Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Alexander Farley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Alexander Farley
Alexander Farley

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t927-alexander-farley https://www.morsmordre.net/t999-fumea https://www.morsmordre.net/t937-lubisz-moze-teatr#4917 https://www.morsmordre.net/f223-dolina-godryka-kurnik https://www.morsmordre.net/t3768-skrytka-bankowa-nr-277 https://www.morsmordre.net/t979-a-selwyn#5392
Zawód : Uzdrowiciel w Szpitalu Św. Munga
Wiek : 21
Czystość krwi : Zdrajca
Stan cywilny : Kawaler
I was once told that
walking through a doorway
could cause someone to forget
even the most precious
memories they had
OPCM : 40
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 24
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Alexander Farley 21d440135bc4f8e1b34baa343c132f0b

Alexander Farley Empty
PisanieTemat: Alexander Farley   Alexander Farley I_icon_minitime07.08.15 16:22


Alexander Thomas Selwyn

Data urodzenia: 28 V 1935r.
Nazwisko matki: Prewett
Miejsce zamieszkania: Dolina Godryka
Czystość krwi: zdrajca
Status majątkowy: średniozamożny
Zawód: stażysta w Szpitalu Świętego Munga, hipnotyzer
Wzrost: 187 cm
Waga: 76 kg
Kolor włosów: szatyn
Kolor oczu: szaroniebieskie
Znaki szczególne: - blizny po poparzeniach (na plecach o szerokości dłoni, od lewej łopatki do prawego biodra; na lewej ręce od dłoni po ramię, powstała na skutek walki z wiwerną w czasie misji Zakonu Feniksa; na lewej łydce, prosta linia od zewnętrznej strony - pożar na oddziale);
- obszerna blizna jakby po oparzeniu na lewej dłoni, nad nią podłużny różowy bliznowiec po cięciu; minimalny chłód sprawia, że jego dłonie, policzki i nos czerwienieją.
- niewielka, skośna blizna nad lewym okiem


TRAGEDIA W ESSEX
"Dnia drugiego grudnia w Pałacu Beaulieu doszło do tragedii rodzinnej. Jak donosi nasze zaufane źródło, ród Selwynów - znanych twórców "Fajerwerków Selwynów" - nie doczekał się kolejnego potomka. Isabella (z domu Prewett), żona Reginalda Selwyna III oraz matka Alexandra (lat 5) urodziła martwą córkę. Uzdrowiciel opiekujący się rodziną odmówił komentarza na ten temat. Z czym mamy do czynienia: błąd medyczny czy celowo zatajona prawda?
Łączymy się w bólu z rodziną z powodu tej niezmiernej straty."

Artykuł z "Proroka Codziennego", 3. grudnia 1940



SAMOBÓJSTWO ISABELLI SELWYN
"Kolejne szokujące wieści dobiegają nas z Pałacu Beaulieu. W dniu wczorajszym (tj. 6 grudnia) Isabella Selwyn (z domu Prewett) popełniła samobójstwo, dokładnie w dzień swoich 29 urodzin. Ten przerażający czyn został dokonany najprawdopodobniej z powodu utraty córki w wyniku martwego porodu, o którym można przeczytać w wydaniu z dnia 3 grudnia, str. 3.
Składamy najszczersze kondolencje rodzinie zmarłej."

Artykuł z "Proroka Codziennego", 7. grudnia 1940




Alexander urodził się pewnego majowego poranka roku 1935 - było to pierwsze dziecko, które Isabella wydała na świat, toteż nie obeszło się bez hucznego świętowania tego dnia. Dosłownie od południa do pałacu Beaulieu, w którym to rezydował ród jej męża - Reginalda III Selwyna - zjeżdżali bliżsi i dalsi krewni, zostając oczywiście na obowiązkowym poczęstunku, trzech herbatach, wystawnym obiedzie, kolejnych dwóch herbatach i wieczornym pokazie zaczarowanych sztucznych ogni, najpiękniejszego sekretu strzeżonego przez Selwynów. Wielki pałac, niegdysiejsza letnia rezydencja króla Henryka VIII, przez jeden dzień tętniła życiem: po korytarzach niosło się echo ożywionych rozmów i śmiechu, z ogrodu do wnętrza przenikały radosne krzyki bawiących się dzieci, parapety obsiadały sowy z listami gratulacyjnymi, a drzwi wejściowe dosłownie się nie zamykały, wpuszczając i wypuszczając gości. Jednak nie mogło to trwać wiecznie - zmierzch zamienił się w noc, pokoje opustoszały, a choć nadal na każdym palenisku tańczył ogień, to pałac znów był cichy i spokojny, zaburzany tylko krzykiem małego człowieka - Alexandra Thomasa Selwyna.
Mijały dni, a w ich czasie całe dotychczasowe życie młodego małżeństwa nabrało zupełnie nowych barw - nie wszystkie jednak były jaskrawe. Isabella popadła w poporodową depresję, a ponieważ od zawsze lgnęła do piękna niesionego ze smutkiem niż tego z radością, należało się tego spodziewać. Lady nie służyły także w większości niezamieszkane komnaty wpałacu, pogłębiając jej wewnętrzne uczucie pustki, toteż szybko zarządzono przeprowadzkę. Padło na jasną rezydencję Hylands, położoną w środku wielkiego parku położonego na południowy wschód od siedziby opiekunów hrabstwa Essex - i tam też przyszło dorastać małemu lordowi.


Życie toczyło się swoim tokiem przez blisko cztery lata. Wtedy jednak, ledwo władzę nad kalendarzem przejął rok trzydziesty dziewiąty, Alexander po raz pierwszy użył magii. Było to jednak zdarzenie dość przerażające. Maluch, przyzwyczajony do wszechobecnego ognia, postanowił wziąć jeden z płonących niewielkich, acz w miarę długich kawałków drewna do swoich dość pulchnych wtedy rączek. Zmarszczył czółko, a płomień zmienił barwę na błękitny. Z rozbrajającym dziecięcym uśmiechem spojrzał na siedzących w wygodnych fotelach rodziców, a płomień zbliżył się w tym czasie do jego paluszków. Przestraszony chłopczyk krzyknął i rzucił drewienko, jednocześnie robiąc krok w tył - co było dużym błędem. Zachwiał się i poleciał do tyłu, prosto w palenisko. Rodzice zareagowali szybko, ale zaczarowany ogień w kominku zdążył zostawić swoje piętno w postaci długiej i postrzępionej, jasnoróżowej blizny na plecach. Nie był to jednak koniec niezwykłych magicznych wydarzeń. Ponad rok później Alexander świętował hucznie dzień swoich piątych urodzin: w prywatnym ogrodzie otaczającym rezydencję odbył się wystawny obiad, a pociechy po wystawionym specjalnie z tej okazji kukiełkowym teatrzyku rozpoczęły swoje harce. Lex niczym się nie przejmując wbiegł na białe marmury wejściowego holu, pozostawiając za sobą wyraźne, błotniste ślady małych butków; a tam na nieszczęście czekało go surowe spojrzenie pana ojca. Alexandrze, zachowujesz się nie jak arystokrata, lecz jak prosię, padło. Zapadła cisza, w czasie której mały lord zmarszczył czółko i ściągnął brwi, wielce urażony, a następnie... chrumknął. Zmieniając swój nos w świński ryjek. Błoto na marmurach szybko popadło w zapomnienie, pozostawione domowym skrzatom - chłopiec okazał się bowiem posiadać niesamowity talent: dar metamorfomagii.
Nie był to jednak koniec szczęśliwych wiosennych wydarzeń. W parę dni później na salonach poniosła się wieść, że Isabella Selwyn po raz drugi jest przy nadziei. Na tym jednak był koniec wszystkiego, co dobre. Nie minęły dwa tygodnie, gdy lord Fenwick Selwyn usłyszał od jasnowidza przepowiednię dotyczącą nienarodzonego jeszcze dziecka. Dziewczynka miała stać się powodem wielkiego nieszczęścia i przyczynkiem do "zguby lordowskiego dziedzica". Ponadto dziecię miało urodzić się charłakiem. Głowa rodu miała przed sobą ciężką decyzję do podjęcia - po latach dopiero miało w pełni okazać się, jak błędny był to wybór. Zresztą, na całym świecie również źle się działo, mijał już rok odkąd wuj Alexandra, Hector Fawley, stracił stanowisko Ministra Magii; co ważniejsze jednak, w Europie poprzedniej jesieni wybuchnęła mugolska II wojna światowa oraz Wielka Wojna Czarodziejów, która z każdym dniem coraz bardziej groziła zawitaniem na tereny Anglii.
Jednak to grudzień 1940 roku okazał się dla nich najgorszy. Wtedy umarła Isabella.
Rodziła znów w Pałacu Beaulieu. W komnacie była tylko ona i przekupiony przez Fenwicka magomedyk, który spreparował śmierć dziecka. Dziewczynkę oddano na wychowanie do magicznej, biednej rodziny, kupując ich wierność pieniędzmi i wieczystą przysięgą, a także obietnicą zabrania dziewczynki, gdyby ta okazała się być jednak czarownicą. Fenwick okłamał wszystkich, a kłamstwo to popchnęło Bellę do oddania swojego ostatniego oddechu grubemu i szorstkiemu sznurowi. Reginald nigdy nie pogodził się z utratą ukochanej żony, z dnia na dzień coraz bardziej zamykając się w sobie i unikając patrzenia w szaroniebieskie oczy Alexandra - oczy identyczne z tymi, które miała Isabella. Żyjąc jedynie z ojcem i niańką, Alexander nie utrzymywał zbyt wielu kontaktów poza tymi, które zamykały się w rodzinnym kręgu. Poskutkowało to tym, ze po roku zaczął mówić sam do siebie - wtedy Reginald oprzytomniał, zapewniając synowi odpowiednią pomoc ze szpitala, a także znów starając się być tak dobrym ojcem, jak tylko mógł. Mimo ciągłych wyjazdów, które wpisane były w pracę starszego Selwyna w ministerialnym Międzynarodowym Departamencie Współpracy Czarodziejów, poświęcał Alexowi wiele czasu, czasem nawet gdy warunki na to pozwalały zabierając go wraz z niańką ze sobą w delegacje.


Od małego u Alexandra szukano talentów, równocześnie przy pomocy guwernantek ucząc małego lorda wszystkiego, co było od niego wymagane. Na początku, gdy tylko zaczął składnie mówić po angielsku, rozpoczęto intensywną naukę etykiety oraz francuskiego - w planach bowiem było posłanie Lexa do Beauxbatons, ponieważ tego życzyła sobie jego pani matka. Reginald nie miał nic przeciwko - Akademia znana była z równoczesnym rozwijaniem u swoich wychowanków zarówno intelektu, jak i artystycznego talentu, który znaleziono u niego niewiele później. Chłopak miał dryg do instrumentów klawiszowych, toteż do rutyny dnia codziennego dołączyła gra na fortepianie. Po francuskim przyszedł czas na podstawy włoskiego, ponieważ jako potomkowi rodu słynącego z dyplomatów wypadało mu umieć porozumiewać się w przynajmniej dwóch obcych językach. Wypadało mu też mieć wiadomości i umiejętności z zakresu innych, istotnych rzeczy, takich jak historia magii, retoryka, umiejętność jazdy konnej czy tańca balowego, który miał się okazać naprawdę przydatny dopiero za wiele lat, gdy jako młodzian miał wstąpić na salony. Oprócz tego jeszcze jedne, osobliwe zajęcia znajdowały się w rozkładzie Alexandra. Dwa razy w tygodniu pewien jegomość, uznany aktor i metamorfomag, za odpowiednią opłatą przychodził nauczać chłopca w tych zakresach. Lex był w końcu Selwynem - udawanie i zdolności do kłamstwa miał wręcz we krwi.
Taki harmonogram nie pozwalał mu również na zawieranie niezliczonych znajomości - głównie towarzystwo zapewniała mu jedna z kuzynek, Elizabeth, córka wspomnianego wcześniej Ministra Magii, Hectora Fawleya. Z Lizzie uczył się w wolnym czasie, przeważnie w weekendy, gry na gitarze, to z nią odbył podróż do Indii, gdzie z zachwytem w oczach obserwował potężne słonie, jednego nawet dosiadając. W końcu, nadszedł nowy okres w jego życiu; w dniu dziesiątych urodzin otrzymał list akceptacyjny z Akademii Magii Beauxbatons. Bez jakichkolwiek przeciwwskazań zajmującego się nim uzdrowiciela, chłopiec mógł wyruszyć do Francji. Oczywiście, uprzednio czekały go zakupy na Pokątnej - na te zabrała go ciotka wraz z Elizabeth, ponieważ w tym czasie Reginald znów podróżował.


Akademia powitała go melodyjnym śpiewem leśnych nimf. Zakochany wtedy w muzyce Alexander nie widział innej możliwości, niż dołączenie do Gryfów i dalszym zgłębianiu arkan tej sztuki, w teorii i praktyce, w tym także w śpiewie. Selwyn nie był jednak wtedy towarzyskim typem. Niechętnie myślał o tym, by wpuścić kogokolwiek do swojego hermetycznego świata, toteż nie miał przyjaciół. Czasem okazjonalnie z kimś porozmawiał przy stole w czasie posiłków lub na zajęciach, jednak na tym się kończyło. Skupił się więc na tym, o czym mówił mu ojciec: na nauce. Przyzwyczajony do skrupulatnie ułożonego planu dnia nie miał większych problemów z przystosowaniem się do szkolnego trybu życia. Chłopca zafascynowała oczywiście transmutacja, z którą w pewien sposób się utożsamiał. Pozostawała ona jednak z początku tylko przyjemnym dodatkiem, ciekawostką wyjaśniającą nie raz, co dzieje się z jego własnym ciałem gdy używa metamorfomagii. Tak samo "dodatkowo" traktował też opiekę nad magicznymi stworzeniami, choć magiczne zwierzęta go niezwykle intrygowały. Wszystko jednak do czasu, gdy musiał skupić się na nich o wiele bardziej na poważnie, ale to dopiero za parę lat. Latania na miotle nauczył się, nigdy jednak nie było mu dane zostać gwiazdą Quidditcha, tak samo jak wybitnym alchemikiem - ciężko jednak pracował, by opanować te dziedziny na poziomie zadowalającym. Najcięższą przeprawę z eliksirami miał jednak przy końcowych egzaminach, gdy wiedział już, że chce zostać uzdrowicielem, jednak udało mu się nakładem wielu godzin spędzonych nad książkami poprawić swoje wyniki na tyle, że dostał się na kurs.
To jednak miało miejsce po latach ślęczenia nad książkami, zarwanych nocy i muzyki, a także teatru, śpiewu i pojedynków, w których nawet odnosił sukcesy, mimo otaczających go zewsząd talentów. Jednak najważniejszą częścią tych ośmiu lat, prawie że od samego początku, stała się ona. Annabelle - ciemnowłosa Francuzka, mugolaczka. Jako pierwsza, zaraz po Elizabeth, mogła być nazwana osobą, która zamieszkała w jego sercu. Przebiła się przez jego wszystkie mury i zdobyła coś, o co było bardzo trudno - przyjaźń i zaufanie Alexandra. Przez lata ich więź stawała się coraz mocniejsza, Annabelle pokazywała mu świat i wszystko to, co omijało go w izolacji domowej i wojennej, całe piękno świata, którego w ogóle nie znał. To ona obudziła w nim zainteresowanie mugolami, które zaowocowało odrobinę bardziej ożywionym podejściem młodzieńca do tego przedmiotu. Dorastali przy sobie, jedno miało znaczny wpływ na drugie i na odwrót. Razem często uczyli się w bibliotece czy salonach, a Annabelle niczym żywe srebro nie poprzestawała na takich formach spędzania czasu. Z biegiem lat wymyślała coraz to nowe zajęcia, z których jednak Alex po jakimś czasie rezygnował, znów woląc wrócić do książek. Jedno jednak w nim pozostało - okazjonalne psoty. Szybko znalazł sobie przez to wroga - Druella Rosier nie była zachwycona, gdy pojawiła się dla niej konkurencja w szkole, toteż wojna momentami była wręcz otwarta. Tak, zarobił w swojej karierze w Beauxbatons ładne kilka kar.
Wakacyjne powroty do domu były dla niego katorgą. Ojciec wydawał się już być poza zasięgiem, częściej obecny w pracy niż w domu, pozostawiając Alexandra na łasce rodziny. W tym czasie chłopak mógł jednak trochę odpocząć od ciężkiej pracy, nadrabiając zaległości z Lizzie i resztą krewnych - nie wszystko bowiem dało opisać się w listach. Latem miał czas, by poznać bardziej swoją tożsamość i pochodzenie. Wtedy też jego pan dziadek zaczął uskuteczniać u młodzika lekcje z pirotechniki, schedy ich nazwiska. Widząc w tym potencjalne urozmaicenie wojny partyzanckiej z Druellą Alexander chłonął ile mógł, nie widząc się jednak w roli tego, który będzie przez resztę życia pielęgnował rodzinne sekrety. To był pierwszy krok do tego, by zaczął zastanawiać się, kim tak właściwie zostanie w przyszłości.
Z miesiąca na miesiąc zmieniał się, znacznie urósł, nadal jednak pozostawał niezwykle małomówny, bystrym wzrokiem szaroniebieskich oczu śledząc wydarzenia. Zaczął wyrabiać w sobie spostrzegawczość, analizować otaczające go osoby i szukać jakichś łączących ich powiązań. Coraz mocniej dawał się też we znaki jego charakter, rodowe dziedzictwo ekspresywności i tendencji do bycia w gorącej wodzie kąpanym. To jeden z takich emocjonalnych przypływów sprawił, że pod koniec piątego roku przyznał się Anne, co do niej czuje, zmieniając całkowicie ich relację. Od tego czasu byli parą, tak samo nierozłączną jak dotychczas, a Alexander otworzył się też na innych ludzi, mimo że w dalszym ciągu nie był w stanie poświęcać im zbyt wiele czasu. Mniej więcej wtedy bowiem zdecydował się, czym zająć się w życiu. Nie chciał jak ojciec i wielu innych mężczyzn w jego rodzie pracować w Ministerstwie Magii - postanowił zostać uzdrowicielem. Może nawet magipsychiatrą jak starszy czarodziej, który po śmierci matki składał mu wizyty.
Ta baśniowa wręcz rzeczywistość miłości i nauki pośród Alp, przerywana egzaminami, znalazła swój gwałtowny koniec w czasie ostatniego miesiąca ósmej klasy. Alexander nawet nie do końca znał tę dziewczynę, blondynkę o zielonych oczach, która dodała mu do kielicha odrobinę amortencji. Nie pamiętał też zbytnio tego, dlaczego zaszło to, co później się stało, ani co dokładnie miało miejsce tego wieczora. Uświadomiła go dopiero Annabelle, gdy dowiedziała się o wszystkim ostatniego dnia szkoły, urządzając dziką awanturę. I po prostu odeszła, na zawsze mając nienawidzić jego i innych szlachciców. Na zawsze zmieniając Lexa i jego podejście do kobiet, które od tej pory było chłodniejsze i bardziej ostrożne.


Wrócił do Anglii i od razu skierował swoje kroki do Szpitala Świętego Munga. Lata wytężonej pracy i wyrzeczeń nie poszły na marne: Powyżej Oczekiwań eliksirów, zielarstwa i opieki nad magicznymi stworzeniami oraz Wybitne z transmutacji i zaklęć zapewniły mu miejsce na kursie. Znów był zamknięty w ramy dokładnie rozplanowanych dni, praktyk i nauki. Choć poznał wiele nowych osób, często spędzając czas z pacjentami, brakowało mu Annabelle. Poczuł to najdotkliwiej po tym, gdy z Munga pewnego dnia wypisano Lyrę Weasley - hogwarcką uczennicę, przy której łóżku spędził na rozmowach niezliczone ilości czasu. Eilis Sykes była za to bardzo ciepłą, otwartą i ładną początkującą alchemiczką. Selwyn wzbraniał się przed tym związkiem, jednak ostatecznie pod koniec drugiego roku kursu postanowił zaryzykować. Przez rok trwali ze sobą, poza szpitalem zajmując się wszystkim, co tylko przyszło im na myśl. Uczyli się wzajemnie różnych rzeczy, spróbowali pływania, które łagodziło objawy Dotyku Meduzy, na który cierpiała Eilis. Ona mu piekła i położyła podwaliny pod zdolności kulinarne Alexandra. Wymykali się do mugolskich części Londynu, które Alexander chłonął całym sobą, jakby zapełniając tym wszystkim pustkę po Annabelle. Jednak to nie było to. Byli z panną Sykes świetnymi przyjaciółmi, jednak nie to nie było to. Rozeszli się za porozumieniem stron, co ostatecznie wyszło im na dobre - na horyzoncie u Alexandra wraz z rozpoczęciem specjalizacji na oddziale magipsychiatrii pojawiło się bowiem widmo rychłego ożenku, który był tylko wierzchołkiem góry lodowej tego, co miał przynieść dla niego rok 1955.


Patronus: Kruk

Dawne wspomnienie Alexandra o pierwszym uśmiechu po śmierci matki odeszło na dobre. Za każdym razem gdy kończy wypowiadać inkantację zaklęcia wstrzymuje na chwilę oddech, zatapiając się w wypełniającym go zgoła innym momencie z jego życia. Przywołuje spotkanie z Garrettem, który objawił przed nim walkę o większą sprawę i chwilę, gdy znalazł w końcu sens swojego życia po tym, jak wszystko co go przy nim dotychczas trzymało zniknęło - gdy zobaczył wygaszacz, a jego ogarnęło światło, przy którym każde inne blakło. Myśli o Próbie Gwardzisty, dzięki której z chwilą podjęcia decyzji znalazł dla siebie nowy cel istnienia; o tym kiedy zdecydował się spłonąć w zupełnie nowy sposób, by ocalić świat.


Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 40 +3 (różdżka), +1 (fluoryt)
Zaklęcia i uroki: 15 Brak
Czarna magia: 0 Brak
Magia lecznicza: 24 +2 (różdżka), +3 (czerwony kryształ)
Transmutacja: 5 Brak
Eliksiry: 0 Brak
Sprawność: 5 Brak
Zwinność: 10 +3 (bransoleta z włosów syreny)
JęzykWartośćWydane punkty
Język ojczysty: angielski II0
francuskiII2
włoskiI1
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
AnatomiaIV40
Historia magiiI2
KłamstwoII10
ONMSI2
RetorykaI2
SpostrzegawczośćI2
Ukrywanie sięI2
ZielarstwoI2
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
Odporność fizycznaII5
Odporność magicznaI5 (42)
MugoloznawstwoI5
Szlachecka etykietaI0
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
Zakon Feniksa III21
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
GotowanieI0,5
Muzyka (fortepian)II3
Muzyka (gitara)I0,5
Muzyka (śpiew)I0,5
Muzyka (wiedza)I0,5
Wytwórstwa (magiczna pirotechnika)I1
AktywnośćWartośćWydane punkty
JeździectwoI1
Latanie na miotleI1
PływanieI1
Taniec balowyI1
GenetykaWartośćWydane punkty
Genetyka (metamorfomag - n/d)-1 (+2)
Reszta: 6

Wyposażenie

Różdżka, zestaw szachów czarodziejów


[bylobrzydkobedzieladnie]




jestem na nieobecności


- I'm made of ivory, I'm a cannibal.

- What have you done? You're not a weapon, are you?


Ostatnio zmieniony przez Alexander Farley dnia 26.03.19 23:50, w całości zmieniany 44 razy
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Alexander Farley Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Alexander Farley Empty
PisanieTemat: Re: Alexander Farley   Alexander Farley I_icon_minitime16.12.18 13:26


Lipiec '55 - Wrzesień '56

Orientacja polityczna: radykalizacja promugolska. Alexander w sierpniu '55 spotkał się z Garrettem Weasleyem, który przedstawił młodemu Selwynowi możliwość wpłynięcia na świat, zmienienia go na lepsze. Alex dołączył w ten sposób do Zakonu Feniksa, by po ośmiu miesiącach działania w szeregach organizacji, poszukując powodów dla dalszego życia zdecydować się na zostanie Gwardzistą.
Ścieżka kariery: mimo śmierci Samaela Avery'ego Alexander ukończył staż w szpitalu Świętego Munga i zdecydował się - mimo braku protektoratu - kontynuować specjalizację w dziedzinie magipsychiatrii.
Rozwój: miniony rok był dla Alexandra czasem rozwoju - pod wieloma względami. Członkostwo w Zakonie skłoniło go do poświęcenia się nauce magii obronnej i zaklęć, przy jednocześnie odbywanym stażu, który wymagał od niego skupienia na magii leczniczej oraz dał szansę wyjazdu do Nowego Jorku, gdzie Selwyn dodatkowo odbył kurs hipnotyzerski. Dzięki mnogości obowiązków Alexander zmaksymalizował swoje umiejętności w organizacji czasu i stawiając na rozwój osobisty skupił się na nauce, podejmując również dość drastyczną decyzję stania się legilimentą, co ostatecznie po miesiącach praktyki mu się udało. Od jego umiejętności zależy w końcu nie tylko jego własne dobro, ale również tych wszystkich, których przyrzekł chronić - a czas na półśrodki dobiegł końca, zostało mu to dobitnie uświadomione, kiedy w czerwcu '56 wraz z Josephine Fenwick padł z ręki Ramseya Mulcibera ofiarą zaklęcia Nemo.
Więzy krwi: wraz z przyjściem września i szczytu w Stonehenge jeszcze jedna rzecz zmieniła się w jego rodzinie: lady Morgana Selwyn, samozwańcza nestorka jego rodu - i jednocześnie rodzona siostra jego ojca - oficjalnie wyparła się go, co zmusiło młodego Gwardzistę do przybrania nazwiska Farley i rozpoczęcia nowego życia.
Zyskane znamiona: porzucenie spokojnego trybu życia przyszłego uzdrowiciela na rzecz obrońcy tych, którzy sami nie mogą walczyć w swoim imieniu wiązało się z wieloma obrażeniami. Na swojej pierwszej zakonnej misji Alexander stanął oko w oko z wywerną. Próbując odciągnąć jej uwagę od towarzyszy Selwyn nieopatrznie wystawił się na działanie jej ognia, który zostawił na lewym przedramieniu i ramieniu Zakonnika poskręcane jęzory oparzeniowej blizny. Tę z kolei pokryły nowe bliznowce, które dołączyły do Alexa w czasie jego próby: dłoń upodobniła się po oskórowaniu do reszty ręki, natomiast na przedramieniu wykwitła prosta blizna zaznaczona precyzyjnym, anatomicznym cięciem po podciętych żyłach. Niewielka pozioma blizna zdobiąca jego lewą łydkę to pamiątka po pożarze, który wybuchł na trzecim piętrze szpitala w czasie jego dyżuru, zaś ta skośna nad lewym okiem, prawie niewidoczna to pamiątka, którą podarował mu Bertie Bott w czasie rąbania drewna do odbudowy kwatery Zakonu.


W lipcu wszystko miało się ułożyć. Protektorat Samaela Avery'ego, autorytetu w dziedzinie magipsychiatrii miał otworzyć mi drogę do kariery. Oczywiście, łatwo miało nie być - nie spodziewałem się jednak, jak wiele się pod tymi słowami kryło. Nie minął miesiąc, a Avery zdołał mnie zaszantażować: potrzebował męża dla swojej sprawiającej problemy młodszej siostry, a ja akurat się napatoczyłem jako dobry - bo kontrolowany przez niego - kandydat. Sytuacja przedstawiała sięo tyle źle, że moja narzeczona mimo woli pałała do mnie lodowatą nienawiścią. Zmagałem się wtedy nie tylko z własnymi dramatami: tajemniczy przypadek utraty pamięci przez Lyrę Weasley, moją serdeczną znajomą, zbliżył mnie do jej brata, który w tym czasie stał się częścią czegoś większego.


Sierpień przywitał mnie festiwalem lata, na którym w rozpaczliwej modowej próbie wprowadzenia krótkich spodni do mody usiłowałem przekonać wszystkich wokół, jak złym kandydatem na męża byłem. Niestety, nic z tego. Jedyne, co mi to przyniosło to obszerny artykuł w Czarownicy i nie gasnące zainteresowanie moją osobą. Odniosłem jednak niewielkie zwycięstwo, pocałunek skradziony narzeczonej na leśnej ścieżce był niczym triumf Aleksandra Macedońskiego po wygranej bitwie. Równie wiele emocji wzbudziła we mnie rozmowa mająca miejsce nieco ponad tydzień później. Garrett Weasley złożył mi propozycję wspólnej walki o lepsze jutro w niestabilnym politycznie świecie zarówno czarodziejów, jak i mugoli. Nie widziałem innej możliwości niż przystanie na to osobliwe zaproszenie.
Tak właśnie zostałem członkiem Zakonu Feniksa.


Kiedy myślę o ostatnich miesiącach roku pięćdziesiątego piątego, wszystko zlewa mi się w jedną plamę. Osobiste dramaty, kłótnie z osobami, na których zależało mi za bardzo, by odpuścić. Rzeczywistość bycia członkiem Zakonu Feniksa, presja ze strony Avery'ego - nic dziwnego, że kiedy dyrektor szpitala zaproponował mi miesięczny wyjazd do Stanów zgodziłem się bez dłuższego wahania. Potrzebowałem rzucić się w inny świat, by móc spojrzeć na mój własny z odpowiednim dystansem. Kiedy wróciłem, rzeczywistość dopadła mnie ze zdwojoną siłą: Allison zdecydowała się mnie opuścić pomimo uczucia, które zaczęła do mnie żywić. Śmierć wyciągnęła swe kościste ręce po jedne z najdroższych mim osób, Dianę i Eilis. Przypieczętowaniem zmian stała się masakra na noworocznym sabacie - nic nie było już takie, jak przedtem. Powrót na Wyspy miał mi przynieść nowy początek, zamiast tego przygniótł mnie ciężarem rzeczywistości, kilkumiesięczną bezsennością i depresją, z którą próbowałem nieustannie walczyć.


Walczyłem sam ze sobą przez długie miesiące. Wtedy jeszcze nie byłem tego świadom, jednak w ich czasie spotkałem na swojej drodze dwie osoby, które miały stać się dla mnie później najważniejsze na świecie: Charlotte i Josephine. Nie potrafiłem wejrzeć w przyszłość, umiałem za to logicznie myśleć. Pojawienie się w kwaterze Zakonu Bathildy Bagshot dało mi nadzieję na to, że istnieje na świecie coś, czemu mogę się poświęcić, co nada sens mojemu życiu. Podszedłem do Próby i ją przeżyłem. Może to sprawiło, że poczułem się nieśmiertelny, że zacząłem brać na siebie coraz większe ryzyko. I nie tylko na siebie. Razem z Josephine przypłaciliśmy to w połowie czerwca pamięcią i potwornym życzeniem - klątwą imperiusa. Po jej zdjęciu musieliśmy odnaleźć się w świecie, do którego należeliśmy, a o którym nie posiadaliśmy żadnego pojęcia. Kiedy ród się mnie wyparł nie miałem już żadnych iluzji.
Mieliśmy tylko siebie.



Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Alexander Farley Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Alexander Farley Empty
PisanieTemat: Re: Alexander Farley   Alexander Farley I_icon_minitime16.12.18 13:27

Witamy wśród Morsów

Twoja karta została zaakceptowana
INFORMACJE
Przed rozpoczęciem rozgrywki prosimy o uzupełnienie obowiązkowych pól w profilu. Zachęcamy także do przeczytania przewodnika, który znajduje się w twojej skrzynce pocztowej, szczególnie zwracając uwagę na opis lat 50., w których osadzona jest fabuła, charakterystykę świata magicznego, mechanikę rozgrywek, a także regulamin forum. Powyższe opisy pomogą Ci odnaleźć się na forum, jednakże w razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości, a także propozycji nie obawiaj się wysłać nam pw lub skorzystać z działu przeznaczonego dla użytkownika. Jeszcze raz witamy na forum Morsmordre i mamy nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej!

Alexander to młody - choć wcale na takiego nie wygląda! - piroman o burzliwym, buntowniczym wręcz usposobieniu. Na jego drodze czeka sporo wyzwań, choć najgorsze doświadczenia, miejmy nadzieję, ma już za sobą: będzie musiał poślubić Allison Avery, która bynajmniej nie wykazuje chęci, aby zaangażować się w ten związek. Czy będzie działał pod dyktando jej brata czy spróbuje odnaleźć nic porozumienia z narzeczoną?

OSIĄGNIĘCIA
w starym ciele młody duch - choć niedosłownie!
zaklinacz ognia
Weteran
Partia nigdy cię nie zdradzi
Egzekutor
Światło w ciemności I
Samouk
Ofiara adminów roku
Mam tę moc

Wodzirej II, Ostrożny sprzymierzeniec, Obieżyświat, Masakrator, Mały pędzibimber, Do wyboru do koloru, Cel uświęca środki, Maratończyk
Złoty Myśliciel, Światło w Ciemnościach II, Szklany pantofelek, Zawodnik na medal, Ślepy los, Specjalista OPCM
STAN ZDROWIA
Fizyczne
Pełnia zdrowia.
Psychiczne
Zaburzenia depresyjne (od stycznia '56). Imperius (16.06) - Ramsey Mulciber
Zanik pamięci w związku z zaklęciem Nemo - 17.06.56r.
UMIEJĘTNOŚCI
metamorfomag, legilimenta
Kartę sprawdzał: Hereward Bartius


[bylobrzydkobedzieladnie]


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Alexander Farley Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Alexander Farley Empty
PisanieTemat: Re: Alexander Farley   Alexander Farley I_icon_minitime16.12.18 13:27

WYPOSAŻENIE
czerwony kryształ, sowa, aparat fotograficzny, pierścień Zakonu Feniksa, niuchacz (od Bertiego Botta), woreczek ze skóry wsiąkiewki, myślodsiewnia, czarna rozgwiazda, fluoryt, bransoleta z włosów syreny, para turkawek

ELIKSIRY- Antidotum podstawowe (1 porcja, stat. 0)
- Czyścioszek (1 porcja, stat. 29) [od Charlene]
- Eliksir oczyszczający z toksyn (1 porcja, stat. 20) [od Charlene]
- eliksir słodkiego snu (1 porcja, stat. 8 )
- eliksir kociego wzroku (2 porcje, stat. 23, moc = 104)
- marynowana narośl ze szczuroszczeta (1 porcja, stat. 23)
- wężowe usta (2 porcje, stat. 23, moc = 113)
- maść z wodnej gwiazdy (1 porcja, stat. 23)
- złoty eliksir (3 porcje, stat. 23, moc = 108)
- eliksir niezłomności (3 porcje, stat. 23, moc = 106)
- eliksir ochrony (1 porcja, stat. 23, moc = 117)
- eliksir przeciwbólowy (1 porcja, stat. 5)
- wywar ze szczuroszczeta (2 porcje, stat. 5)
- eliksir ożywiający (1 porcja, stat. 5)
- eliksir kociego kroku (1 porcja, stat. 5)
- eliksir przeciwbólowy (2 porcje, stat. 7)
- eliksir wzmacniający krew (1 porcja, stat. 7)

[27.12.18] Otrzymano od Archibalda: eliksir przeciwbólowy x2, eliksir wzmacniający krew x1
[05.01.19] Otrzymano od Charlene: eliksir słodkiego snu (1 porcja), eliksir kociego wzroku (2 porcje), marynowana narośl ze szczuroszczeta (1 porcja), wężowe usta (2 porcje), maść z wodnej gwiazdy (1 porcja), złoty eliksir (3 porcje), eliksir niezłomności (3 porcje), eliksir ochrony (1 porcja)
[05.01.19] Otrzymano od Susanne: eliksir przeciwbólowy (1), wywar ze szczuroszczeta (2), eliksir ożywiający (1), eliksir kociego kroku (1)

INGREDIENCJEposiadane: róg dwurożca, kość człowieka, żądło mantykory, ślaz x3

[29.11.15] Zdobyto (Festiwal Lata): odłamek spadającej gwiazdy (x4)
[06.11.16] Losowanie (marzec): Kora drzewa wiggen i bezoar
[08.01.17] Losowanie (kwiecień): Mandragora i kora drzewa wiggen
[10.08.17] Losowanie (maj): figa abisyńska
[22.12.17] Zużyto: bezoar
[09.06.18] Ingrediencje (lipiec/sierpień)
[31.07.18] przekazano na spotkaniu Zakonu Feniksa: odłamek spadającej gwiazdy (x4), kora drzewa Wiggen (x2), mandragora, figa abisyńska, liście kłaposkrzeczki, włosie akromantuli
[20.10.18] Ingrediencje (wrzesień/październik)
[05.01.19] Przekazano na spotkaniu Zakonu Feniksa: żądło mantykory, czułki szczuroszczeta x2
[31.03.19] Ingrediencje (listopad/grudzień)
[07.04.19] Zakup ingrediencji: ślaz x3

BIEGŁOŚCI[07.01.17] Wsiąkiewka styczeń/luty: +2 PB do reszty
[10.02.17] Próba Zakonu: +3 PB Zakonu
[16.02.17] Zakup: +3 PB do reszty
[25.02.17] Zakup: +2 PB do reszty
[13.05.17] Wsiąkiewka marzec: +2 PB do reszty
[26.07.17] Odsiecz: +3 PB Zakonu
[12.08.17] Wsiąkiewka kwiecień: +2 PB do reszty
[09.09.17] 5 PB z reszty na biegłość jasny umysł
[25.10.17] Zakup +4PB do reszty (anatomia w nowym rozdaniu)
[02.11.17] +1 PB do puli (nagroda za szybką zmianę)
[19.01.18] Wsiękiewka kwiecień II: +2 PB do reszty
[18.05.18] Wydanie PB: +5 PB jasny umysł (na III poziom), +3 PB do silnej woli (na II poziom), +1 PB do genetyki
[20.05.18] Wsiąkiewka maj/czerwiec: +2 PB
[16.10.18] Wsiąkiewka maj/czerwiec II: +2 PB
[16.12.18] Podsumowanie roku fabularnego, +1 PB
[05.01.19] Wsiąkiewka (lipiec/sierpień), +2 PB
[09.03.19] 8 PB z reszty na biegłośc kłamstwa (na II poziom)
[09.03.19] Wsiąkiewka (wrzesień/październik), +2 PB

HISTORIA ROZWOJU[09.08.15] Tworzenie KP: -895 PD
[18.10.15] Wsiąkiewka (lipiec): +90 PD
[29.11.15] Udział w Festiwalu Lata: +40 PD
[11.12.15] Mecz Quidditcha: +60 PD
[13.12.15] Udział w akcji ratowniczej: +20 PD
[25.12.15] Klub Pojedynków: +35 PD
[30.01.16] Spotkanie Zakonu Feniksa: +20 PD
[20.02.16] Wsiąkiewka (sierpień): +60 PD
[21.02.16] Sowa: -100 PD
[21.02.16] Wykonywanie zawodu (wrz/paź): +50 PD
[21.02.16] Wykonywanie zawodu (lis/grdz): +50 PD
[07.03.16] Złap złodzieja: +80 PD
[21.03.16] Wsiąkiewka (wrz/paź): +60 PD
[20.04.16] Spotkanie Zakonu Feniksa: +30 PD
[17.06.16] Misja Zakonu Feniksa: +150 PD
[28.06.16] Aparat: -75 PD
[18.07.16] Karta zmiany: -250 PD
[18.07.16] Zwrot za zakupy (aparat, sowa): +100 PD
[22.07.16] Sabat: +45 PD
[31.07.16] Hipnoza: -450 PD
[11.08.16] Osiągnięcia Weteran, Partia nigdy cię nie zdradzi, Egzekutor, Światło w ciemności I: +220 PD
[11.08.16] +3 do zaklęć: -360 PD
[19.08.16] Udział w gonitwie: +20 PD
[09.09.16] Klub Pojedynków (sty/lut): +50 PD
[22.09.16] +1 do zaklęć: -120 PD
[28.10.16] Wsiąkiewka (lis/gru): +30 PD
[31.10.16] Klub Pojedynków (marzec): +10 PD
[06.11.16] Mecz Quidditcha: +15 PD
[03.12.16] +2 do OPCM: -240 PD
[25.12.16] Spotkanie Zakonu Feniksa: +15PD
[07.01.17] Wsiąkiewka (sty/lut): +90 PD, +2 PB
[26.01.17] Zwrot PD; +20 PD, +1 pkt do OPCM
[28.01.17] Klub pojedynków (kwiecień): +20 PD
[07.02.17] Osiągnięcie (Samouk): +30 PD
[10.02.17] Próba Zakonu: +100 PD, +2 pkt OPCM, +3 pkt biegłości Zakonu
[16.02.17] +3 punkty biegłości: -150 PD
[17.02.17] Zwrot PD za umiejętność hipnozy: +450 PD
[18.02.17] Osiągnięcie Ofiara adminów roku: +100 PD
[25.02.17] +2 PB: -100 PD
[20.03.17] Ingerencja medyczna w Mungu z udziałem MG: +20 PD
[02.04.17] Zwrot PD: (teleportacja); +1 do sprawności; (statystyki x6): +120 PD
[13.05.17] Wsiąkiewka (marzec): +90 PD, 2 PB
[15.04.17] Legilimencja: -600 PD
[28.05.17] +5 pkt do statystyk
[13.06.17] Aktualizacja postaci: +1 OPCM, -15 PD
[26.07.17] Odsiecz: +150 PD, +3 punkty biegłości zakonu
[03.08.17] Wykonywanie zawodu (kwiecień): +50 PD
[06.08.17] Utrata różdżki: -2L, -1OPCM, -1T, -1Z
[07.08.17] Osiągnięcie (Weteran II): +100 PD
[08.08.17] Zakup statystyk (+4OPCM, +2T): -600 PD
[08.08.17] Zakup zaklęć ochronnych (Abscondens, Bubonem, Cave Iminicum, Duna, Muffliato, Repello Mugoletum, Tenebris, Tenuistis vivere): -0 PD
[12.08.17] Zakup różdżki (+3O, +2L): wykorzystano bon na różdżkę
[12.08.17] Wsiąkiewka (kwiecień I): +60 PD, +2 PB
[11.09.17] Klub pojedynków (maj) +20PD
[19.10.17] Spotkanie Zakonu Feniksa, +10 PD
[25.10.17] Zakup 4PB -200PD
[11.11.17] Zwrot za statystyki i legilimencję, +340 PD
[18.11.17] Zakupy: +4 pkt zaklęć, -320 PD
[04.01.18] Utrata różdżki
[05.01.18] Zakup różdżki: hikora i włos jednorożca (+3O, +2L), -20 PD
[18.01.18] Ain Eingarp, +10 PD
[19.01.18] Wsiękiewka (kwiecień II): +90 PD, 2PB
[11.02.18] Nagroda dla drużyny zwycięskiej w wydarzeniu "Śnieżki w dusznej atmosferze": woreczek ze skóry wsiąkiewki
[13.05.18] Podsumowanie napraw anomalii (maj/czerwiec): +25PD
[14.05.18] Zdobycie osiągnięć: Wodzirej II, Ostrożny sprzymierzeniec, Obieżyświat, Masakrator, Mały pędzibimber, Do wyboru do koloru, Cel uświęca środki, +210 PD
[14.05.18] Wydarzenie: Nie kraty tworzą więzienie, +10 PD
[14.05.18] Rozwój Postaci; +6 OPCM; -480PD
[20.05.18] Wsiąkiewka maj/czerwiec: +90 PD, +2PB
[20.05.18] Zdobycie osiągnięcia (Maratończyk), +100 PD
[21.05.18] Wykonywanie zawodu (majoczerwiec) +50PD;
[22.05.18] [G] Zakup myślodsiewni, -200 PM
[22.05.18] +2 do uroków, -160 PD
[22.05.18] Zdobyto podczas Festiwalu Lata: czarna rozgwiazda
[31.05.18] Zdobycie osiągnięcia: Złoty myśliciel, +30 PD
[23.06.18] Zdobycie osiągnięcia: Mam tę moc, +30PD
[24.07.18] Spotkanie Zakonu Feniksa, +5 PD
[09.08.18] Zdobycie osiągnięcia: Weteran III, +100 PD
[20.08.18] Rozwój postaci: +3OPCM, -240PD
[23.08.18] Klub pojedynków (lipiec), +20 PD
[30.08.18] Zmiana wizerunku
[27.09.18] Udział w wydarzeniu: Odbudowa starej chaty, +5 PD, +1 PB organizacji
[30.09.18] Wykonywanie zawodu  (lipcosierpień), +50PD
[04.10.18] Zdobycie osiągnięć (Światło w ciemnościach II, Szklany pantofelek, Zawodnik na medal, Ślepy los), +150 PD
[15.10.18] Podsumowanie napraw anomalii (lipiec/sierpień): +25 PD
[16.10.18] Rozwój postaci: +4 punkty do OPCM, -320 PD
[16.10.18] Wsiąkiewka (maj/czerwiec II), +90 PD
[17.10.18] Zdobycie osiągnięcia: Specjalista w OPCM; +60PD
[19.10.18] Klub Pojedynków (wrzesień): +10 PD
[19.10.18] Zakupy (fluoryt, bransoleta z włosem syreny), -165 PD
[19.10.18] [G] Zakupy (para turkawek), -50 PM
[15.12.18] [G] Zakupy (dom wolnostojący), -600 PM
[28.12.18] Spotkanie Zakonu Feniksa, +20 PD
[05.01.19] Wsiąkiewka (lipiec/sierpień), +90 PD
[06.01.18] Spotkanie na szczycie +35 PD
[13.01.19] Zdobycie osiągnięcia: Na głowie kwietny ma wianek, +30 PD
[09.03.19] Udział w wydarzeniu "Czarnoksięska mechanika", +100 PD
[09.03.19] +2 OPCM, +2 L; -320 PD
[09.03.19] Wsiąkiewka (wrzesień/październik), +90 PD, +2 PB
[12.03.19] Zdobycie osiągnięć Ibuprom wszystkich smaków, Błędny Rycerz; +60PD
[14.03.19] Podsumowanie napraw anomalii (wrzesień/październik): +30 PD, +1 PB organizacji
[22.03.19] Rozwój postaci: +2 magia lecznicza, +1 zwinność, -240 PD
[26.03.19] Wykonywanie zawodu (wrzesień/październik), +50 PD
[07.04.19] [G] Zakup ingrediencji (ślaz x3), -150 PM
[08.04.19] Wykonywanie zawodu (listopad/grudzień): + 50 PD
[09.04.19] Osiągnięcia: Architekt, Lekką ręką, W pocie czoła, +190 PD
[10.04.19] Rozwój postaci: +4 leczenie, -320 PD
[19.04.19] Spotkanie Zakonu Feniksa, +10 PD
[28.04.19] Zdobycie osiągnięcia (Uśmiech losu), +60 PD


Powrót do góry Go down
 

Alexander Farley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Kartoteki :: Czarodzieje-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19