Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Vincent
AutorWiadomość
Vincent [odnośnik]12.04.21 20:49
First topic message reminder :




Vincent
Historia relacji Elliego i Vincenta jest długa i kręta; sowę nabył bowiem w trakcie podróży, gdy podczas jednej z zakrapianych nocy w Rumuńskim barze... wygrał go w grze w pokera. Od tamtej pory przynajmniej raz na miesiąc powtarza, że odda go do sowiarni, ale mimo upływu lat nie miał jeszcze serca spełnić groźby. Vincent zwiedził z nim pokaźny kawałek świata, towarzyszył mu podczas rozwijania kariery w Peak District i nigdy nie zawiódł, gdy go potrzebował - czasem tylko zdarzyło mu się rozbić parę szklanek i wrzucić właścicielowi do śniadania zdechłą tchórzofretkę.
Elric Lovegood
Zawód : Smokolog
Wiek : 31
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
A potem świat
znowu zaczął istnieć
ale istniał zupełnie inaczej
OPCM : 15
UROKI : 10
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Jasnowidz
my kind belongs nowhere
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9649-elric-lovegood https://www.morsmordre.net/t9725-vincent#295249 https://www.morsmordre.net/t9722-droga-niewybrana#295200 https://www.morsmordre.net/f393-somerset-dolina-godryka-dom-na-rozdrozu https://www.morsmordre.net/t9724-skrytka-bankowa-nr-2210#295204 https://www.morsmordre.net/t9723-elric-lovegood#295203

Re: Vincent [odnośnik]06.02.22 10:42
Przeczytaj Luty
Elryczku, masz więc (nie)szczęście, bo ostatnimi czasy dużo czasu spędzam na lądzie. Głównie przez fakt, że teraz niełatwo o wyprawy dłuższe (chociaż jedna nam się szykuje w marcu), dlatego też do tego czasu możesz spokojnie próbować wstrzelić się w mój jakże napięty grafik. Albo przyjdź kiedyś do Walii, pokażę Ci dom, który mnie zainteresował i może wypijemy nad jeziorem - nie, czekaj, zimno, no to w pubie.

Pogłaszcz ode mnie jakiegoś smoka i nie wiem, wyślij mi jednego? Brakuje mi jakiegoś do towarzystwa, więc jeżeli byś chciał, to wiesz. (Żartuję, rzecz jasna, ale przynajmniej byłoby ciepło w nocy z takim smokiem obok).

Widziałam dwa - jeden na terenach Malfoyów, drugi na ziemiach Longbottomów. Nie angażowałam się w walkę, zmiótłby mnie jednym uderzeniem.

Bądź grzecznym chłopcem, Thalia



Here I am

Here I remain
Thalia Wellers
Zawód : Żeglarz, handlarz, przemytnik
Wiek : 29
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Some may yield
But me I never could be tamed
Through moors and meadows
Cloaked, concealed
Never to forget my name
I walk the shadows
OPCM : 16
UROKI : 10
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Metamorfomag

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t10111-thalia-wellers#306486 https://www.morsmordre.net/t10173-kymopoleia#308971 https://www.morsmordre.net/t10159-beware-the-daughter-of-the-sea#308538 https://www.morsmordre.net/f350-walia-llyn-trawsfynydd-syrenia-laguna https://www.morsmordre.net/t10167-skrytka-bankowa-nr-2284#308735 https://www.morsmordre.net/t10164-thalia-wellers#308697
Re: Vincent [odnośnik]10.03.22 22:34
Nowa wiadomość 28.03.1958
Drogi kuzynie, Przepraszam, nikt nie przekazał mi Twoich wiadomości. T T Tow Nie wiem ile razy pisałeś, o czym, kiedy, to pierwszy raz, kiedy odnalazła mnie Tw Twoja sowa. Jesteś zdrowy? Gdzie jesteś? Tęskniłam.

Moje skrzydła już

Ja nie

Zapamiętam. Obiecuję. Ale to na nic, Elricu, to na nic, nigd nie zasługuję na to, żeby latać, nie zasługiwałam od bardzo długiego czasu, tylko po prostu o tym nie wiedziałam. Przeze mnie Tata nie żyje. Wiesz?
C

| litery są koślawe, niepewne, pozbawione elegancji, mają różne kształty, zupełnie jakby nadawca nie posługiwał się piórem bardzo długi czas, nie miał siły w ręce - albo wszystko to w jednym. |


idź, równiutko idź, tam mówią będzie raj,
a gdy zostaniesz tu na zawsze będziesz sam.
Celine Lovegood
Zawód : Baletnica
Wiek : 21 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
the men of the village were kind to us, but the women of the village soon grew cold.
OPCM : 8
UROKI : 3
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 26
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Półwila

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9177-celine-lovegood#278139 https://www.morsmordre.net/t9212-dziadek#279452 https://www.morsmordre.net/t9215-brzydkie-piekne-kaczatko#279468 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9214-skrytka-bankowa-2148#279459 https://www.morsmordre.net/t9213-celine-lovegood#279455
Re: Vincent [odnośnik]13.03.22 0:35
Nowa wiadomość 29.03.1958
Wręcz przeciwnie, to bardzo ważne. Najważniejsze. Nie pamięt Jak to dobrze, że jesteś bezpieczny. Ja już nie jestem w ja jestem poza też jestem gdzieś indziej. Przyjaciel mi pomógł, zabrał do innych przyjaciół, niczego mi nie trz trzeba.

Nie wiesz co piszesz. Cieszyłby się tylko gdyby żył. Ja mu to zabr zabrałam Elricu, to wszystko to moja wina... Gdybym tyl Gdybym tylko nie była taka głupia może by stamt wyszedł, teraz nie jest naw nawet duchem, już więcej go nie zo nie wiem gdzie jest, czy bardzo cier bardzo go bolało, czy mnie nienawidził

Przepraszam, nie mog nie chcę cię tym obarczać, to zbyt samolubne. I bardzo dziękuję za czekoladę, chociaż oboje wiemy, że na nią nie zasłużyłam. Ale ty jesteś taki dobry, zawsze byłeś.

Zobaczmy się niedługo, proszę, jeśli nie czujesz się obrzydzo jeśli wciąż będziesz chciał.
C


idź, równiutko idź, tam mówią będzie raj,
a gdy zostaniesz tu na zawsze będziesz sam.
Celine Lovegood
Zawód : Baletnica
Wiek : 21 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
the men of the village were kind to us, but the women of the village soon grew cold.
OPCM : 8
UROKI : 3
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 26
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Półwila

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9177-celine-lovegood#278139 https://www.morsmordre.net/t9212-dziadek#279452 https://www.morsmordre.net/t9215-brzydkie-piekne-kaczatko#279468 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9214-skrytka-bankowa-2148#279459 https://www.morsmordre.net/t9213-celine-lovegood#279455
Re: Vincent [odnośnik]17.03.22 20:40
Przeczytaj Derby, Grove Street 12
Szanowny Panie Lovegood,
mam nadzieję, że Unda wraz z listem zastanie Pana nie tylko cieszącego się dobrym zdrowiem, ale także spokojem ducha. Zdaję sobie sprawę z tego, że list mój może nie być przez Pana wyczekiwany, jednakże mam nadzieję, że w tych trudnych i wymagających czasach przyniesie Panu odrobinę otuchy.

Z głębi serca pragnę bowiem podziękować Panu za oddanie, którym wykazuje się Pan w trakcie pracy w należącym do mej rodziny Peak District. Rzadko mam okazję odwiedzać jego tereny, nie stanowią również tajemnicy okoliczności mego lęku względem smoków, lecz musi Pan wiedzieć, że tym bardziej doceniam Pańskie umiejętności oraz odwagę i odpowiedzialność — przymioty tak pożądane i potrzebne nie tylko w pracy smokologa, ale również w życiu człowieka, na którym inni mogą polegać. Rada byłabym móc przekazać Panu wyrazy uznania, jak i ten skromny podarek osobiście, lecz zaznajomiona z trudami Pańskiej pracy nie chciałabym dokładać Panu dodatkowych trosk. Niemniej jednak olbrzymią przyjemność sprawiłaby mi możliwość zamienienia z Panem kilku słów — może nie w Peak District, bowiem moje ostatnie wizyty nie są niestety zapowiedzią przełamania mego lęku — osobiście. Wraz z tą wiadomością składam na Pańskie ręce zaproszenie na Grove Street 12 w dogodnym dla Pana terminie. Proszę nie czuć się zobowiązany do jego przyjęcia; dalszą chęcią ciężkiej pracy na rzecz Peak District również sprawi mi Pan olbrzymią przyjemność.

Mam nadzieję, że prezent przypadnie Panu do gustu.

Z wyrazami szacunku,
Lady Mare Greengras$
Lady Derbyshire i Staffordshire



| Unda przyniosła ze sobą list skreślony na ozdobnej papeterii Greengrassów oraz paczkę zawierającą jedną butelkę drogiego wina i słoik świeżych powideł śliwkowych (300g).


But I got my fingers laced together
and I made a little prison
And I'm locking up everyone
who ever laid a finger on me
Mare Greengrass
Zawód : Arystokratka, mecenas nauki
Wiek : 26/27 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
it takes grace
to remain kind
in cruel situations
OPCM : 8
UROKI : 7
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 15
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarownica
 Ab imo pectore
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t10169-mare-catherine-greengrass#308845 https://www.morsmordre.net/t10364-unda#313340 https://www.morsmordre.net/t10371-przyplywy-i-odplywy#313497 https://www.morsmordre.net/f105-derby-grove-street-12-siedziba-greengrassow https://www.morsmordre.net/t10850-szuflada-m-greengrass#330582 https://www.morsmordre.net/t10365-m-greengrass#313341
Re: Vincent [odnośnik]20.03.22 20:27
Przeczytaj Marzec
Drogi Ellie, przyznam Ci szczerze, że martwiliśmy się o Ciebie. Twoja matka przekonywała mnie nawet, bym wystosował do Ciebie list pierwszy, ale dobrze wiem, jak to jest być zajętym pracą trzydziestolatkiem. Wiedz, że Twoje bezpieczeństwo oraz szczęście zawsze było naszym priorytetem, dlatego też ucieszyliśmy się, gdy tylko Vincent wylądował na naszym parapecie.

Cieszę się również ja, a raczej cieszyłem z pierwszej części Twego listu. Twoja matka jak zawsze panikowała, ale ja z kolei dumny jestem z tego, jak prowadzisz swoje życie. Sympozjum naukowe Jaydena? W Pałacu Zimowym? Czy to aby nie w Shropshire? W związku z tym, że wciąż piszesz do mnie te słowa i mając w pamięci postać organizatora, zakładam, że wszystko przebiegło bez zarzutu? Jesteśmy bezpieczni, nie musisz się o nas martwić.

Jesteś pewien? Tego wszystkiego? Nie dostaliśmy co prawda od Twojego wuja żadnej wiadomości już od dłuższego czasu, ale dobrze wiesz, że nie było nam po drodze. W Tower? Co on najlepszego

Ellie, mam do Ciebie gorącą prośbę. Zaopiekuj się, proszę, Celine. Teraz zostaliśmy jej jedyną rodziną. Odezwę się do Ciebie za jakiś czas, muszę być pewien, że to wszystko prawda. Obiecaj mi, że nawet jeden włos nie spadnie z jej głowy.

Na kondolencje przyjdzie jeszcze czas.

Mama przesyła Ci wszystkie uściski świata i tęskni za Tobą okrutnie.
Przybądźcie z Celine do nas najprędzej, jak tylko możecie.Tata


Przeczytaj Marzec
Drogi Ellie, długo zwlekałem z tym listem, ale to wszystko prawda. To, co stało się z Celine i Twoim wujem. Gdy wysłałeś swój list, miałem jednak nadzieję, że to tylko jakiś okrutny żart, propaganda jakich mało. My, Lovegoodowie, nigdy nikomu nie wadziliśmy, sam przecież o tym wiesz. Nie mam pojęcia, co takiego doprowadziło do ich aresztowania, Ellie. Ja... Spodziewałem się po moim bracie wiele, naprawdę wiele, ale nie tego, że wystawiłby Celine na jakiekolwiek zagrożenie.

I choć ręka mi drży, co pewnie widzisz po kroju liter... Nigdy nie ma dobrych chwil na wieści, które pragnę Ci przekazać. Zanim jednak to zrobię, chciałbym, byś wiedział, że wszystko, co się do tej pory wydarzyło, miało miejsce po to, by chronić naszą rodzinę. Rodzinę, do której należy również Celine.

Gdy patrzę dziś na Ciebie, najdroższy synu, czuję niewyobrażalną dumę. Jesteś bowiem człowiekiem o stokroć lepszym, niż ja kiedykolwiek będę. Prawda jest taka, że przestałem być prawdziwie dobrym człowiekiem już dwadzieścia jeden lat temu. Twoja matka o tym nie wie, więc proszę Cię, jeżeli zależy Ci na jej zdrowiu, wstrzymaj się przed niepotrzebnym niepokojeniem jej do czasu, aż wszyscy zastanowimy się co dalej.

Elricu, ojciec Celine, prawdziwy ojciec, wciąż żyje. W Tower został stracony Twój wuj, mój brat, w u j Celine.
Dwadzieścia jeden lat temu uległem dałem się ponieść zakochałem się w ona mnie popełniłem błąd. Nie ma teraz sensu roztrząsać jego powodu, istotne jest jednak to, że nigdy nie nazwałbym błędem samej Celine. Jej ojciec, mój brat... Sam widzisz, jakie to skomplikowane. Twój wuj nie wiedział, że nie jest jej ojcem. Zerwaliśmy kontakt pod byle pretekstem, ja i jej matka, gdy tylko Celine przyszła na świat. Uznaliśmy, że tak będzie lepiej, przecież dobrze wiesz, że k o c h a ł e m Twojego wuja, to mój brat i przez tyle lat nie mogłem spojrzeć mu w oczy bez tego okropnego, palącego poczucia winy. Popełniłem jeden błąd, zgadzając się na to wszystko, ale nie popełniłbym drugiego. Widziałem, jaki był z nią szczęśliwy. Nie mogłem zabrać mu wszystkiego, co kochał najbardziej w świecie. Synu, uwierz mi, proszę, nie jestem samolubny.

Trzymałem to w sobie przez dwadzieścia jeden lat, z każdym, nawet przypadkowym spotkaniem obawiając się, że prawda wyjdzie na jaw i zniszczy wszystko to, co tak mozolnie budowaliśmy, co stanowiło podwaliny naszej rodziny. Dziś jednak, w obliczu tej okrutnej straty, wiem już, że sekret jest bezpieczny. Że mój brat zmarł, wierząc, że jego Kruszynka była jego. A ja obiecuję, tak Tobie, jak i jemu, już tam, gdzie kiedyś i ja się udam, że dopilnuję, by Kruszynce nie stała się żadna krzywda. Mam nadzieję, może nieco naiwną, Ellie. Nadzieję, że mi wybaczy. Że gdy spotkamy się kiedyś w miejscu, dokąd wszyscy trafimy po śmierci, że nie odwróci ode mnie wzroku z pogardą. I że Ty również, w swym dobrym i czystym sercu, z którego jestem tak dumny, zrozumiesz, że to wszystko nie było tylko moją zachcianką. Że było to konieczne. Dla dobra nas wszystkich.

Celine jest moją córką, a przez to także Twoją młodszą siostrą. Wierzę, że pomimo tak nagłego obsadzenia w roli brata, będziesz w stanie zaopiekować się nią najlepiej, jak tylko potrafisz. Zawsze byłem z Ciebie dumny, nigdy mnie nie zawiodłeś i jestem pewien, że tak będzie również tym razem.

Na list nie musisz odpowiadać. Wiem, że to naprawdę wiele. Wiedz jednak, że kocham Cię tak, jak kochać potrafi tylko ojciec. Cokolwiek się nie stanie, będziecie moimi dziećmi — Ty i Celine. Postaraj się jednak nie mówić jej od razu. Jeżeli była w Tower i masz obawy, że nie czuje się najlepiej, nie możemy raz jeszcze wywrócić jej świata do góry nogami. Powiedz jej dopiero wtedy, gdy uznasz, że jest na to gotowa.

Nie wiem, czy znajdę w sobie tyle odwagi, by spojrzeć jej w oczy i przeprosić za wszystko, co przeze mnie przeszła. Jednakże mam nadzieję, że wszyscy — kiedyś, nie teraz — mi wybaczycie.

Przepraszam. Jestem tchórzem pierwszej wody.Tata


I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag
Vincent - Page 2 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Vincent [odnośnik]22.03.22 2:19
Nowa wiadomość 30.03.1958
To chłopiec z gwiazd, który lata pod chmurami, z nimi i ponad nimi, jak feniks albo... albo łabędź wzbijający się ponad jezioro. Zawsze byłam z nim bezpieczna, nie bój się o nic, proszę, spójrz tylko przez okno na księżyc i pomyśl, że widzimy go razem.

Jesteś taki miły. Kocham Cię.
Zawsze będziesz częścią mnie, przepraszam cię za to.

Powiedz, czemu świat daje nam tylko jedno serce? I jak leczy się duszę? Nigdy nie będzie jak dawniej, prawda?

Czemu ceną jednego życi

Przyjmiesz mnie pod swoje skrzydło, wiedząc, co zrobiłam i czym jestem? Och, Elricu. Słodki, drogi, Elricu. Kiedy wydawało mi się, że umier to koniec, wracałeś do mnie, wiesz? Razem z Yv i resztą, trzymałeś za rękę, chciałabym znów usłyszeć to, co wtedy mówiłeś. Pamiętasz? Byłeś wtedy praw Nie, nie możesz pamiętać, strasznie głupio wierzę, że tak było. Przepraszam. Nie gniewaj s

Chciałabym już tego nie czu

Marlene śpiewa z radości czy płacze kiedy nadchodzi deszcz?
C


idź, równiutko idź, tam mówią będzie raj,
a gdy zostaniesz tu na zawsze będziesz sam.
Celine Lovegood
Zawód : Baletnica
Wiek : 21 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
the men of the village were kind to us, but the women of the village soon grew cold.
OPCM : 8
UROKI : 3
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 26
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Półwila

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9177-celine-lovegood#278139 https://www.morsmordre.net/t9212-dziadek#279452 https://www.morsmordre.net/t9215-brzydkie-piekne-kaczatko#279468 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9214-skrytka-bankowa-2148#279459 https://www.morsmordre.net/t9213-celine-lovegood#279455
Re: Vincent [odnośnik]14.05.22 0:43
Przeczytaj Kwiecień
Elric! Miło, że nie zapomniałeś o ofercie wyjścia na wspólną alkoholową wyprawę, ale nie musisz się tłumaczyć - wiem doskonale jak to jest, kiedy we wszystko nagle trzeba złożyć ręce, ale doba się jakoś magicznie nie rozciąga. Co powiesz na wypad do "Ostatniej kropli"?

Masz moją uwagę, ale w sumie tę nietrudno przyciągnąć. No, chyba że ktoś wspomina o łyżce, kanapie i langustnikach ladaco (długa historia), to wtedy nie, nie ma. A, no i jasne, że chętnie tam wysłucham opowieści, sama ostatnio wróciłam z Islandii, więc wszystko na świeżo. Thals



Here I am

Here I remain
Thalia Wellers
Zawód : Żeglarz, handlarz, przemytnik
Wiek : 29
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Some may yield
But me I never could be tamed
Through moors and meadows
Cloaked, concealed
Never to forget my name
I walk the shadows
OPCM : 16
UROKI : 10
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Metamorfomag

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t10111-thalia-wellers#306486 https://www.morsmordre.net/t10173-kymopoleia#308971 https://www.morsmordre.net/t10159-beware-the-daughter-of-the-sea#308538 https://www.morsmordre.net/f350-walia-llyn-trawsfynydd-syrenia-laguna https://www.morsmordre.net/t10167-skrytka-bankowa-nr-2284#308735 https://www.morsmordre.net/t10164-thalia-wellers#308697

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Vincent
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach