. - Tak. Chcę je mieć - powiedziała stanowczo, a do jej głosu wkradła się twarda, władcza nuta, nad którą starała się zapanować. - O ile posiadacie je w swojej ofercie. W ogóle. Możecie je sprowadzić? Stworzyć? Materiały, o których lady wspomina, to nie są chyba zbyt rzadkie minerały, czyż nie? Znam kogoś, kto mógłby je sprowadzić z zagranicy, jeśli to konieczne.
Goyle. Pomyślała o nim od razu. Handlował różnymi rzeczami. Na swoim statku przywoził wiele przedmiotów - mniej lub bardziej legalnych. Człowiek, który mógł załatwić wszystko. Wiedziała, że komu jak komu - ale prośbie kochanki nie odmówi.






evil comes when you call my name
Powrót do góry Go down
Primrose Burke
Primrose Burke

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 5
UROKI : 6
ELIKSIRY : 21
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 8
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Wnętrze sklepu - Page 9 Dd3436d291f269d9d228b8e0011b3018

Wnętrze sklepu - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Wnętrze sklepu [odnośnikWnętrze sklepu - Page 9 I_icon_minitime17.02.21 22:49

Mogła mówić, że była szczęściarą rodząc się w rodzinie Burke. Od dzieciństwa miała styczność z magicznymi artefaktami, a brat będąc łamaczem klątw przez wiele lat opowiadał jej o swojej pracy zaszczepiając w młodym umyśle fascynację runami. Przez kolejne lata zdobywając wiedzę oraz nieraz bolesne doświadczenia poznała istotę artefaktów badając je w pracowni a z czasem podejmując się wyzwania tworzenia własnych. Talizmany były jednym z wielu kroków ku poznaniu magii oraz run. Czarna magia zaś, ciągle obecna w jej życiu, musiała w końcu stać się częścią życia młodej arystokratki i choć dopiero raczkowała w tym świecie mając za przewodnika Edgara oraz Craiga to wiedziała, że wkroczyła na drogę, z której nie było odwrotu, a może nie chciała z niej zawracać?
Wertując księgę podniosła wzrok na Sigrun przez chwilę uważnie przyglądając się jej twarzy nim również skojarzyła jej profil. Siedziała obok Evandry i Tristana, oraz kobiety, którą Francis nazwał “szmatą” z którą lord nestor Rosier zdradzał żonę. Obraz wrócił do niej dość intensywnie, kiwnęła delikatnie głową starając się nie zdradzać swoich myśli, zachowując spokój na twarzy i w spojrzeniu.
-Owszem - przytaknęła. - Byłam obecna na potrzebnie lorda Black. Pani siedziała wraz z nestorem i nestorową Rosier i panem Mulciberem, prawda?
Wolała się jeszcze upewnić czy nie pomyliła rzędów, wiele się działo tego dnia. Zdecydowanie nie był to jeden z nudnych pogrzebów. Była przekonana, że to wydarzenie jeszcze przez jakiś czas będzie szeroko omawiane w społeczności magicznej. Wspomnienie zaś Mulcibera sprawił, że przez jej plecy przeszedł dreszcz. Pamiętała jak była cała napięta w trakcie rozmowy z nim. Był z polecenia Edgara, nie mogła zawieść ani klienta ani tym bardziej brata, który był przekonany, że go nie zawiedzie. Ramsey, był tu przez chwilę i zafascynował swoją osobą młodą czarownicę. Parę dni później zaś dosłał jej więcej ingrediencji nie oczekując niczego w zamian.
Potok pytań jakie się pojawiły z ust Sigrun sprawiły, że na twarzy Primrose pojawił się delikatny acz szczery uśmiech.
-Jak najbardziej - zapewniła kobietę. - Talizmany wykonuję na zamówienie, dopasowany pod konkretnego klienta, w tym wypadku pod panią. Zasadę mam, że główne składniki dostarcza klient, a dodatkowe zapewniam ze swojej strony. Wobec tego powinna pani mi dostarczyć lapis lazuli, kamień słoneczny, krzem oraz miedź.
Zamknęła księgę znów wzniecając kurz ku górze, który drażnił w nos i odłożyła ją na poprzednie miejsce.
-Pozostaje nam ustalić kształt talizmanu - dodała kładąc drobne dłonie na ladzie. - Preferuje pani konkretny rodzaj? Wisior, broszka, pierścień czy coś innego? Ma pani już jakąś wizję? Czy przedstawić nasze szkice?
Każdy klient miał swoje wyobrażenie amuletu i choć dopiero kształciła się w jubilerstwie to miała zaufanego złotnika, który zajmował się wyrabianiem owych pięknych przedmiotów, w które mocowała talizman. Oczywiście mogła stworzyć zwykły stop, umieścić go w woreczku, który trzyma się cały czas przy sobie, ale gdy jest biżuterią to nawet jak straci swoją moc to nadal może stanowić piękną ozdobę.





May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
Sigrun Rookwood

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5380-skrytka-bankowa-nr-1330#121543 https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Zawód : dowódca grupy łowców wilkołaków
Wiek : 29
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
I am not
ruined
I am

r u i n a t i o n
OPCM : 40
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 50
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Metamorfomag
i n s a n e

Wnętrze sklepu - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Wnętrze sklepu [odnośnikWnętrze sklepu - Page 9 I_icon_minitime09.03.21 18:08

Im dłużej o tym myślała, tym więcej sobie przypominała z tamtych kilkudziesięciu minut spędzonych w rodowej krypcie Blacków w Londynie. W tamtym czasie była wyjątkowo... niedysponowana. Cassandra ledwie wypuściła ją ze swojej lecznicy po ponad dwutygodniowym trzymaniu Sigrun w izolacji dla jej własnego bezpieczeństwa. Uczyniła to tylko dlatego, że Śmierciożerczyni wyraźnie się uparła, choć wciąż widywała widmo Alpharda i miewała halucynacje - nie tylko z lordem Blackiem w roli głównej. Wszystko wtedy słyszała, widziała i czuła, lecz miała wrażenie jakby od rzeczywistego świata oddzielała ją gęsta mgła utrudniająca zrozumienie tego, co działo się wokół. Wracając wspomnieniami do pogrzebu teraz przypominała sobie jednak wyraźniej postać Primrose w tamtej krypcie - Sigrun wydawało się, że widziała ją blisko lorda Edgara Burke, co teraz było wręcz oczywiste. Jako jego krewna trzymała się swojej rodziny.
- Tak, zgadza się. Można powiedzieć, że ja i pan Mulciber działamy... wspólnie - wyjaśniła Sigrun, uśmiechając się przy tym lekko, enigmatycznie; nie wiedziała jak opowiedzieć o tym Primrose bez zdradzania szczegółów, lecz nie chciała, aby jej obecność w jednym rzędzie z lordem Rosierem uznano za nietakt, czy pychę. Podobnie jak Deirdre i Ramsey jako Śmierciożercy i dowódcy Alpharda mieli prawo, aby tam zasiąść. Może jedynie ciut nieelegancko przeszła obok Tristana i Evandry, by wejść głębiej w rząd, lecz starała się uczynić to dyskretnie i chyba pozostało to w gruncie rzeczy niezauważone. Zwłaszcza w obliczu tego, co miało miejsce później. Multon odczyniła tam prawdziwe przedstawienie, zaś Craig podążył jej śladem. Sigrun zachowała jednak te uwagi dla siebie.
- Doskonale - odpowiedziała z zadowoleniem na słowa Primrose potwierdzające, że dostanie tu talizman - i to wykonany na zamówienie. Pełne usta Śmierciożerczyni rozciągnęły się w szerszym uśmiechu. - Wiedziałam, że na was się nie zawiodę - mruknęła. Na was, na tym sklepie, którego artefakty były marzeniem nie jednego czarodzieja zafascynowanego czarną magią. - To nie będzie stanowiło problemu. Postaram się materiały dostarczyć jak najszybciej - dodała po krótkim zastanowieniu. Wierzyła, że Caelan Goyle jej nie zawiedzie i dołoży wszelkich starań, by odnaleźć dla niej te materiały. Wiedziała czym jest miedź i krzem, lecz nie bardzo orientowała się jak wygląda lapis lazuli i kamień słoneczny. - Mam się z panią umówić, czy wystarczy, że zostawię je komuś w sklepie? Czy woli pani, aby przyniosła je sowa? - zastanowiła się. Ufała swojej sowie. Astrid była niezawodna w dostarczaniu korespondencji. Sigrun nie sądziła zaś, aby lady Burke spędzała w sklepie większość swego czasu, choć był on niewątpliwie dumą rodziny, to jako młoda dama miała pewnie i inne obowiązki.
- Z chęcią zobaczę szkice - powiedziała z lekkim wahaniem. - Jeden może być wisiorem, drugi powinien bardziej pasować mężczyźnie[ - zastanowiła się. Sigrun niezbyt znała się na biżuterii. Nie miała jej również wiele. - Może sygnet?






evil comes when you call my name
Powrót do góry Go down
Primrose Burke
Primrose Burke

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 5
UROKI : 6
ELIKSIRY : 21
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 8
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Wnętrze sklepu - Page 9 Dd3436d291f269d9d228b8e0011b3018

Wnętrze sklepu - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Wnętrze sklepu [odnośnikWnętrze sklepu - Page 9 I_icon_minitime10.03.21 22:50

Nie oczekiwała wyjaśnień dlaczego Sigrun siedziała w jednym rzędzie wraz z Rosierami. Nie musiała wiedzieć jaka hierarchia panuje wśród Rycerzy, nie było jej to niezbędne do życia. A nawet jeżeli była ciekawa to nie to było teraz najważniejsze. Choć ostatnio osoby związane z organizacją Czarnego Pana zaczęły być coraz częściej w jej okolicy, przewijały się zamawiając talizmany czy chociażby dzieląc się swoją wiedzą to nadal nie wtykała nosa tam gdzie mogła go stracić. Bywała czasami zbyt wścibska, przez co oberwała po rękach, ale nie była głupia i zdawała sobie sprawę, że pewne rzeczy winny pozostać tajemnicą dla niewtajemniczonych.
- W takim razie przejdźmy dalej - odparła spokojnie kiedy Sigrun zapewniła ją, że materiały odpowiednie dostarczy. - Wielu klientów przesyła odpowiednie składniki poprzez sowę, zatem jeżeli pani ufa swojej sowie nic nie stoi na przeszkodzie aby to ona służyła za kuriera.
Nawet wolała taki sposób, wtedy wszystko trafiało bezpośrednio do niej. Nie musiała pytać pracowników czy dostarczona została do niej paczka, a gdy składniki już miała mogła zabrać się do pracy. Sięgnęła po teczkę i odwiązując troczki wyciągnęła plik kartek ze szkicami. Rozłożyła je przed Sigrun na ladzie. - Może dopasować projekt do pani wymagań.
Zapewniła jeszcze pozwalając kobiecie zapoznać się z projektami, sama w tym czasie zniknęła na chwilę za kotarą, słychać było jedynie stukot jej obcasów na kamiennej posadzce. W tym czasie Sigrun mogła przyjrzeć się szkicom. Część z nich przedstawiała broszki, pierścionki, kolczyki, spinki do włosów czy też szpile i grzebienie. Nie brakowało jednak wisiorów, o których wspomniała wcześniej. Mogła zauważyć, że część z nich była masywna i ciężka, jakby kuta i ozdobiona kamieniami szlachetnymi przybierając najróżniejsze formy od kwiatów, poprzez klucze, wizerunki czaszek czy zwierząt. Inne zaś były delikatniejsze i smuklejsze. Były wzory przypominające swym wyglądem krople, maski weneckie czy listki z ażurowymi zdobieniami, w każdym jednak było miejsce na umiejscowienie talizmanu, który miał działać, a jedynie był w pięknej oprawie. Nie brakowało też szkiców sygnetów. Jedne miały zdobienia wypukłe przedstawiające głowy lwa lub symbole rodowe, inne zaś posiadały grawerunki przedstawiające kotwice czy węża zjadającego własny ogon. Primrose wyszła zza kotary niosąc pudełko, które otworzyła przed Sigrun.
-To część z gotowych wyrobów, w które należy wstawić talizman. - Wyjaśniła podając go czarownicy. W środku, w wyściełanych atłasem przegródkach znajdowały się wisiory, broszki czy bransoletki. Jeden z wyrobów przedstawiał małego nietoperza, w którego łapki należało wstawić talizman, inny zaś był ćmą, której odwłok był pusty i czekał na wypełnienie. Robota była niezwykle precyzyjna i dokładna, widać było, że złotnik znał się na swojej robocie, a Sigrun mogła zobaczyć realny wyrób, a nie tylko szkice i plany, które nie oddawały w pełni kunsztu wykonawcy.
-Coś zwróciło szczególnie pani uwagę? - Zapytała jeszcze, wiedziała, że czasami należało pomóc klientowi wybrać odpowiedni model, czy dany projekt zmodyfikować pod jego potrzeby, a nieraz stworzyć coś zupełnie nowego.





May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
Sigrun Rookwood

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5380-skrytka-bankowa-nr-1330#121543 https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Zawód : dowódca grupy łowców wilkołaków
Wiek : 29
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
I am not
ruined
I am

r u i n a t i o n
OPCM : 40
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 50
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Metamorfomag
i n s a n e

Wnętrze sklepu - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Wnętrze sklepu [odnośnikWnętrze sklepu - Page 9 I_icon_minitime16.03.21 22:29

Primrose nie zamierzała dopytywać, Sigrun zaś planowała się tłumaczyć nawet w przypadku pytań. Nie czuła takiego obowiązku. Podkreśliła swoje powiązania z Mulciberem, bo była dumna ze sprawy, której oboje służyli. Z idei jakie im przyświecały. Ze służby Czarnemu Panu w ogóle. Noszony na przedramieniu Mroczny Znak był dla Sigrun najwyższym odznaczeniem, zaszczytem. Nie mogła zdradzać obcym szczegółów dotyczących Rycerzy Walpurgii, niekiedy jednak niemal ją nosiło, by nie pochwalić się tym, zaznaczyć jednocześnie swą pozycję. Czarny Pan wyniósł Sigrun wszak wysoko, dał władzę, wyróżnił spośród innych. Zaszczytów nie należało ukrywać. Zastanawiała się jak wiele lord Edgar Burke i sam Craig, który również nosił Mroczny Znak, zdradzili członkom swojej rodziny.
- Ufam. Odnajdzie zatem panią. Amulety wolałabym jednak odebrać osobiście - odparła Rookwood. Astrid była młodą sową, zaledwie trzyletnią, korespondencję dostarczała jednak niezawodnie. Wiedźma mogła na niej polegać. Nigdy, jak dotąd, nie zgubiła i nie pozwoliła przechwycić niesionego listu. - Dziękuję - mruknęła cicho, sięgając dłońmi do położonych na ladzie teczek, w których odnalazła liczne projekty.
Kątem oka zauważyła, że lady Burke się oddala, znika na zapleczu, a jej obecność w pobliżu sygnalizowały jedynie obcasiki pantofli. Sigrun nieśpiesznie przeglądała rysunki, nie chcąc podejmować decyzji byle jakiej, lecz zastanawiać się zbyt długo też nie miała w zwyczaju. Wybrała kilka wzorów, które przypadły jej do gustu najbardziej, po czym w myślach odrzucała kolejne aż nie został tylko jeden wzór medalionu i sygnetu.
Na powrót Primrose nie czekała długo. Zjawiła się niemal od razu. Sigrun uniosła na nią spojrzenie i uśmiechnęła się lekko.
- Niech talizman z runą niezłomnego hartu znajdzie się w wisiorze. Dokładnie tym - oznajmiła blondynka, wyciągając kartę, na której widniał wzór medalionu w kształcie kropli, wokół kryształu zaś miał zostać wygrawerowany wilk. - Jeśli chodzi zaś o runę krwi trolla... - mruknęła przekładając pergamin, by znaleźć drugi wybrany wzór. On przedstawiał zaś męski sygnet, gdzie wąż morski owijał się wokół palca i zamiast oczu miał kryształy. - Nie będzie to problemem? - upewniła się Sigrun, podnosząc spojrzenie na lady Burke.
Nie wydawała się szczególnie wybredna. To nie na unikatowej, wyjątkowej biżuterii jej zależało, nie na wyglądzie zewnętrznym, inaczej udałaby się do jubilera - potrzebowała talizmanów o konkretnych właściwościach. Projektowanie własnych wzorów zajęłoby znacznie więcej czasu i wydłużyło cały proces. Wybrane zaś przypadały jej do gustu.
Omówiwszy szczegóły zamówienia, przeszły do kwestii finansowych. Talizmany miały kosztować, nie zamierzała jednak oszczędzać - zależało jej na nich. Rozumiała ryzyko niepowodzenia, lecz wierzyła, że Caelan znajdzie odpowiednie źródło materiałów. Obiecawszy przesłać sowę z pakunkiem w najbliższych dniach Sigrun pożegnała się z lady Burke i opuściła sklep.

| zt x2






evil comes when you call my name
Powrót do góry Go down
Primrose Burke
Primrose Burke

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 5
UROKI : 6
ELIKSIRY : 21
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 8
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Wnętrze sklepu - Page 9 Dd3436d291f269d9d228b8e0011b3018

Wnętrze sklepu - Page 9 Empty
PisanieTemat: Re: Wnętrze sklepu [odnośnikWnętrze sklepu - Page 9 I_icon_minitime07.04.21 22:27

30.10.1957

Zgodnie z prośbą Sigrun Rookwood pozostawiła zamówienie w sklepie. Specjalnie przyszła tego dnia chwilę wcześniej aby zająć się zapakowaniem talizmanu. Sięgnęła więc po atłasowy woreczek, do którego ostrożnie włożyła wisior i zawiązała jedwabną wstążką. Pochyliła się aby odnaleźć małe pudełeczka na biżuterię, ale ich nie znalazła tam gdzie zwykle je trzymała. Zmarszczyła brwi z niezadowoleniem gdyż była pewna, że złożyła na nie zamówienie. Udawała się na zaplecze aby tam poszukać zguby. Pod stertą kartonów i skrzynek wreszcie znalazła swoje zamówienie, które winno być wypakowane już od tygodnia. Westchnęła i odnalazła pudełeczko, które ją interesowało i włożyła do jego wnętrza atłasowy woreczek, następnie dołożyła jeszcze wizytówkę oraz gwarancję jakości sygnowaną jej podpisem.
Na eleganckiej papeterii naniosła zaś parę słów dla klientki.

Szanowna Pani Rookwood,
Z przyjemnością wręczam Pani talizman runy krwi trolla. Zgodnie z Pani życzeniem jest umieszczony w naszyjniku, którego wzór został wybrany w czasie składania zamówienia. Talizman jest dość wytrzymały jednak zalecam ostrożność i gdy będzie Pani w trakcie misji chowanie go pod ubraniem by nikt nie mógł go zerwać lub uszkodzić.

Z wyrazami szacunku
Lady Primrose Burke


Lisy schowała do koperty, a tą złączyła do paczuszki. Pudełko zostało zapakowane w zielony, ozdobny papier i przewiązany wstążką. Tak zapakowane zamówienie odłożyła na odpowiednią półkę w sklepie, wśród innych paczek, które czekały na odebranie. Przekazała pracownikowi aby to konkretne zamówienie oddał bezpośrednio w ręce Sigrun i nikogo innego. Jeżeli ktoś obcy się zgłosi ma odmówić i wyprosić taką osobę. Nie mogli sobie pozwolić na to aby oddawać zamówienie, tylko dlatego, że ktoś się na kogoś powoła. Zwłaszcza, że pani Rookwood wyraźnie podkreśliła, że woli odebrać zamówienie na miejscu. Primrose musiała ją jeszcze jedynie poinformować o tym, że zamówienie jest gotowe do odbioru. Dlatego też pochyliła się nad stołem aby napisać, krótki list do klientki, że może przybyć do sklepu po swoje zamówienie.

zt

|Przekazuję talizman runę krwi trolla dla Sigrun





May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Powrót do góry Go down
 

Wnętrze sklepu

Powrót do góry 
Strona 9 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Śmiertelnego Nokturnu :: Borgin & Burke-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21