Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Dróżka na skraju lasu

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Dróżka na skraju lasu - Page 8 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Dróżka na skraju lasu - Page 8 Empty
PisanieTemat: Dróżka na skraju lasu   Dróżka na skraju lasu - Page 8 I_icon_minitime10.03.12 23:10

First topic message reminder :

Dróżka na skraju lasu

Pod skrajem lasu ciągnie się długa, wydeptana ścieżka, spacerniak, służący mugolom za odprężenie po męczącym, pełnym zajęć dniu. To nie jest część puszczy, można tędy spacerować, nie obawiając się niebezpieczeństw związanych z zagubieniem w głębi bądź napotkaniem dzikich zwierząt. Powietrze pachnie drzewami, żywicą klonów, słychać radosne ptasie trele, a raz na jakiś czas, można wychwycić co osobliwsze dźwięki dochodzące z kniei; dźwięki, których źródła, dla własnego bezpieczeństwa, lepiej nie próbować identyfikować. Wokół dróżki rosną kępki zielonej trawy, mniejsze bądź większe polne kwiaty, chwasty, a czasem maleńkie drzewa, wyrastające z ziaren przywianych tutaj z głębi mrocznego lasu.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Keat Burroughs
Keat Burroughs

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7770-keaton-burroughs https://www.morsmordre.net/t7784-sterta-nieprzeczytanych-listow#217101 https://www.morsmordre.net/t7786-casting-shadows#217131 https://www.morsmordre.net/f128-oaza-chata-nr-69 https://www.morsmordre.net/t7785-skrytka-bankowa-nr-1866#217105 https://www.morsmordre.net/t7787-keaton-burroughs#217189
Zawód : łowię smocze cienie
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I never had a chance to be soft.
I was always bloody knuckles and shards of glass.
I wanted people to be afraid of hurting me.
OPCM : 15
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 18
Genetyka : Czarodziej
I will survive, somehow I always do

Dróżka na skraju lasu - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Dróżka na skraju lasu   Dróżka na skraju lasu - Page 8 I_icon_minitime25.03.20 22:52

mam ze sobą ekwipunek, rozpiszę go w podziemnym korytarzu

Tej nocy nie gubił się w lesie, śnił o czymś innym, o ogniu, który odcina ludziom drogę ucieczki, o swądzie spalonych ciał, o tym, jak i jego dosięgają płomienie, bo magia zawodzi go raz za razem, nie jest w stanie posłużyć się nią do tego, by się obronić.
(Magia zawodzi - czy on sam?)
Znowu im się nie udało. Wtedy, wczoraj, w tamtej uliczce czuł się po prostu bezużyteczny. Oglądał się przez ramię, patrząc na plątaninę różnobarwnych zaklęć, w uszach wciąż dźwięczał czyjś krzyk. Uciekli - ale w pakcie milczenia zawarli bezgłośne przyrzeczenie; jasne było to, że wrócą ponownie. Raz jeszcze. Dzień po dniu. Tydzień po tygodniu - jeśli tylko będzie trzeba.
Jeśli istniał choć cień szansy, że kiedyś się uda, musieli próbować. Nie nazwałby tego szaleństwem, lecz jedyną słuszną decyzją. Potrzebowali dotrzeć do tego przejścia, każdego dnia coraz bardziej. Dziś zmienili więc nieco strategię, podeszli od innej strony, licząc na to, że cokolwiek działo się w terenie zabudowanym, tutaj tego nie odczują - musieli wedrzeć się do lasu nie tracąc już dłużej czasu.
- Ten taniec? - i choć roześmiał się cicho, w jego głosie pobrzmiewało echo zmęczenia; niemniej, dla niej byłby w stanie wykrzesać z siebie nieco sił, nauczyłby ją krok po kroku jak oswoić garboroga, skoro tak bardzo jej się to podobało. - Jak wpadłem ostatnio do Tower, to niestety nikt nie raczył oprowadzić mnie po wnętrzu, ale podejrzewam, że cele to raczej małe mają, nie wiem, czy wystarczyłoby w niej miejsca na taniec potrzebujący sporej przestrzeni, ale... pewnie mieliśmy tam innego rodzaju zabawy, no wiesz, złap mnie, jeśli potrafisz i tym podobne - nie siedziałby przecież bezczynnie, próbowałby się jakoś wydostać.
Pytanie o to, czy jest w porządku skwitował tylko skinieniem głowy, nie chciał już do tego wracać, powinni zostawić tamte próby za sobą i dzisiaj skoncentrować się maksymalnie na tym, co ich czeka. Drgnął, słysząc gdzieś w oddali zaklęcia, te jednak zdawała się oddzielać od nich kurtyna mgły, tworzącej rozpływającą się wokół nich ciszę.
Wojna była obok, gdzieś dalej. A przed nimi zamajaczył las.
- Myślisz, że najgorsze za nami? - czy dopiero przed nimi?

zt x2
idziemy tu





we are tragedies of firelight and flesh, unholy
sacraments of blood and broken bodies.
what use have we for feeble hymns of wasted
faith; for sordid songs of glory?


Powrót do góry Go down
Lucinda Hensley
Lucinda Hensley

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3072-lucinda-lynn-selwyn https://www.morsmordre.net/t3145-sennett#51834 https://www.morsmordre.net/t3144-chodzcie-chodzcie-do-mnie#51829 https://www.morsmordre.net/f286-pokatna-23-4 https://www.morsmordre.net/t4137-skrytka-bankowa-nr-806#82308 https://www.morsmordre.net/t3214-lucinda-selwyn#55539
Zawód : łamacz klątw i uroków & poszukiwacz artefaktów
Wiek : 27
Czystość krwi : Zdrajca
Stan cywilny : Panna
hope for the best, but prepare for the worst
OPCM : 30
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej
Dróżka na skraju lasu - Page 8 Tumblr_on19yxR5PA1tj4hhyo2_500

Dróżka na skraju lasu - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Dróżka na skraju lasu   Dróżka na skraju lasu - Page 8 I_icon_minitime28.03.20 15:03

/ 8 maja (?)

Zdecydowanie zaczęła się już gubić w dniach. Ktoś kto obserwowałby ich z boku na pewno pomyślałby o nich jak o wariatach lub fanatykach. Właściwie po głębszym rozpatrzeniu sprawy naprawdę o wiele lepiej by im było gdyby wzięli ze sobą namioty i po prostu zamieszkali w tym lesie. Może i było w tym trochę szaleństwa; każdy posiadający zdrowe zmysły naturalnie by już odpuścił, ale nie oni. Zbyt wiele czasu spędzili już na próbach dotarcia do garboroga by teraz gdy byli już naprawdę blisko odpuścić.
Wiedziała, że Keat myśli podobnie choć nie miała zamiaru poruszać tego tematu głośno. Znała się na ludziach wystarczająco by wiedzieć, że czarodziej pluje sobie w twarz za nieudane próby. Lucinda uważała, że wcale nie powinien. To było ryzyko, którego się podejmowali i tak naprawdę to blondynka czuła się przegrana nie mogąc tak naprawdę mu pomóc. Taniec był tym co musiał zrobić sam i bez względu na to czym mu się to uda czy też nie to nie miała prawa go za to krytykować. Byłaby przecież straszną zołzą.
Kolejny dzień rozpoczynali w ten sam sposób. Miała nadzieje, że i tym razem nie natkną się na nachalnych pracowników Ministerstwa. - Masz jeszcze jakąś fuchę oprócz zaangażowanego gajowego? - zapytała uśmiechając się przy tym szeroko. Teraz oboje należeli do bardzo rzadkiego gatunku Ludzi Lasu. Tak naprawdę wcale jej to nie przeszkadzało. Oczywiście była sfrustrowana tym, że tak wiele rzeczy stało im na drodze, ale z drugiej strony nikt nie powiedział, że ratowanie świata będzie łatwe. - I w sumie jakie są twoje odczucia względem Zakonu jak już bliżej go poznałeś? - zapytała mając w pamięci ich ostatnią rozmowę podczas jego pierwszej misji sojuszniczej. Od tamtej pory minęło trochę czasu więc była ciekawa jak teraz to widział. Oczywiście wiele też się zmieniło od tej rozmowy, świat jeszcze bardziej stanął na głowię, a w przekonaniu blondynki miało być tylko jeszcze gorzej.
Szlachcianka rozejrzała się po skraju lasu. Jeszcze mieli przed sobą kawał drogi, ale miała nadzieje, że już nic ich nie zaskoczy. Nie mogło być przecież jeszcze trudniej.




Ignis non exstinguitur igneThat is our great glory, and our great tragedy
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Dróżka na skraju lasu - Page 8 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Dróżka na skraju lasu - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Dróżka na skraju lasu   Dróżka na skraju lasu - Page 8 I_icon_minitime28.03.20 15:03

The member 'Lucinda Hensley' has done the following action : Rzut kością


'Londyn' :
Dróżka na skraju lasu - Page 8 MnaQjjD


Powrót do góry Go down
 

Dróżka na skraju lasu

Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Waltham Forest :: Las-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20