Wydarzenia


Ekipa forum
Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r
AutorWiadomość
Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]07.09.22 20:16
First topic message reminder :

Ognisko Wyzwolenia
Ottery St. Catchpole11 maja 1958
Anne, Castor, Celine, Eve, James, Leon, Leonie, Marcel, Neala, Sheila, Steffen, Roratio

Szafka zniknięć


1. Skrzacie wino - 1 butelka - 1k6
2. Piwo kremowe - 1 butelka - 1k3-1
3. Rum - 1 butelka (0.75)1k6+1
4. Ognista whisky - 1 butelka (0.75) 1k6+2
5. Mocarz - 3 butelki 1k6+3


+100g tytoniu +1 do każdej kości na upojenie



Wytrzymałość alkoholowa

Korzystanie z używek ma swoje konsekwencje. Alkohol pobudza produkcję soków trawiennych i ogranicza łaknienie, podnosi ciśnienie krwi, zaburza pracę serca. Obniża koncentrację, poprawia humor i powoduje kaca.

Każdy pijący jest zobowiązany do sprawdzenia swoich możliwości z pomocą wzoru bazowego i modyfikatorów:

100 + sprawność x2

  • modyfikator zależny od wieku ( -5 za każdy 1 rok poniżej 23 lat)
  • modyfikator za bycie kujonem -15
  • modyfikator za abstynencję -20 (całkowita) -10 (sporadyczna)
  • modyfikator losowy (forma w danym dniu) 1k20 (1-10 ujemny, 11-20 dodatni)
  • modyfikator kolektywny - przyznawany uznaniowo (potwierdzenia należy szukać u organizatorów)  -10 (za stan psychiczny postaci)
  • modyfikator wagowy - +5 za każde zaczęte 5 kg powyżej 70 kg wagi

  • modyfikator gastronomiczny - +2 za posiłek (umówmy się nie mamy dań)
  • modyfikator taneczny +10 za taniec (przetańczenie całej piosenki)
  • modyfikator narkoleptyczny +20 za ucięcie godzinnej drzemki



Efekty:

75% - upojenie
50% - pijany
25% - zatacza się
0% - zgon

Mocarz:

Jedzenie
  • chleb pokrojony na kromki,
  • sok z dyni w przezroczystej dużej butelce ze szkła,
  • gotowany makaron w słoiku,
  • ciasteczka z owocami,



1 Roratio 2 Leonie, 3  Castor 4 Nela, 5 Steff, 6 Celina, 7 Marcel 8 Anne 9 Leon 10 Eve, 11 Sheila, 12 James
Wepchnęłam was chłopaki w miejsca wcześniej nie zajęte. Jakby ktoś chciał jednak GDZIEŚ INACZEJ to krzyczcie.


Butelka
Zasady:
1. Osoba rozpoczynająca - a dalej osoba po wykonanym zadaniu (A) rzuca kostką k15 żeby zobaczyć kogo wylosowała(B).
Zakładajmy, że pytanie “prawda czy wyzwanie” pada chwilę po tym, jak butelka się zatrzyma (chyba że ktoś ma chęć dopisać trzy słowa o tym jak je zadaje to droga wolna)
2. Po wylosowaniu osoby, w powiadomieniach u nas oznaczcie daną osobę żeby mogła przyjść i powiedzieć które z dwóch wybiera. (też oznaczając rzucającego o odpowiedzi)
3. Rzucający (A) zadaje zadanie/pytanie
3. (B) Po wykonaniu zadania/odpowiedzeniu na pytanie (TYLKO SZCZERZE) sama kręci butelką - patrz punkt 1
ad3. Niewykonanie zadania skutkuje ponownym kręceniem osoby która kręciła wcześniej

KAŻDY GRAJĄCY MA PRAWO DO ZREZYGNOWANIA Z JEDNEGO WYZWANIA/PYTANIA
Chyba cała filozofia.

Kości:
1 - rzuć jeszcze raz
2 - rzuć jeszcze raz
3 - Roratio
4 - Leonie,
5 - Castor
6 - Nela,
7 - Steff,
8 - Celina,
9 - Marcel
10 - Anne
11 - Leon
12 - Eve,
13 - rzuć też jeszcze,
14 - James
15 - szczęście tak Ci sprzyja, że butelka wskazuje dokładnie tego, kogo chciałeś żeby wskazała




I show not your face but your heart's desire


Ostatnio zmieniony przez Ain Eingarp dnia 13.09.22 9:45, w całości zmieniany 3 razy
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag
Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r - Page 4 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 20:25
Podążające za nią spojrzenia były miłe. Ciepłe, nie w sposób podobny mocarzowi, a inny, upragniony, były paliwem, które napędzało ją do życia przez tyle lat, teraz łaskocząc serce rozognionym poczuciem próżnego zachwytu. Po pierwszym ukłonie nastąpił drugi, nieco płytszy, okraszony słonecznym uśmiechem, zupełnie jakby owacje ekstatycznej widowni przywołały ją do bisu pochwalnej salwy; na dłużej zatrzymała szczęśliwe spojrzenie na Eve, Leonie i Neali, urzeczona ich słowami.
- Dziękuję, to było... tak, to było idealnym wyzwaniem na miły początek - pochwaliła wybór Anne, który dał jej tak wiele radości. Najpierw dramatyczne odczynianie złych rytuałów, potem to, wieczór wydawał się być bajkowy i ani przez moment nie żałowała już, że przebrnęła przez pierwsze wątpliwości i zjawiła się na ognisku wyzwolenia. Obróciwszy głowę, przyglądała się jak Marcel rwie ku wodzie, zaproszony przez Jimmy'iego, choć temu ostatniemu na drodze stanęła żona, piękna, rozsądna; miał wiele szczęścia, że mimo własnej okazji do zabawy wciąż znajdowała odrobinę uwagi, by o niego dbać. - Wyłowisz nam jakiś skarb? - zawołała do Marcela, po tym, jak Neala pochwaliła jego zwycięstwo.
Potem cała jej uwaga spoczęła na Sheili, przyglądała się dziewczynce, smukłym palcem pukając kilkakrotnie we własną brodę, z głową przechyloną do boku, pogrążona w zadumie. Nie znały się, nawet w trakcie jej pobytu u Doe nie zamieniły więcej niż kilka słów, a anonimowość wcale nie sprzyjała wyborowi wyzwania, które przecież powinno być jakoś spersonalizowane. Ale co mogła na to poradzić?
- Och, wiem - zdecydowała i pochyliła się w jej kierunku, na twarz przywołując ekspresję tajemniczą, niemal złowieszczą, jakby miała zamiar przekazać jej ukrytą prawdę wszechświata, do jakiej nikt inny nie miał dostępu. - Widzisz te papierowe, zaklęte motyle, Sheila? Złap jednego. Złap go i wręcz osobie, do której twoje serce ciągnie najmocniej - mogła wybrać przyjaciela, członka rodziny albo prawdziwą sympatię, kwestia interpretacji pozostawała intencjonalnie dowolna.
Celine już miała prosić o dolewkę mocarza, gdy zauważyła, że wcześniej wychylona zawartość wcale nie uleciała z kubeczka... Albo po prostu ktoś wypełnił go podczas jej tańca? Trudno powiedzieć, z rozpędu wypiła jego zawartość, by następnie zmarszczyć brwi, gdy ta magicznie nie znikła, chociaż tak dobrze czuła alkohol w przełyku.
- Do kogo? - podchwyciła słowa Neali, którą wcześniej oblał Jimmy, znów wychyliła kubek do dna... I nic. Nic, nic. Jeszcze raz! Dalej nic. Obrażona zmarszczyła brwi i szykowała się do odłożenia napoju na ziemię, gdy szklanka przechyliła się wprost ku jej torsowi, oblewając piękne motyle na tkaninie tą okropną substancją. Celine pisnęła. - Leonie! - może dlatego, że dziewczyna wcześniej pomogła jej z mokrą sukienką, zawołała akurat ją, odruchowo. - Stszaszne, oblało... Wylała-mm się... No - świat zawsze się tak kręcił? Poruszyła się na posłaniu i pochyliła w stronę Wilde, przez kocyk Anne. - Ratunku, kats... Katastrofa, one mnie... No daleko... odlecą hen. Szybko. O rany - musiała pomóc motylkom, zanim mocarz wypali je z materiału. - Poproszę - jak w restauracji. Jedno evanesco dla nagle otumanionej damy.

WA: 82
niech będzie, że piję 2x mocarza ale z jednym efektem, bo ciągle ten sam kieliszek, hej przygodo


moje efekty, bo inaczej zapomnę:


looking in the mirror i see someone that i don't recognize. the light that showed the way is gone and darkness takes control - it's as if the path to isolation is littered with
the dreams that lay destroyed.

Celine Lovegood
Zawód : Baletnica
Wiek : 21 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
wszystko to co mam
to ta nadzieja,
że życie mnie poskleja
OPCM : 5 +3
UROKI : 3
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 4 +2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 26
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Półwila

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9177-celine-lovegood#278139 https://www.morsmordre.net/t9212-dziadek#279452 https://www.morsmordre.net/t9215-brzydkie-piekne-kaczatko#279468 https://www.morsmordre.net/f393-somerset-dolina-godryka-dom-na-rozdrozu https://www.morsmordre.net/t9214-skrytka-bankowa-2148#279459 https://www.morsmordre.net/t9213-celine-lovegood#279455
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 20:25
The member 'Celine Lovegood' has done the following action : Rzut kością


#1 'k6' : 3, 5

--------------------------------

#2 'k20' : 13
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 21:08
To chyba nie było trudne wyzwanie, a przynajmniej nie czuła, aby było - no, może z częścią ze złapaniem nie było to najłatwiejsze, ale przecież chyba da radę złapać jednego papierowego motyla? Przyjrzała się wszystkim dokładnie, mimo wszystko chcąc wybrać tego najładniejszego. Nie było tu Aidana, więc wybór pozostawała dość oczywisty, ale mimo wszystko zastanawiała się, czy James jakkolwiek przyjmie...prezent?
Wyśledziła jednego, który najbardziej jej się podobał, ostatecznie dając radę go pochwycić - miała nadzieję, że go nie zgniotła, teraz kierując się najwyraźniej w stronę jeziora. Nie umiała pływać, nie musiała chyba tego powtarzać, a teraz nie wiedziała co zrobić, oraz czy James w ogóle ją usłyszy.
- James? - Zawołała go, ale chyba zbyt cicho, bo sama ledwie to usłyszała. Odchrząknęła, ostrożnie zbliżając się do brzegu jeziora i po chwili wahania ostrożnie wchodząc do wody, przechodząc w wodzie niemal do pasa i wyciągając dłoń przed siebie, gdy zatrzymała się w miejscu wyciągając dłoń.
- James!


Only those who are capable of silliness can be called truly intelligent.
Sheila Doe
Zawód : Krawcowa, prace na zlecenie
Wiek : 19
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
We look up at the same stars and see such different things.
OPCM : 5 +4
UROKI : 4
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1 +1
TRANSMUTACJA : 10 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9587-sheila-doe https://www.morsmordre.net/t9600-bluszczyk https://www.morsmordre.net/t9602-twoja-droga-paprotka https://www.morsmordre.net/f357-camden-town-iverness-street-10 https://www.morsmordre.net/t9746-skrytka-bankowa-nr-2211 https://www.morsmordre.net/t9604-sheila-doe#291895
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 22:41
Prawie przewróciła oczami, słysząc słowa Jamesa i ten jego prawie poważny ton, który najpewniej wybrzmiałby lepiej, jakby nie wlał w siebie tyle alkoholu już.- Fakt, bardzo ładnie. Może aż za bardzo, skoro tak cię odcięło.- stwierdziła, bez pretensji, a ze zmartwieniem. Wiedziała, że nie miał najmocniejszej głowy, widziała przecież, jak porobił się na sylwestra i wątpiła, aby miał okazję poćwiczyć. Prychnęła cicho pod nosem, kiedy najwyraźniej postanowił przyjrzeć jej się chociaż przez chwilę.- W końcu to dostrzegłeś? – spytała, próbując powstrzymać emocje, które chciały zawładnąć głosem.- Uznaj, że specjalnie dla ciebie.- szepnęła i wspięła się na palce, by złożyć krótki pocałunek na jego policzku. Wcale tak nie było, ale co z tego.
Spojrzała w bok, słysząc krzyk Marcela. Prawie zapomniała o nim od chwili, kiedy ominął ją wzrokiem, jakby była byle krzakiem, kamieniem czy czymś innym w otoczeniu, co nie zasłużyło na nawet zerknięcie. Rozchyliła usta, chcąc coś powiedzieć, ale widząc uśmiech Jamesa, uniosła lekko brew z niemym pytaniem.- Wypadałoby.- przyznała mu rację, jeszcze nieświadoma, co temu chodziło po głowie. Spięła się, gdy objął ją w tali, a później poczęstował mocarzem ze swojej koszuli. Skrzywiła się, nie chcąc nawet zerkać na swoją sukienkę. Nie wątpiła, że błękitny materiał chętnie spił trochę alkoholu, pozostawiając brzydką plamę.- Jimm...- urwała, czując całusa na ustach, a chwilę później spoglądając za nim, kiedy wyrwał w kierunku wody. Pokręciła powoli głową z lekkim uśmiechem, trochę zła, a trochę rozbawiona jego zachowaniem.
Odwróciła wzrok na Nealę, kiedy ta zjawiła się nagle obok, a uśmiech na ustach tylko poszerzył się.
- Wszystko.- przytaknęła jej. Może nie do końca, ale było dobrze mimo wszystko. Spojrzała na butelkę mocarza, którą wciśnięto jej w dłonie.- Nie tym razem, nawet jeśli bardzo by mi się to przydało.- trochę kusiło, ale rozsądek robił swoje. Rozejrzała się, by podejść na moment do Anne i podać jej mocarza.- Jak masz chęć, wypij za dwie.- rzuciła pogodnie. Zaraz podeszła bliżej brzegu jeziora z zamiarem, by chociaż trochę przemyć plamę z alkoholu, lecz zawahała się, obserwując chłopaków w wodzie.



bałam się pogryzienia przez chorą na wściekliznę rzeczywistość, strzaskania iluzji, romantyzmu utopionego w ostatnich knutach
Eve Doe
Zawód : Tancerka, sroka łasa na wszystko
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Zamężna
Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś potrzebuje
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r - Page 4 UaSAGmJ
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9651-eve-doe https://www.morsmordre.net/t9728-raven https://www.morsmordre.net/t9727-magpie https://www.morsmordre.net/f358-doki-pont-street-13-7 https://www.morsmordre.net/t10225-skrytka-bankowa-nr-2211#311456 https://www.morsmordre.net/t9729-e-doe
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 22:46
Tak! – odpowiedziała Neali, unosząc się wyżej na nogach i opierając ciężar ciała na kolanach; wypity alkohol rozgrzał ją przyjemnie, ale nie na tyle, żeby dodać jej odwagi – a tej chyba potrzebowała, żeby przepchnąć przez usta gromadzące się na języku zdania. Przez myśl przemknęło jej, że może nie powinna – ale obserwując bawiące się towarzystwo nietrudno było uciszyć głos zdrowego rozsądku. Kiedy po raz ostatni sobie na to pozwoliła? Trudno jej było sobie przypomnieć, ostatnie miesiące przesiąknięte były nieustannym oglądaniem się przez ramię i wyczekiwaniem najgorszego. Dzisiaj oglądać się nie chciała; dzisiaj czuła się po prostu sobą. – Jest bardzo miły – powiedziała z lekkim zakłopotaniem, czując, jak jej policzki znowu robią się gorące; zerknęła w stronę Roratio. – Też chcesz, Rory? – zapytała, przysuwając do siebie napełniony kubeczek. – Nakrzyczałaś? Za cóż takiego? – zainteresowała się, teoretycznie zwracając się do Neali – ale właściwie to zadając pytanie im obojgu, przesuwając spojrzeniem między jednym a drugim. Nie potrafiła sobie przypomnieć, czy Neala opowiadała jej o tym w którymś z listów, ale wydawało jej się, że nie.
Wypiła łyk mocarza, tym razem za punkt honoru obierając sobie, żeby się nie popłakać – ale chociaż udało jej się nie uronić już ani jednej łzy, to i tak zakaszlała gwałtownie, gdy gryzący płyn przelał się przez jej gardło. Uśmiechnęła się, tłumiąc grymas i raz jeszcze zatrzymując wzrok na kłaniającej się Celine. Po raz pierwszy chyba widziała ją taką: promieniejącą, radosną; zupełnie inną od dziewczyny, którą parę tygodni temu ujrzała w pociągu. Uświadomiła sobie, że nigdy tak naprawdę nie miała okazji jej zapytać, jak do niego trafiła. – Gdzie się tego nauczyłaś? – zapytała, jej ruchy były piękne, zupełnie inne od tych, które przyswoiła na potańcówkach. – A ty, Roratio? Lubisz tańczyć? – zagadnęła niewinnie; dźwięki harfy przywołały wspomnienia.
Przez chwilę z rozbawieniem obserwowała sięgającą po motyle Sheilę, ale jej własne imię – zawołane głosem Celine – skutecznie ściągnęło jej uwagę. – Och, ojej – odezwała się, dostrzegając bladoczerwone plamy na pięknej, wyszywanej w motyle sukience; wyciągniętej w jej stronę ręki zignorować nie mogła, zaśmiała się – zrywając się z kocyka i niby przypadkiem opierając dłoń o ramię Roratio. Oderwała ją zaraz potem, czując się tak, jakby w palce uderzyło ją commotio. – Już idę do ciebie! – zapewniła, przechodząc parę kroków, żeby przyklęknąć tuż przy Celine; kubeczek odstawiła na trawę, i tak był pusty – a ramiona wyciągnęła do jasnowłosej dziewczyny, żeby pomóc jej odzyskać równowagę. – Już jestem, piękna driado – powiedziała; srebrzyste kosmyki załaskotały ją w nos, odsunęła się, przyglądając się sukience. – Możemy ją wysuszyć, ale kolor zostanie – powiedziała, cokolwiek dodano do mocarza (wiśnie? maliny?), skutecznie zabarwiło motyle skrzydła. – Mogłybyśmy spróbować to przeprać, moja mama ma taki magiczny proszek – Magiczny Likwidator Wszelkich Zanieczyszczeń Pani Skower – ale tutaj… – zastanowiła się, pokręciła głową. Wyciągnęła różdżkę, kierując ją na przemoczony przód sukienki Celine. – Evanesco – rzuciła, starając się wypowiedzieć sylaby najstaranniej jak potrafiła, choć czuła, że język zaczyna jej się plątać. – Chodź Neala, wysuszymy od razu też ciebie – zaproponowała, odwracając się do rudowłosej i wyciągając w jej stronę dłoń.

| rzucam na mocarza i efekty mocarza




i nie wiem o czym myśleć mam
żeby mi się przyśnił taki świat
w którym się nie boję spać
Leonie Wilde
Zawód : kursantka uzdrowicielstwa
Wiek : 19
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
tańcz ze mną
sekundy pędzą
no tańcz
potem powróci mój
szary świat
OPCM : 2 +1
UROKI : 0 +2
ALCHEMIA : 3
UZDRAWIANIE : 11
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Jasnowidz

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t11260-leonie-wilde https://www.morsmordre.net/t11278-bard#346707 https://www.morsmordre.net/t11268-nie-pytaj-mnie-co-bedzie-jutro#346372 https://www.morsmordre.net/f427-pokatna-12-mieszkanie-nad-esami-i-floresami https://www.morsmordre.net/t11270-skrytka-bankowa-nr-2462 https://www.morsmordre.net/t11269-leonie-wilde
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 22:46
The member 'Leonie Wilde' has done the following action : Rzut kością


#1 'k6' : 1

--------------------------------

#2 'k20' : 1
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 23:09
Przegapił rundkę w prawdę, czy wyzwanie, więc i to, że jego siostra trafiła na swoją kolej. Zanurkował w zimnej wodzie, cześciowo w ubraniu — po drodze zdążył zdjąć tylko buty. Koszula i tak była brudna, a spodnie, to już trudno. Bez znaczenia. Ciemne włosy oblepiły mu czoło i skronie, ale od razu, gdy tylko wypłynął przeczesał je dłońmi, ze śmiechem. Zaraz obrócił się w kierunku brzegu, słysząc swoje imię. Sylwetka, a raczej jasna sukienka odbijająca od siebie światło odbite od wody rysowała się w ciemności. Podpłynął do niej, przecierając twarz dłonią.
— Co się stało? — Wydawała się wystraszona. Stanął przed nią, ociekając wodą. Nad jej ramieniem zobaczył Eve. Uśmiechnął się do niej, ale wątpił, by mogła to zobaczyć, więc zwrócił twarz ku siostrze. — Sheila? Postanowiłaś popływać? — spytał z rozbawieniem, w niepamięć puszczając jej dzisiejsze humorki. — Chodź — ujął jej nadgarstek, nie dostrzegając papierowego motyla w dłoni i pociągnął ją delikatnie w kierunku wody.


Czas także ulega potknięciom i wypadkom
i dlatego może się rozbić i zostawić
w jednym pokoju ułamek swojej wieczności.
James Doe
Zawód : grajek, złodziejaszek
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Żonaty
How do you love?

Like a fist. Like a knife.
But I want to be more like a weed,
a small frog trembling in air.
OPCM : 0
UROKI : 0 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 12 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 28
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej
 little unsteady
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9296-james-doe https://www.morsmordre.net/t9307-leonora https://www.morsmordre.net/t9300-skrzypek-na-dachu https://www.morsmordre.net/f358-doki-pont-street-13-7 https://www.morsmordre.net/t9776-skrytka-bankowa-nr-404 https://www.morsmordre.net/t9322-james-doe
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 23:17
Wydawało jej się, że już się przyzwyczaiła – do tego okropnego palenia w gardle – ale tym razem pieczenie nie mijało, sprawiając, że zakrztusiła się znowu, mimo że od pociągnięcia łyku alkoholu minęło parę dobrych sekund. Zakaszlała, łzy napłynęły jej do oczu; potrzebowała wody, rozejrzała się więc dookoła siebie, ale jedynym, co dostrzegła, była butelka w rękach Anne – chwilę wcześniej przekazana jej przez Eve. – M-mogę? – zapytała, sięgając po nią, a później pociągając łyk – i zaraz potem oddając ją właścicielce. To nie była jednak woda, zakręciło jej się w głowie – ale przełknęła alkohol, zaciskając mocno powieki i powstrzymując napierające mdłości; całe szczęście, że nie zdążyła jeszcze sporo wypić.

| zgodnie z kostką kradnę sąsiadce alkohol i rzucam jeszcze raz - na mocarza, i na efekt

WA: 78/102 (77% - jeszcze trzeźwa, ale już niedługo)




i nie wiem o czym myśleć mam
żeby mi się przyśnił taki świat
w którym się nie boję spać
Leonie Wilde
Zawód : kursantka uzdrowicielstwa
Wiek : 19
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
tańcz ze mną
sekundy pędzą
no tańcz
potem powróci mój
szary świat
OPCM : 2 +1
UROKI : 0 +2
ALCHEMIA : 3
UZDRAWIANIE : 11
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Jasnowidz

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t11260-leonie-wilde https://www.morsmordre.net/t11278-bard#346707 https://www.morsmordre.net/t11268-nie-pytaj-mnie-co-bedzie-jutro#346372 https://www.morsmordre.net/f427-pokatna-12-mieszkanie-nad-esami-i-floresami https://www.morsmordre.net/t11270-skrytka-bankowa-nr-2462 https://www.morsmordre.net/t11269-leonie-wilde
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 23:17
The member 'Leonie Wilde' has done the following action : Rzut kością


#1 'k6' : 5

--------------------------------

#2 'k20' : 3
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 23:33
Oczekiwała, że James weźmie papierowego motylka, nawet jeżeli nie miał pojęcia o wyzwaniu — chyba po prostu nie spodziewała się, że ten nie będzie na tyle widoczny. Co prawda i tak po chwili miał zamoknąć, ale to nie szkodzi, przecież w wyzwaniu nie było żadnej mowy o tym, aby musiał rzeczywiście przetrwać. Uśmiechnęła się nawet do Jamesa, ale ten widocznie już ją ciągnął w stronę wody, na co szarpnęła się w przeciwnym kierunku.
- Nie! - Nie krzyknęła, ale podniosła gwałtowniej głos. - Ja...nie nie, pływaj sobie, ja nie umiem, James. Nie ma sensu mnie tam ciągnąć. Ale jak chcesz no to pływaj... - Nie, żeby miał zrobić coś innego, skoro ewidentnie chciał. I chyba z Marcelem pływał, z tego co widziała.
- Ale mam dla ciebie motylka z wyzwania, weź go, proszę. To taki dla osoby co ją najbardziej cenię. Ale jak nie chcesz go zamoczyć, to mogę go zabrać na brzeg. - Obejrzała się jeszcze, dziewczyny pewnie czekały na butelkę, a skoro czekały, to nie wypadało je zatrzymywać.
- Chyba potem pójdę spać, uważaj na siebie. - Nie czekając na dalsze słowa albo stwierdzenia skierowała się do brzegu, kiwając jeszcze głową w stronę sylwetki którą okazała się Eve. Sukienka ciążyła jej niezbyt przyjemnie i nawet wieczór majowy nie zmieniał dziwnego uczucia w którym mokry materiał lepił się do nóg, co nie było przyjemne.
- Uwaga, kręcę. - Pochyliła się nad butelką kiedy wróciła na miejsce, kręcąc nią, ale nie będąc pewna, czy ktoś jeszcze zwracał uwagę, ale jeżeli tak, to miał okazję się przekonać, czy nie wypadło akurat na niego.


Only those who are capable of silliness can be called truly intelligent.
Sheila Doe
Zawód : Krawcowa, prace na zlecenie
Wiek : 19
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
We look up at the same stars and see such different things.
OPCM : 5 +4
UROKI : 4
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1 +1
TRANSMUTACJA : 10 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9587-sheila-doe https://www.morsmordre.net/t9600-bluszczyk https://www.morsmordre.net/t9602-twoja-droga-paprotka https://www.morsmordre.net/f357-camden-town-iverness-street-10 https://www.morsmordre.net/t9746-skrytka-bankowa-nr-2211 https://www.morsmordre.net/t9604-sheila-doe#291895
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 23:33
Zimna woda była przyjemna, pozwalała otrzeźwieć, pozbyć się tego dziwnego uczucia gorąca, tym bardziej nieznośnego, gdy zaciskając powieki starał się pozbyć widoku cieni dłoni i nóg tańczącej Celine, wili urok w połączeniu ze skutkami ubocznymi Mocarza sprawiły, że pragnał zanurzyć się cały i pozostac tak jeszcze na długo. Roześmiał się głośno, kiedy w wodę krótki po nim wskoczył Jim , wyciągnął zaciśniętą pięść tryumfalnie w górę, gdy Neala obwieściła jego zwycięstwo, wydając z siebie tryumfalny okrzyk, po czym uśmiechnął się równie tryumfalnie, gdy Celine zapytała o skarb, powoli zaczął oddalać się w kierunku głębszej części jeziora, tyłem, i dał nura głębiej, szukając skarbów.

Co kryje jezioro?

1-10 - rybie szczątki, fragment rybiego szkieletu
11-20 - zardzewiała podkowa
21-30 - stary but
31-40 - mała muszelka
41-45 - duża ładna muszla szczerzuji
46-50 - stary słoik po dżemie
51-55 - duża ładna muszla Stagnicola corvus
56-60 - duża ładna muszla Aplexa hynorum
61-70 - butelka z listem miłosnym do Fredericka Foxa wyrzucona przez Naelę parę lat temu
71-75 - zagloniona piersiówka
76-80 - trzy oszlifowane przez wodę szkiełka, które wyglądają zupełnie jak piękne kamienie szlachetne
81-85 - skrzynia ze skarbem! a przynajmniej tak wygląda, bo po otwarciu wypadnie z niej druzogtek i ugryzie otwierającego skrzynię w nos
86-90 - knut na szczęście
95-99 - ładny kolorowy kamień o ciekawym ksztalcie
100 - Naszyjnik z drogim kamieniem, który przed wieloma laty był częścią bogactw Weasleyów


jeszcze w zielone gramy jeszcze nie umieramy, jeszcze się nam ukłonią ci co palcem wygrażali

Marcelius Sallow
Zawód : Akrobata
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
OPCM : 3 +3
UROKI : 2 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 2 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 40
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t8833-marcelius-sallow#263287 https://www.morsmordre.net/t8838-marcelius-sallow#263482 https://www.morsmordre.net/t8835-marcelius-sallow#263320 https://www.morsmordre.net/f319-arena-carringtonow-wagon-7 https://www.morsmordre.net/t8839-skrytka-bankowa-nr-2088#263495 https://www.morsmordre.net/t8841-marcelius-sallow#263502
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 23:33
The member 'Marcelius Sallow' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 18
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 23:33
Dorzucam kość bo uciekła


Only those who are capable of silliness can be called truly intelligent.
Sheila Doe
Zawód : Krawcowa, prace na zlecenie
Wiek : 19
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
We look up at the same stars and see such different things.
OPCM : 5 +4
UROKI : 4
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1 +1
TRANSMUTACJA : 10 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9587-sheila-doe https://www.morsmordre.net/t9600-bluszczyk https://www.morsmordre.net/t9602-twoja-droga-paprotka https://www.morsmordre.net/f357-camden-town-iverness-street-10 https://www.morsmordre.net/t9746-skrytka-bankowa-nr-2211 https://www.morsmordre.net/t9604-sheila-doe#291895
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 23:33
The member 'Sheila Doe' has done the following action : Rzut kością


'k15' : 3
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r [odnośnik]11.09.22 23:44
Kiedy się szarpnęła nagle i niespodziewanie; kiedy jego delikatna propozycja i czuły, choć pewny dotyk spotkał się z tak nagłą i zaskakującą reakcją w postaci podniesionego głosu serce podskoczyło mu do gardła na ułamek sekundy, cofnął rękę jak oparzony. Patrzył na nią bez zrozumienia, nie mówiąc już nic. Nic też nie rozumiał. Stał w wodzie po pas, czując jak po skroni spływa mu woda, patrzył na siostrę, niezbyt dobrze widząc jej wyraz twarzy, ale w tej jednej sekundzie zrozumiał, że miał przed sobą zupełnie obcego człowieka.
— Ta — mruknął tylko, po chwili, otrząsnąwszy się z kolejnego zmieszania. Popatrzył na jej dłoń z papierowym motylkiem, kiwnął głową. Na brzegu się nie zmoczy. Patrzył na nią przez chwilę bez słowa, a kiedy wyszła bezpiecznie na brzeg odwrócił się. Przełknął ślinę, szukając Marcela. Kiedy nigdzie go nie dostrzegł, zanurkował — nie wiedząc, czy szuka jego czy skarbów.


Czas także ulega potknięciom i wypadkom
i dlatego może się rozbić i zostawić
w jednym pokoju ułamek swojej wieczności.
James Doe
Zawód : grajek, złodziejaszek
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Żonaty
How do you love?

Like a fist. Like a knife.
But I want to be more like a weed,
a small frog trembling in air.
OPCM : 0
UROKI : 0 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 12 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 28
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej
 little unsteady
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9296-james-doe https://www.morsmordre.net/t9307-leonora https://www.morsmordre.net/t9300-skrzypek-na-dachu https://www.morsmordre.net/f358-doki-pont-street-13-7 https://www.morsmordre.net/t9776-skrytka-bankowa-nr-404 https://www.morsmordre.net/t9322-james-doe

Strona 4 z 21 Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 12 ... 21  Next

Ognisko Wyzwolenia - 11 maj 1958r
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach