Wydarzenia


Ekipa forum
Listy donikąd
AutorWiadomość
Listy donikąd [odnośnik]29.09.17 12:20
First topic message reminder :




Listy donikąd
Niekiedy postaci mają potrzebę napisania listów, które nie są skierowane ani do innych graczy, ani do mistrza gry - a do, dla przykładu, ich rodziców czy innych najbliższych, którzy nie występują fizycznie na forum. To jest właśnie to miejsce, do którego takie listy winny trafić.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Listy donikąd - Page 7 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Listy donikąd [odnośnik]10.11.21 18:13
luty 1958 Xavier Burke
Panie Mason Jako, że nasza współpraca układa się dobrze, towar do mnie dotarł, bardzo dziękuję, chciałbym Pana prosić o pomoc.
Doszły do mnie słuchy o osobach, które prowadzą, udany niestety, sabotaż młyna Clifton Mill. Jako, że osobiście wsparłem braci Farell, zależy mi na tym, by młyn działał bez zarzutów. Proszę aby zasięgnął Pan języka. Pierwszego marca pojawię się w Warwick, chciałbym się wtedy z Panem spotkać.    
Lord X. Burke



I know what you are doing in the dark
I know what your greatest desires are.


Ostatnio zmieniony przez Xavier Burke dnia 19.11.21 15:30, w całości zmieniany 1 raz
Xavier Burke
Zawód : artefakciarz, organizator wszelaki, menager Palarni Opium
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
I know what you are doing in the dark, I know what your greatest desires are
OPCM : 10 +2
UROKI : 11 +1
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 18 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t9606-xavier-burke-w-budowie https://www.morsmordre.net/t9631-korespondencja-lorda-burke#292826 https://www.morsmordre.net/t9629-xavier-bukre#292806 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t10032-skrytka-bankowa-nr-1569#302913 https://www.morsmordre.net/t9630-xavier-burke#292819
Re: Listy donikąd [odnośnik]16.11.21 20:55
Przekazał 28 lutegoDemimoz
Wuj Chongkun

Jak dobrze wiesz z korespondencji Twej z Moją Matką, sytuacja w naszym kraju nie ma się najlepiej, a to szczególnie źle wpływa na Ojca. Nie powie oczywiście o tym otwarcie, ale zmaga się z wieloma problemami, włącznie i tymi obejmującymi jego profesję alchemika w Szpitalu św. Munga. W związku z tym, Matka pragnęła bym odpowiedziała na twoją propozycję ich wyjazdu do Szanghaju, toteż z wdzięcznością potwierdzamy swoją wizytę. Niezwykle raduje nas wsparcie rodziny w tak trudnym okresie i chociaż dla mnie samej opuszczenie tego kraju jest ciężkim wyborem, to dla dobra rodziny gotowa jestem go podjąć.
Meifeng



quiet. composed. grateful. disciplined
do not underestimate my heart, it is a fortress, a stronghold that cannot be brought down, it has fought battles worth fighting, and saved loved ones worth defending, the day you think it a weakness, is the day
you will burn
Ronja Fancourt
Zawód : magipsychiatra, uzdrowiciel
Wiek : 30/31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
battles may be fought
from the outside in
but wars are won
from the inside out
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
玉兰花
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9639-ronja-fancourt https://www.morsmordre.net/t9640-demimoz https://www.morsmordre.net/t9644-zapraszam-na-kozetke#293088 https://www.morsmordre.net/f360-hornchurch-haynes-road-39 https://www.morsmordre.net/t9641-skrytka-bankowa-nr-2194#293080 https://www.morsmordre.net/t9643-ronja-fancourt#293083
Re: Listy donikąd [odnośnik]19.11.21 15:42
1 marca 1958 Do władz Tower of London
Do władz Tower of London Piszę do Państwa ten list, ponieważ w dniu dzisiejszym, tj. 01.03.1958, wraz z panem Cornelius'em Sallow'em odkryliśmy grupę sabotażystów działających na terenie Warwickshire i szkodzących społeczeństwu magicznemu. Ich przywódca i koordynator prawnik, pan Adam Seahold został pojmany i wstępnie przesłuchany przeze mnie i pana Sallowa. Aktualnie kolaboranci przebywają w areszcie w Warwick.
Jestem przekonany, że są państwo w stanie wyciągnąć z tych ludzi o wiele więcej informacji i, kto wie, może dzięki nim złapać więcej wrogów aktualnej władzy co z całą pewnością przyczyni się do szybszego zaprowadzenia pokoju na ziemiach Wielkiej Brytanii.

Z wyrazami szacunku
Lord Xavier Burke



I know what you are doing in the dark
I know what your greatest desires are.
Xavier Burke
Zawód : artefakciarz, organizator wszelaki, menager Palarni Opium
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
I know what you are doing in the dark, I know what your greatest desires are
OPCM : 10 +2
UROKI : 11 +1
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 18 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t9606-xavier-burke-w-budowie https://www.morsmordre.net/t9631-korespondencja-lorda-burke#292826 https://www.morsmordre.net/t9629-xavier-bukre#292806 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t10032-skrytka-bankowa-nr-1569#302913 https://www.morsmordre.net/t9630-xavier-burke#292819
Re: Listy donikąd [odnośnik]19.11.21 16:11
30 stycznia 1958 Do rąk własnych Theophiliusa Carringtona
Szanowny Panie Carrington, nie zna mnie pan jeszcze, lecz proszę się nie obawiać, nie ponad wystarczającą miarę. Jestem przyjacielem Pana syna. Dowiedziałem się od tancerki ognia o nieszczęściu, które spotkało go na początku miesiąca. Dzięki uprzejmości owej tancerki udało mi się poczynić kroki do naprawy sytuacji, najlepiej jak tylko mogłem. Proszę nie przerazić się zawartości tego pakunku. Podejrzewam, że w Pana instytucji może zdarzyć i zjawić się wiele dziwów, lecz widok taki jak ten bardzo rzadko należy do przyjemnych.
Z dniem siódmego lutego nie będę miał wątpliwości, że organ nadaje się do przeszczepu. Został on odpowiednio przeze mnie zabezpieczony, toteż prosiłbym, by nie otwierać słoju przed rozpoczęciem zabiegu. Powierzam go Panu, gdyż sam nie będę w stanie dostarczyć go Pana synowi osobiście, nie chciałbym też fatygować tancerki ognia. Wierzę, że otacza Pan syna odpowiednią opieką. W razie jakichkolwiek problemów — czy to z eliksirem, czy zabiegiem, czy czymkolwiek innym — proszę o wiadomość. Tancerka będzie wiedzieć, gdzie mnie odnaleźć.

Z wyrazami szacunku i życzeniami pomyślności w Nowym Roku.


| do listu dołączono paczkę owiniętą szarym papierem i obwiązaną sznurkiem. w środku znajdował się eliksir odtworzenia (07.01.58) z ręką Marceliusa.[bylobrzydkobedzieladnie]


Myślę sobie, zaraz obudzę się.
Lecz im bardziej spadam,
tym bardziej widzę, że
To wszystko chyba nie jest sen.
Castor Sprout
Zawód : Twórca talizmanów, właściciel sklepu "Bursztynowy Świerzop"
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie rzucą kość
będziesz jak szczeniak biegł
OPCM : 5
UROKI : 0
ALCHEMIA : 30 +10
UZDRAWIANIE : 7 +1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Wilkołak

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9918-castor-sprout#299830 https://www.morsmordre.net/t9950-irys#300995 https://www.morsmordre.net/t9949-i-will-keep-my-flowers-safe#300972 https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t9952-skrytka-bankowa-nr-2255#301004 https://www.morsmordre.net/t9951-c-sprout#300999
Re: Listy donikąd [odnośnik]05.12.21 12:48
Przekazał Demimoz
Zarzadca Peak District
Szanowny Panie,
Zgodnie z naszą rozmową w poprzednim tygodniu, chciałabym oficjalnie poinformować o zakończeniu mojej pracy na rzecz rodu Greengrass, a także wakatu uzdrowiciela rezerwatu. Dziękuję za spędzony wspólnie czas i oczywiście zachęcam do kontaktu w sprawie trudniejszych przypadków, czy jakichkolwiek niepewności uzdrowicielskich. W punkcie medycznym pozostawiłam szczegółowy spis inwentarzu, a także zaktualizowaną listę zapasów.
Z wyrazami szacunku
Ronja Fancourt



quiet. composed. grateful. disciplined
do not underestimate my heart, it is a fortress, a stronghold that cannot be brought down, it has fought battles worth fighting, and saved loved ones worth defending, the day you think it a weakness, is the day
you will burn
Ronja Fancourt
Zawód : magipsychiatra, uzdrowiciel
Wiek : 30/31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
battles may be fought
from the outside in
but wars are won
from the inside out
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
玉兰花
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9639-ronja-fancourt https://www.morsmordre.net/t9640-demimoz https://www.morsmordre.net/t9644-zapraszam-na-kozetke#293088 https://www.morsmordre.net/f360-hornchurch-haynes-road-39 https://www.morsmordre.net/t9641-skrytka-bankowa-nr-2194#293080 https://www.morsmordre.net/t9643-ronja-fancourt#293083
Re: Listy donikąd [odnośnik]09.12.21 20:09
15 marca 1958
Kochanie,
To znów ja.

Dostałem Twój list. Nie wiem, jak to robisz, że wciąż potrafisz do mnie sięgnąć. Ponad śmiercią. Ponad czasem.

Chciałem napisać, żebyś się nie martwiła. Radzę sobie. Radzimy sobie.

Wiem, że chciałaś dla mnie jak najlepiej. Wiem, że sądziłaś, że nie mogłaś mnie uszczęśliwić, ale to nie prawda. Wciąż sprawiasz, że budzę się ze wspomnieniami czasu, jaki mieliśmy. Nie tylko jako małżeństwo, ale jako przyjaciele. W końcu nigdy nie przestałaś nią być. Moją przyjaciółką, a ja nie przestałem być Twoim przyjacielem. Wciąż chcę się z Tobą kłócić, wychodzić na spacery. Spełniać nawet najdziwniejsze z marzeń, jak wtedy, gdy stwierdziłaś, że chcesz się uczyć chińskiego. I widzisz? Wciąż mnie rozbawiasz.

Nie wiem, czemu napisałaś, że nie potrafisz dać mi tego, czego — według Ciebie — potrzebuję. Ale nie musisz się martwić. Kocham Cię z tak wielu powodów i teraz wydaje się być to jeszcze bardziej klarowne. Nie możesz mi teraz już nic dać, a jednak wciąż kocham Cię tak bardzo, że utrudniasz mi zbliżenie się do kogoś innego. Ale stój tam. Proszę.

Powiedziałaś, że nie mam bać się pokochać kogoś nowego. Dla Twojej informacji, Kochanie — szukanie sobie "dziewczyny" w tych czasach i to z trójką dzieci u boku nie jest takie proste. Nic na to nie poradzisz. Ani Ty, ani ja, że wciąż mam Cię tak żywą w pamięci. Spotykam na swojej drodze czarownice i są naprawdę miłe, ale Ty jesteś ze mną. Bardziej realna od wszystkich.

Nieważne są lata świetlne, które nas dzielą. Kocham Cię. Zawsze będę.
Jayden




Maybe that’s what he is about. Not winning, but failing and getting back up. Knowing he’ll fail, fail a thousand times,
BUT STILL DON'T GIVE UP
Jayden Vane
Zawód : astronom, profesor, publicysta, badacz, erudyta, ojciec
Wiek : 32
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowiec
Sometimes the truth
Isn’t good enough.
Sometimes people deserve more.
Sometimes people deserve
To have their f a i t h rewarded.
OPCM : 38 +4
UROKI : 24 +1
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 12
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4372-jayden-vane#93818 https://www.morsmordre.net/t4452-poczta-jaydena#95108 https://www.morsmordre.net/t4451-lucky-star#95083 https://www.morsmordre.net/f113-irlandia-killarney-national-park-theach-fael https://www.morsmordre.net/t4454-skrytka-bankowa-nr-1135#95111 https://www.morsmordre.net/t4453-jayden-vane
Re: Listy donikąd [odnośnik]29.12.21 5:16
Przeczytaj 1 marca
Ojcze, Nie wspomniałem o tym w ostatnich listach, ale - pomimo tego, że pewnie Cię to nie obchodzi - uznałem, że jednak powinieneś wiedzieć. Zaręczyłem się, dopiero ogłoszę to publicznie. Valerie z domu Vanity, znasz ją i jej rodzinę od lat, więc dalsze słowa są zbędne.
Przekaż proszę te wieści pani matce. Cornelius


Słowa palą,

więc pali się słowa. Nikt o treści popiołów nie pyta.

Cornelius Sallow
Zawód : Rzecznik Ministerstwa Magii, propagandzista
Wiek : 44
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Żonaty
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda

OPCM : 5
UROKI : 35 +5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Listy donikąd - Page 7 Tumblr_p5310i9EoI1v05izqo1_500
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8992-cornelius-sallow https://www.morsmordre.net/t9022-gaius https://www.morsmordre.net/t9023-cornelius-sallow https://www.morsmordre.net/f146-chelsea-mallord-street-31 https://www.morsmordre.net/t9021-skrytka-bankowa-nr-2119#271390 https://www.morsmordre.net/t9123-cornelius-sallow#275155
Re: Listy donikąd [odnośnik]29.12.21 11:10
Przeczytaj 16 luty 1958
Kochani bracia,piszę do Was z radosną nowiną. Zrzuciwszy żałobę po Franzu, nie spodziewałam się, że serce moje jest jeszcze w stanie kochać kogokolwiek, w kim nie płynie kropla krwi Vanity. Wiecie dobrze, jak ciężko przeżyłam jego odejście, lecz los okazał się być dla mnie prawdziwie łaskawy.
Tak oto dwa dni temu o mą rękę poprosił Cornelius Sallow z Sallow Coppice, syn Tiberiusa. Człowiek ten miły jest memu sercu, toteż zgodziłam się we własnym imieniu, lecz ostateczna decyzja wciąż leży w waszych rękach, najstarszych mężczyzn z naszej rodziny. Wierzę tylko, że zgodzicie się ze mną (w szczególności Ty, Septimusie), że pan Sallow jest człowiekiem o nieposzlakowanej opinii, zdolnym do roztoczenia godnej opieki zarówno nade mną, jak i mą córką. Przyjaźń, która łączy Vanity Palace z Sallow Coppice jeszcze nigdy nie miała okazji być równie silną, co dziś. W obliczu ciemnych, wojennych chmur każde wsparcie jest dla nas istotne, a w szczególności rodziny równie szanowanej, o starożytnych korzeniach i czystokrwistych tradycjach.
Spełniłam wolę ojca i Twoją, Septimusie, wyjeżdżając do Berlina i przybierając nazwisko mego nieodżałowanej pamięci Franza. Dotrzymałam obowiązków małżeńskich, wytrwałam z nim w zdrowiu i chorobie. Proszę Was zatem, najmilsi bracia, o zgodę na me ponowne zamążpójście. Wiem i czuję, że Pan Sallow jest człowiekiem, który uczyniłby mnie szczęśliwą kobietą, a i wspaniałomyślnie odjąłby ciężaru zmartwień również Wam. Nie jest to przecież osoba dla nas obca, pamiętam, że nasza droga Matka była zachwycona jego manierami.

Uściskajcie ode mnie Matkę oraz wszystkich obecnych. Bądźcie jednak ostrożni w głoszeniu wieści, oświadczyny pragniemy ogłosić po uzyskaniu zgody Waszej i szanownego ojca pana Sallow. Wasza kochająca siostra,

Valerie




tradition honor excellence
Valerie Sallow
Zawód : Celebrytka, śpiewaczka
Wiek : 29/30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zamężna
sharpen your senses
and turn the knife
i know those
party games too
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t10881-valerie-vanity#331558 https://www.morsmordre.net/t10918-andante#332758 https://www.morsmordre.net/t10920-tell-me-i-m-your-midnight-muse#332762 https://www.morsmordre.net/f408-kensington-harley-gardens-10 https://www.morsmordre.net/t10921-skrytka-bankowa-nr-2362#332773 https://www.morsmordre.net/t10919-v-vanity#332759
Re: Listy donikąd [odnośnik]05.01.22 21:07
Przeczytaj Luty
Sir lordzie szanowny aurorze
B,
Proszę wybaczyć brak formy grzecznościowej, boję się, że ten list wpadnie w niepowołane ręce. Mam nadzieję, że sir pan nie wpadł w żadne tarapaty, jest pan na to zbyt zdolnym czarodziejem. Na jakiejkolwiek sekretnej misji akcji pan teraz jest, mam nadzieję, że wszystko się powiedzie.
Jeśli chciałby pan przekazać jakąś wiadomość, ale nie na piśmie i nie ludzką mową, to proszę powiedzieć ją najbliższemu szczurowi i powiedzieć mu też, że na cmentarzu w Dolinie (obydwoje wiemy jakiej) jest bardzo dużo jedzenia. Nie żartuję i przysięgam panu, że to sprawdzony sposób. Szczury trochę nie pojmują konceptu niebezpieczeństwa i ludzkiej śmiertelności, żyją na to zbyt krótko i ryzykownie, więc jakby działo się coś bardzo złego to niech piśnie trzy razy, dobrze?
Chciałem tylko dać znać, że w rodzinnych stronach wszystko w porządku. Odkąd pan zniknął wyjechał, naprawdę sporo się działo! Miałem złamane serce, potem znalazłem dziewczynę, potem zerwałem z dziewczyną, a potem wziąłem ślub. Sowa wróciła się z zaproszeniem na wesele, mam nadzieję, że nie wróci się teraz. Dostałem też nową pracę w miejscu, które wcześniej okradłem i uczę się tam wielu nowych rzeczy (nie kraść, tego uczy mnie mój przyjaciel). Ach, co do ważnych rzeczy, bo pana pewnie nie interesuje moje życie prywatne! Spieprzyłem jedną rzecz, ale potem ją naprawiłem i przekonałem się, że nikomu nie można ufać - zawsze miał pan rację w tej kwestii i dlatego panu ufam. Jackie zaginęła, a szkoda, bo pamiętam jak na pana patrzyła na Sylwestrze jak miał pan siano we włosach. H. widziałem z B. (nie panem... w sensie z moim kuzynem) na ślubie A.F., który się nie odbył, bo panna młoda miała ospę, w każdym razie ten front już chyba zajęty.
Byłem na Sylwestrze z N. i to zuch dziewczyna! Naprawdę pięknie działa w pańskim domu! Ma też mocną głowę, jak na dziewczynę! Poznałem też Uriena, pomagał mi z jedną rzeczą, którą zepsułem, naprawdę z niego as w dziedzinie transmutacji! W pana pracy też uczą transmutacji? Sam wytrwale ćwiczę i udusiłem parę psów piaskiem, rozumie pan o czym mówię? Przepraszam za wulgarność, ale nie wiem jak to opisać inaczej. Jak pan sobie poradził z wyrzutami sumienia, jak to pan zrobił pierwszy raz?
Aha - razem z M.F. zawaliliśmy katedrę na głowę złoczyńcy E.B (dosłownie, to znaczy ona głównie zawalała, a ja pomagałem), ale on przeżył, jak karaluch i teraz krzywdzi ludzi w swoim domu. Jak to robić skuteczniej? Nie wiedziałem, że można przeżyć dach na głowie, ale to pewnie zdolny czarodziej.
Mam nadzieję, że niedługo pan do nas wróci. Na pewno ma pan ogromnie ważne sprawy, ale tutaj też jest nieciekawie i bardzo poprawiłby nam pan morale. Poza tym, wiszę panu piwo.
Wierny przyjaciel


intellectual, journalist
little spy

Steffen Cattermole
Zawód : specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 22/23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Wdowiec
I like to go to places uninvited
OPCM : 30 +4
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 35 +1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t7411-xoxo-gossip-boy https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen
Re: Listy donikąd [odnośnik]08.01.22 11:35
Przeczytaj 6.01
Przyjacielu, zaledwie tydzień w nowym roku - i wybacz, że nie zdążyłem odezwać się wcześniej jednak mam nadzieję, że zarówno święta, jak i sylwestrową noc spędziłeś w zdrowiu i przy bliskich; i mam nadzieję, że wszystko co czeka na nas w ciągu następnych miesięcy nie przerośnie cię.

Pozwól, że między nami i przez wzgląd na naszą przyjaźń pominę grzecznościowe formułki i zapytania o twój stan - wierzę, że dopisuje ci dobrobyt, bo zawsze potrafiłeś o to zadbać. Jednak teraz Obsydian będzie posłańcem, który spróbuje wyciągnąć cię z tego dobrobytu i spokoju.

Pamiętasz Stoke-on-Trent? Niewielka mieścina, w której okolicach mieliśmy niegdyś okazję obserwować magiczne stworzenia.
Piątego stycznia w Staffordshire, w Stoke-on-Trent postawiono stosy, na których zapłonęli mugole.

Nie ma pięknych słów, którymi można to określić. Percivalu, potrzebuję twojej pomocy. W Staffordshire, w Derbyshire, w całej Anglii, aby zakończyć tę farsę, którą jest wojna.

Będę na ciebie czekał. W rezerwacie, w Derby - zawsze znajdzie się dla ciebie miejsce. Mam nadzieję, że Obsydian cię odnajdzie, i nie wróci do mnie z odmową,

Twój przyjaciel Elroy Greengrass




Hope's not gone
Elroy Greengrass
Zawód : Smokolog w Peak District
Wiek : 36
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
I won't talk myself up, I don't need to pretend
You won't see me coming 'til it's too late again
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t10916-elroy-greengrass#332716 https://www.morsmordre.net/t10962-obsydian#334127 https://www.morsmordre.net/t10970-elroy-greengrass#334429 https://www.morsmordre.net/f105-derby-grove-street-12-siedziba-greengrassow https://www.morsmordre.net/t10963-skrytka-bankowa-2372 https://www.morsmordre.net/t10961-elroy-greengrass#334126
Re: Listy donikąd [odnośnik]20.01.22 16:50
Posłuchaj
W Y J E C
F R A N C I S, PÓŁ ROKU, NIE ODPISUJESZ NA MOJE LISTY OD PÓŁ ROKU!
MYŚLAŁAM, ŻE JESTEŚ MOIM PRZYJACIELEM, POKAZAŁEŚ MI SWOJĄ RESTAURACJĘ, A JA OTWORZYŁAM PRZED TOBĄ SWE SERCE I MOJE SMUTKI I MYŚLAŁAM, ŻE TO COŚ ZNACZY. W DODATKU ZOBACZYŁAM W "CZAROWNICY" ARTYKUŁ O TYM, ŻE MASZ SOBOWTÓRA, CZY TY W OGÓLE ZDAJESZ SOBIE SPRAWĘ Z POWAGI SYTUACJI? ON MOŻE SIĘ POD CIEBIE PODSZYWAĆ I ZEPSUĆ TWOJĄ REPUTACJĘ!!!!!!!! CZASEM BOJĘ SIĘ, ŻE JESTEŚ TAK SAMO GŁUPI JAK TEN, KTÓREGO IMIENIA NIE WOLNO JUŻ WYMAWIAĆ (MÓJ BYŁY MĄŻ, W SENSIE) I ŻE SKOŃCZYSZ DOKŁADNIE TAK SAMO IDIOTYCZNIE.
CHCIAŁAM SIĘ DZISIAJ CIEBIE DORADZIĆ CZY LEPSZYM PREZENTEM DLA NIŻSZYCH KLAS SPOŁECZNYCH SĄ MAKARONIKI CZY CROISSANT, ALE OCZYWIŚCIE NIE MOGĘ, BO I TAK BYŚ NIE ODPISAŁ!
ZRYWAM NASZĄ PRZYJAŹŃ, NAWET MOJA CIERPLIWOŚC SIĘ KIEDYŚ KOŃCZY! ISABELLE


25 marca wyjca może usłyszeć dowolny mieszkaniec lub gość siedziby Lestrange'ów, o ile sowa nie zgubi się na plaży Wyspy Wight : (


Stal hartuje się w ogniu


Isabelle Carrow
Zawód : Alchemiczka, szlachcianka
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowa
Stal hartuje się w ogniu
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
 xyz
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t7146-isabelle-carrow https://www.morsmordre.net/t7207-listy-isabelle https://www.morsmordre.net/t7154-zhanbiona-dama-isabelle-carrow https://www.morsmordre.net/f52-west-yorkshire-wakefield-sandal-castle https://www.morsmordre.net/t7206-skrytka-bankowa-nr-1757 https://www.morsmordre.net/t7256-isabelle-carrow#195434
Re: Listy donikąd [odnośnik]22.01.22 21:03


Przeczytaj Neala
Do Leśnej Lecznicy,

wiem, że pora jest późna, mam jednak nadzieję, że z przyjaciele w Dolinie będą w stanie odpowiedzieć na wezwanie. Sytuacja w pewnym miasteczku w Devon - Wellswood, nie jest ciekawa. Poza innymi problemami w mieście brakuje medykamentów. Dlatego zwracam się z prośbą o udzielenie pomocy - zarówno w postaci medyka, posiadającego wiedzę z pewnością większą niż ja, jak i choć kilku fiolek potrafiących ulżyć w grypie.

Z nadzieją i wdzięcznością,

Neala Weasley


data wydarzenia 27 stycznia


she was life itself. wild and free. wonderfully chaotic.
a perfectly put together mess.
Brenyn
Zawód : dobry duch Devon
Wiek : rocznikowo 17
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
courage is not the absence of fear it is acting in spite of it
OPCM : 10
UROKI : 2 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 6 +3
TRANSMUTACJA : 7
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej
into the woods
Duchy
Duchy
https://www.morsmordre.net/t4071-neala-weasley https://www.morsmordre.net/t4260-victoria-sowa-brena-ale-tez-moja#87876 https://www.morsmordre.net/t9448-for-as-long-as-the-sun#287505 https://www.morsmordre.net/f171-ottery-st-catchpole https://www.morsmordre.net/t9744-skrytka-bankowa-nr-1054#295656 https://www.morsmordre.net/t4240-neala-weasley#86909
Re: Listy donikąd [odnośnik]30.01.22 23:11
Przeczytaj Odetta Parkinson
Szanowny panie Carrington Cyrk pańskiej rodziny zyskał sobie całkiem sporą renomę wśród londyńskiej społeczności, a o występującym na jego arenie artystach jest całkiem głośno, a chyba nie muszę mówić, iż nieoceniony gust lady Adelaidy Nott wiele znaczy. Zapewne więc nie dziwi Pana taki list, chociaż nie wiem, czy napisałam do dobrego z braci. Za wszelką pomyłkę proszę wybaczyć, a jeżeli przekazanie listu w dobre ręce będzie możliwe, chętnie skorzystam z tej możliwości.

Staramy się wspierać artystów, jednak lubimy też ich podziwiać w rodzie Parkinson. Jesteśmy gotowi zapłacić za występ prywatny w Broadway Tower, proszę więc dać znać, czy prywatny pokaz poza granicami Londynu byłby możliwy do przeprowadzenia.

Z tego co wiem, jest w cyrku pewien wyjątkowo sprawny młodzieniec, gdyby więc była szansa go przysłać, chętnie bym skorzystała. Mam nadzieję, iż odpowiedź na moją prośbę będzie pozytywna. Proszę o jak najszybsze przekazanie odpowiedzi.

Z życzeniami pomyślności lady Odetta Parkinson


Someone holds me safe and warm
Horses prance through a silver storm,
Figures dancing gracefully across my memory
Odetta Parkinson
Zawód : ambasadorka Domu Mody Parkinson, alchemiczka
Wiek : 23 lata
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
It’s a game of war
death, love
And sacrifice
OPCM : 5 +2
UROKI : 0
ALCHEMIA : 15 +6
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5 +2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10 +3
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9654-odetta-eimher-parkinson#293343 https://www.morsmordre.net/t9761-kitri#296220 https://www.morsmordre.net/t9760-ksiezniczka-labedzi#296219 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9839-skrytka-bankowa-nr-2212 https://www.morsmordre.net/t9759-odetta-parkinson#296218
Re: Listy donikąd [odnośnik]01.02.22 18:21
~ 01-02-58
Ced,
bez obaw, wiem, żeś zajęty. To nie jest list nakłaniający do rychłych odwiedzin. Jestem najlepszą siostrą i ślę wszystko w punkcikach:

1) Po tygodniu stagnacji (no wiesz: senność, milczenie, puste spojrzenie) u mamy poprawa.

2) Skończyłam przemeblowanie i wreszcie mogę odetchnąć. Wobec tego wracam do podjętego kiedyś tematu. Chętnie zajmę się Debbie przez tydzień, dwa, trzy. I ona, i jej kocia bestyjka są u nas mile widziane.

3) Nawarzyć Ci czegoś? Nie kończył się Wam zapas Auxilików?

Lizzie




everything you got is gold
let me go where the wild things grow, let us go where the the time runs slow to the fields that brought you here from the heels that walked through fear — meet me in the garden i planted for you
Lizzie Dearborn
Zawód : magomedyczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Czy można znaleźć mądrość
większą od życzliwości?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t10508-elizabeth-dearborn https://www.morsmordre.net/t10533-kambodza#319347 https://www.morsmordre.net/t10535-l-i-z-z-i-e https://www.morsmordre.net/f397-somerset-dolina-godryka-wierzbowy-zakatek https://www.morsmordre.net/t10536-szuflada-nr-2311#319377 https://www.morsmordre.net/t10537-elizabeth-dearborn#319380
Re: Listy donikąd [odnośnik]01.02.22 20:06
~ 20-02-58
Braciszku,
dobrze wiedzieć, że ktoś jeszcze dba o uzupełnianie Waszej domowej apteczki. (Tak, wiadomość dotarła; na targu zaczepił mnie nasz wspólny znajomy i wszystko wyjaśnił. Nie przepraszaj. Rozumiem, że Twoja Nike może mieć pilniejsze korespondencje do rozdysponowania.)

Mamie jakoś w drugim tygodniu miesiąca zaczęly się ataki migreny, to zwiastun pogorszenia. Szczęście w nieszczęściu, że wszystko u Niej przebiega cyklicznie, a zatem wiem, czego się spodziewać. Nie martw się o siostrę do przesady, dobra?

W związku z tym, że, jak stoi wyżej, wiem, czego się spodziewać, a ponadto jestem wykwalifikowaną uzdrowicielką i dorosłą czarownicą... Daję radę. Naprawdę chętnie przyjmę Deb na jakiś czas.

(Z lżejszych tematów: chcę postawić w ogrodzie zbiornik na deszczówkę wg mugolskiej modły, taki filtrujący wodę. Co sądzisz? Mam schematy budowy tego czegoś. Może przyda się też u Was? Wspominałeś, że podobne kwestie bywają tam wyzwaniem.)

Twoja

Lizzie




everything you got is gold
let me go where the wild things grow, let us go where the the time runs slow to the fields that brought you here from the heels that walked through fear — meet me in the garden i planted for you
Lizzie Dearborn
Zawód : magomedyczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Czy można znaleźć mądrość
większą od życzliwości?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t10508-elizabeth-dearborn https://www.morsmordre.net/t10533-kambodza#319347 https://www.morsmordre.net/t10535-l-i-z-z-i-e https://www.morsmordre.net/f397-somerset-dolina-godryka-wierzbowy-zakatek https://www.morsmordre.net/t10536-szuflada-nr-2311#319377 https://www.morsmordre.net/t10537-elizabeth-dearborn#319380

Strona 7 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Listy donikąd
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach