Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Poszukiwani

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Poszukiwani   15.04.15 12:55

First topic message reminder :

Poszukiwani

Temat służy poszukiwaniom postaci w jakiś sposób istotnej dla Twojej. Pamiętamy, że na poszukiwana gólne ("szukam przyjaciół") i mało skonkretyzowane ("szukam kogokolwiek kto mnie polubi") przeznaczone jest subforum relacji, na którym podobną propozycję można wysunąć w stosunku do co drugiej postaci. Poszukiwania "kogokolwiek kto będzie miał na nazwisko tak samo jak ja" również odradzamy.

Zasady poszukiwań
1. Do 7. dnia każdego miesiąca realnego prosimy o aktualizację poszukiwań poprzez pozostawienie na nich świeżej daty.
2. Jedna postać może umieścić w tym wątku tylko jedną wiadomość - celem dodania świeższych poszukiwań należy edytować poprzednią.
3. Niedozwolone jest podbijanie poszukiwań.

Kod
Nie jest obowiązkowy.

Kod:
<div class="pdiv"><span class="ptyt" style="color:#755353">TYTUŁ</span><span class="ptekst">TEKST 1</span><img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <span class="ptekst">TEKST 2</span><span class="paka">
DŁUŻSZY TEKST
</span></div>
<hr id="p">
<span class="pdata">aktualne/nieaktualne/rezerwacja
data ostatniej aktualizacji</span>

Chcę miłościniech skamle u mych stóp męża arystokraty, młodego, przystojnego, bogatego
Panie losie, daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie.
Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen, gdy ryb w mym stawie zabraknie.


[bylobrzydkobedzieladnie]


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Maxine Desmond
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5560-maxine-desmond https://www.morsmordre.net/t5599-leopoldina#130569 https://www.morsmordre.net/t5602-mad-max https://www.morsmordre.net/f103-swansea-st-helen-avenue-7 https://www.morsmordre.net/t5601-skrytka-bankowa-nr-1376#130573 https://www.morsmordre.net/t5600-maxine-desmond#130571
Zawód : Szukająca Harpii z Holyhead
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna

she's mad, but she's magic
there's no lie
in her fire

OPCM : 15
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 20*
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica
mad max

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   29.04.18 21:44

Dziewczyny z drużynyKto wygra mecz? Harpie z Holyhead! ścigające x obrońca x pałkarze
Jedyna słuszna drużyna w brytyjsko-irlandzkiej lidze poszukuje reszty składu drużyny! Na razie zajęte jest stanowisko szukającej - przeze mnie - oraz
ścigającej przez Rię Weasley! Pozostało miejsce na dwie pozostałe zgrane ścigające, które będą celnie trafiać do bramek przeciwników, bezbłędnego obrońcy, która obroni naszych pętli i oczywiście dziewuch, co chwycą za pałki i poślą w przeciwników złośliwe tłuczki, coby ich z miotły strącić!
Tylko dziewczyny, bo taka specyfika tej drużyny - Harpie z Holyhead to bardzo stara, walijska drużyna (założona w 1203 roku), która jako jedyna przyjmuje tylko czarownice. Silne i utalentowane z nas dziewuchy. Pokażmy innym, gdzie ich miejsce - oczywiście niżej w rankingach i na pewno nie w Mistrzostwach Ligi.
Kto wygra mecz? Oczywiście, że my.



aktualne
10.07





szukam świata, w którym jedna jaskółka czyni wiosnę, szukam świata, gdzie szewc w butach chodzi, szukam świata, w którym człowiek człowiekowi człowiekiem



Powrót do góry Go down
Benjamin Wright
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f104-smiertelny-nokturn-20-6 https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 32
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : 40
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 40
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   15.05.18 9:10

mężczycznyw każdym tego słowa znaczeniu boy, you gotta carry that weight a long time
Masz około trzydziestki. Może już ją przekroczyłeś, może dopiero się do niej zbliżasz. Czystość twojej krwi nie ma najmniejszego znaczenia, nie brzydzę się nawet tej arystokratycznej. Ważne są jednak poglądy - mogą być nieoczywiste, możesz się wahać, możesz powątpiewać w ideę Zakonu Feniksa, możesz o nim w ogóle (jeszcze?) nie wiedzieć, ale ta oś fabularna wiele nam w relacji namiesza. A szacunek dla dobra i sprawiedliwości jest niezbędny, niekoniecznie wyrażany w tak ekstremalny sposób, w jaki działa Gwardia. Nieistotna jest ścieżka życiowa, możesz być uzdrowicielem, sportowcem lub nauczycielem, masz jednak w sobie wiele odwagi. Jesteś uparty, silny - także fizycznie - i charakterny.

Ja - jestem Gwardzistą. Reszta się nie liczy, stanowi tylko okruch przeszłości, błyszczącej sukcesami, które odnosiłem jako sławny gracz Quidditcha. Kocham magiczne stworzenia, pracuję jako opiekun smoków i nadzorca części rezerwatu Peak District. Podróżuję. Naprawiam swoje błędy. Wykorzystuję drugą szansę. Liżę rany, które zadali mi bliscy - i które zadałem sam sobie.

Znamy się już wcześniej albo dopiero teraz nasze ścieżki się przetną. Zerkamy na siebie nieufnie albo pozwalamy iskrze przeskoczyć od razu. Szarpmy się z tym, co czujemy. Uciekajmy z ciasnego miasta do pachnącego deszczem lasu. Wybaczajmy sobie i rańmy. Leżmy w skołtunionej pościeli, paląc tanie, mugolskie papierosy, i rozmawiajmy o tym, co słuszne - i dlaczego znów podkradłem twój fajansowy kubek, w jakim zawsze pijesz nieznośnie gorzką herbatę. Marzmy i naiwnie bójmy się przyszłości, której przecież nie będzie dane nam przeżyć.





Zależy mi na relacji trwałej. Pełnej zaangażowania, długofalowej, pewnie rozwijającej się dość powoli (chociaż to ciężko przewidzieć). Nie szukam stereotypowego homo chłoptasia. Niech orientacja nie będzie główną osią postaci. Żyjemy w takich a nie innych czasach, nasza więź będzie musiała pozostać ukryta, czeka nas wiele niedogodności. Chcę najpierw zagrać kilka gier, żeby zobaczyć, czy coś się nam rozwinie - jestem fanką docierania się na fabule.
Nie uciekam z forum, jestem tu prawie trzy lata, piszę całkiem okej i regularnie. Nowej duszyczce pomogę odnaleźć się w Morsowym uniwersum, starą (ale jarą!) - ozłocę miłością.
10.07 - rezerwacja, proszę o pw na Deirdre




Make my messes matter, make this chaos count.
Powrót do góry Go down
Matthew Bott
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3558-matt-w-budowie#62851 https://www.morsmordre.net/t4002-poczta-matta https://www.morsmordre.net/t3632-klopot https://www.morsmordre.net/f136-smiertelny-nokturn-36-5 https://www.morsmordre.net/t4772-skrytka-bankowa-nr-901 https://www.morsmordre.net/t3713-matthew-bott
Zawód : Wolny strzelec
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
OPCM : 15
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10/26
SPRAWNOŚĆ : 22/38
Genetyka : Wilkołak

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   29.05.18 0:15

Szukam Dziecka LasuKrew, płeć dowolna. Wiek od 7 do max 20 lat Po drobnych konsultacjach i przebłyskach rozsądku doszedłem do wniosku, że nie jest bezpiecznie dla innych bym mieszkał na co dzień w magicznym bądź też niemagicznym mieście. Prawdopodobnie w lipcu najmę jakąś leśną spelunę. Gdy się zacznę zadomawiać nie będę jeszcze świadomy, że ten teren ma właściciela, a jesteś nim ty.

A kim tak właściwie jesteś?

Dzieckiem porzuconym lub zaniedbywanym przez rodziców. Charłakiem, mugolakiem lub innym wyrzutkiem. Wilkołakiem...? Świat od pewnego czasu przewraca się do góry nogami - możesz być też jego świeżą ofiarą. Możesz być już też nastoletnim człowiekiem, który uważa, ze doskonale daje sobie radę w pojedynkę. Masz jakiś powód by żyć samemu uważając las za swój dom, swój azyl przed światem lub kimś konkretnym, swój teren - w każdym razie nie zamierzasz się nim dzielić. To ty rzucasz we mnie żołędziami z procy zza krzaków, Wpuszczasz nocą bahanki i chochliki przez dziury w sztachetach, kradniesz dachówki deszczową porą, podkradasz drobne przedmioty, pojawiasz się i mnie irytujesz bo wiesz, że ci nic nie zrobię - przynajmniej nie dałem ci ku temu powodów. Jesteś jak wściekły kot który sika w buty, a ja nie mam pojęcia dlaczego wpuszczam cie do domu choć doskonale zdaję sobie sprawę, że zwierzęta to mnie raczej nienawidzą : /


Tak, tak, szukam dla Matta podopiecznego lub podopiecznej dla którego mógłby się stać przyszywanym ojcem, starszym bratem, kimś istotnym. Widzę to jako złożoną relację, powoli dojrzewająca na fabule z początku opierającą się na niechęci i frustracji. Nie ukrywam, że jeżeli twoja postać będzie przeżyła wzmożony okres buntu to Matt będzie jej w tym towarzyszył bo on nigdy z tego etapu nie wyrósł. Nie jest też osobą którą stawia się za wzór do naśladowania. Jest wręcz przeciwnie. Choć zdarza mi się zamulać, to jednak jestem tu już ponad 2 lata i nie zapowiada się bym uciekała. Mam też wiadro weny i wannę pomysłów. Wszystko też jest do dogadania. To tylko luźny pomysł, zarys. Jestem otwarta na wszystko i wszystkich tak jak moje PW  :pwease:




aktualne
10.07.18




Do you wanna stick around to see

How bad can I be?

Powrót do góry Go down
Flavien Lestrange
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5559-flavien-lestrange#129850 https://www.morsmordre.net/t5572-jean-claude#130040 https://www.morsmordre.net/t5570-flavienowe#130037 https://www.morsmordre.net/f317-wyspa-wight-thorness-manor https://www.morsmordre.net/t5579-skrytka-nr-1373#130152 https://www.morsmordre.net/t5578-flavien-lestrange#130148
Zawód : pomocnik dyrektora artystycznego rodowej opery
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
De la musique avant toute chose,
Te pour cela préfère l’Impair.
OPCM : 15
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   29.05.18 23:25

Młodszej siostrywychowanej na Wyspie Wight wśród śpiewu syren wiek 18-23 lata
Jesteś moją przyrodnią siostrą. Ja urodziłem się ze związku lorda Lestrange i lady Carrow, która zmarła krótko po wydaniu mnie na świat. Nasz ojciec ożenił się ponownie, z twoją matką. Była ona wilą lub półwilą, wedle uznania. Ważne, że odziedziczyłaś po niej urodę oraz niesamowity urok onieśmielający mężczyzn znajdujących się w twoim otoczeniu. Po tobie narodziła się nasza siostra, Edith. Wszyscy uczęszczaliśmy do Hogwartu. Niestety najmłodsza latorośl Lestrangów zmarła ledwie zaczynając edukację w szkole magii. Mocno to przeżyliśmy. Od tamtej pory dbałem o ciebie i pilnowałem, by nic ci się nie stało.
Jesteś uzdolniona muzycznie. Śpiewasz lub grasz na jakimś instrumencie. Możesz też zajmować się baletem, badaniem zachowań trytonów lub nauką ich skomplikowanego języka, w końcu przylądek The Needles jest niedaleko. Jakąkolwiek ścieżkę obierzesz, na pewno jest to zajęcie godne damy. Masz już męża, jesteś zaręczona lub panną, w zależności od twojego wieku.

Więcej informacji ustalimy na pw, możesz też napisać do mnie na gg: 55381557. Mogę iść na pewne ustępstwa odbiegające od powyższego opisu, ale zaznaczam, że nie wszystko jest do negocjacji. Jestem dobrej myśli, że się dogadamy. Czeka na ciebie spora rodzina, więc na pewno nie będziesz narzekać na brak relacji  serce



rezerwacja
05.07


[bylobrzydkobedzieladnie]




na brzeg
wpływają rozpienione treny
w morzu płaczą syreny,
bo morze jest gorzkie



Ostatnio zmieniony przez Flavien Lestrange dnia 05.07.18 13:06, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry Go down
Ria Weasley
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6105-ria-weasley https://www.morsmordre.net/t6110-rudy-rydz https://www.morsmordre.net/t6109-rudy-lew https://www.morsmordre.net/f171-ottery-st-catchpole https://www.morsmordre.net/t6112-skrytka-nr-1520 https://www.morsmordre.net/t6111-ria-weasley
Zawód : ścigająca Harpii z Holyhead
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
inhale courage
exhale fear
OPCM : 25
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 16
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   01.06.18 1:28

Urien* Weasleybrat, syn, przyjaciel i auror lat 23+
Nasz ojciec jest aurorem. Wuj też nim był. I ty również nim zostałeś - nie mogło być inaczej. Płynie w tobie krew Weasley'ów i Skamanderów, poczucie sprawiedliwości oraz pomoc każdej istocie to sens twojego życia. Od zawsze jesteśmy sobie bliscy - jesteś moim bratem, mentorem, nauczycielem, najlepszym przyjacielem. Wzorem do naśladowania. Często sobie dokuczamy, bijemy się nawet, ale miłość w nas jest wielka. Niestety zostawiłeś mnie parę miesięcy temu, wyjechałeś na aurorską misję do Skandynawii. Wszyscy wyczekujemy twojego powrotu. Rodzice, ja, kuzynostwo. Może też żona, dzieci, ktoś inny ci bliski? Czy wybrałeś samotność? I tak nigdy nie zostaniesz sam - zawsze będziemy przy tobie.
Jesteś rudy. Nie oznacza to, że nie masz duszy - wręcz przeciwnie, ona jest najpiękniejsza na świecie, wiem to. Piegi dodają ci uroku, uśmiech coraz rzadziej pojawiający się na twarzy rozświetla mroki codzienności. Być może nie mówisz mi wszystkiego i działasz w Zakonie Feniksa - tego nie wiem, aczkolwiek kiedyś na pewno się dowiem.

*To imię nie jest konieczne, aczkolwiek musi mieć celtyckie pochodzenie i być co najmniej tak wstydliwe jak moje. I tak jesteś z niego dumny.



aktualne
13.07.18


Lorda Malfoy'aodwieczny wróg, bolączka i sól w oku wiek 22 lata
To taka relacja dodająca smaczku istnienia naszych postaci. Wiem tylko, że jesteś w moim wieku, że uczęszczałeś do Slytherinu i że nienawidzimy się od pierwszego wejrzenia. Dokuczałeś innym, ja dokuczałam tobie i w rezultacie kończyło się to wspólnymi szlabanami. Spotkała cię w życiu tragedia - w karcie mam, że przed naszymi Sumami twój brat zmarł z powodu choroby genetycznej, acz może to być inny, porównywalny dramat. Życzliwie dałam ci ściągnąć odpowiedzi na egzaminie z obrony przed czarną magią, ale twój stosunek do mnie nie uległ zmianie. I właśnie dlatego nienawidzimy się po dziś dzień. Uroczo byłoby wpaść na siebie od czasu do czasu i dać sobie wycisk. Kto wie, może kiedyś dojdzie do rękoczynów lub zaklęcioczynów?




aktualne
13.07.18


[bylobrzydkobedzieladnie]




Her courage was her crown
she wore it like a queen





Ostatnio zmieniony przez Ria Weasley dnia 12.07.18 23:42, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Johnatan Bojczuk
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5318-johnatan-bojczuk https://www.morsmordre.net/t5328-majtek#119230 https://www.morsmordre.net/t5329-ahoj-przygodo#119234 https://www.morsmordre.net/f167-gloucestershire-okolice-bibury https://www.morsmordre.net/t5516-johnatan-bojczuk
Zawód : żeglarz
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Gdy życie daje ci cytryny, zrób sobie cytrynówkę.
OPCM : 5
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 17
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   03.06.18 0:06

Bohema ostro bawi siępłyną noce, przemijają dnie czarodzieje w różnym wieku, różnej płci, o różnej czystości krwi oraz statusie majątkowym, powiązani ze światem sztuki
Cytat :
Melina znajdowała się daleko poza Londynem, to już nawet nie były przedmieścia, tylko jedno wielkie zadupie odcięte od cywilizacji górami i lasami. Sąsiedzi? Jakieś dwieście kilometrów dalej z każdej strony, dla mnie bomba, dla mojej nowej matuli również. Sam budynek? Nie z tej ziemi! Wysoka na pięć pięter budowla postawiona na planie koła, okna z białymi okiennicami wychodzącymi na zewnątrz, rzeźbionymi dłońmi znajomych artystów, błękitne ściany, dach z czerwonej dachówki i strzelisty komin. Pędy bluszczu pięły się wysoko w górę, czasem wkradając do wnętrza przez uchylone okienko. Wokół otwarte podwórze, po którym chadzały zwierzęta - kury, kaczki, dwie kozy, krowa i owca; stare szopy, jeszcze starsza szklarnia, w końcu kilka drzewek owocowych, niewielki warzywniak oraz różnobarwne kwiaty, które nigdy nie spotkały dłoni ogrodnika. Typowo angielski krajobraz - dziki i chaotyczny, odrobinę nawet romantyczny, szczególnie w momencie, w którym poranna mgła opadała na pobliskie łąki. Pamiętam te chłodne poranki, które spędzaliśmy wspólnie, całą rodziną, z parującymi kubkami gorącej czekolady w dłoniach, wpatrzeni prosto przed siebie, z delikatnymi uśmiechami na zmęczonych twarzach oraz ciepłymi kocykami otulającymi ciała.

Wnętrze? Zrobiło na mnie jeszcze większe wrażenie. Oczy atakowała feeria barw - wszędzie wisiały kolorowe chusty, wielobarwne koraliki, łapacze snów i ususzone zioła. Podłogi zalewały wzorzyste dywany oraz miękkie poduchy. W kuchni słychać było strzęk obijających się o siebie naczyń, które wiecznie wisiały nad zlewem myjąc się same. Półki zawalone były książkami, obrazami i właściwie wszystkim czego dusza zapragnie. W powietrzu czuć było nie tylko magię, ale i wszechobecną sztukę. W ogóle Melina pachniała różnie w zależności od pory dnia - rano gorącym mlekiem, jabłkiem z cynamonem i owsianką, po południu farbami, terpentyną czy innymi specyfikami z kręgów artystycznych, wieczorem słodkim winem, tytoniem oraz opium... Czasem także mieszkańcami, a tych było tu mnóstwo. Co? Myśleliście, że jak odludzie, to mieliśmy z mateczką spokój? Nic bardziej mylnego! Melina nie była tylko moim azylem, to miejsce spotkań artystycznego światka całych Wysp Brytyjskich! Bywali tu malarze i poeci, pisarze i rzeźbiarze, muzycy i zwykli ludzie zmęczeni zgiełkiem wielkiego miasta - drzwi wiecznie stały otworem, zaś w środku toczyły się niekończące dysputy na różnorakie tematy! Z błyskiem w oku słuchałem o historii sztuki, o dziejach minionych i tym, co ma jeszcze nadejść, uwielbiałem manifesty i teorie głoszone przez wszystkich mieszkańców...  To tam nauczyłem się malować, tam pokochałem sztukę, w końcu tam poczułem, że mam rodzinę. I to całkiem liczną.

Dom należący do mojej matki od zawsze tętnił życiem, bo i zjeżdżali się tu artyści z każdej części Wysp Brytyjskich - dla odpoczynku, w poszukiwaniu inspiracji czy po to, by spędzić trochę czasu wśród sobie podobnych. Pamiętam zapach unoszący się w kuchni - woń owsianki, jabłek z cynamonem i terpentyny. Pamiętam żywe dyskusje prowadzone do białego rana, śmiechy, krzyki i manifesty pełne zapału. Pamiętam też te spokojniejsze wieczory, kiedy ktoś snuł barwne historie, a reszta wodziła za nim wzrokiem, wsłuchując się w przyjemny tembr głosu. Pamiętam strzęk szkła obijającego się o szkło, szum wiatru i chaos w ogrodzie. Pamiętam niektórych ludzi - kolejne twarze zmieniające się jak w kalejdoskopie...
Otóż szukam wszystkich tych, którzy mogli na przestrzeni lat odwiedzać tudzież pomieszkiwać w rezydencji pani Bojczuk, mieszczącej się w okolicach najbardziej malowniczej wioski w tej części Anglii, w okolicach Bibury. Był to dom wiecznie otwarty dla gości, w czasach konfliktów również dla mugolaków, którzy szukali tam swojego azylu (może i teraz ktoś potrzebuje ukryć się przed całym złem tego świata?), głównie po prostu dla artystów, więc najmilej widziane osoby w jakimś stopniu połączone ze światem sztuki - najlepiej tej nieco bardziej awangardowej, chociaż zapaleni klasycy również odnajdą tu kąt dla siebie!
Polecam serdecznie, pozostawiam całkowitą dowolność w kwestii tworzenia postaci, chętnie przyjmę także te już istniejące (więc jeśli uważasz, że twój bohater mógł bywać w tym fantastycznym miejscu to cudownie!), a po relacje zapraszam na PW.



aktualne
10.07


Szukam szczęściaco ma dwie twarze kobiety i mężczyzny, mugola/mugolaka i czarownicy czystej krwi, 40+
Mary Jane Bojczuk jest gospodynią w swojej rezydencji, matką wszystkich zebranych pod jej skrzydłami artystów, znaną i szanowaną malarką, w końcu moją mentorką i opiekunką, odkąd skończyłem sześć lat.
Ale od początku - poznaliśmy się we wczesnym okresie mojego dziecięctwa, kiedy to ganiałem z rówieśnikami po starych korytarzach sierocińca. Pani Bojczuk przychodziła do nas często i spędzała całe godziny na czytaniu nam bajek, nauczaniu rysunku czy opowiadaniu o dawnych dziejach malarstwa. Szybko złapaliśmy kontakt, a po czterech latach oficjalnie zostałem jej synem - dała mi dom i nazwisko, zaznajomiła ze światem magii, pokazała co to rodzina, w końcu niejedno dziecię wychowała, bo mniej więcej w tym samym czasie opiekowała się też innym małym Bojczukiem. Miała rękę do roślin i cierpliwość do zwierząt, chociaż chyba bardziej do ludzi... W swojej Melinie żyła jak prawdziwa królowa lokalnej cyganerii. Zaś kiedy przyszły ciężkie czasy otworzyła dom na wszystkich tych, którzy zostali wówczas zepchnięci na margines - na mugolaków, szukających swojego azylu. To kobieta radosna i przekochana, jednocześnie twarda i niezłomna, taka co nie da sobie wejść na głowę i jak będzie trzeba to się nawet do rękoczynów posunie! Życie miała barwne, oj, bardzo barwne, a choć niejedną historią mnie uraczyła to wiele pewnie wciąż pozostało skrytych pod woalem tajemnicy...
Szukam więc pani Bojczuk, żeby miał kto na mnie narzekać i mnie bronić przed całym złem tego świata. W mojej KP znajduje się kilka informacji na jej temat, ale właściwie wiele kwestii jest wciąż do dogadania, więc w razie jakichkolwiek wątpliwości zapraszam na PW!

Ty z kolei jesteś... moim ojcem. Tak, tym samym, który zaciążył szesnastolatkę i zniknął zanim wepchałem się na świat. Ostatecznie nie mam ci tego za złe, sam pewnie postąpiłbym tak samo. No właśnie, bo tak się złożyło, że właściwie jesteśmy identyczni - taka sama z ciebie menda jak i ze mnie. Kłamiesz, kradniesz, oszukujesz, uprawiasz hazard, uwielbiasz alkohol i kobiety. Masz artystyczne zacięcie, ale znacznie lepiej odnajdujesz się w dźwiękach niż obrazach. Właściwie niewiele o tobie wiem, twoje życie jest dla mnie tajemnicą. Ty z kolei całkiem nieźle orientujesz się w moim! Wiesz w którym sierocińcu się wychowałem i że ktoś przygarnął mnie pod swój dach. Widywałeś mnie czasem w Dziurawym Kotle, a później porcie, patrzyłeś jak odpływam daleko za horyzont i czekałeś aż statek znowu pojawi się na widoku. Nie mieliśmy jednak okazji ze sobą rozmawiać, właściwie do naszego pierwszego spotkania dojdzie przypadkowo i pewnie w niezbyt sprzyjających okolicznościach, bo to chyba u nas rodzinne, że przyciągamy kłopoty. Nie powiesz mi o naszym pokrewieństwie, najpierw zdążę cię polubić i pokazać ci lokum mojej matki...
Szukam ojca! W zasadzie o nim w kp nie wspominałam, tyle tylko, że się ulotnił przed rozwiązaniem i słuch o nim zaginął. Chciałabym jednak, żeby była to starsza wersja swojego syna, czyli krętacz i zawadiaka, co to znajdzie wyjście z każdej sytuacji. Koniecznie mugol lub mugolak, bo i moja czystość krwi zostawia wiele do życzenia, ale o tym ciiiiicho-sza!



aktualne
10.07


Dziewięć muzz orszaku Apollina kobiety, w różnym wieku, o różnej czystości krwi i zainteresowaniach
Wiele kobiet było w moim życiu - przychodziły i odchodziły, jedne zostawały dłużej, inne krócej, ale każda odbiła wiele śladów; w mojej pamięci, w sercu, na kartach szkicowników... Z każdą z nich czułem się wyjątkowo, każda była niezwykle inspirująca, każda inna od drugiej, każda budziła we mnie te uczucia, których wtedy jeszcze nie znałem, każdą wspominam z delikatnym uśmiechem. Moje muzy. Moja Kalliope, Klio, Erato, Euterpe, Melpomene, Polihymnia, Talia, Terpsychora i Urania... Co teraz się z wami dzieje?

Otóż! Szukam dziewięciu kobiet, które w przeszłości były ze mną powiązane, na dłużej bądź krócej, w Hogwarcie bądź w późniejszych latach. Może poznaliśmy się w szkole, a może gdzieś w drodze? Może na ulicach Londynu, a może w domu mojej matki? Właściwie to do ustalenia, tak jak zresztą wszystko inne! Bo w gruncie rzeczy nie mam żadnych wymagań, oprócz tego, że chciałabym żeby ich charakter czy cokolwiek w jakiś sposób nawiązywało do danej muzy. Mogą to być postacie już istniejące albo nowe, wszystko dogadamy na PW, począwszy od naszej wspólnej historii, a relacjach, które łączą nas w obecnej chwili ;)



aktualne
10.07


Ahoj przygodo!szukam pracy ktokolwiek, cokolwiek
Fajnie sobie tak żyć z dnia na dzień i niczym się nie przejmować, ale trzeba za coś żreć i pić przecież, a tęsknota za oceanem nie daje mi spokoju odkąd tylko postawiłem stopy na lądzie. Szukam kogoś, kto mnie zatrudni - najchętniej w załodze jakiegoś statku, ale znam się też na mapach i oszustwach. Umiem kłamać i mam całkiem zręczne ręce, więc podejmę się wszelkich krętactw. Jestem także doświadczonym malarzem - jeśli trzeba ci strzelić portrecik, pejzażyk, akcik, cokolwiek - masz mój pędzel!



aktualne
10.07




Pij bracie, pij na zdrowie, jutro Ci się humor przyda,
spirytus Ci nie zaszkodzi, sztorm idzie - wyrzygasz.


Ostatnio zmieniony przez Johnatan Bojczuk dnia 28.06.18 13:33, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Frederick Fox
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t2155-frederick-fox#32552 https://www.morsmordre.net/t2178-poczta-fryderyka#33148 https://www.morsmordre.net/t2176-fantastic-mr-fox#33126 https://www.morsmordre.net/f220-varden-street-19 https://www.morsmordre.net/t3769-skrytka-bankowa-nr-605#69393 https://www.morsmordre.net/t2332-freddie-fox#35856
Zawód : łowca czarnoksiężników... znaczy auror!
Wiek : 32
Czystość krwi : Zdrajca
Stan cywilny : Kawaler
I am sometimes a fox and sometimes a lion. The whole secret of government lies in knowing when to be the one or the other.
OPCM : 45
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Love all, trust a few, do wrong to none.

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   03.06.18 1:48




Szukam wrażeń*
... czyli chleba, igrzysk i takich tam

Nie znamy się jeszcze, albo znamy się bardzo słabo. Tak słabo, że prawie wcale. Raczej nie jesteś bardzo młoda (jak na średnią Morsa), masz co najmniej 30 lat. Może nawet jesteś ode mnie trochę starsza. Ale nie jakoś dużo. Parasz się jakimś fajnym zawodem. Albo jesteś aurorem (ale z większym stażem niż ja, co nie jest trudne), albo wiedźmią strażniczką, albo łamaczką klątw, albo kimś innym, kto ściśle współpracuje z aurorami w terenie.
I podczas takiej współpracy poznamy się lepiej.
Masz serce po właściwej stronie, ale nie boisz się ubrudzić rąk. Twoje metody są dość radykalne, ale skuteczne. Nie chodzi mi tu jednak o niepotrzebną przemoc. Po prostu masz swoje zdanie – odmienne od mojego. Jawnie bawi cię moje podejście do zawodu i być może za wszelką cenę starasz mi się udowodnić, że w tej profesji nie da się być dobrym gliną. A przynajmniej nie zawsze. Chcę, żebyś była ode mnie lepsza. Być może w jakiejś dziedzinie magii (może w zaklęciach albo transmutacji?), być może w sprawności fizycznej, być może w rozwiązywaniu spraw, łamaniu klątw (to akurat łatwe), metamorfomagowaniu (wymagana genetyka), pyskowaniu... (tutaj jest szerokie pole do popisu, nie muszą to być koniecznie skillsy, które trzeba nabić przez PD). Chcę cię w jakiś pokrętny sposób podziwiać, chociaż będziesz dla mnie z innego świata – ale wymagam także, żebyś ty również dostrzegała, że w pewnych obszarach nie mam sobie równych (póki co naprawdę nie mam sobie równych w OPCM, ale śmierciożercy dzielnie mnie doganiają!). Nie musisz mi tego okazywać. Nawet nie powinnaś. Wytykaj mi błędy. Bądż ostra. I szczera do bólu. Ja też będę. Tak, to groźba.
Tym samym... miej swoje za uszami. Być może masz czyjąś śmierć na sumieniu, być może mocno popsutą akcję, a może nieślubne dziecko (też takie mam, hehe, może być śmiesznie, że coś nas łączy!). Jakąś niedubordynację, przekręt, kryminalną przeszłość (ale nie na tyle, żeby skreślała twoje szanse na pracę w wyżej wymienionych zawodach), sekretną kochankę. Cokolwiek przyjdzie ci do głowy.
Co dalej? Nie wiem. Liczę na konfrontację, na obalanie moich przekonań (że każdego da się nawrócić i takie tam), na trudną współpracę. Taką z dużą ilością niewygodnych kompromisów. Szukam wrażeń. A ty masz mi ich dostarczyć.


TERAZ LECI BARDZO WAŻNY SPOILER, KTÓRY WYJAŚNIA DOBÓR OBRAZKA W OGŁOSZENIU
Spoiler:
 

*To nie musi być nowa postać. Jeśli uważasz, że pasujesz do opisu co najmniej w połowie, a z jakiś powodów Cię przeoczyłam, KONIECZNIE mi o tym napisz! Wszelkie wyjaśnienia i dywagacje na PW.



aktualne
03.07.2018





While you were hanging yourself on someone else's words, dying to believe in what you heard, I was staring straight into the shining sun.


Ostatnio zmieniony przez Frederick Fox dnia 03.07.18 9:24, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Hyacinth Sprout
avatar

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t6018-hyacinth-sprout https://www.morsmordre.net/t6096-parapet-hiacynta#146288 https://www.morsmordre.net/t6095-ziarenko-sproutow#146286 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6097-hiacynt-sprout#146513
Zawód : uczeń
Wiek : 16 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
every day i'm hufflin'
OPCM : 8
UROKI : 10
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 3
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   11.06.18 13:13

Gdzie wszyscy moi przyjaciele?gdzie oni są? dzieciaki, uczniowie hogwartu, głównie puchoni
Co to za przyjemność zwiedzać hogwarckie korytarze w samotności? Jak sobie poradzić na astronomii jak nie ma od kogo ściągać? Jak napisać wypracowanie z historii magii bez pomocy kogoś mniej roztargnionego? Co to za wakacje bez odwiedzin i miliona listów? I w końcu co to za kapitan bez drużyny? Młody Sprout szuka przyjaciół! Najchętniej przyjmę Puchonów w podobnym wieku (powiedzmy tak od 13 do 17), ale nie musimy się zamykać tylko w jednym pokoju wspólnym, więc Gryfoni, Krukoni i nawet jednostki ze Slytherinu są mile widziani ;d Właściwie brak jakiś konkretnych wymagań, po prostu bądźcie (chociaż super by było jakbyśmy razem walczyli o puchar Quidditcha dla Hufflepuffu), bo chcę mieć do kogo słać listy podczas wakacji i żeby mnie ktoś odwiedził na sproutowskich ziemiach skoro lato za pasem, obiecuję, że nie będziemy się nudzić, a gra nastolatkiem może okazać się równie przejmująca co dorosłym, ostatecznie oni też mają swoje problemy.



aktualne
11.07


Powrót do góry Go down
Elise Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6043-elise-nott https://www.morsmordre.net/t6157-poczta-elise https://www.morsmordre.net/t6156-panienka-nott https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6159-skrytka-bankowa-nr-1507 https://www.morsmordre.net/t6158-elise-nott
Zawód : Dama
Wiek : 18
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
...
OPCM : 12
UROKI : 13
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   15.06.18 16:30

Mąż zmarłej siostry Wiek 25+, ród o relacji pozytywnej/neutralnej z Nottami
Rosalind Nott była niezwykle piękną damą, najstarszą z trzech córek Perseusa Notta i Cassiopei z domu Lestrange. Urodziła się w roku 1931 i młodo została wydana za mąż – w okolicach roku 1951, w wakacje między drugim a trzecim rokiem Elise, kiedy najmłodsza Nottówna miała 13 lat i skrycie podziwiała piękny wygląd siostry stającej na ślubnym kobiercu. Niestety jej bajka nie trwała długo – jakiś rok później, podczas porodu, Rosalind umarła na niewykrytą traumę krwi, pozostawiając swojego męża samotnym z dzieckiem. Był to rok 1952, więc dziecko ma już cztery lata, a mąż Rosalind może wciąż być wdowcem stęsknionym za żoną, a mógł już znaleźć ukojenie w ramionach nowej małżonki, jeśli ich związek wcale nie był tak piękny i idealny, jak wydawał się z zewnątrz.
Elise była bardzo blisko zżyta z siostrą, mimo dużej różnicy wieku Rosalind stanowiła dla niej swego rodzaju wzór do naśladowania, i mocno przeżyła jej nagłą śmierć. Minęło kilka lat, ale młódka wciąż tęskni za siostrą. Ale na świecie wciąż istnieje jej mąż i dziecko, i tu otwiera się potencjalne pole dla naszych relacji, które mogą być różne, co zależy od różnych czynników, między innymi od tego, jakie mieli relacje za życia Rosalind i czy Elise polubiła jej nową rodzinę, czy wręcz przeciwnie. Jeśli Elise i mąż Rosalind się lubili, mogą podtrzymywać dobre stosunki, a Elise odwiedzałaby dziecko siostry. Można też pójść w zupełnie inną stronę – Elise może czuć żal do męża siostry i jej dziecka, na których przelewałaby gorycz swojej straty, byłaby więc nieznośna i trudna w obyciu. Tak przynajmniej mogło być kiedyś, bo teraz Elise dorasta i może jej nastawienie zacznie się zmieniać, a wasze relacje stopniowo ocieplać? Może twoja postać będzie mieć w tym udział? Widzę tu możliwość do rozwijania naszych relacji w fabule, bo sama jestem ciekawa, w którą stronę mogłoby się to rozwinąć.
Mąż raczej powinien być nową postacią, chyba że ktoś z istniejących ma podobną historię ze śmiercią żony w podobnym przedziale czasowym. Wiek 25+, najlepiej żeby był z rodu o relacjach pozytywnych lub przynajmniej neutralnych z Nottami.



aktualne
01.07.18

[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Elise Nott dnia 12.07.18 22:05, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Joseph Wright
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5364-joseph-e-wright https://www.morsmordre.net/t5428-do-joe#123175 https://www.morsmordre.net/t5417-joe-w#122688 https://www.morsmordre.net/f108-piddletrenthide-79-kamienny-domek https://www.morsmordre.net/t5462-skrytka-bankowa-nr-1335#124469 https://www.morsmordre.net/t5441-joe-wright
Zawód : ścigający Zjednoczonych z Puddlemere
Wiek : jeszcze 27 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
What if I'm far from home?
Oh, brother I will hear you call.
What if I lose it all?
Oh, sister I will help you out!
Oh, if the sky comes falling down, for you, there’s nothing in this world I wouldn’t do.
OPCM : 14
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 13
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej
Zjednoczeni z Puddlemere

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   15.06.18 21:53

OnaMay Johnson* | ok. 30 lat | mugolka
Ma co najmniej 30 lat. Jest matką, wdową i mugolką.
Zarys charakteru*: To prostoduszna kobieta, która zdążyła już swoje przeżyć, a jednak wydaje się, że przeciwności losu tylko ją umacniają i nie pozbawiają pogody ducha. Wyjątkowo niezależna i niepodatna na wpływy czy zdanie innych. Jest przy tym tolerancyjna i otwarta. Doskonała gospodyni, która zupełnie naturalnie utrzymuje wokół porządek, zawsze wie gdzie co jest, a sama jej obecność napełnia dom ciepłem.
To także troskliwa matka, choć pozwala synkowi na samodzielne poznawanie świata, ganianie po pastwiskach, wdrapywanie się na drzewa i wracanie do domu w stanie, który niejedną matkę przyprawiłby o palpitacje.
Zarys historii: Byli zakochani - ona i świeżo upieczony pilot wojskowy - Johnson. Bojąc się co przyniesie los szybko wzięli ślub. Mieli zamieszkać w remontowanym właśnie, niewielkim domku w Piddletrenthide zaraz po zakończeniu wojny, a póki ta trwała, May zajęła pokój w gospodarstwie matki Johnsona - starszej wdowy. Mieli wielkie plany, szczególnie osiemnastoletnia wtedy May. Niestety wezwany przez armię Johnson nie wrócił po jednej z bitew i obie kobiety zostały same. To znaczy z niemowlęciem, które niedługo później przyszło na świat. Nie było ich stać na utrzymanie obydwóch domostw i były zmuszone do sprzedania jednego z nich. Ten też dom kupił w 1952 roku nie kto inny a Joseph Wright, ale ze względu na prace remontowe wprowadził się do niego dopiero rok później.


OnMichael Johnson* | 10 lat | przyszły czarodziej
W tym roku kończy 11 lat. Magicznie uzdolniony.
Zarys charakteru*: Wesoły, uprzejmy i grzeczny, z silnym poczuciem sprawiedliwości. Raczej ugodowy i niekłótliwy (bo nie lubi konfliktów). Mały mężczyzna, który stara się jak może opiekować mamą i babcią w przerwach między ganianiem po pastwiskach i wdrapywaniem się na drzewa. Wiecznie rozczochrany, umorusany błotem (chociaż nie ma pojęcia skąd się wzięło!) i z szerokim uśmiechem na twarzy. Gadatliwy i wymyślający niestworzone historie. Dobry dzieciak.
Zarys historii: Urodził się niedługo po zakończeniu II wojny światowej. Nie zdążył poznać swojego ojca - pilota samolotu wojskowego, który zginął w czasie walk. Wychowywany przez matkę i babcię (od strony ojca) w niewielkim gospodarstwie w Piddletrenthide.




Co do tego ma Joe? Są blisko z związani, łączą ich przyjacielskie stosunki. Joseph pomaga im w gospodarstwie, naprawia sprzęty i roztacza nad nimi opiekę jak nad własną rodziną. Dla Mike'a jest jak wujek, który opowiada mu niesamowite bajki, lubi z nim pograć w piłkę, zabiera na wycieczki, albo pokazuje jak naprawiać różne rzeczy (co chłopaka najwyraźniej fascynuje). May w ramach rewanżu odwdzięcza się Joey'owi od czasu do czasu ogarniając mu dom (choć teraz mężczyzna bohatersko utrzymuje w nim porządek!) czy przynosząc mu najlepsze na świecie jedzenie. Może być ciekawie jak malec dostanie list z Hogwartu i okaże się, że Joe nie jest jedynym czarodziejem w miasteczku.




*imiona, nazwiska, wizerunki, charaktery... w sumie wszystko do ustalenia
aktualne (03.07.)




Beat back those Bludgers, boys,
and chuck that Quaffle here
No team can ever best the best of Puddlemere!




Ostatnio zmieniony przez Joseph Wright dnia 03.07.18 7:41, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Louis Bott
avatar

Niemagiczni
Niemagiczni
https://www.morsmordre.net/t1671-louis-bott https://www.morsmordre.net/t1846-niemugolska-poczta-lou#24237 https://www.morsmordre.net/t1672-louis-bott#17379 https://www.morsmordre.net/f95-baker-street-69 https://www.morsmordre.net/t5152-louis-bott
Zawód : Student astrofizyki i kosmologii, pracuje dorywczo, uliczny grajek
Wiek : 21
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Look up at the night sky
We are part of this universe,
we are in this universe,
but more important than both of those facts is that
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Mugol
universe is in us

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   15.06.18 21:58

Poszukujący: Louis Bott
Poszukiwani: Paczka przyjaciół - mugoli

Przed tym całym chaosem związanym z wybuchem magii Lou zniknął. Zawsze sumienny student, nie pojawił się na żadnym wykładzie i na żadnych zajęciach od 11 kwietnia, a jego mieszkanie stało puste.
Nikt nie wiedział co się z nim stało, choć przyjaciele z pewnością wychodzili z siebie, żeby go odnaleźć... na próżno. A potem, w maju, w mugolskiej części Anglii rozpętał się armagedon.
Nic już nie jest zwyczajne, świat stanął na głowie i w mieście dzieją się naprawdę straszne i nieprawdopodobne rzeczy.
Jest lipiec i nic się nie zmienia, choć... czyżby? Zaginiony Lou nagle pojawia się w mieszkaniu stryja jak gdyby nigdy nic. Niestety nie do końca jest taki jak kiedyś. Czy przyjaciele mu pomogą? Jak się sami odnajdują w tym świecie pełnym chaosu?

przyjaciele:
 


Pisanie mugolami jest potencjalnie niebezpieczne, grozi kalectwem lub śmiercią - twoją lub osób w twoim otoczeniu!
Piszesz mugolem na własną odpowiedzialność!
Tylko dla odważnych.

Kontakt: pw!
Status: aktualne [03.07.]


*ksywki i sugerowane wyglądy można zmienić
**opisy postaci są poglądowe
***wszystko do obgadania - masz własny pomysł, pisz!




I don't recognize these eyes,
I don't recognize these hands,
Please believe me when I tell you that
This is not who I am




Ostatnio zmieniony przez Louis Bott dnia 03.07.18 7:38, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Asta Ingisson
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6147-astrir-ylva-ingisson https://www.morsmordre.net/t6250-korespondencje-asty https://www.morsmordre.net/t6249-she-wolf https://www.morsmordre.net/f138-little-kingshill-hare-lane-end
Zawód : kradnę co popadnie, co w rączki wpadnie
Wiek : 22
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
You hunted me down
Like a wolf, a predator
I felt like a deer in the lights
OPCM : 7
UROKI : 10
ELIKSIRY : 18
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 4/10
SPRAWNOŚĆ : 1/7
Genetyka : Wilkołak

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   22.06.18 15:43

you see beautyin the beast  you know me better than I would like 
przestań kwestionować każdą z moich decyzji
przestań udawać, że nic się nie stało
przestań doprowadzać mnie do szału swoim uśmiechem


    Denerwujesz mnie. Czym? Wszystkim! Obdzierasz mnie z możliwości gry w normalność; przy Tobie nie mogę wymazać przeszłości. Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego przez co przechodzę, wiesz o oszpecających moje ciało bliznach. Bawi cię moja chęć udawania, że co pełnie nie zamieniam się w bestię. Próbujesz mnie przekonać, że akceptując siebie mogę w końcu żyć normalnie. Odkrywasz kolejne karty, obnażasz moje tajemnicę, sprawiając, że nie mam się za czym schować. Starasz się dotrzeć do samego środka; do tej szesnastoletniej dziewczyny, która boi się własnego odbicia. Starasz się przedrzeć przez fasadę silnej i niezależnej kobiety, chcąc mi udowodnić, że nie ma nic złego w okazywaniu słabości. Chcesz być wsparciem, którego ja obawiam się przyjąć, bojąc się spojrzeć własnym lękom w oczy i podzielić się nimi z kimś innym. Odrzucam od siebie myśl, że nie zawszę muszę radzić sobie ze wszystkim sama.

przestań udowadniać mi jak bardzo się mylę

x w telegraficznym skrócie; szukam dla Asty kogoś, przy kim nie ma tajemnic!
x widziałabym tu starszego od niej mężczyznę; najlepiej wilkołaka, który należy do wilczej rodziny Lunary, albo ktoś z bliskiego otoczenia ma do czynienia z likantropią
x Asta nie gryzie - chyba, że podczas pełni, ale wtedy połyka w całości
x chętnych zapraszam na pw! tam podam gg dla zainteresowanych



aktualne
04/07




Ostatnio zmieniony przez Asta Ingisson dnia 04.07.18 1:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Bertie Bott
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott https://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 https://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t3537-skrytka-bankowa-nr-844 https://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Zawód : Cukiernik
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
OPCM : 20
UROKI : 30
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   24.06.18 13:14

Rodzinka Doskonałaour family is just a right mix of chaos and love 

Samantha Bott, Malcolm Bott




SAMANTHA BOTT

Jesteś twardą kobietą, która twardo stąpa po ziemi - musisz, skoro obrałaś sobie za męża naszego ojca, musiałaś upilnować by nasz dom nie wyleciał w powietrze, lub żeby tata wraz z nami wszystkimi nie wyniósł się na Antarktydę w ramach jakiejś wspaniałej przygody.
Z upływem lat naśmiewam się z Ciebie trochę bardziej ale też bardziej Cię podziwiam. To dzięki Tobie wyszedłem na ludzi i myślę że masz jakiś związek z tym że Matt i Olli, moi kuzyni zachowują się bardziej jak ludzie niż nie-ludzie. Jesteś klejem naszej rodziny. Organizujesz spotkania, zawsze wiesz kiedy dzieje się coś złego lub dobrego, zawsze masz radę i wiesz co należy zrobić. Nie zawsze Cię słuchamy. Geny Bottów sprawiają, że musimy być lekkomyślnymi idiotami, to dzięki kobietom ta rodzina nadal istnieje. Ale jesteś wspaniała i nawet jeśli nigdy wprost tego nie powiedzieliśmy - chyba zawsze i ze wszystkim miałaś rację.
Martwisz się o mnie całe życie, bo wiecznie mam jakieś wypadki, upadam, potykam się i w ogóle, ale jakoś tak nadal żyję i mam się dobrze. Ale martwić się nie przestaniesz bo w Twoich oczach zapewne nadal jestem pięciolatkiem który bardzo chce przytulić słonia w cyrku.
Odkąd zniknęła moja starsza siostra, martwisz się jeszcze bardziej. Ale minęło już wiele czasu. Jesteś cichsza i myślę że często w myślach jesteś z nią. Szukasz jej po świecie, ratujesz z opresji. To ona była rozważna, była jak Ty, wspaniała Ania, jednak to ona zaginęła i nikt nie wie co się stało. Nie rozmawiamy o tym, bo w naszej rodzinie rozmawianie o przykrych rzeczach jest za trudne. Wolimy się śmiać, nawet jeśli to śmiech przez łzy i tak na prawdę wcale nie jesteśmy weseli.
Myślę, że tak na prawdę nigdy się nie pogodziłaś z tym, że jej nie ma, bo tak jak ja nie możesz uwierzyć że nasza rodzina może nie być kompletna.

MALCOLM BOTT

Byłeś bohaterem mojego dzieciństwa. Podnosiłeś mnie i rzucałeś do góry i zawsze łapałeś (Matt twierdzi, że raz mnie upuściłeś na głowę, ale wiem że to kłamstwo). Potrafiłeś naprawić wszystko w domu. Sprawiałeś, że chwile zamierały na fotografiach i nawet za kilka lat wszystko było na nich identyczne. Sprawiałeś, że mama nie krzyczała lub krzyczała mniej. Potrafiłeś więcej niż po prostu czarować.
I nawet teraz, kiedy dorosłem i rozumiem, że to nie do końca była magia i że wcale nie musiałeś być herosem żeby podnieść kilkulatka, jesteś bardzo ważną osobą w moim życiu. Nie rozmawiamy o tym bo byłoby to dziwne, ale zamiast tego chętnie pomagam Ci w ciemni, czy słucham o tym o co mama znów się na Ciebie obraziła. Zawsze miałeś głowę pełną szalonych planów, myślę że ona przywykła, a Wasze kłótnie tak na prawdę nigdy nie były poważne.
Myślę, że chcesz wierzyć, że Anna nie żyje, wolisz żeby to było ostateczne niż nigdy nie skończone. Choć coś w Tobie mówi, że to niemożliwe, w końcu jest Twoją maleńką córeczką, Twoim oczkiem w głowie. W Twoich oczach ja dorosłem, ona zawsze została dziewczynką, choć kiedy zniknęła, ja ledwo kończyłem szkołę.
Twoi bracia poszli w złą drogę, byli bliźniakami i każdy z nich miał syna. Myślę że ich synami od dawna przejmujesz się bardziej niż samymi braćmi, myślę że też są dla Ciebie bardzo ważni. To cenna część rodziny, szczególnie że widzisz w nich typowych Bottów wiecznie szukających kłopotów i nie mogących zatrzymać przy sobie kobiety na dłużej.
Taki nasz urok i Ty dobrze o tym wiesz.

To dzięki Wam moje dzieciństwo było szczęśliwe i jednocześnie dziwaczne, nasz dom był centrum rodziny. Mama to znawczyni run, ojciec fotograf. Macie dwójkę dzieci, starsze - zaginione - ma obecnie dwadzieścia trzy lata, choć zapewne byliście młodymi rodzicami.
Gwarantuję dużo wspaniałych gier  fluffy Boty to rodzinne stworzenia. Jeśli chodzi o kolor, na rękę  będą mi neutrale. Nie zdziwię się jeśli pewnego dnia zobaczę Was z Zakonie choć na pewno mnie to nie ucieszy - nie wyobrażam sobie Was w takim ryzyku.
Poza tym pewnie narobicie mi wstydu.


Jesteśmy trochę patologiczni ale bardzo się kochamy. Dorzucam Bottowego pina na zachętę! hop!



BARDZO AKTUALNE 24.07.





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.


Ostatnio zmieniony przez Bertie Bott dnia 04.07.18 19:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Camellia Scrimgeour
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6055-camellia-scrimgeour https://www.morsmordre.net/t6082-cosmo#145912 https://www.morsmordre.net/t6083-i-love-when-you-underestimate-me#145919 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6081-skrytka-bankowa-nr-1510#145910 https://www.morsmordre.net/t6080-camellia-scrimgeour
Zawód : prywatna uzdrowicielka
Wiek : 24
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
wciąż jej się zdawało, że gra na scenie w towarzystwie lepszych od siebie aktorów i że jej licha gra psuje całą imprezę.
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 30
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   25.06.18 15:48

to forgive is divinebut vengeance is mine mężczyzna | krew szlachetna/czysta| 27 - 40 lat
Wezwaliście mnie z polecenia mojej szlachetnokrwistej matki, bo Twoja żona była chora, a nie chciałeś, by gniotła się w zatłoczonych salach szpitala. Miałam tylko postawić diagnozę, byłam przecież raptem kursantką uzdrowicielstwa, choć do zadania podeszłam ze śmiertelną powagą. Przypadkowość skończyła się, kiedy tylko mój wzrok padł na Ciebie. Przepadłam, jak się wydawało, z wzajemnością. Dlaczego to zrobiłeś? Szukałeś odskoczni od codzienności, a może kogoś na kim mógłbyś się wyżyć? Kogo mógłbyś sobie owinąć wokół palca? Może uczucie było szczere, ale zabrakło Ci odwagi? Trwało to kilka miesięcy, nim odwróciłeś się ode mnie z dnia na dzień. Odrzucenie bolało. Bolały Twoje groźby, że wyczyścisz mi pamięć, jeśli nie będę milczeć. Zacisnęłam jednak zęby i postanowiłam poczekać, aż nadarzy się okazja. Chciałam Cię przekląć, zabrać ci słowa, którymi mnie uwiodłeś. Zamiast Ciebie, ucierpiała niewinna osoba i wypiła kielich goryczy, który był przeznaczony dla zdrajcy. Uciekłam z daleka od Anglii, od winy, od Ciebie. Wróciłam po dwóch długich latach, znowu pojawiam się w kręgach, przed którymi próbowałam uciec, choć już bez cienia strachu czy wstydu. Może ci się to nie podoba? Może boisz się, że wróciłam i skwapliwie podzielę się informacją o tym, że dopuściłeś się zdrady? A może przeprosisz, wyjaśnisz, ugłaskasz? Ze strachu, czy przyzwoitości, bo w końcu dorosłeś?  Nie chcę zgody, chcę zemsty.

Podsumowując, szukam pana, z którym Camellię łączyła kilkumiesięczna zażyłość. Nie wnikam w pobudki kierujące owym panem, nie upieram się też, że musiało koniecznie chodzić o żonę - mogła to być siostra/matka/ulubiony kot. Uczucie było burzliwe i silne, takie też okazało się rozstanie. Zaczęły się groźby, tutaj również do ustalenia, dlaczego się pojawiły. Camellia próbowała się zemścić i przekląć pana, ale zaszła pomyłka i ucierpiała niewinna osoba, a ona uciekła do Stanów, skąd wróciła dopiero po dwóch latach. Co z nimi teraz? Wszystko do ustalenia. Może być to postać nowa, może być już istniejąca - nie gra to większej roli.



aktualne
04.07.18 r.

[bylobrzydkobedzieladnie]




Hold me down
Throw me in the deep
end
, watch me drown
saying that I want more,
this is what I live for.


Ostatnio zmieniony przez Camellia Scrimgeour dnia 04.07.18 12:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Louvel Rowle
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4459-louvel-rowle https://www.morsmordre.net/t4472-poczta-louvela#95528 https://www.morsmordre.net/t4471-lou#95512 https://www.morsmordre.net/f75-cheshire-beeston-castle https://www.morsmordre.net/t4473-skrytka-bankowa-nr-1156#95529 https://www.morsmordre.net/t4474-louvel-rowle#95532
Zawód : łącznik z duchami w MM
Wiek : 33
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
Death is not the end.
OPCM : 10
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 5
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   28.06.18 13:41

Narzeczonejostatniej szansy krwi szlachetnej wieku do 33 lat

Biorę się w garść - a wraz ze mną mam nadzieję, że Louvel. To nie jest taki zły gość, może faktycznie nienawidzi mugoli i jest potworną konserwą oraz pracoholikiem, lecz potrafi być czarujący - wszakże dysponuje niezaprzeczalną charyzmą. Żonę na pewno chciałby sobie podporządkować, lecz czy to od razu oznacza, że mu się uda? Posiada pasję, lubi kobiety z zainteresowaniami. Początkowo chłodny w obyciu, jednakże z czasem otwiera się i potrafi pokochać. Dowodem jest jego zmarła żona, w której zakochał się od pierwszej jej złośliwości w stosunku do niego. Z tego związku narodziła się Arleen, dziewięcioletnia córka, mały diabełek, lecz wspólnymi siłami zdołamy ją ugłaskać.

Kim powinnaś być? Na pewno arystokratką - koniecznie z rodu o negatywnej lub wrogiej polityce względem mugoli. Jeśli to ród mający z nami negatywne relacje to się nie przejmuj, nasze małżeństwo może pozwolić zjednać sobie dwie skłócone rodziny. Wszakże jest wojna, powinniśmy się w jej obliczu jednoczyć. Wiek? Rowle nie doczekał się męskiego potomka, możesz być zatem młodą damą będącą kartą przetargową w politycznej grze, a możesz być już starą panną lub wdową przez wzgląd na stan cywilny Louvela oraz jego nie najmłodszy już wiek. Tak naprawdę jedynym, bardzo ważnym wymogiem jest nie znikanie. Nawet jeśli zdarzają mi się wpadki z przestojami w odpisach to na pewno jestem obecna na forum i tego samego oczekuję od ciebie. Przez wzgląd na perypetie Lou z poprzednimi pannami raczej sądzę, że to moja ostatnia próba uwolnienia go z bagna marazmu - lubię go, lecz nie mogę czekać całej wieczności na konkretną relację. Tym bardziej ważną, że ma on pozostać postacią neutralną względem toczącego się konfliktu.

Możemy zagrać parę gier przed zaręczynami, same zaręczyny lub wyjść już od punktu będąc narzeczeństwem - to nie gra roli, dostosuję się. Chociaż nie ukrywam, że zależy mi na w miarę sprawnym doprowadzeniem sprawy do końca, sytuacja Louvela jest niestety... dość nagląca.

Tak naprawdę wszystko sobie na spokojnie ustalimy prywatnie, jestem otwarta na propozycje  serce.




rezerwacja
01.07




When you're standing on the crossroads that you cannot comprehend - just remember that death is not the end

Powrót do góry Go down
 

Poszukiwani

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Poszukiwani
» Poszukiwani

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Biuro informacji :: Poszukiwania-
Styl: Caelan + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18