Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Friedrich Schmidt
AutorWiadomość
Friedrich Schmidt [odnośnik]13.09.20 1:09
Wsiąkiewka

Żywotność
Wartość żywotności postaci: 204
żywotnośćzabronionekarawartość
81-90%brak-5165 - 183
71-80%brak-10144 - 164
61-70%brak-15124 - 143
51-60%potężne ciosy w walce wręcz-20104 - 123
41-50%silne ciosy w walce wręcz-3083 - 103
31-40%kontratak, blokowanie ciosów w walce wręcz-4063 - 82
21-30%uniki, legilimencja, zaklęcia z ST > 90-5042 - 62
≤ 20%teleportacja (nawet po ustaniu zagrożenia), oklumencja, metamorfomagia, animagia, odskoki w walce wręcz-60≤ 41
10 PŻPostać odczuwa skrajne wycieńczenie i musi natychmiast otrzymać pomoc uzdrowiciela, inaczej wkrótce będzie nieprzytomna (3 tury).-701 - 10
0Utrata przytomności

Zwierzęta

Otto
Wierny pies Friedricha który przybył w raz z nim z Austrii. Rasa psa (gończy austriacki) cechuje się wielką przydatnością w poszukiwaniu zwierzyny, z czego Schmidt aktywnie korzysta podczas zwykłych, magicznych polowań, ale i polowania na mugoli. Niezwykle spokojny pies, niechętnie podchodzi do obcych i reaguje jedynie na komendy swojego właściciela wydawane w jego ojczystym języku.


Kategoria 2

Nazwa 1
Lorem Ipsum jest tekstem stosowanym jako przykładowy wypełniacz w przemyśle poligraficznym. Został po raz pierwszy użyty w XV w. przez nieznanego drukarza do wypełnienia tekstem próbnej książki. Pięć wieków później zaczął być używany przemyśle elektronicznym, pozostając praktycznie niezmienionym. Spopularyzował się w latach 60. XX w. wraz z publikacją arkuszy Letrasetu, zawierających fragmenty Lorem Ipsum, a ostatnio z zawierającym różne wersje Lorem Ipsum oprogramowaniem przeznaczonym do realizacji druków na komputerach osobistych, jak Aldus PageMaker

Nazwa 2
Lorem Ipsum jest tekstem stosowanym jako przykładowy wypełniacz w przemyśle poligraficznym. Został po raz pierwszy użyty w XV w. przez nieznanego drukarza do wypełnienia tekstem próbnej książki. Pięć wieków później zaczął być używany przemyśle elektronicznym, pozostając praktycznie niezmienionym. Spopularyzował się w latach 60. XX w. wraz z publikacją arkuszy Letrasetu, zawierających fragmenty Lorem Ipsum, a ostatnio z zawierającym różne wersje Lorem Ipsum oprogramowaniem przeznaczonym do realizacji druków na komputerach osobistych, jak Aldus PageMaker


Kategoria 3




[bylobrzydkobedzieladnie]


Getadelt wird wer schmerzen kennt Vom Feuer das die haut verbrennt Ich werf ein licht In mein Gesicht Ein heißer Schrei Feuer frei!.



Ostatnio zmieniony przez Friedrich Schmidt dnia 17.06.21 19:21, w całości zmieniany 29 razy
Friedrich Schmidt
Zawód : Szmalcownik
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Weil der Meister uns gesandt Verkünden wir den Untergang.
OPCM : 16
UROKI : 20
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8774-friedrich-schmidt#261043 https://www.morsmordre.net/t8782-listy-do-friedrich-a#261285 https://www.morsmordre.net/t8783-come-little-mudbloods#261286 https://www.morsmordre.net/f294-smiertelny-nokturn-10 https://www.morsmordre.net/t8784-skrytka-bankowa-nr-2079#261288 https://www.morsmordre.net/t8785-friedrich-schmidt#261289
Re: Friedrich Schmidt [odnośnik]13.09.20 1:12
Wytwory umysłuWspomnienia
Zima 1938r. | Friedrich & Anthony | Przyjaciele na (nie)zawsze
OPIS

Sny
Sen | Amelia | Daddy day care
OPIS

OPIS

KIEDY? | KTO? | GDZIE?
OPIS



Getadelt wird wer schmerzen kennt Vom Feuer das die haut verbrennt Ich werf ein licht In mein Gesicht Ein heißer Schrei Feuer frei!.



Ostatnio zmieniony przez Friedrich Schmidt dnia 26.04.21 11:10, w całości zmieniany 3 razy
Friedrich Schmidt
Zawód : Szmalcownik
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Weil der Meister uns gesandt Verkünden wir den Untergang.
OPCM : 16
UROKI : 20
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8774-friedrich-schmidt#261043 https://www.morsmordre.net/t8782-listy-do-friedrich-a#261285 https://www.morsmordre.net/t8783-come-little-mudbloods#261286 https://www.morsmordre.net/f294-smiertelny-nokturn-10 https://www.morsmordre.net/t8784-skrytka-bankowa-nr-2079#261288 https://www.morsmordre.net/t8785-friedrich-schmidt#261289
Re: Friedrich Schmidt [odnośnik]14.09.20 21:54
Rozgrywki 1957r.Lipiec
7 lipca | Daniel Wroński | Ślepy zaułek, Kuchnia
- Widzisz, mam swoje powody, aby wciągać w to twoją rodzinę… - Zaczął wstając od stołu, by wyjąć z szafki czystą szmatę i podać ją Wrońskiemu. Powoli obszedł stolik wracając na miejsce. Spokojnie. Przeciągając ostateczny moment. - Tak się składa, że doskonale znam twojego biologicznego ojca. - Zielone spojrzenie nie odrywało się od twarzy Daniela nawet gdy uniósł szklankę, by upić z niej austriackiego, morelowego sznapsa. Smak domu, zapewne nieznany przyrodniemu bratu. - Można by rzec, że w pewien sposób Twoja rodzina jest i moją rodziną. - Dodał. Nie zdradził od razu stopnia pokrewieństwa, jaki ich łączył. Był ciekawy jego reakcji.

13 lipca | Daisy Mulpepper | Nokturnowa apteka
Dwulicowe uliczki Nokturnu nie były mu obce. Wiedział, kogo zapytać o informacje. Wiedział, komu nie powinno się naciskać na odcisk... I mimo, iż mieszkał tu od niedawna, to właśnie zakątki Nokturnu wydawały mu się najbardziej znajome. Bywał tutaj. Nie raz, nie drwa i nie trzy, gdy zdarzało mu się odwiedzać Anglię w interesach. Znał przejścia i kryjówki, doskonale wiedząc, jak między nimi lawirować. W zasadzie każde, większe miasto zdawało się mieć swój Nokturn. I w jego pięknym Wiedniu była dzielnica magicznych szumowin, gdzie zwykł zarabiać. Niezależnie od miejsca na ziemi, informacje posiadały taką samą wartość. A każda podła dzielnica zdawała się funkcjonować według tych samych praw.

17 lipca | Wren Chang | Brukowana uliczka
Nie wiedział, jak go przekonała. Nie potrafił przywołać w pamięci momenty, gdy stanowcze nein zamieniło się w tak. Powinien był ją zabić, tak samo jak mugolki przebywające pod jej opieką - sprawnie, bez sentymentów bądź prawa do ostatniego słowa. Powinien był, lecz tego nie zrobił, nadal nie rozumiejąc, co nim kierowało.

18 lipca | Billy Moore | Polana Świetlików
Czas zakończyć pracę.
Złamał kark kobiety, by z wprawą oraz dokładnością oddzielić jej głowę od reszty ciała. To samo zrobił z dziećmi. Rozerwał kręgi, przełamał kości oraz oddzielił dwie, niewielkie główki od ciał. Schował swoje trofea do torby. Schował i nóż, wymieniając go na różdżkę w silnej dłoni, splamionej czerwoną juchą. Nic tu więcej po nim. Czas wrócić i odebrać złoto, ruszył więc w kierunku wyjścia.

20 lipca | Cillian Macnair | Zamglony las
Zamglony las wzbudzał strach w sporej części mieszkańców. Gdy kilka dni temu, Schmidt rozmawiał z jednym ze znajomych po fachu, ten odradzał mu udania się w te strony. I Friedrich zupełnie nie rozumiał czemu. W Anglii znajdował się od niedawna. O Anomaliach słyszał z listów kilku znajomych, z którymi utrzymywał kontakt, zwykle jednak były to wiadomości pobieżne. Niedokładne oraz z pewnością nieistotne. Zapamiętał, by nie zabierać rozwieszanych obrazków... I udał się na polowanie.

21 lipca | Wren Chang | MIeszkanie Friedricha
Jego mięśnie w towarzystwie Wren były napięte, a zielone spojrzenie rzadko zatrzymywało się na jej twarzy.
Friedrich Schmidt przypominał fiolkę mikstury buchorożca, gotowej wybuchnąć w każdym momencie
.

23 lipca | Marcelus Sallow & Billy Moore | Crimson Street
Silna dłoń mężczyzny zatrzymała się na jej szyi, stabilizując głowę. Nóż wykonał kolejne nacięcie, dokładnie w połowie twarzy. Nie był uzdrowicielem. Był myśliwym, który doskonale wiedział jak polować i oprawiać zwierzynę. W tym momencie kobieta w jego oczach była jedynie zwierzęciem. Takim, z którego trzeba pozbyć się skóry, jednocześnie go nie zabijając. Dzieciństwo w Austrii, pod okazyjnym okiem Hugo Schmidta przynosiło wiele korzyści.

27 lipca | Deirdre Mericout | Biała Wywerna
Mięśnie napięły się, a dłoń szmalcownika niemal od razu powędrowała do dłoni spoczywającej na jego ramieniu, by zacisnąć na niej silne palce. Dopiero znajomy głos sprawił, że uścisk się rozluźnił, a dłoń powróciła na blat drewnianego stołu.

29 lipca | Wren Chang | Akwarium z ośmiornicą, Sala nr.3
Kłamała, grała w gierki wciągając go w nie niczym największego głupca, którego kosztem zdawała się bawić. To wszystko miało się jednak skończyć. Koniec jednostronnie udawanej więzi. Koniec zmartwień. Koniec rozterek...
To koniec.

29 lipca, wieczór | Elvira Multon | Biała Wywerna
Niewiele myśląc, Friedrich skierował swoje kroki do pierwszego, lepszego baru znajdującego się na Śmiertelnym Nokturnie, gdzieś niedaleko jego kamienicy z ambitnym zamiarem urżnięcia się w trupa. Okna w mieszkaniu brata były ciemne, musiał więc obejść się bez towarzystwa.

Sierpień
1 Sierpnia | Francis Lestrange | Appley Tower
- Co się dzieje? W głowie mi wieje i chyba się psuję, bo coś dziwnie rymuję... - Zdezorientowanie wymieszane z wściekłością pojawiło się na jego twarzy. Chciał zapytać, o wydarzenia. Przesłuchać dawnego znajomego i być może świadka jednocześnie... Miast normalnych słów wyleciały jakieś dziwne, rymujące się słowa. Jakim cudem? W tym wszystkim, do głowy przychodziło mu jedno, paskudnie nieprzyjemne rozwiązanie. Złość zalśniła w zielonych oczach.
- Chyba nie pogadamy, zaraz zabiję podłe szlamy... - Chciał krzyczeć.

6 sierpnia | Mathieu Rosier | Główne wrota, Kancelaria
Trop zaprowadził go aż do rezerwatu smoków.
Nie przypuszczał, by ktokolwiek zatrudnionych przez arystokratów z nazwiskiem Rosier mógł być powiązany ze szlamami. Jego ojciec, będący szanowanym austriackim dyplomatą pozostawił mu w spadku swój dziennik. Wiedział który ród po czyjej stoi stronie. Więcej informacji nie potrzebował.

17 sierpnia | Daniel Wroński, Wren Chang| Główna ulica, Mieszkanie Wren
Mięśnie bolały od wysiłku, pod tatuażami wykwitło kilka sińców oraz czerwonych śladów po niewielkich oparzeniach. Ból w oraz ciepło spływającej po nim krwi uświadamiała, że i ono ucierpiało. Mógł jednak chodzić, a to oznaczało, że nie jest z nim źle. Bywało gorzej.  
- Wir werden das Kind schon schaukeln, Otto. - Mruknął do psa w języku przodków, gdy ten trącił go nosem. Chciał dodać zwierzęciu otuchy oraz zapewnić siebie samego, że da radę.

18 sierpnia | Wren Chang | Mieszkanie Schmidta
- Po pierwsze koniec z kłamstwami i podejmowaniem za mnie decyzji. Nie lubię tego. I nie będę tolerować. Po drugie… - Friedrich wyjął z kieszeni niewielkie pudełeczko pokryte czarną satyną, by włożyć je w dłoń Chang i zacisnąć na nim jej palce. - Chcę, żebyś była tylko moja. - Dokończył zdanie, pozwalając jej zaznajomić się z przedmiotem. Niewielkie pudełko zawierało złotą obrączkę zwieńczoną kwadratowym szafirem oraz kilkoma, niewielkimi kamieniami. Nie był pewien czy wie, co robi. Jego słowa jak zawsze były lakoniczne, dobitnie dosadne. Nie posiadł talentu ojca do czarowania słowem.
I nie wiedział, czy jest bardziej magicznie pijany czy zwyczajnie szalony.

21 sierpnia| Wren Chang | Londyńskie ZOO, Mieszkanie Wren
- Przeciągnęło mi się w pracy. - Zaczął, jakoby pracował za biurkiem w Ministerstwie, a nie niosąc śmierć podłym szlamom. Ostrożnie ułożył dłoń na jej talii, z napiętymi mięśniami, jakby dziewczyna w każdej chwili miała wystosować atak i rozciąć skórę twarzy podarowanym pierścionkiem. Wiedział, że jest do tego zdolna. Wiedział, aż za dobrze. - Idziemy? - Zaproponował, ruszając w kierunku bramy i mimowolnie ciągnąć pannę Chang ze sobą. Odrobinę nienaturalnie, chcąc odciągnąć jej uwagę od nowych rozcięć zdobiących membranę jego skóry.

23 sierpnia | Herbert Grey | Polana
Bystre, zielone ślepia zauważyły pewien ruch to też rzucił się biegiem, chcąc dopaść prawdopodobną ofiarę. I już wyciągał z kieszeni różdżkę, by rzucić zaklęcie gdy coś znalazło się koło jego nóg, sprawiając że mężczyzna runął jak długi wprost na ziemię. Nie zauważył, że wylądował wprost na jakieś rośliny, zupełnie niszcząc je swoim ciałem.

24 sierpnia | Herbert Grey | Dom Friedricha
Spotkali się na Horizont Alley równo o godzinie dziewiętnastej, zupełnie tak, jak zaplanował szmalcownik wczorajszego dnia, podczas przypadkowego spotkania. Bystre spojrzenie zielonych oczu powiodło po obitej przez niego twarzy i gdzieś w rysach Friedricha dało się zauważyć specyficzną satysfakcję, wywołaną stanem, do jakiego doprowadził go w kilkanaście chwil.

27 sierpnia | Wren Chang | Dawny most
A więc pojedynek, grany według normalnych, uczciwych zasad.
Friedrich skłonił głowę, nie odrywając zielonego spojrzenia od figury narzeczonej. Nie pamiętała go ze szkoły, a co za tym idzie nie miała najmniejszego pojęcia, na co się pisała. Friedrich Schmidt nigdy nie grał fair. Nie potrafił dostosować się do zasad, nie potrafił zatrzymać adrenaliny napływającej do jego żył.
I tak było i tym razem.

29 sierpnia | Irina Macnair | Karczma "Na samym dnie"

Misja poboczna

Zlecenie zdawało się być podobne do wszystkich innych zleceń, z tą niewielką różnicą, iż najlepiej byłoby gdyby alchemik nie umarłby od razu, wpierw dając im odpowiednie informacje… A jeśli nie, Schmidt będzie musiał zabrać je siłą. Nie był pewien, czy wyznaczone mu towarzystwo jest odpowiednie, lecz wszelkie wątpliwości musiały pozostać w jego głowie.

Wrzesień
1-3 Września | Daniel Wroński | Las
OPIS

4 września | Elvira Multon | Tunele ewakuacyjne
Plan chciał wprowadzić w życie już wcześniej. Sprawdzić, czy uzdrowicielka jest warta jego towarzystwa podczas odrobinę innych zabaw, niż wszyscy mogliby przypuszczać. Praca oraz pewne, życiowe zawirowania, jak głupio by to nie brzmiało, z pewnością utrudniły mu zaplanowanie całego wydarzenia.
Do dzisiaj.

7 września | Wren Chang | Dom Wren
Jego kroki automatycznie powędrowały w kierunku znajomego mieszkania. Wyuczoną drogą, wychodząc wpierw na Horizont Alley, później na Pokątną, aby wejść w bramę znajdującą się obok znanego, zielarskiego sklepu. Doskonale znana trasa, w ostatnim czasie coraz częściej pokonywana celem spotkania z narzeczoną. Podjęta przez nich decyzja zobowiązywała, nawet jeśli nie raz miał ochotę zwyczajnie ją zamordować.

10 września | Wren & Tatiana | Zaniedbany dziedziniec

Męskie płuca z zadowoleniem wypełniły się Nokturnowym powietrzem. Lubił podobne otoczenia - pełne mroku, podłych charakterów znanych głównie ze sztywnych, niepisanych zasad… Otoczenia w którym zapach krwi potrafił dostać się do nozdrzy w najmniej oczekiwanym momencie. Śmiertelny Nokturn wypadał blado przy idealizowanej, podobnej dzielnicy jaką dało znaleźć się w zakątkach pięknego Wiednia.

12 września | Wren Chang | Mieszkanie Wren
Oparł się o ścianę budynku, pozostając w przyjemnym cieniu oraz zakładając ręce na szerokiej piersi. Nie odzywał się, lecz obserwował - uważnie. Każdy, nawet najmniejszy szczegół jej postaci bądź mimiki, jednocześnie uważnie wsłuchując się w jej słowa. Nie rozumiał jej oburzenia, nie widząc w przemocy nic złego. Zwłaszcza w sytuacji, jaka miała miejsce.

19-22 Września | Wren Chang | 1 2 3
Hugo Schmidt zwykł mawiać, że polowania, wspinaczka i mocne procenty rozwiążą każdy konflikt. Rozwiązania z procentami przyszło im już spróbować, nie przyniosło jednak ono w pełni zamierzonego skutku. A to oznaczało, że należało przystąpić do innych działań.

26 września | Regi Weasley & Wren Chang | Alejka nad brzegiem rzeki
Trzynasta godzina, a nokturnowy cień w postaci Friedricha przemykał między kolejnymi ulicami Londynu. Szedł pewnie, nie obdarzając spojrzeniem innych przechodniów, którzy w dziwny sposób unikali bystrego, zielonego spojrzenia. Nic z resztą dziwnego. Jego prezencja, poczynając od niezwykle wysokiego wzrostu, przez ostre rysy, mięśnie, brodę i tatuaże, z pewnością nie zachęcała do wdawania się z nim w dyskusje. I dobrze, bowiem Friedrich nie przepadał za czczymi, pozbawionymi sensu pogaduszkami.


[bylobrzydkobedzieladnie]


Getadelt wird wer schmerzen kennt Vom Feuer das die haut verbrennt Ich werf ein licht In mein Gesicht Ein heißer Schrei Feuer frei!.



Ostatnio zmieniony przez Friedrich Schmidt dnia 12.05.21 15:11, w całości zmieniany 1 raz
Friedrich Schmidt
Zawód : Szmalcownik
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Weil der Meister uns gesandt Verkünden wir den Untergang.
OPCM : 16
UROKI : 20
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8774-friedrich-schmidt#261043 https://www.morsmordre.net/t8782-listy-do-friedrich-a#261285 https://www.morsmordre.net/t8783-come-little-mudbloods#261286 https://www.morsmordre.net/f294-smiertelny-nokturn-10 https://www.morsmordre.net/t8784-skrytka-bankowa-nr-2079#261288 https://www.morsmordre.net/t8785-friedrich-schmidt#261289
Re: Friedrich Schmidt [odnośnik]16.01.21 0:26
Rozgrywki 1957r.Październik
2 października | Mathieu Rosier | Rezerwat smoków
Wyszukiwał informacji, odnajdywał oraz, co najważniejsze, tępił szlamy z niezwykłą skutecznością. A takie wieści, z pewnością rozchodziły się po tych, którzy sprzymierzyli się z jego szkolnymi znajomymi. Świat coraz mocniej spowijał się w wojnie oraz chaosie, co skutkowało niezwykłym zadowoleniem mężczyzny. Był wysłannikiem śmierci, piekielnym pomiotem zwiastującym to, co mogło być najgorsze… I był cholernie z tego dumny.

4 października | Tatiana Dolohov | Dom Tatiany
OPIS

5 października | Żałobnicy | 1 2 3 4 5 6
Ostrożnie ułożył wieniec składający się z gerber, lili królewskich, paproci oraz peperomii, przewiązanych wstążką w kolorze butelkowej zieleni (niezwykle przypominającym mu promień Avady) na powozie, w którym znajdowała się lordowska trumna. Kwiaty nie były jednak ostatnim prezentem, jaki miał dla nieznanego lorda. Zza pazuchy wyciągnął drewniane pudełko, obite miękką, czarną satyną które ułożył tuż obok swojego wieńca. Nie jednak ono było istotne a jego zawartość. Dwadzieścia dziewięć serc wyrwanych z mugolskich piersi. Brutalnie, bez choćby odrobiny litości.

26 października | Sigrun Rookwood | Wenlock Edge
Misja poboczna - zakończona.

31 października | Zlata Raskolnikova | Szklane lodowisko
OPIS

Listopad
4 listopada | Evandra Rosier | Mieszkanie Schmidta
OPIS

2 listopada | Rubeus Hagrid | Kamienne schodki
Szmalcownik wyjął z kieszeni niewielki młotek i kilka, długich gwoździ, których najróżniejsze zastosowania odkrywał w ostatnich, przepełnionych brutalnym szaleństwem, dniach. Pchnął chłopaczka na ziemię, mocniej zaciskając linę owiniętą wokół jego nadgarstków. Nie wiedział, że za rogiem czai się ktoś, kto mógłby przerwać im zabawę i szczerze, nie obawiało go towarzystwo. Londyn należał do nich, a wkrótce uda im się przejąć całą Anglię, by mógł ruszyć palić kolejne kraje. Czysta rasowo Austria była snem, śnionym od wielu lat. Przyłożył gwóźdź w do głowy drżącego chłopca,  trzymanego przez jednego z towarzyszy, po czym wykonał jeden, mocny ruch młotkiem. Okrutny krzyk wybrzmiał po klatce schodowej, a chłopczyk rozpoczął przeraźliwie wyć. Nie szlochać, nie płakać, lecz wyć niczym przerażone, zarzynane zwierzę

5 listopada | Rycerze | 1 2 3 5 6  7 8 9
Spotkanie Rycerzy.

7 listopada | Belvina Blythe | Magiczne łódki
opis

25 listopada | Mathieu | Pałac Rosierów
Zimne, listopadowe powietrze zdawało się być tym, czego potrzebował Austriak, by spojrzeć na Anglię przychylniejszym okiem. Widoki nie były tak piękne jak w jego rodzinnych stronach, to było pewne - nic nie było w stanie dorównać pięknej ojczyźnie Schmidta. Gdy jednak szara masa obtopniałego śniegu zaległa na ulicach, a niezadowolenie pogodą oraz posępność wywołana krótszymi dniami zaległy w serca czarodziejów, szmalcownik zdawał się nabierać odrobinę lepszego niż zawsze humoru.

Grudzień
1 grudnia | Sigrun Rookwood | Walki mugoli
OPIS

10 grudnia | Rycerze | Brama Zdrajców
Friedrich Schmidt najbardziej lubił pracować w towarzystwie jedynej osoby, która nie irytowała go swoim istnieniem - siebie samego. Nigdy nie należał do typów chętnych do wspólnej, grupowej gry zawsze będąc raczej typem uważnie obserwującego wszystko samotnika. Czasem jednak nawet takie osobistości jak on musiały zgodzić się na wspólną akcję i połączyć siły z innymi czarodziejami.

29 grudnia | Macmillan | Ruiny zamku
Wliczy uśmiech wyrysował się na jego ustach. Nie sądził, że przyjdzie im się spotkać w takich okolicznościach, w dodatku w warunkach, niezwykle mu sprzyjających. Ostrożnie zakradł się między ścianami dawnego zamku, uważnie stawiając nogi, by nie zwrócić na siebie uwagi dawnego przyjaciela.

KIEDY? | KTO? | GDZIE?
OPIS



Getadelt wird wer schmerzen kennt Vom Feuer das die haut verbrennt Ich werf ein licht In mein Gesicht Ein heißer Schrei Feuer frei!.

Friedrich Schmidt
Zawód : Szmalcownik
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Weil der Meister uns gesandt Verkünden wir den Untergang.
OPCM : 16
UROKI : 20
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8774-friedrich-schmidt#261043 https://www.morsmordre.net/t8782-listy-do-friedrich-a#261285 https://www.morsmordre.net/t8783-come-little-mudbloods#261286 https://www.morsmordre.net/f294-smiertelny-nokturn-10 https://www.morsmordre.net/t8784-skrytka-bankowa-nr-2079#261288 https://www.morsmordre.net/t8785-friedrich-schmidt#261289
Friedrich Schmidt
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach