Wydarzenia


Ekipa forum
Listy donikąd
AutorWiadomość
Listy donikąd [odnośnik]29.09.17 12:20
First topic message reminder :




Listy donikąd
Niekiedy postaci mają potrzebę napisania listów, które nie są skierowane ani do innych graczy, ani do mistrza gry - a do, dla przykładu, ich rodziców czy innych najbliższych, którzy nie występują fizycznie na forum. To jest właśnie to miejsce, do którego takie listy winny trafić.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Listy donikąd - Page 8 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Listy donikąd [odnośnik]08.02.22 11:04
Przeczytaj
Clopin,
Clopin
chcesz powiedzieć, że ta sowa przyleciała z samej francji? Wygląda normalnie.
1. Dużo
2. Dużo
3. ok

Nie wracaj, Anglia cuchnie. Wyślij mi kilka wierszy, ale podpisz się J.D. pod nimi. Masz świstoklik do Francji? Jeśli tak, pakuję swoje sześć walizek i jutro będę gotów.

Clyde nie żyje, Clopin.
James




Czas także ulega potknięciom i wypadkom
i dlatego może się rozbić i zostawić
w jednym pokoju ułamek swojej wieczności.
James Doe
Zawód : grajek, złodziejaszek
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Żonaty
How do you love?

Like a fist. Like a knife.
But I want to be more like a weed,
a small frog trembling in air.
OPCM : 0
UROKI : 0 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 12 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 28
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej
 little unsteady
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9296-james-doe https://www.morsmordre.net/t9307-leonora https://www.morsmordre.net/t9300-skrzypek-na-dachu https://www.morsmordre.net/f358-doki-pont-street-13-7 https://www.morsmordre.net/t9776-skrytka-bankowa-nr-404 https://www.morsmordre.net/t9322-james-doe
Re: Listy donikąd [odnośnik]24.02.22 21:17
Do znanego Corneliusowi amnezjatora, wiernego Ministerstwu i obeznanego z mugolskim światem

Przeczytaj 16.03
Bagman, Krążownik i lotniskowiec - co to? Ile mugole mogą tego mieć?
Spotkaj się ze mną w moim gabinecie, to pilne. Sallow


Do asystentki w Ministerstwie

Przeczytaj 16.03
Silke, Idź natychmiast do mogolskiego działu Biblioteki Londyńskiej (coś tam się jeszcze zachowało, prawda?) i sprawdź w encyklopedii, co to krążownik i lotniskowiec. Potem wypożycz najważniejsze pozycje o mogolskich militariach, przeczytaj je i napisz dla mnie raport.
Sprawa jest pilna, masz czas do świtu. C.S.


Słowa palą,

więc pali się słowa. Nikt o treści popiołów nie pyta.

Cornelius Sallow
Zawód : Rzecznik Ministerstwa Magii, propagandzista
Wiek : 44
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Żonaty
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda

OPCM : 5
UROKI : 35 +5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Listy donikąd - Page 8 Tumblr_p5310i9EoI1v05izqo1_500
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8992-cornelius-sallow https://www.morsmordre.net/t9022-gaius https://www.morsmordre.net/t9023-cornelius-sallow https://www.morsmordre.net/f146-chelsea-mallord-street-31 https://www.morsmordre.net/t9021-skrytka-bankowa-nr-2119#271390 https://www.morsmordre.net/t9123-cornelius-sallow#275155
Re: Listy donikąd [odnośnik]08.03.22 0:01
Przeczytaj 25 II 1958
Mouette, mam nadzieję, że po wczorajszym dniu pozostały Ci wspomnienia na tyle wyraźne, że nie zapomniałeś poczynionych przez nas ustaleń. Zgodnie z umową, Złota Rybka niesie ze sobą mapę – naniesione poprawki to moje dzieło, jest w nich wszystko, co udało mi się ustalić w związku z położeniem wyspy. Doradziłbym Ci, żebyś wykorzystał ją mądrze, ale wiem, że i tak zrobisz, na co będziesz miał ochotę.

Pozwoliłem sobie dołączyć też coś więcej – na dobry początek naszej współpracy.

Oczekuj dalszych instrukcji. Listy donikąd - Page 8 WHlYll0

| sowa niesie ze sobą również 200 g tytoniu bardzo dobrej jakości i butelkę rumu (odpisane z zaopatrzenia)


was it a knife in my back or a fork in the road? was it hell or high water that left us alone?
Manannan Travers
Zawód : korsarz, kapitan Szalonej Selmy
Wiek : 31
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
said goodbye to you my friend
as the fire spread
all that's left are your bones
that will soon sink like stones
OPCM : 5
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 24 +4
CZARNA MAGIA : 5 +1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t10515-manann-travers-budowa https://www.morsmordre.net/t10605-zlota-rybka#321117 https://www.morsmordre.net/t10602-hoist-the-colours#321066 https://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle https://www.morsmordre.net/t10596-skrytka-bankowa-nr-2306#320992 https://www.morsmordre.net/t10621-manannan-travers
Re: Listy donikąd [odnośnik]14.03.22 13:31
Przeczytaj 14 stycznia
Joe, mój przyjacielu z dalekich stron, zapewne zastanawiasz się, czemu piszę do Ciebie, ale powiedzmy, że sprawa jest dość wyjątkowa.

Niezależnie od tego, jak wielcy władcy Norfolk chcieliby się widzieć innymi od szlachty, wciąż toczy się wśród nich zgnilizna bogaczy i dumne słowa i nazywanie się piratami wcale tego nie zmieni. Czy chcą, czy nie, właśnie po cichu popierali wysyłanie fałszywych moment do innych hrabstw, z wielką nadzieją na destabilizowanie ekonomii, a jak wiesz, to ostatnie to akurat nasze zajęcie.

Ostrzeż innych, wszelkie monety z Norfolk powinny być omijane szerokim łukiem. Atredes




Here I am

Here I remain
Thalia Wellers
Zawód : Żeglarz, handlarz, przemytnik
Wiek : 29
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Some may yield
But me I never could be tamed
Through moors and meadows
Cloaked, concealed
Never to forget my name
I walk the shadows
OPCM : 13 +2
UROKI : 10
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0 +1
TRANSMUTACJA : 5 +2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Metamorfomag

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t10111-thalia-wellers#306486 https://www.morsmordre.net/t10173-kymopoleia#308971 https://www.morsmordre.net/t10159-beware-the-daughter-of-the-sea#308538 https://www.morsmordre.net/f350-walia-llyn-trawsfynydd-syrenia-laguna https://www.morsmordre.net/t10167-skrytka-bankowa-nr-2284#308735 https://www.morsmordre.net/t10164-thalia-wellers#308697
Re: Listy donikąd [odnośnik]17.03.22 16:24
Przeczytaj 30.03
Pani matko, Pamiętasz, pani matko, Valerie Vanity? Nie jestem już pewien, co pamiętasz.
Długo czekałem na odpowiednią kobietę, by nie popełniać błędów Solasa i się ustatkować. Valerie jest idealna bo ją k, ponieważ obecnych czasach najważniejsze są dawne przyjaźni, a nasze rodziny od lat na sobie polegają. Poza tym, na pewno jest zdolna do rodzenia zdrowych dzieci - wiem, że o to spytasz, pani matko, i tak się składa, że mam niezbity dowód.
Ślub odbędzie się wiosną, niedługo wystosuję oficjalne zaproszenia. Przybędziecie z panem ojcem, prawda? Musicie. Proszę, zadbaj o swoje zdrowie, pani matko - musisz być w formie na tak ważną uroczystość.
Solasa niestety nie będzie, mugole utrudnili transporty statków z Ameryki Południowej, lepiej nie ryzykować - tym bardziej, że Jade spodziewa się trzeciego dziecka.
Posyłam Ci nową służkę, Rosalie Morgan. Jest bardzo godna zaufania, a jej matka zna się trochę na ziołolecznictwie. Rozważ proszę jej kandydaturę.
Niedługo odwiedzimy Was z Valerie. Tydzień temu odniosłem strategiczne zwycięstwo w barze, jestem bardzo zapracowany.
Twój,
Cornelius



Przeczytaj 30.03
Panie ojcze, Nestor Julius Avery osobiście pogratulował mi zaręczyn z Valerie Vanity - ogłosiłem mu je jako pierwszemu. Najprawdopodobniej pojawi się na ślubie, a to oznacza, że wraz z panią matką musicie się tam pojawić, niezależnie od tego co o tym myślisz. Doprowadź ją proszę do porządku i przekaż jej mój list. Rosalie to zaufana służka, sprawdziłem ją osobiście (nigdy nie wierzyłeś w skuteczność moich talentów, ale tak się składa, że Śmierciożercom są niezbędne - czy to cię przekonuje?) - i tańsza od tych, które zatrudniasz zwykle - pani matce przyda się dodatkowa pomoc, a mieszanki ziół przyrządzane przez jej matkę podobno każdego postawią na nogi, przynajmniej na kilka godzin.

Odwiedzę Was niedługo z Valerie, w obliczu wsparcia nestora mam nadzieję, że nie dasz poznać tej dziewczynie prawdziwej natury naszych relacji. Nie mogę się doczekać kolejnego teatru masek, panie ojcze.

Z wyrazami szacunku,

Cornelius


Słowa palą,

więc pali się słowa. Nikt o treści popiołów nie pyta.

Cornelius Sallow
Zawód : Rzecznik Ministerstwa Magii, propagandzista
Wiek : 44
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Żonaty
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda

OPCM : 5
UROKI : 35 +5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Listy donikąd - Page 8 Tumblr_p5310i9EoI1v05izqo1_500
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8992-cornelius-sallow https://www.morsmordre.net/t9022-gaius https://www.morsmordre.net/t9023-cornelius-sallow https://www.morsmordre.net/f146-chelsea-mallord-street-31 https://www.morsmordre.net/t9021-skrytka-bankowa-nr-2119#271390 https://www.morsmordre.net/t9123-cornelius-sallow#275155
Re: Listy donikąd [odnośnik]17.03.22 17:34
Yvette Baudelaire 16.03.
Panie Jonestak jak zapowiadałam wyprowadzam się z Londynu z bólem serca pozostawiając lecznicę za sobą. Nie zostawiam jednak Naszej portowej gawiedzi w zapomnieniu, wciąż chcąc Wam pomagać na tyle na ile zdołam. Wie pan gdzie mnie znaleźć, wie pan, że zawsze odpowiem na list, na wezwanie. Wiem jak pan sam zapatruje się na opuszczenie portu, ale proszę to jeszcze raz przemyśleć, może nawet spróbować przekonać do tego resztę. Tu nic Nas nie czeka, nic nie czeka pana, ani innych. Będzie jeszcze gorzej i wie pan o tym. Jestem przekonana, że znaleźlibyście pracę i dom w innym porcie. Wielu już odeszło, mogą pomóc, ja również, a przynajmniej na tyle na ile zdołam. Spróbuję się czegoś dowiedzieć, coś zrobić w tej sprawie. Nie chciałabym abyście opuścili domy i nie wiedzieli co ze sobą później począć.

Proszę trzymać się zdrowo i oszczędzać nogę. Walczyć. To nie koniec. Port jeszcze nie upadł, tak długo jak o nim pamiętamy, ale sami go nie odzyskamy,
Yvette


It's a constant battleA war between remembering and forgetting because I don't like the memories that make me smile for
a second and cry for hours.

Yvette Baudelaire
Zawód : Uzdrowiciel
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
There are so many wars
going on at night
so many hearts are fighting
to survive without light
OPCM : 5
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 30 +5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9187-yvette-baudelaire#278366 https://www.morsmordre.net/t9245-antares#281195 https://www.morsmordre.net/t9255-rece-ktore-leczo https://www.morsmordre.net/f350-walia-llyn-trawsfynydd-syrenia-laguna https://www.morsmordre.net/t9249-skrytka-bankowa-nr-2149 https://www.morsmordre.net/t9254-yvette-baudelaire#281466
Re: Listy donikąd [odnośnik]20.03.22 16:30
Przeczytaj Końcówka marca 1958
Szanowny Panie Schneider,
Hunterze. Zastanawiałam się jeszcze pod koniec zeszłego roku, czemu nie mieliśmy przyjemności spotkać się od tak długiego czasu. Szczęśliwie doszły mnie słuchy, że od niemal roku rezydujesz w Londynie! Och, to olbrzymie szczęście dla angielskiej kultury, sama przecież wiem, że sztuka jest Twym najwyższym priorytetem. I tak, jak mogłabym załamywać ręce nad tym, cóż pocznie Berlin bez Twej artystycznej kurateli, tak serce me jest spokojne, bowiem i ja przeniosłam się do Londynu. To cud, że jeszcze na siebie nie wpadliśmy, Hunterze. Ale na dobre należy czekać, a i ja zawsze należałam do cierpliwych czarownic.

Mając w pamięci Twe ciepłe przyjęcie, które zgotowałeś mi w swej Ojczyźnie, tak i ja chciałabym stosownie powitać Cię w Anglii. Zakładam, że mogłeś nie mieć czasu na odwiedziny wielu urokliwych i inspirujących miejsc poza Londynem (nasza stolica to bijące żywo serce kultury nie tylko Wysp, ale i całej Europy). Dlatego też proszę Cię, byś uczynił mi przyjemność i przyjął zaproszenie na wspólne zwiedzanie Galerii Sztuki położonej w jednym z najbardziej malowniczych zakątków Londynu — okolic Kensington i Chelsea.

Z życzeniami pomyślności, w oczekiwaniu na nasze spotkanie,

Valerie Krueger


[bylobrzydkobedzieladnie]




tradition honor excellence


Ostatnio zmieniony przez Valerie Vanity dnia 25.04.22 20:30, w całości zmieniany 1 raz
Valerie Sallow
Zawód : Celebrytka, śpiewaczka
Wiek : 29/30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zamężna
sharpen your senses
and turn the knife
i know those
party games too
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t10881-valerie-vanity#331558 https://www.morsmordre.net/t10918-andante#332758 https://www.morsmordre.net/t10920-tell-me-i-m-your-midnight-muse#332762 https://www.morsmordre.net/f408-kensington-harley-gardens-10 https://www.morsmordre.net/t10921-skrytka-bankowa-nr-2362#332773 https://www.morsmordre.net/t10919-v-vanity#332759
Re: Listy donikąd [odnośnik]20.03.22 19:34
Przeczytaj Marzec
Ojcze, wybacz, że nie pisałem w poprzednim miesiącu - jak wiesz, wiele się działo, moje godziny pracy w Peak District osiągnęły próg maksymalny, brałem udział w zadaniach zleconych bezpośrednio przez przełożonego, gościłem także w Pałacu Zimowym na sympozjum organizowanym przez Jaydena. Czy jesteście z matką zdrowi i bezpieczni? Taką żywię nadzieję, nie dobiegły mnie od Was żadne złe wieści i liczę na to, że tak pozostanie.

Tym bardziej przykro mi, że złe wieści przeczytasz ode mnie. Nie wiem, czy słyszałeś, choć myślę, że gdybyś słyszał, to byś do mnie napisał. Twój brat nie żyje. Wuja stracono w Londynie, prawdopodobnie w Tower. Nie wiem jakie przedstawiono mu zarzuty i nie sądzę, by w obecnych warunkach miało to jakiekolwiek znaczenie. Celine udało się za to wyjść z więzienia żywą. Została sama i mam zamiar oferować jej tyle pomocy ile mogę, przyjmę ją nawet pod dach, jeśli będzie trzeba. Musi być z nią bardzo źle, tak mi się przynajmniej wydaje, gdy czytam jej listy. Jeszcze się nie otrząsnęła i nie wiem ile czasu minie nim ten ból zelżeje. Wiem, że gdyby Ciebie lub matkę zamordowano w ten sposób, nie chciałbym tego odpuścić. I boję się, że ona, choć tak młoda i krucha, może mieć podobne myśli.

Napiszę, gdy tylko będę wiedział coś więcej. Okropnie mi przykro z powodu Twojej straty, ojcze. Ja też długo będę żałował wuja. Obawiam się, że nie będziemy nawet w stanie zdobyć jego ciała.

Z miłością i smutkiem,
Ellie



This is my
home
and you can't
frighten me
Elric Lovegood
Zawód : Smokolog
Wiek : 31
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
A potem świat
znowu zaczął istnieć
ale istniał zupełnie inaczej
OPCM : 12 +3
UROKI : 8 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Jasnowidz
my kind belongs nowhere
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9649-elric-lovegood https://www.morsmordre.net/t9725-vincent#295249 https://www.morsmordre.net/t9722-droga-niewybrana#295200 https://www.morsmordre.net/f393-somerset-dolina-godryka-dom-na-rozdrozu https://www.morsmordre.net/t9724-skrytka-bankowa-nr-2210#295204 https://www.morsmordre.net/t9723-elric-lovegood#295203
Re: Listy donikąd [odnośnik]21.03.22 16:00
Przeczytaj Marzec
Ojcze, wszystko przebiegło dobrze, w przeciwieństwie do. Miałem zamiar Ci odpisać, że informacje, które otrzymałem są prawdziwe i że nigdy nie pozwoliłbym na to żeby moja kuz Celine została na lodzie. Chciałem napisać, że też tęsknię i że tak szybko jak uda mi się spotkać z Celine przybędziemy do was z wizytą. Nie zdążyłem.

Kiedy zamierzałeś mi o tym powiedzieć? Czy gdyby wuj nie zginął pierwszy w tragicznych okolicznościach zabrałbyś ten sekret do trumny? Jak ja mam Zawiodłeś zaufanie i moje i matki i Magdalene. Jestem jedynym twoim synem i rozumiem, że chciałeś nie było lepszej osoby, na którą mógłbyś zrzucić tę perfidną wiadomość, ale jak ja mam teraz spojrzeć w oczy matce, tobie, Magdzie? A Celine?

Myślisz, że to ją pocieszy? Że się dowie po tym jak jej o j c i e c umarł, że kochany tata był też oszukiwany całe życie? Co pomyśli o swojej matce? Co ja mam pomyśleć o Tobie? Jak mogłeś ty par

Nie wiem co mam o tym myśleć. Nie wiem co zrobię. Daruj sobie piękne słowa o dumie i najdroższym synu i Kruszynkach. Nie ma znaczenia, czy jestem jej bratem czy kuzynem, zaopiekowałbym się nią tak samo. Nie wiem

Napiszę do Ciebie kiedyś, ale nie oczekuj listu w tym miesiącu. Kiedy będę pisał do mat

Tak, jesteś tchórzem, ojcze, i to chyba boli mnie najbardziej.

Elric



This is my
home
and you can't
frighten me
Elric Lovegood
Zawód : Smokolog
Wiek : 31
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
A potem świat
znowu zaczął istnieć
ale istniał zupełnie inaczej
OPCM : 12 +3
UROKI : 8 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Jasnowidz
my kind belongs nowhere
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9649-elric-lovegood https://www.morsmordre.net/t9725-vincent#295249 https://www.morsmordre.net/t9722-droga-niewybrana#295200 https://www.morsmordre.net/f393-somerset-dolina-godryka-dom-na-rozdrozu https://www.morsmordre.net/t9724-skrytka-bankowa-nr-2210#295204 https://www.morsmordre.net/t9723-elric-lovegood#295203
Re: Listy donikąd [odnośnik]22.03.22 21:50
Przeczytaj 31.03
Panie ojcze, Dziękuję za słowa uznania.
Otworzyłem oczy już dawno temu. Pisklęta, które zbyt późno zostają wypchnięte z rodzinnego gniazda, nie rozkładają skrzydeł do lotu. Cieszę się, że zauważyłeś, że wyjazd do Londynu pozwolił mi wzbić się wysoko i że moje czyny udowodniły jak ważne jest dla mnie Shropshire i nasze nazwisko.

Jestem świadom odpowiedzialności, która na mnie spoczywa, ojcze - zostawmy zatem nieporozumienia sprzed lat za sobą. Wiem, że urazy do tamtej kobiety nie zmyje nic i wiem jak trudno było Wam odezwać się do mnie, ale sam nauczyłeś mnie, że zemsta najlepiej smakuje za zimno. Życie Solasa było na tyle cenne, że nie zmyje go krew jednej osoby - niech zapłaci c a ł e Lancashire. Wierzę, że taki układ Cię usatysfakcjonuje.

Jako jedność, pokażmy całemu światu, co oznacza nazwisko Sallow.
Poniosę je dalej, broniąc w Anglii wartości, o które nasza rodzina walczyła od pokoleń i wspinając się wyżej, tak jak wszyscy Sallowowie. Liczę na to, że za kilka lat nasza obecność na Sabatach będzie regułą, a nie honorem. Jeśli zaś poświęcę na wojnie życie, proszę byś w zamian zaoferował Valerie i naszym przyszłym dzieciom miejsce w Sallow Coppice - na którego remont zbieram zresztą oszczędności.

Cieszy mnie, że pani matka poweselała i zamierzam należycie zadbać o kontynuację rodu. Czekam niecierpliwie na nasze spotkanie, a Rosalie jest całkowicie godna zaufania - poznałem dobrze jej brata, którego zadaniem będzie niebawem upewnić się, bym nie narażał się zanadto na wojnie.

Wiem, że nadal masz kontakty w Shropshire, panie ojcze - jeszcze większe niż moje. Po odwiedzinach moich i Valerie byłbym wdzięczny za zapoznanie mnie z ludźmi, którzy są nam najbardziej oddani, od lat. Potrzebuję oczu, różdżek i uszu.

Cornelius


Słowa palą,

więc pali się słowa. Nikt o treści popiołów nie pyta.

Cornelius Sallow
Zawód : Rzecznik Ministerstwa Magii, propagandzista
Wiek : 44
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Żonaty
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda

OPCM : 5
UROKI : 35 +5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Listy donikąd - Page 8 Tumblr_p5310i9EoI1v05izqo1_500
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8992-cornelius-sallow https://www.morsmordre.net/t9022-gaius https://www.morsmordre.net/t9023-cornelius-sallow https://www.morsmordre.net/f146-chelsea-mallord-street-31 https://www.morsmordre.net/t9021-skrytka-bankowa-nr-2119#271390 https://www.morsmordre.net/t9123-cornelius-sallow#275155
Re: Listy donikąd [odnośnik]24.03.22 14:24
Przeczytaj
Clopin
świetny plan stary, ale tak się składa, że mam trochę na pieńku z urzędnikami ministerstwa. Jak będziesz miał jakiś inny to daj znać, może wtedy się uda. Jaka baronessa? Wyrwałeś jakąś szlachciankę tam we Francji? Isabelle? W Anglii ich jest na pęczki. Czy udało mi się zapuścić brodę? Nie próbowałem. Eve twierdzi, że nie lubi brodatych bo tam się lęgną wszy.

Przykro mi, Clop.
Powiem Ci, kiedy wrócisz. Zaprowadzę cię.

Trzymaj się. Na razie nie wracaj.
James




Czas także ulega potknięciom i wypadkom
i dlatego może się rozbić i zostawić
w jednym pokoju ułamek swojej wieczności.
James Doe
Zawód : grajek, złodziejaszek
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Żonaty
How do you love?

Like a fist. Like a knife.
But I want to be more like a weed,
a small frog trembling in air.
OPCM : 0
UROKI : 0 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 12 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 28
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej
 little unsteady
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9296-james-doe https://www.morsmordre.net/t9307-leonora https://www.morsmordre.net/t9300-skrzypek-na-dachu https://www.morsmordre.net/f358-doki-pont-street-13-7 https://www.morsmordre.net/t9776-skrytka-bankowa-nr-404 https://www.morsmordre.net/t9322-james-doe
Re: Listy donikąd [odnośnik]14.04.22 14:24
Przeczytaj 2 III 1958
Szanowny Panie, zgodnie z zawartą umową - do listu dołączam sakiewkę ze zwrotem pożyczki, wraz z ustalonymi odsetkami. W. M.


| sowa niosła sakiewkę z odliczoną kwotą 100 PM




bo to była życia nieśmiałość,
a odwaga – gdy śmiercią niosło;
umrzeć przyjdzie, gdy się kochało
wielkie sprawy głupią miłością

William Moore
Zawód : lotnik w oddziale łączności, szkoleniowiec
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Zaręczony
jeno odmień czas kaleki,
zakryj groby płaszczem rzeki,
zetrzyj z włosów pył bitewny,
tych lat gniewnych
czarny pył
OPCM : 25 +5
UROKI : 12
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 26
SPRAWNOŚĆ : 22
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5432-william-moore https://www.morsmordre.net/t5459-bursztyn https://www.morsmordre.net/t5433-b-b-b-billy https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t5461-skrytka-bankowa-nr-1345 https://www.morsmordre.net/t5460-billy-moore
Re: Listy donikąd [odnośnik]25.04.22 11:51
Przeczytaj 2 kwietnia 1958
Najdroższa Aquilo, minął już miesiąc, od kiedy otrzymałam Twój list, który wprawił mnie w zdumienie. Przepraszam, że nie pisałam wcześniej, pogrążona w smutku po Twoim wyjeździe, ogarnięta obowiązkami, jakie teraz niestrudzenie noszę na swoich ramionach, nie miałam w sobie słów, które prawdziwie oddałyby moje wsparcie dla Twoich decyzji. Chcę, byś wiedziała, że w pełni je popieram i akceptuję. Chcę dla Ciebie jak najlepiej, nawet jeśli oznacza to naszą bolesną rozłąkę.

Zgodnie z Twoim życzeniem zajęłam się Moissanite. Odnalazła swoje miejsce w Château Rose, zdaje się że zapałała wielką sympatią do Evana. Nie szczędzimy jej uwagi ani pieszczot, a kocia nieustępliwość bywa doprawdy rozkoszna.

Liczę, że odnalazłaś spokój w nowym miejscu. Jak idą prace nad Twoją książką, czy zdradzisz mi choć rąbek tajemnicy, fragment jednego z rozdziałów? Czy wiosna zdążyła już zawitać do Paryża? Francja o tej porze roku musi być piękna i z upragnieniem wyczekuję dnia, w którym przyjdzie nam się ponownie spotkać. Może latem, kiedy sytuacja w kraju stanie się wreszcie stabilna? Tęsknię za naszym wspólnie spędzanym czasem, wymianą uśmiechów, wzajemnie odgadywanych myśli. Nasza przyjaźń trwać będzie wiecznie, nawet jeśli przyszło nam darzyć się nią na odległość.
Evandra



Why do I like thunderstorms? Because it shows that even nature needs to scream sometimes.
Evandra Rosier
Zawód : Arystokratka
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
I am blooming from the wound where I once bled.
OPCM : 0
UROKI : 4 +1
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 11 +4
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 14
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Półwila

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8762-evandra-rosier https://www.morsmordre.net/t8771-dzwoneczek#260729 https://www.morsmordre.net/t8766-wanda#260651 https://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose https://www.morsmordre.net/t9233-skrytka-bankowa-nr-2076#280737 https://www.morsmordre.net/t8767-evandra-rosier#260654
Re: Listy donikąd [odnośnik]09.05.22 16:26
Do rąk własnych 01 kwietnia
Kochany papo, Drogi tato, tak dobrze czytać, że jesteś cały i zdrów. Martwiłam się, ale z drugiej strony świadoma jestem, że czas jest potrzebny, by nieco zaleczyć rany na twym sercu, a przebywanie w domu, gdzie mieszkaliście razem tyle lat, byłoby, jak posypywanie solą, każdego zadrapania i tak na nowo i na nowo…

U mnie dobrze, dziękuje ci tato za troskę — doglądam gospodarstwa i myślę, że w tym roku uda mi się wyhodować naprawdę piękne okazy w naszym ogrodzie. Zresztą — przyjedziesz, to sam zobaczysz. Wiosna była w tym roku łaskawa — ciepła, acz deszczowa, więc zieleń wystrzeliła.

Odpowiadając na twoje pytanie — nie, nie pisał więcej. Raz jeden, po twoim wyjeździe, ale tak jak mówiłeś, list skończył w kominku. Nawet go nie czytałam. I postąpię tak z każdym kolejnym...
Nie szukałam jednak informacji o jego rodzinie. Widocznie było mu u nas źle, skoro nawet po pogrzebie się nie pojawił na Wrzosowisku. Wiem, że nazwisko daje mu pewną ochronę, ale czy jego krew nie ściągnie na ciebie kłopotów? Zawsze był mi jak brat, wszak nie wiedziałam, że nim nie jest. Jednak teraz, mając świadomość, że wolał porzucić rodzinę i otworzyć przybytek moich marzeń, gdzieś ukradkiem w Dolinie, tłumacząc się przy tym, że nie może zostać na Wrzosowisku… Wiem, że mama chorowała od dawna, ale czy nie był to jeden z powodów, dlaczego umarła… raptownie jej się pogorszyło?
Noszę w sercu urazę i nie wiem, czy jakakolwiek porcja eliksiru, mogłaby to uleczyć. Jak na razie nie chciałabym go widzieć na Wrzosowisku, chociaż rzeczy z jego sypialni pozostają nietknięte. I wiem, że najpewniej nie to chciałeś przeczytać, ale pocieszmy się tym, że gdy jedni tracą brata i syna, być może inni go zyskali.

Tymczasem pozwól, że zakończę ten list nieco pogodniej — udało mi przydać na coś papo… Udało mi się być pomocna w ratowaniu czyjegoś życia. W ostatnim czasie brak mi było radości i siły, ale chyba przypomniałam sobie, czemu chciałam być uzdrowicielem — obiecuje Ci, że znajdę sposób, by i nasze serca wyleczyć ze smutku.

Przesyłam pozdrowienia dla całego Stryjostwa. Mam nadzieję, że Szkocja ma nieco lepszą pogodę niż my tutaj i że mała Ainsley ma się już dobrze, a posłane eliksiry nieco wzmocniły jej organizm.
Całuje Was mocno i mam nadzieję, że do szybkiego zobaczenia.
Twoja Aurora


Suddenly,
I'm not half the man I used to be.There's a shadow hangin' over me — Oh, yesterday came suddenly
Aurora Sprout
Zawód : Uzdrowiciel
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
And if you don't like me, as I do you;
I understand.
Because who would really choose a daisy,
in a field of roses?
OPCM : 6
UROKI : 0
ALCHEMIA : 19 +3
UZDRAWIANIE : 10 +5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Listy donikąd - Page 8 D836eb438dea1946dc5bb9dd21fef622
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9381-aurora-sprout?nid=102#284845 https://www.morsmordre.net/t9435-duke-owlington#286919 https://www.morsmordre.net/t9436-i-walked-with-you-once-upon-a-dream#286936 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t10010-skrytka-bankowa-2171#302538 https://www.morsmordre.net/t9438-a-sprout#328488
Re: Listy donikąd [odnośnik]11.05.22 15:21
Przeczytaj
Tato,
przekaż jej, żeby się nie przejmowała. Zdaję sobie sprawę z faktu, jakie to wszystko musi być dla niej trudne, zwłaszcza teraz, gdy Kai wrócił tutaj, a wy zostaliście sami — nie licząc ciotki Konstancji, za którą przecież tak przepadasz. Po prostu nie pozwól, żeby mama się zaniedbywała, dobrze? Oboje wiemy, jak bardzo nie lubi wizyt u uzdrowicieli. Przed wyjazdem obiecała, że będzie tego pilnować, lecz nie wiem, czy dotrzymuje słowa.
I pisz o czym tylko masz ochotę. Cokolwiek, co chciałbyś mi powiedzieć, gdybym była obok. Niczego Wam nie brakuje? Jesteście cali? Czy poduczyliście się już języka? Wiem, że dla Ciebie to mniejszy problem, zawsze miałeś do tego dryg, no i praca tego od Ciebie wymagała, ale mama nigdy wcześniej nie wyjeżdżała. Czasem martwię się, że zamknie się w sobie, całkiem, i już nigdy nie porozmawiamy.

Jak to spopielił Ci brodę? Na Merlina, nic Ci się nie stało? A może żadne z Was nie powinno podsuwać się aż tak blisko młodych smoków? Widzę, że się nie nudzisz, to na pewno.
To marna pociecha, ale pamiętaj, że ciocia jest rodziną, jest kimś, kto również mówi po angielsku, a co najważniejsze — osobą, której również zależy na mamie. Ty możesz unikać jej jak ognia, ale koniec końców jest naszym sojusznikiem. Staraj się po prostu nie słuchać, kiedy za bardzo narzeka i nazywa mnie starą panną.

Też mnie to boli, że nie mogę iść na cmentarz, zapalić świeczki na jego grobie. Ale może to bez znaczenia, dopóki o nim pamiętamy, dopóki żyje w naszej pamięci? A może po prostu łudzę się, byle tylko zagłuszyć choć część wyrzutów sumienia. O mnie się nie martwcie, nie jestem sama. Znowu mieszkam z Jaydenem, który kazał Was ciepło pozdrowić przy najbliższej okazji. To dla mnie takie abstrakcyjne, przebywać pod jednym dachem z trójką malutkich dzieci, ale robię co mogę, żeby pomóc. I oswoić się z ich kruchością. Rosną jak na drożdżach, wiesz? Co chwilę trzeba im wymieniać ubranka. Jest też ktoś inny, ktoś, kogo powinniście poznać — i mam nadzieję, że kiedyś się to uda. Sprawia, że się uśmiecham, ale jednocześnie tak bardzo się o niego boję. Że zniknie zanim zyskamy szansę, by w spokoju odpocząć od tego ciągłego strachu i niepokoju. Czasem myślę, że przez to oszaleję. I może powinniśmy się cieszyć, że nie rozmawiamy twarzą w twarz, bo pewnie nigdy nie odważyłabym się Ci tego zdradzić — łatwiej powierzać takie wyznania papierowi.

Ja Was też kocham, tato. Chciałabym, żebyście byli obok, ale jeszcze bardziej zależy mi na Waszym bezpieczeństwie. Tutaj po prostu nie bylibyście szczęśliwi, nic nie jest już takie jak kiedyś. Zasługujecie na spokój, nawet jeśli jest on okupiony bolesną rozłąką. I dziękuję, że pozwalasz mi robić to, co uważam za słuszne. Nie potrafiłabym zniknąć, zostawić tutaj przyjaciół, tych wszystkich ludzi, którzy potrzebują mojej pomocy. Jestem Twoim oczkiem w głowie — pamiętam. I nawet nie wiesz, jak bolesna jest tęsknota za tymi czasami, kiedy siadałeś w fotelu i opowiadałeś nam o swoich ostatnich odkryciach, oczywiście ze mną na kolanach, na miejscu honorowym.
Czy wiesz może co z Kaiem? Nie rozmawiamy, ale chciałabym wiedzieć, czy wszystko z nim w porządku.

Uważajcie na siebie. Myślę o Was każdego dnia. I nie martw się, Achilles dotarł do mnie w jednym kawałku, był jednak przemęczony, więc pozwoliłam mu trochę odsapnąć i porządnie nakarmiłam nim posłałam go w drogę powrotną.

Maeve



It is not our enemies that defeat us. It is our fear.
Maeve Clearwater
Zawód : Rebeliant, wywiadowca
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
The moments of peace that we find sometimes, they aren't anything but warfare, thinly disguised.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/t10356-sypialnia-maeve#312817 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater

Strona 8 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Listy donikąd
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach