Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Kawiarnia "Fidelius"

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Kawiarnia "Fidelius" - Page 4 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Kawiarnia "Fidelius" - Page 4 Empty
PisanieTemat: Kawiarnia "Fidelius" [odnośnikKawiarnia "Fidelius" - Page 4 I_icon_minitime05.03.16 17:22

First topic message reminder :

Kawiarnia "Fidelius"

Kawiarnia znajduje się w starym budynku, tuż przy skwerku. To ciche i spokojne miejsce, z mnóstwem otaczającej zieleni, którą można rozkoszować się zajmując miejsce koło okna lub na zewnątrz, by w wiklinowych fotelach obserwować czarodziejów w nieodległym parku. Z zewnątrz kawiarnia wygląda skromnie - to niewielki, kremowy budynek z turkusowymi drzwiami okalanymi przez kwitnący, pnący się po ścianie jaśmin. Tuż obok wejścia wisi ozdobna, pomalowana także na turkusowo tabliczka z nazwą kawiarni – „Fidelius”.

Wnętrze kawiarni nie należy do największych miejsc, w środku znajduje się zaledwie pół tuzina stolików, przy których można usiąść na wygodnych fotelach lub na długich, kolorowych kanapach. Na ścianach zawieszono wiele obrazów - część autorstwa samej właścicielki, część tylko przez nią odnowionych. W powietrzu unosi się intensywny zapach kawy, jaśminu, który stoi na szerokich parapetach oraz truskawek, będących składnikiem najlepiej sprzedającego się ciasta czekoladowego.

W Fideliusie znajdziesz wiele tradycyjnych kaw, które niezaprzeczalnie docenią koneserzy jej smaku, ceniący sobie prostotę i konserwatywny sposób przyrządzania. Ich smak możesz osłodzić najróżniejszymi ciastami, zamawianymi u jednej z najlepszych cukierniczek, Cynthii Vanity. Jednak w karcie znajduje się także kilka pozycji o nazwach doskonale znanych czarodziejom - to inkantacje zaklęć i nazwy popularnych eliksirów. Odważysz się zamówić jedną z nich?
Belladonna - kawa o intensywnie fioletowym zabarwieniu, ma działanie upiększające - rozjaśnia cerę i oczy.
Kamień księżycowy – kawa mieniąca się na srebrzysty kolor
Chichotek - kawa z sekretnym składnikiem, który ponoć delikatnie poprawia nastrój. Ile w tym prawdy? Jedno jest pewne - zawsze podawana jest w kubku gryzący w nos.
Kameleon - kawa podawana w przezroczystej filiżance, po każdym łyku zmienia swój kolor.
Eliksir wielosokowy - kawa zmieniająca kolor włosów pijącego, na taki o jakim pomyśli.
Felix Felicis - złocista kawa, o miodowym smaku.
Glacius – biała lub czarna kawa, na wierzchu której unoszą się różnokolorowe pianki. Choć jest ciepła, możesz odnieść wrażenie, że zamraża ci usta.
Confundus - kawa o działaniu wyciszającym, ma działanie relaksacyjne.
Pożoga - po odstawieniu filiżanki na stół, na powierzchni kawy tańczą płomienie o zwierzęcych formach.
Geminio – najzwyklejsze podwójne espresso.
Lapisio - na dnie filiżanki znajdziesz okrągły cukierek nadający kawie dowolny smak.
Obliviate - kawa, która nie pobudza, a relaksuje. Pozwala wyciszyć myśli, choć na chwilę zapomnieć o troskach.
Orchideus - kawa podawana w kwiecistych filiżankach, o wyrazistym zapachu ulubionych kwiatów pijącego.
Titillando - kawa, która musuje w ustach niczym intensywnie gazowana oranżada.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Johnatan Bojczuk
Johnatan Bojczuk

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5318-johnatan-bojczuk https://www.morsmordre.net/t5328-majtek#119230 https://www.morsmordre.net/t5329-ahoj-przygodo#119234 https://www.morsmordre.net/f167-gloucestershire-okolice-bibury https://www.morsmordre.net/t7231-skrytka-bankowa-nr-1332 https://www.morsmordre.net/t5516-johnatan-bojczuk
Zawód : maluje, kantuje, baluje
Wiek : 25
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
kto kombinuje ten żyje
OPCM : 3
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 24
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

Kawiarnia "Fidelius" - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Fidelius" [odnośnikKawiarnia "Fidelius" - Page 4 I_icon_minitime13.05.19 16:51

- W sumie czemu nie, może to dobry pomysł. - kiwam głową. Ufałem jej wiedzy, bo sam posiadałem zerową jeżeli chodzi o magiczne stworzenia. To jakoś nigdy nie była moja bajka, nawet jeśli w gruncie rzeczy lubiłem zwierzątka.
- Masz, zdecydowanie. - śmieję się - Festiwal Lata to niesamowite wydarzenie! Wróżyłem i łowiłem wianki, przemierzałem ścieżki tajemniczego labiryntu no i w ogóle było super. Ludzie jakby na moment pozapominali o tym, w jakich niespokojnych czasach żyjemy, bawiliśmy się wspólnie, niezależnie od poglądów i pochodzenia i to właśnie jest w tym wszystkim najlepsze. - kiwam głową. Wino lało się strumieniami, a tańce trwały do białego rana - naprawdę cudowne wydarzenie.
- Być może. - marszczę brwi - No cóż, już od jakiegoś czasu tyra jak wół, więc myślę, że się mocno zdziwisz jak tam wpadniesz, że udało się to ogarnąć tak sprawnie. - byłem nawet pod wrażeniem tego, jak sobie młody Bott poradził, jak to wszystko ogarnął i w jakim szybkim tempie piął się na sam szczyt w karierze cukiernika. Te wszystkie całkiem nowe słodycze, a przede wszystkim fasolki wszystkich smaków, to był przecież strzał w dziesiątkę. Mógłbym założyć się o sto galeonów, że ludzie z czasem oszaleją na ich punkcie, o ile już tego nie zrobili.
- Te jego fasolki... Cudowny wynalazek, serio, w domu ciągle się nimi objadam, chociaż niektóre smakują dosyć... oryginalnie. - śmieję się - Raz na przykład trafiłem na smarki trolla, w sumie trochę fujka, ale z drugiej strony całkiem ciekawy smak. No czegoś takiego to jeszcze nie jadłem. - nawet jeśli zupa brukselkowa ciotki Brunhildy smakowała podobnie. Uch, na samo wspomnienie tego wykwintnego dania ciarki przebiegły mi wzdłuż kręgosłupa. Nigdy więcej takich pyszności.
- Hm? - słowa Gwen wyrywają mnie z krótkiego zamyślenia - Tak, masz rację. Zrobiło się już trochę późno... To chodźmy, odprowadzę cię. - kiwam głową. Zarzucam na ramiona płaszcz i szukam wzrokiem kelnerki, żeby posłać jej ostatni tego dnia uśmiech i ostatnie mrugnięcie. No cóż, na nas już pora. Czekam aż i Gwen pozbiera swoje rzeczy i nawet jej pomagam z transportowaniem zwierzaka, żeby się za bardzo nie nadźwigała.

/zt






Powrót do góry Go down
Frances Burroughs
Frances Burroughs

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7986-frances-burroughs https://www.morsmordre.net/t8010-poczta-frances#228801 https://www.morsmordre.net/t8009-frances-burroughs#228799 https://www.morsmordre.net/f254-surrey-okolice-redhill-szafirowe-wzgorze https://www.morsmordre.net/t8011-skrytka-bankowa-nr-1937#228805 https://www.morsmordre.net/t8012-frances-burroughs#228806
Zawód : Alchemiczka, asystentka profesora
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Beauty may be dangerous, but intelligence is lethal.
OPCM : 5
UROKI : 2
ELIKSIRY : 40
LECZENIE : 3
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarownica

Kawiarnia "Fidelius" - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Fidelius" [odnośnikKawiarnia "Fidelius" - Page 4 I_icon_minitime20.05.20 15:40

7 maja 1957 roku

Od dłuższego czasu nosiła się z zamiarem porozmawiania z cioteczką Boyle, od jeszcze dłuższego czasu zastanawiając się, jak taką rozmowę powinna przeprowadzić. Wujostwu Boyle zawdzięczali w końcu wiele. Gdyby nie oni, te piętnaście lat temu, gdy zginął ojciec Frances zapewne jej cała rodzina skończyłaby na ulicy, by w niedługim czasie dołączyć do głowy rodziny. Zadbali o nich, dali nowy dom... I panna Burroughs z pewnością była im za to wdzięczna. A może... może jednak nie powinna poruszać tego tematu? Wątpliwości pojawiały się w jej głowie przez całą drogę do parku, w którym umówiła się na spotkanie z ciocią.
Ubrana w zwiewną, błękitną sukienkę kroczyła ulicami, cały czas uważnie się rozglądając - na wszelki wypadek, gdyby kłopoty miały się pojawić, bezpiecznie jednak doszła do niewielkiej kawiarenki. Wybór kawy był prosty.
- Poproszę Felix Felicis. - Dzisiejszego dnia potrzebowała odrobiny szczęścia. Wiedziała, że tak cenny eliksir na pewno nie znajduje się w kawie, liczyła jednak na choć niewielki efekt placebo wynikający z podobnych nazw. Ze złocista kawą w dłoni, Frances zajęła miejsce w jednej z kawiarenek gdzieś, w najdalszym kącie kawiarni, gdzie mogły liczyć na odpowiednią prywatność. .
Ciepły uśmiech zagościł na ustach eterycznej blondynki, gdy ta zauważyła zbliżającą się do niej ciemnowłosą kobietę. Dziewczę wstało, by w geście powitania musnąć ustami policzek krewnej.
- Dzień dobry, ciociu! Jak się dzisiaj czujesz? - Spytała, szaroniebieskim spojrzeniem poszukując jakichkolwiek wskazówek, co do samopoczucia krewnej. Wszak gdyby nie pani Boyle, jej wuj z pewnością już dawno przepiłby to, co posiadał, samemu kończąc w rynsztoku z poderżniętym gardłem. Dorothea była silną kobietą, której siłę podziwiała delikatna panna Burroughs nieczuła na wszelkie próby zmiany jej charakteru, jakie podejmował na niej parszywy port.
Frances była niemal pewna, że mama przekazała już ciotce wieści, o jej ostatnio podejmowanych akcjach, mających na celu znalezienie jej odpowiedniego towarzysza życia. Nie wyjawiła jednak matce wielu detali, dotyczących jej przedsięwzięć które była w stanie przekazać ciemnowłosej pani Boyle...
To jednak musiało poczekać.
- Dziękuję, że znalazłaś dla mnie czas, ciociu. - Zaczęła, a dziewczęce serce przyspieszyło poganiane nieprzyjemnymi mackami stresu. Powoli, zapewne dość nieświadomie zaczęła już podejmować pewne decyzje, po czucie winy cały czas jednak jej towarzyszyło. - Potrzebuję matczynych rad, których moja mama niestety nie jest w stanie mi dać. - Fakt, że jej matka posiadała kiepskie zdrowie, nie raz kończąc pod jej opieką nie był nigdy tajemnicą. Ciężkie westchnienie wyrwało się z jej ust, gdy Frances zastanawiała się, jak powinna dobrać słowa, by nie urazić serca towarzyszącej jej krewnej. - Od dłuższego czasu... Zastanawiam się nad wyprowadzką. Nie zrozum mnie źle cioteczko, doceniam to, co dla nas zrobiliście... Ale ja tam nie pasuję. I nigdy nie pasowałam. - Niewidzialny kamień spadł z serca alchemiczki gdy na głos wypowiedziała to, co boleśnie uwierało ją przez tyle długich lat. Machinalnie dziewczę uniosło filiżankę do ust, by upić z niej kilka łyków miodowego napoju. - Nie czuję się tam ani dobrze, ani bezpiecznie. W ostatnich tygodniach dwa razy próbowano mnie napaść, gdy wracałam z pracy... Duszę się między portowymi ulicami, nie potrafię się na nich odnaleźć... - Kolejne westchnienie opuściło jej usta, a szaroniebieskie spojrzenie odnalazło twarz krewnej. Doskonale wiedziała, że nie pasowała nie tylko do portu, ale i rodziny z której pochodziła. - Obawiam się jednak o mamę i dzieciaki. Na Keata nie można liczyć, a mama nigdy nie zgodzi się na wyprowadzkę z portu. Jestem rozbita ciociu, między powinnościami wobec rodziny a tym, czego tak naprawdę chcę. - Dodała, chcąc wyjaśnić główny powód jej rozterek. Mama oraz młodsze rodzeństwo nie mogli liczyć na Keata, a jeśli i ona zniknie, pozostaną sami, nawet jeśli w każdej chwili gotowa była im pomóc. Jednocześnie coraz bardziej chciała rozpocząć swoje życie, z dala od brudnych uliczek oraz pijanych marynarzy. Zmartwienie wraz ze zmęczeniem przebiły się spod maski dziewczęcia na jej jasną buzię.




Well if you want to
make me cry,
That won't be so hard to do.
If you should say goodbye,
I'll still go
on lovin you

Powrót do góry Go down
 

Kawiarnia "Fidelius"

Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dzielnica portowa :: Magiczny port-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21