Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Poszukiwani

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Poszukiwani   15.04.15 12:55

First topic message reminder :

Poszukiwani

Temat służy poszukiwaniom postaci w jakiś sposób istotnej dla Twojej. Pamiętamy, że na poszukiwana gólne ("szukam przyjaciół") i mało skonkretyzowane ("szukam kogokolwiek kto mnie polubi") przeznaczone jest subforum relacji, na którym podobną propozycję można wysunąć w stosunku do co drugiej postaci. Poszukiwania "kogokolwiek kto będzie miał na nazwisko tak samo jak ja" również odradzamy.

Zasady poszukiwań
1. Do 7. dnia każdego miesiąca realnego prosimy o aktualizację poszukiwań poprzez pozostawienie na nich świeżej daty.
2. Jedna postać może umieścić w tym wątku tylko jedną wiadomość - celem dodania świeższych poszukiwań należy edytować poprzednią.
3. Niedozwolone jest podbijanie poszukiwań.

Eden
Twoje poszukiwania długo wiszą i nie możesz znaleźć odpowiedniej osoby? Możesz wyjść poza forum i poszukać postaci wśród miłośników rozgrywki tego typu na Edenie.

Kod
Nie jest obowiązkowy.

Kod:
<div class="pdiv"><span class="ptyt" style="color:#755353">TYTUŁ</span><span class="ptekst">TEKST 1</span><img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <span class="ptekst">TEKST 2</span><span class="paka">
DŁUŻSZY TEKST
</span></div>
<hr id="p">
<span class="pdata">aktualne/nieaktualne/rezerwacja
data ostatniej aktualizacji</span>

Chcę miłościniech skamle u mych stóp męża arystokraty, młodego, przystojnego, bogatego
Panie losie, daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie.
Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen, gdy ryb w mym stawie zabraknie.


[bylobrzydkobedzieladnie]


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Bertie Bott
Bertie Bott

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott https://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 https://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t3537-skrytka-bankowa-nr-844 https://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Zawód : Pracownik w Urzędzie Patentów Absurdalnych, cukiernik
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
OPCM : 20
UROKI : 40
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   13.11.18 21:31

Rodzinka Doskonałaour family is just a right mix of chaos and love

Samantha Bott, Malcolm Bott




SAMANTHA BOTT

Jesteś twardą kobietą, która twardo stąpa po ziemi - musisz, skoro obrałaś sobie za męża naszego ojca, musiałaś upilnować by nasz dom nie wyleciał w powietrze, lub żeby tata wraz z nami wszystkimi nie wyniósł się na Antarktydę w ramach jakiejś wspaniałej przygody.
Z upływem lat naśmiewam się z Ciebie trochę bardziej ale też bardziej Cię podziwiam. To dzięki Tobie wyszedłem na ludzi i myślę że masz jakiś związek z tym że Matt i Olli, moi kuzyni zachowują się bardziej jak ludzie niż nie-ludzie. Jesteś klejem naszej rodziny. Organizujesz spotkania, zawsze wiesz kiedy dzieje się coś złego lub dobrego, zawsze masz radę i wiesz co należy zrobić. Nie zawsze Cię słuchamy. Geny Bottów sprawiają, że musimy być lekkomyślnymi idiotami, to dzięki kobietom ta rodzina nadal istnieje. Ale jesteś wspaniała i nawet jeśli nigdy wprost tego nie powiedzieliśmy - chyba zawsze i ze wszystkim miałaś rację.
Martwisz się o mnie całe życie, bo wiecznie mam jakieś wypadki, upadam, potykam się i w ogóle, ale jakoś tak nadal żyję i mam się dobrze. Ale martwić się nie przestaniesz bo w Twoich oczach zapewne nadal jestem pięciolatkiem który bardzo chce przytulić słonia w cyrku.
Odkąd zniknęła moja starsza siostra, martwisz się jeszcze bardziej. Ale minęło już wiele czasu. Jesteś cichsza i myślę że często w myślach jesteś z nią. Szukasz jej po świecie, ratujesz z opresji. To ona była rozważna, była jak Ty, wspaniała Ania, jednak to ona zaginęła i nikt nie wie co się stało. Nie rozmawiamy o tym, bo w naszej rodzinie rozmawianie o przykrych rzeczach jest za trudne. Wolimy się śmiać, nawet jeśli to śmiech przez łzy i tak na prawdę wcale nie jesteśmy weseli.
Myślę, że tak na prawdę nigdy się nie pogodziłaś z tym, że jej nie ma, bo tak jak ja nie możesz uwierzyć że nasza rodzina może nie być kompletna.

MALCOLM BOTT

Byłeś bohaterem mojego dzieciństwa. Podnosiłeś mnie i rzucałeś do góry i zawsze łapałeś (Matt twierdzi, że raz mnie upuściłeś na głowę, ale wiem że to kłamstwo). Potrafiłeś naprawić wszystko w domu. Sprawiałeś, że chwile zamierały na fotografiach i nawet za kilka lat wszystko było na nich identyczne. Sprawiałeś, że mama nie krzyczała lub krzyczała mniej. Potrafiłeś więcej niż po prostu czarować.
I nawet teraz, kiedy dorosłem i rozumiem, że to nie do końca była magia i że wcale nie musiałeś być herosem żeby podnieść kilkulatka, jesteś bardzo ważną osobą w moim życiu. Nie rozmawiamy o tym bo byłoby to dziwne, ale zamiast tego chętnie pomagam Ci w ciemni, czy słucham o tym o co mama znów się na Ciebie obraziła. Zawsze miałeś głowę pełną szalonych planów, myślę że ona przywykła, a Wasze kłótnie tak na prawdę nigdy nie były poważne.
Myślę, że chcesz wierzyć, że Anna nie żyje, wolisz żeby to było ostateczne niż nigdy nie skończone. Choć coś w Tobie mówi, że to niemożliwe, w końcu jest Twoją maleńką córeczką, Twoim oczkiem w głowie. W Twoich oczach ja dorosłem, ona zawsze została dziewczynką, choć kiedy zniknęła, ja ledwo kończyłem szkołę.
Twoi bracia poszli w złą drogę, byli bliźniakami i każdy z nich miał syna. Myślę że ich synami od dawna przejmujesz się bardziej niż samymi braćmi, myślę że też są dla Ciebie bardzo ważni. To cenna część rodziny, szczególnie że widzisz w nich typowych Bottów wiecznie szukających kłopotów i nie mogących zatrzymać przy sobie kobiety na dłużej.
Taki nasz urok i Ty dobrze o tym wiesz.

To dzięki Wam moje dzieciństwo było szczęśliwe i jednocześnie dziwaczne, nasz dom był centrum rodziny. Mama to znawczyni run, ojciec fotograf. Macie dwójkę dzieci, starsze - zaginione - ma obecnie dwadzieścia trzy lata, choć zapewne byliście młodymi rodzicami.
Gwarantuję dużo wspaniałych gier   Boty to rodzinne stworzenia. Jeśli chodzi o kolor, na rękę  będą mi neutrale. Nie zdziwię się jeśli pewnego dnia zobaczę Was z Zakonie choć na pewno mnie to nie ucieszy - nie wyobrażam sobie Was w takim ryzyku.
Poza tym pewnie narobicie mi wstydu.


Jesteśmy trochę patologiczni ale bardzo się kochamy. Dorzucam Bottowego pina na zachętę! hop!



BARDZO AKTUALNE 13.01.



Dusza towarzystwawe are all born mad. Some remain so

Lana Begmann, duch, wiek dowolny





Mieszkamy razem, czy jak Ty uważasz mieszkam w Twoim domu od lutego tego roku i im lepiej Cię poznaję tym bardziej dochodzę do wniosku, że martwi ludzie na prawdę są bezczelni. I w sumie to mogą bo jak im zabronić, jak na nich wpłynąć? Możesz wszystko, ale wiesz co? To dowód na to, że mnie lubisz, bo inaczej dawno wykurzyłabyś mnie z Rudery.
Choć oczywiście udajesz, że mnie nie lubisz odkąd tylko się wprowadziłem. Masz w sobie masę charyzmy i czarnego humoru. W sumie to nie lubię kiedy wisisz nad schodami i patrzysz jak się z nich wywalam z jakąś taką dziwną radością. I jeszcze grozisz, że jak sprowadzę sobie panienkę to zawiśniesz nad nami w odpowiednim momencie. Wiesz, co? Czasem na prawdę jesteś okropna.
A ja tak wiele zrobiłem dla Twojego domu! Wspaniale go odnowiłem. Za wywalenie tych starych gratów Twoich cennych antyków odpowiada mój kuzyn nie ja, ale ciągle nie chcesz mi uwierzyć i marudzisz. Bo marudzić lubisz, trochę narzekać lubisz, choć z drugiej strony jesteś przywiązana do tego domu od tylu lat że trudno Ci się dziwić.
Ale w sumie to cieszę się, że taka uwiązana jesteś bo Twoje istnienie w tym domu dodaje mu charakteru. Lubię Cię czasem posłuchać nawet jak marudzisz i lubię z Tobą pożartować nawet kiedy to ja żartuję a Ty się wściekasz.

Wiele jest do ustalenia, z wieloma sprawami chętnie pomogę, zależy mi na tym żeby Lana była postacią charyzmatyczną, dość marudną, prawdopodobnie w jakimś stopniu uprzedzoną do płci męskiej, może awanturniczą ale w głębi ducha (hehe) pozytywną. Nasza relacja także na pewno będzie dziwnie pozytywna! Zapewniam dużo dziwnych gier i towarzystwo, w moim domu zawsze pałętają się ludzie. :peawse:





TAKŻE BARDZO AKTUALNE 13.02.





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.


Ostatnio zmieniony przez Bertie Bott dnia 05.02.19 23:59, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Ria Weasley
Ria Weasley

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6105-ria-weasley https://www.morsmordre.net/t6110-rudy-rydz https://www.morsmordre.net/t6109-rudy-lew https://www.morsmordre.net/f171-ottery-st-catchpole https://www.morsmordre.net/t6112-skrytka-nr-1520 https://www.morsmordre.net/t6111-ria-weasley
Zawód : ścigająca Harpii z Holyhead
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
times are tough
but I'm tougher
OPCM : 25
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 16
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   03.12.18 21:04

Urien* Weasleynajukochańszy brat, syn, przyjaciel i auror wiek 23+
Jesteś najlepszym bratem jakiego mogłam kiedykolwiek mieć. Zawsze się o mnie troszczyłeś, ale nie trzymałeś pod kloszem - przecież musiałeś dbać o mojego weasley'owskiego ducha, który nie mógł pójść na zatracenie. Nasz wuj był aurorem, jest nim też nasz dziadek, ojciec i oczywiście ty. Płynie w nas krew nie tylko Weasley'ów, ale także Skamanderów, dlatego masz w sobie wielkie poczucie obowiązku, które przekłada się na całe twoje życie.
Jesteśmy zżytym ze sobą rodzeństwem, ze wzlotami oraz upadkami, ale zawsze trzymamy się razem. Zwłaszcza w tych niebezpiecznych czasach jakie nastały. To przez wojnę coraz rzadziej widuję twój uśmiech, choć zawsze próbuję go w tobie wywołać - taka już jestem.
Tak, jesteś rudy i jesteś z tego dumny. I nie daj sobie wmówić, że nie masz duszy, to nieprawda. Nikt nie ma piękniejszej, wierzę w to!

Możesz sam zadecydować o tym, czy poświęciłeś życie rodzinne pracy czy posiadasz partnerkę. Wiedz tylko, że ostatnio byłeś kilka miesięcy na misji aurorskiej w Skandynawii - najwcześniej mogłeś wrócić pod koniec lipca. Cała nasza rodzina na ciebie czeka!
Pamiętaj - nie uciekaj, ponieważ kiedy uciekasz, na świecie ginie jeden Weasley :< (i nie, to niedobrze, nie słuchaj tych złych ludzi, którzy twierdzą, że jest wprost przeciwnie!)

*Imię można zmienić, ale musi mieć celtyckie pochodzenie i być przynajmniej tak samo przypałowe jak moje. Jesteś z niego dumny, tak czy inaczej.




rezerwacja
02.02.19


Lorda Malfoy'aodwieczny wróg, bolączka i sól w oku wiek 22 lata
To taka relacja dodająca smaczku istnienia naszych postaci. Wiem tylko, że jesteś w moim wieku, że uczęszczałeś do Slytherinu i że nienawidzimy się od pierwszego wejrzenia. Dokuczałeś innym, ja dokuczałam tobie i w rezultacie kończyło się to wspólnymi szlabanami. Spotkała cię w życiu tragedia - w karcie mam, że przed naszymi Sumami twój brat zmarł z powodu choroby genetycznej, acz może to być inny, porównywalny dramat. Życzliwie dałam ci ściągnąć odpowiedzi na egzaminie z obrony przed czarną magią, ale twój stosunek do mnie nie uległ zmianie. I właśnie dlatego nienawidzimy się po dziś dzień. Uroczo byłoby wpaść na siebie od czasu do czasu i dać sobie wycisk. Kto wie, może kiedyś dojdzie do rękoczynów lub zaklęcioczynów?




aktualne
02.02.19


[bylobrzydkobedzieladnie]





Just stay with me, hold you and protect you from the other ones, the evil ones.


Ostatnio zmieniony przez Ria Weasley dnia 02.02.19 13:20, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Ulysses Ollivander
Ulysses Ollivander

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4176-ulysses-francis-ollivander https://www.morsmordre.net/t4228-nebula#86429 https://www.morsmordre.net/t4213-ufo-z-lasu https://www.morsmordre.net/f207-lancashire-silverdale-posiadlosc-ollivanderow https://www.morsmordre.net/t4227-skrytka-bankowa-nr-1059#86421 https://www.morsmordre.net/t4229-ulysses-francis-ollivander#86432
Zawód : wytwórca i znawca różdżek
Wiek : 32
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty


words like stones
falling through the broken glass

OPCM : 18
UROKI : 18
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   10.12.18 22:15

dusze Lancashiretyle chwil przepłynęło, a ty trwałeś duchy któż by zliczył te lata?

Zachęcam zwłaszcza ze względu na ciekawą mechanikę duchów!

Opcji jest wiele, szukam po prostu duchów - do zamku Lancaster, czyli rodowej siedziby, do dworku Silverdale, który aktualnie został zburzony przez anomalie, lecz staramy się go odbudować, albo do Ollivanderowego sklepu na Pokątnej. Poniżej garść przykładów, lecz daję zupełną dowolność oraz gwarantuję ewentualne pomysły!

Korytarze rodowej posiadłości znasz lepiej niż nestor, wszak po latach bezcelowych wędrówek zdążyłeś zbadać każdy zakamarek. Gdyby ktoś zbudził cię w środku nocy... och, faux pax. Przecież nie śpisz. Znasz położenie każdej książki w bibliotece, irytujesz się, gdy jakaś młoda latorośl zaburzy porządek, odkładając tomik w złe miejsce, możesz tylko prosić o pomoc żywych.

Może wręcz przeciwnie? Energia rozpiera cię, bo umarłeś zaledwie kilkanaście lat temu? A może wczoraj i wciąż uczysz się bycia duchem? Chowasz się w szafach i podsłuchujesz? Sprawdzasz reakcje niczego niespodziewających się mieszkańców zamku Lancaster, przemykając przez ich wnętrzności z jawną satysfakcją?

Jeśli ktoś udziela rad młodym damom, to pewnie ty - wszyscy znają tego ducha, symbol dobrego wychowania, dusza rozkochana w sztuce. Każesz sprowadzać dla siebie obrazy - nieistotne, że nie żyjesz. Przecież musisz coś mieć ze śmierci, nie będziesz nieustannie powtarzać, że zostałaś na tym świecie dla rodziny, dla innych, dla dbałości o edukację młodego pokolenia. Nie zdradzisz sekretu o Silviusie Ollivanderze, jeśli ten obraz nie ozdobi korytarza w skrzydle wspomnień.

Tysiąc dwadzieścia trzy lata wystarczyły, byś zmęczył się rozmowami, lecz znasz wszystkich jak własną kieszeń, przez wieki dochodząc do mistrzostwa w obserwacji. Znasz mnóstwo ciekawostek, faktów, nazwisk, jesteś nieocenioną pomocą w odnajdywaniu brakujących elementów, problem tylko w tym, że nie masz już ochoty dzielić się tą wiedzą. Chyba że...



aktualne
05.02.19


[bylobrzydkobedzieladnie]




a może ja jestem opowieść zmęczonych ust? nie ma już nic po tamtej stronie. nie ma już nicza ścianą powiek


Ostatnio zmieniony przez Ulysses Ollivander dnia 05.02.19 14:30, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Susanne Lovegood
Susanne Lovegood

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t4789-susanne-echo-lovegood https://www.morsmordre.net/t5182-deszczowa-sowa#113703 https://www.morsmordre.net/t5758-kapelusz-z-niespodzianka#135806 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t5129-skrytka-bankowa-nr-1094 https://www.morsmordre.net/t5133-susanne-echo-lovegood#111350
Zawód : opiekunka zwierząt, naczelny treser królików
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
I would rather see this world through the eyes of a child
OPCM : 16
UROKI : 0
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 25
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   14.12.18 1:42

LovegoodowieZa siódmą chmurą, niejedną rzeką,
jest świat, co się tylko w nadziei mieści
marzyciele szaleńcy indywidualiści

Barwne z nas dusze, różne, abstrakcyjne, niesposobne do zamknięcia w jednym opisie. Jesteśmy wędrowcami, poszukujemy swojego miejsca w świecie, oddajemy się bez opamiętania naszym pasjom, zainteresowaniom, poglądom. Każde z nas tka własną historię na własny sposób - w naszym świecie nie istnieją złe metody. Mamy też ładny soundtrack *-*

Chodź, nudno nie będzie!



aktualne
05.02.19


Artemis Lovegoodgdzie jestem - nie wiem, wyciągam ręce do ciebie brat bliźniak 23 lata łagodna dusza
Są dwie drogi, którymi można iść przy kreacji tej postaci - pierwsza została nakreślona w karcie (można zaglądać, poniżej rozszerzam opis), postać Artemisa tworzyła się równolegle z Susanne, lecz zniknęła, a wizja została. Pasuje Ci przedstawiony zamysł? Super! Nie pasuje i wolisz inaczej? Ekstra! Jestem otwarta na pomysły, propozycje, zawiłości - nie lubię narzucać zbyt wiele, lubię dawać wolną rękę. Poniżej przedstawiam wersję z karty.

Mój wzrok zawsze Cię szuka. Kiedy czekam na Ciebie zbyt długo, chcę zrywać się do poszukiwań, szukam zapewnień, że jesteś bezpieczny - mamy tylko siebie, dom osunął się, zapadł w świat wspomnień - po kwietniowej tragedii został popiół, słone łzy i my. Nie ukrywałam swojej rozpaczy, choć w takim stanie widziałeś mnie pierwszy raz. Zawsze byłam dzielna, energiczna, gotowa do wyruszenia w świat - choćby zaraz. Stawałam w Twojej obronie niejeden raz, niewzruszona śmiechami postronnych. Znałam twoją wrażliwość, Twój świat, niezrozumiały dla innych. Chowałeś się w sobie wyjątkowo łatwo - słowa potrafiły zranić Cię do głębi, a ludzie, cóż, bywali bezwzględni. Hogwart nie rozdzielił nas, nawet jeśli mądra Tiara próbowała - odnalazłeś się wśród Puchonów, ja dołączyłam do domu lwa, pozostając Twoją tarczą.

Wiele czasu spędzałeś z dziadkiem, w przeciwieństwie do mnie interesując się światem mugoli, zwłaszcza pojazdami. Nasi dziadkowie, rodzice mamy, nie należeli do czarodziejskiego świata, dlatego nasz dom był bardzo dziwnym miejscem - mieszkaliśmy tam wszyscy. Po jednej stronie dziadek i babcia Howell, po drugiej mama i tata, my zaś zajęliśmy poddasze - łączące obydwie strony - z cudownym widokiem na rozległe łąki, pełne pszczół i trzminorków. To nimi zajmowali się rodzice. Nie brakowało nam miodu, kwiatów ani miłości.  

Lecz pewnego dnia zniknęło wszystko. Płomienie tańczyły przed nami, z trzaskiem wprowadzając w nowy rozdział. Od kwietnia próbujemy uporać się ze stratą, sklejać serca, każde na swój sposób. Mieszkamy w Dolinie Godryka, gdzie przyjął nas Bertie Bott.

♦ ♦ ♦
Powyższa wersja zakłada, że Artemis jest skrajnym introwertykiem, przeciwieństwem Susanne, choć wyobrażam go sobie jako człowieka o podobnej łagodności. Może, choć nie musi, być postacią autystyczną - co bardzo uzasadniałoby tak obronną postawę Sue.

Po śmierci rodziny mogła nastąpić duża zmiana w charakterze, podejściu - wszystko do obgadania, byle się trzymało logiki!

Można też tworzyć historię od nowa, mieszać, łączyć, szukać - wolałabym by Artemis pozostał Puchonem, ewentualnie mógłby trafić do Krukolandu.

♦ ♦ ♦
Poza przeciętną aktywnością (po prostu nie znikaj i zagraj ze mną czasem!), moim jedynym wymogiem jest trzymanie się imienia, bo używałam go już fabularnie (i jest śliczne!) oraz wizerunek raczej w stronę jasnookich blondynów niż ciemniejszych panów.
 



rezerwacja :pwease:
17.01.19
[bylobrzydkobedzieladnie]




all that I see came to me in colours

lasted for a moment
leads me through the dark
all that I know



Ostatnio zmieniony przez Susanne Lovegood dnia 05.02.19 14:28, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Cressida Fawley
Cressida Fawley

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5557-cressida-fawley-flint https://www.morsmordre.net/t5573-piorko https://www.morsmordre.net/t5571-cressida https://www.morsmordre.net/f117-cumberland-ambleside-dwor-fawleyow https://www.morsmordre.net/t5581-skrytka-bankowa-nr-1374 https://www.morsmordre.net/t5580-cressida-fawley
Zawód : Malarka
Wiek : 20
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
To właśnie jest wspaniałe w malarstwie:
można przywołać coś, co się utraciło i zachować to na zawsze.
OPCM : 12
UROKI : 8
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   18.12.18 23:03

Brat z rodu FlintNajstarszy z rodzeństwa kawaler, żonaty lub wdowiec, 23-30 lat, najchętniej 24-27
Ród Flintów żyje w odludnym dworze w lesie Charnwood i od wieków jest związany z lasem i jego skarbami. Żyje na uboczu, nie przejawiając wielkiego zainteresowania polityką, jednocześnie dbając o tradycje a także o wiedzę na temat zielarstwa, umiejętności jazdy konnej czy umiejętnych pertraktacji z centaurami. Stosunek do mugoli jest negatywny, więc otwarte sympatyzowanie z nimi nie spotka się z dobrym przyjęciem przez ród. W przypadku wątpliwości chętnie pomogę w dopasowaniu się do rodziny.
Jest nas troje – brat o jeszcze nieznanym imieniu, siostra i najmłodsza Cressida. Nasza matka, Portia, pochodzi z rodu Ollivander (ze strony babki dalekie pokrewieństwo z rodem Prewett). Jest idealną damą i jednocześnie bystrą, inteligentną kobietą, którą bardzo ceni jej mąż, Leander Flint – przykładny przedstawiciel rodu, z pewnością związany z rodowym interesem zielarskim, miłośnik jazdy konnej i polowań. Choć jest tradycjonalistą, dbał o naszą wiedzę i umiejętności, zarówno te związane bezpośrednio z rodem i jego tradycjami, jak i szlachetną krwią.
Na forum mamy też dużo kuzynostwa powiązanego z Flintami lub Ollivanderami, więc nie będziesz się czuć samotny!

Poszukiwany pierworodny tej gałęzi Flintów jest przykładnym członkiem rodu, przykładającym wagę do szlacheckich korzeni i rodowych tradycji. W karcie nie piszę wiele o jego życiu prywatnym, więc jest tutaj spora dowolność, podobnie jak w kwestii zawodu – byle pasował on do Flintów. Zielarz pomagający w rodowym interesie, którym zajmuje się między innymi ojciec? A może alchemik lub uzdrowiciel? Z pewnością zna jak własną kieszeń rodowe tereny Flintów i jest nieocenioną pomocą dla swojego ojca, lubi też polowania i świetnie czuje się w siodle. Może być żonaty, a może wciąż jeszcze trzymać się kawalerskiego stanu – choć zapewne jego czas jest już policzony. Może być nawet wdowcem z małym dzieckiem, jeśli tylko zechcesz - zawsze możesz fabularnie poszukać nowej małżonki. W przeszłości jako jedyny z naszej trójki chodził do Hogwartu, choć jeśli wolisz Beauxbatons - nie widzę problemu. Jestem skłonna iść na pewne ustępstwa, jeśli chodzi o kreację postaci, jedyne co wolałabym zachować to to, że jest najstarszy z rodzeństwa i powinien być przykładnym Flintem.
Cressida zawsze żyła w cieniu starszego rodzeństwa. Brat z pewnością był tym najbardziej faworyzowanym przez ojca dzieckiem jako przyszły spadkobierca rodu i nadzieja na przedłużenie linii. Mimo wszystko liczę na dobre relacje, także teraz, kiedy Cressida wyszła już za mąż i stworzyła własną rodzinę. Wciąż jednak z pewnością jest stałym gościem u rodziców i brata, może czasem gawędzą o starych dobrych czasach dzieciństwa i przypominają sobie dawniej ulubione miejsca?



aktualne


Najukochańsza siostraŚrodkowa z rodzeństwa panna, zaręczona lub mężatka, 21-24 lata
Ta starsza, ta bardziej idealna, lepsza i piękniejsza. Przykładna Flintówna, ulubienica ojca dużo lepiej radząca sobie w świecie salonów niż nieśmiała, niepewna siebie Cressida. W dzieciństwie siostry rywalizowały o względy rodziców (czy raczej – Cressida starała się zostać zauważona i często zazdrościła siostrze), ale zżyły się po trafieniu do Beauxbatons i stały się sobie niezwykle bliskie. Dziecięce kłótnie i odczuwana w głębi serduszka zazdrość wobec tej lepszej, bardziej kochanej przez ojca siostry odeszły na bok, kiedy znalazły się same w zagranicznej szkole i wtedy stopniowo narodziła się między nimi silniejsza więź – bo przecież na dobre i złe były siostrami i musiały się wspierać. Pytanie, jak sytuacja wygląda teraz? Cressida w maju 1955 wyszła za mąż za Williama Fawleya więc od ponad roku jest już mężatką, od paru miesięcy także matką. Jej starsza siostra być może spełniła swoją powinność wcześniej i została żoną jakiegoś szlachcica wybranego jej przez rodziców, ale niekoniecznie musiało tak być. Z różnych względów zaręczyny mogły nie wypalić lub sprawy się przeciągnęły i tym sposobem udało jej się zostać panną nieco dłużej niż jej młodsza siostra. Być może wciąż mieszka w Charnwood, tęskniąc za Cressidą, która wyfrunęła z gniazda przed nią.
Jeśli chodzi o poglądy, zamiłowania i zawód – powinna pasować do rodu Flint, choć w przypadku jej kreacji również jestem skłonna iść na pewne ustępstwa, jeśli masz nieco inny pomysł. Może także pasjonuje się jakąś gałęzią sztuki, zielarstwem lub eliksirami? Pewne jest, że ojciec, Leander Flint, nie pozwoliłby żadnej córce na postępowy, niestosowny dla szlachcianki zawód ani na promugolskie sympatie, ale wszystko związane z rodowymi zamiłowaniami Flintów jest mile widziane.
Mogę spróbować pomóc w doborze wizerunku - siostra może mieć zarówno ciemne, jak i jasne włosy, ale wolałabym, żeby nie była ruda ani nie posiadała daru rozmawiania z ptakami, ponieważ na fabule pisałam zawsze, że te cechy bardzo wyróżniały Cressidę spośród krewnych i czuła się przez nie nieco wyobcowana. Chociaż z genetyką można negocjować, jeśli by ci bardzo zależało.

Chętnemu na tę postać oferuję dużo miłości i mnóstwo gier, to naprawdę bardzo ważna osoba w życiu Cressidy, czekam na nią już rok i chciałabym, żeby się pojawiła. Jeśli będziesz nowym morsem, oprowadzę cię po forum i wprowadzę w klimat naszej rodzinki.



aktualne


Najlepsza przyjaciółka ze szkoły Krew szlachetna, konserwatywny ród, 20-21 lat
Cressida uczyła się w Beauxbatons w latach 1946-1954, w domu Harpii ukierunkowanym na malarstwo. Do francuskiej szkoły trafiła z woli swojej matki. Niestety, mimo niewątpliwych zalet nauki w tak dystyngowanej, artystycznej placówce dziewczątku doskwierała tam samotność – niemal wszyscy jej kuzynowie uczyli się w Hogwarcie, więc nagle znalazła się z dala od rodziny, wśród w większości obcych ludzi. Zwyczajowe rodowe niechęci musiały zostać odłożone na bok, kiedy uczniów z brytyjskich rodów wcale nie było aż tak wielu. Cressida trzymała się głównie wśród swoich, unikając ludzi niższego stanu, nieczystej krwi. Sam początek nauki spędziła rozmawiając głównie z obrazami i ptakami, i dopiero po pewnym czasie zaczęła bardziej otwierać się na ludzi. Była jednak daleka od otwartego dyskryminowania kogokolwiek – po prostu nawet na obczyźnie trzymała się zasad swojego rodu i nie chciała naginać woli ojca – przynajmniej jeśli chodzi o znajomości z osobami nieczystej krwi, takich ludzi traktowała ze sporą dozą dystansu, unikając bliskich zażyłości.
Jako, że uczniów Beauxbatons nie ma zbyt wielu, pragnę znaleźć dla Cressidy przyjaciółkę. Tą najlepszą, która jako pierwsza wyciągnęła do niej dłoń, gdy ta była na pierwszym roku nauki, i pomagała odkrywać uroki pobytu we Francji. Najlepiej żeby była w tym samym wieku co Cressida, z tego samego roku, ewentualnie rok starsza. Może być z innego domu, ale najbardziej widziałabym w tym miejscu drugą Harpię, również posiadającą zamiłowanie do malarstwa i będącą tolerancyjną dla tak nieśmiałej, zakompleksionej osóbki jaką jest Cressida. Może nawet przyjaciółka była osobą, która próbowała ośmielić Cressidę, początkowo rozmawiającą głównie z obrazami i wstydzącą się nawiązywać kontakty z rówieśnikami? Kolejnym warunkiem jest krew szlachetna i ród o polityce konserwatywnej, ale poza tym masz sporą dowolność. Chciałabym, żeby ta przyjaźń przetrwała lata szkolne i trwała do teraz. Przyjaciela płci męskiej też chętnie przyjmę, choć w tym przypadku Cressie pewnie na początku byłaby jeszcze bardziej onieśmielona.



aktualne


01.02.19
[bylobrzydkobedzieladnie]




Wszyscy chcą rozumieć malarstwoDlaczego nie próbują zrozumieć śpiewu ptaków?

Powrót do góry Go down
Caileen Findlay
Caileen Findlay

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6825-caileen-findlay#178275 https://www.morsmordre.net/t6847-donald-macwillavry#178931 https://www.morsmordre.net/t6846-the-queen-of-argyll#178923 https://www.morsmordre.net/f238-pokatna-22-3 https://www.morsmordre.net/t6849-skrytka-bankowa-nr-1706#178938 https://www.morsmordre.net/t6848-c-findlay#178932
Zawód : muzykantka / alchemik
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
through faith united
in unity, undefeated
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 15
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   19.12.18 14:59

Oh, my sweet friendyou named me Queen of all Argyll  czarodziej, rówieśnik, muzyk lub poeta
Znaliśmy się od dawien dawna. W Hogwarcie broniłeś mnie przed łobuzami, poza Hogwartem z zachwytem słuchałeś mojego śpiewu i robiłeś wszystko, żebym raczyła nim szerszą publikę. Do pewnego stopnia byliśmy nierozłączni. Dzięki Tobie przezwyciężałam w sobie to, co najgorsze. Starałam się nigdy nie pozostawać dłużną, ale nie pozwalałeś mi: rachunek rósł i rósł, a Ty nie chciałeś nic w zamian. Zesłały mi Cię niebiosa.

W miarę jak rodzinne Argyll zapoznawało się z magią mojego głosu, zyskiwałam sobie coraz więcej adoratorów. Rozmowy z mężczyznami robiły się coraz trudniejsze. Ty jako jeden z niewielu pozostawałeś nieoczarowany, choć teraz wiem, że to były tylko pozory. Kryłeś się po mistrzowsku, do momentu aż postanowiłeś powiedzieć wszystko wprost. Napisałeś "Queen of Argyll" i przed niemałą publiką nadałeś mi przydomek, z którym nie mogłam się rozstać nawet do dziś (dobry materiał na myślodsiewnię). Tekst podbijał szkockie serca, mojemu sprawiając niemały ból. Nie czułam tego, co Ty.

Jak za dotknięciem różdżki, wszystko runęło. Nie mogłam już zadręczać Cię mało istotnymi listami, nie byłam w stanie żartować sobie w Twoim towarzystwie, nie wiedziałam, jak mam oszczędzić Ci zawodu. Czułeś, co się działo. Moja bezczynność tylko dokładała do cierpienia. Po Inveraray chodziły już plotki, które później podchwyciło całe Argyll. Co by było, gdybyś mi się oświadczył?

*

To jedna ze smutniejszych relacji, które mam zaplanowane dla Caileen. Zostawiam tu duże pole do popisu, chętnie też pozmieniam detale, jeśli nie będą pasować do Twojej wizji, bardzo zależy mi tylko na przydomku "Queen of Argyll" -- chciałbym, żeby pochodził od tego urokliwego przyjaciela :pwease: Zarówno nowe, jak i istniejące już postacie mile widziane!

Postać z grubsza opisana w karcie, po więcej informacji zapraszam do lektury!



rozmowy trwają, 05.02


Dear brotheryou were an example I could not follow  czarodziej, ciut starszy, (nie?)szczęśliwie żonaty
Tu nie mam zbyt wielu szczegółów, po cichu licząc na wzajemną inspirację. Caileen do pewnego stopnia będzie dumą rodziny, aż w końcu bez wyjaśnień ucieknie sprzed ołtarza, przynosząc sobie, bratu, rodzicom i przodkom, o których nigdy nie słyszała, ogromny wstyd. Relacje możemy mieć różnorakie: może lubili się od zawsze, a po ucieczce brat robi jej wyrzuty i w nieprzyjemny sposób stara się ją sprowadzić na właściwe tory; może nigdy się nie lubili, a ucieczka dała bratu dobry powód do tej niechęci; może lubili się i lubią się nadal, a brat broni Caileen przed oburzoną rodziną?

Sytuacja Findlayów samych w sobie nie jest wybitnie dobra, ale też nie zahacza o tragedię. Mają rodzinny dom nieopodal Inveraray, gdzieś w tle ich pozycję gwarantuje bliżej nieokreślony majątek, a jednak wszelkiego rodzaju mariaże są dla nich nadzwyczaj cenne. Dobór żony dla brata pozostawiam całkowicie w Twoich rękach, byleby to małżeństwo nie zubożyło Findlayów :thnking: Po mamie młodzi Findlayowie będą spokrewnieni z Lovegoodami, co oznacza relacje z Susanne  cwaniak



aktualne, 05.02


Almost a husbandI was perfect until I ran away  czarodziej, wiek w miarę dowolny, z szanowanej rodziny
Możliwe, że znaliśmy się w Hogwarcie. Może nawet się lubiliśmy, bo nigdy nie szukałam kłopotów: jeśli już, to raczej one znajdowały mnie. Tata z pewnością starał się popychać mnie w Twoją stronę, widząc okazję na korzystny mariaż. Choć nigdy nie spieszyło mi się do ołtarza, w pewnym sensie czułam ulgę. Pierścionek odstraszałby adoratorów Królowej Argyll, którzy musieliby się liczyć z Twoją obecnością w moim życiu. Przyjęłam Twoje oświadczyny, wiedząc, że zranię swojego najlepszego przyjaciela jeszcze mocniej. Byłam gotowa na to poświęcenie tylko z uwagi na rodzinę. Nie wiedziałam, że miłość popchnie mnie do ucieczki sprzed samego ołtarza.

Konsekwencje mojego zniknięcia nasze rodziny z pewnością odczują na kilka pokoleń. Findlayowie ze wszystkich sił starają się naprawić te szkody, płaszcząc się przed Twoją rodziną na wszystkie możliwe sposoby. Gdyby nie moi nieliczni obrońcy, pewnie nie mogłabym już publicznie nosić swojego nazwiska. Ośmieszyłam Cię, mimo że nie chciałam Ci nigdy wyrządzić żadnej krzywdy. Czy jesteś w stanie mi wybaczyć?

*

Myślę, że nie trzeba tu nic dopowiadać. Jak przy szukajce na przyjaciela, miło patrzę zarówno na postaci już istniejące, jak i zupełnie nowe. Pogadajmy i kręćmy dramaty maści wszech cwaniak



nieaktualne: Coriander Sprout, 05.02


The queen of a queen's heartI ran to you, for you, with you  czarownica, raczej rówieśniczka
Nie pamiętam, jak się poznałyśmy, ale doskonale pamiętam, że od zawsze kręciłam się w Twoim pobliżu. Byłaś dla mnie wyjątkowa, niewyjaśniona. Miałaś na mnie dobry wpływ. Zwróciłaś mi uwagę na wiele aspektów życia, których wcześniej nie dostrzegałam, obudziłaś we mnie prawdziwą ambicję i sprawiłaś, że puste zachcianki czynienia dobra zaczęłam przekuwać we właściwe czyny. Będąc z Tobą miałam wrażenie, że mam przed sobą jeszcze niewyobrażalnie dużo nauki. Dużo Ci zawdzięczam.

Lubiłaś mój śpiew i razem ze mną narzekałaś na adoratorów. Nie potrafiłaś zrozumieć ich uczuć wobec mnie tak samo, jak ja nie mogłam zrozumieć swoich uczuć wobec Ciebie. Nie posądzałam się o tak poważne przywiązanie, nie w czasach, w których przyszło nam żyć. Byłam zwyczajną czarownicą. Nie byłabym w stanie zakochać się w innej kobiecie, a jednak z czasem moja świadomość rosła. Królowa Argyll, kochana przez wszystkich, sama też wreszcie zaczęła kogoś kochać.

Mój najlepszy przyjaciel dał mi cenną nauczkę. Postarałam się, żeby nie zepsuć tego, co między sobą stworzyłyśmy. Nie napisałam dla Ciebie piosenki, nie zdradzałam się przed ludźmi, nawet Tobie samej nie dałam znać. Tyle że Ty nie byłaś przecież ślepa. Widziałaś, co się ze mną dzieje, bardzo szybko wszystkiego się domyśliłaś. Gdy powiedziałam Ci, że wychodzę za mąż, przyjęłaś dziwny wyraz twarzy. Nie mogłam stwierdzić, czy byłaś szczęśliwa, czy smutna. Serce wypowiedziało następne słowa za mnie. Uśmiechnęłaś się, pożegnałaś się ze mną i odeszłaś.

*

Dalej sprawy są jak najbardziej do dogadania. To, czy Twoja postać namówiła Caileen do ucieczki sprzed ołtarza, czy była tym zaskoczona tak bardzo, jak wszyscy obecni, zależy od Ciebie. Potrzebuję jednak, żeby w tej niewygodniej miłości istniała jakakolwiek wzajemność: Caileen nie stawiałaby na szali tak wiele, gdyby nie miała stuprocentowej pewności, że coś jest na rzeczy. O end game nie możemy marzyć z uwagi na społeczeństwo, ale myślę, że nawet bez tego mamy sporo możliwości. Cai będzie mieszkała w Londynie i pod wpływem inspiracji, którą nadała jej ta postać, będzie się kształciła w alchemii. Znów, nowe i już obecne postacie mile widziane! Oczywiks buźka z gifa to nie wymóg, i tak zajęta   (ale jak robisz nową postać, zastanów się nad Sophie Rundle :pwease:)


Postać z grubsza opisana w karcie, po więcej informacji zapraszam do lektury!



nieaktualne: Tuilelaith Meadowes, 05.02

[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Caileen Findlay dnia 05.02.19 13:56, w całości zmieniany 18 razy
Powrót do góry Go down
Amadeus Lestrange
Amadeus Lestrange

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4420-amadeus-lestrange https://www.morsmordre.net/t4467-immanuel#95389 https://www.morsmordre.net/t4468-zycze-milego-dnia-drodzy-panstwo#95393 https://www.morsmordre.net/f317-wyspa-wight-thorness-manor https://www.morsmordre.net/t6968-skrytka-bankowa-nr-1152#183112 https://www.morsmordre.net/t4469-a-lestrange#95395
Zawód : osoba publiczna / filozof
Wiek : 32
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
There is a thin line between pride and hatred.
OPCM : 5
UROKI : 18
ELIKSIRY : 4
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 4
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 3
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   20.12.18 11:37

Dear wifelet us grin and bear the torture  czarownica, wiek w granicach społecznego rozsądku, z rodu arystokratycznego zaprzyjaźnionego wedle nowych układów z rodziną Lestrange
Amadeus powrócił z wyprawy w poszukiwaniu własnej tożsamości i w jej wyniku zmienił podejście do wielu spraw. Najistotniejszą z nich -- przynajmniej dla starszyzny Lestrange'ów -- była kwestia mariażu. Unikając jej sprawnie przez wiele, wiele lat, Deus zdołał stworzyć na swój temat niejedną plotkę i wątpliwość. Teraz bierze wszystko w swoje ręce i potrzebuje czym prędzej zawitać przed ołtarzem z panną, do której najpewniej nie będzie czuł zupełnie nic.

Fajnie byłoby, gdybyśmy dogadali jakieś wcześniejsze relacje. W mojej wizji Amadeus nie polegałby na sugestiach nestora, zamiast tego samodzielnie przekładając mu swoją propozycję, którą ten, mam nadzieję, byłby w stanie przyjąć. W takim wypadku Deus powinien znać swoją wybrankę jeszcze przed kwietniem '56, bo to wtedy zniknął z powierzchni Ziemi. Co do przyszłości małżeńskiej, do wyboru, do koloru. Nie oferuję miłości Amadeusa, bowiem rdzeń jego postaci polega na niespełnionej miłości, która wykształtowała w pewnym stopniu jego światopogląd, ale możemy pójść w wiele innych kierunków, czy to we wzajemną, rosnącą nienawiść, czy to platoniczną sympatię, a możemy też dać tej przyszłości wyklarować się na fabule. Postaci już na forum obecne i dopiero mające się stworzyć mile widziane!



rozmowy trwają, 06.02

[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Amadeus Lestrange dnia 06.02.19 8:26, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Ignotus Mulciber
Ignotus Mulciber

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1112-ignotus-mulciber https://www.morsmordre.net/t1438-listy-ignacego-vitkowskiego#12506 https://www.morsmordre.net/t1377-ignasiowo-vitkowe#10929 https://www.morsmordre.net/f272-smiertelny-nokturn-34-2 https://www.morsmordre.net/t4270-skrytka-bankowa-nr-324 https://www.morsmordre.net/t4143-ignotus-mulciber#82512
Zawód : pośrednik nielegalnych transakcji
Wiek : 51
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
You’ll find my crown on the head of a creature
And my name on the lips of the dead
OPCM : 14
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 35
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej
pozdrawiam i wielbię mój wiek, mego stwórcę i mistrza

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   20.12.18 12:39

BrataWe are two of a kind Violent, unsound of mind
Jesteś moim bratem, rok, dwa lata starszym lub młodszym. W obliczu pięćdziesięciu lat i tak jesteśmy niemalże rówieśnikami. Od zawsze byłeś tym bardziej niezależnym, chodzącym własnymi ścieżkami, negującym wszystkie autorytety. Jednocześnie jednak byliśmy, i dalej jesteśmy, do siebie niezwykle podobni z wyglądu. Byłeś niemalże jak ten mroczniejszy brat bliźniak. Jeżeli ktoś z naszej dwójki sprawiał problemy, to zapewne byłeś to ty. Nie lubiliśmy się w dzieciństwie, żyliśmy obok siebie, ale ja nie rozumiałem twojego pragnienia niezależności żyjąc zgodnie ze słowem ojca, uznając je za świętość, kiedy ty w głębi duszy gardziłeś moim bezkrytycznym posłuszeństwem. Po śmierci rodziców, miałem wówczas 16 lat, pokłóciliśmy się, bardzo, o co dokładnie? Może o Rosiera, który zaoferował nam dach nad głową, może wreszcie wygarnęliśmy sobie wszystko, co o sobie myśleliśmy, powiedzieliśmy wiele nieprzyjemnych słów. I to był ostatni raz, kiedy się widzieliśmy. Wyjechałeś z Anglii, której i tak nigdy nie lubiłeś, pojechałeś do Rosji, naszej ojczyzny. Co się z tobą działo przez te wszystkie lata? Mogłeś żyć w Rosji, założyć rodzinę, smakując wreszcie dzikiego i wolnego życia, może podróżowałeś, może gdzieś na końcu świata pozwoliłeś dojść do głosu wreszcie mrocznym instynktom, okruchom szaleństwa, które drzemią w każdym Mulciberze, może mordowałeś niewinnych dla przyjemności, dla zysku, dla kaprysu? Na pewno poznałeś czarną magię, nie bałeś się jej, zachłysnąłeś, podobnie jak i ja tysiące kilometrów dalej. Może na drugim końcu świata spotkał cię podobny los i także gniłeś latami w więzieniu? Pewne jest tylko, że w sierpniu 1956 roku byłeś w Rosji, na Syberii, w ruinach naszej rodowej posiadłości. Tam bowiem po ponad trzydziestu latach milczenia wreszcie się spotkaliśmy. Wciąż jesteśmy do siebie łudząco podobni, tym razem jednak łączy nas więcej niż wygląd. Oboje dojrzeliśmy, ani ja nie jestem już ślepo zapatrzony w cudze słowa, ani ty nie buntujesz się samotnie przeciwko całemu światu. Nie staliśmy się identyczni, ale więcej nas teraz łączy niż dzieli, mamy te same poglądy, tak samo przeżyliśmy zachwyt czarną magią, tak samo nie obchodzi nas cierpienie innych, ale tak samo troszczymy się o tych, na których nam zależy i nie zawahamy się sięgnąć po najbardziej drastyczne środki, by usunąć wszelkie zagrożenia. Oboje mamy swoje na sumieniu, oboje mamy własne demony, które czasem wciąż nas prześladują, o których pewnie nie wie nikt, ale podczas długich rozmów, jakie odbyliśmy w ruinach dworu, zwierzyliśmy się sobie wzajemnie odnajdując zrozumienie. Wreszcie jesteśmy nie tylko braćmi, ale też przyjaciółmi.
Do powrotu do Anglii mógł przekonać cię Lord Voldemort i jego idee. Ale może od dawna szukałeś pretekstu do powrotu? Może się ukrywałeś? Może potrzebowałeś pomocy? Może podobnie jak ja zostałeś zapomniany przez świat, pozbawiony różdżki, godności, zamknięty i dopiero na nowo odzyskujesz swoje życie? A może znalazłeś w Rosji to, czego szukałeś i postanowiłeś ruszyć dalej? Tak czy inaczej, wróciliśmy razem do objętego anomaliami Londynu w listopadzie 1956 roku. Wstąpiłeś do Rycerzy Walpurgii, bo idee Czarnego Pana są ci, podobnie jak mnie, bliskie. I tu w zasadzie zaczyna się nasza historia dwóch braci.

Zapraszam do przeczytania karty i opisu rodziny. Zależy mi, żeby postać brata się w niego wpisywała. Nie mam wymagań co do imienia, nie pojawiło się nigdzie w karcie i w postach. Zależy mi za to na faktycznym podobieństwie, dlatego proponuję wizerunek Olivera Mascucciego. W razie wszelkich pytań, zapraszam na PW, chętnie służę też pomocą nowym duszom.


'Cause I'm your only friend
We are opposites but we're the same


aktualne
10.02.19





Opadły kraty na jasne okno
cień na kamienie rzucając długi.
"Cieniu, ach cieniu, na co Ty, po co,
gdy nie należysz do ludzi?"

W nocy po ścianie wędrują upiory,
umysłu widma, co na świat wypłyną,
niematerialne i straszne zmory,
co tylko w słońcu giną.


Powrót do góry Go down
Heath Macmillan
Heath Macmillan

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t6203-heath-macmillan#151883 https://www.morsmordre.net/t6876-listy-do-heatha#179597 https://www.morsmordre.net/t6233-bo-jak-nie-my-to-kto https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow
Zawód : n/d
Wiek : 5
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   28.12.18 9:05

Dad, DaddyNajlepszy na świecie   Ojciec x Macmillan x wdowiec
Po pierwsze jesteś moim tatą, po drugie jesteś Macmillanem. Twoja żona była z Greengrasów, miała na imię Heather. Zmarła zaraz po tym jak mnie urodziła. Ty wtedy byłeś gwiazdą Zjednoczonych z Puddlemere. Żal po stracie sprawił, że porzuciłeś karięrę sportowca i teraz jesteś młodszym trenerem Zjednoczonych. Mimo, że jesteś dość zajętym człowiekiem, to starasz się spędzać ze mną dużo czasu. Dla mnie jesteś najlepszy na świecie, we wszystkim.

Chętni mogą się kontaktować na pw ze mna lub Anthonym Macmillanem. Nie gryziemy!



aktualne
10.02.2018




Ostatnio zmieniony przez Heath Macmillan dnia 10.02.19 19:27, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Rory Prewett
Rory Prewett

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6716-roratio-prewett https://www.morsmordre.net/t6753-listy-z-nieba-rory https://www.morsmordre.net/t6769-plants-can-read-your-mind https://www.morsmordre.net/f77-weymouth-siedziba-rodu-prewett https://www.morsmordre.net/t6751-skrytka-bankowa-nr-1686#176204 https://www.morsmordre.net/t6754-r-g-prewett#176213
Zawód : botanik
Wiek : 20
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony
and meet me there,
with bundles of flowers
we'll wait through
the hours of cold
OPCM : 5
UROKI : 5
ELIKSIRY : 15
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   03.01.19 20:53

flos duellatorum~ the flower of battle ~

Nasze cienie znów ze sobą tańczą – twój nachyla się zdradziecko, zakleszcza mój w patowej sytuacji, uniemożliwia prześlizgnięcie się przez tarczę światła; nie pomogła szybka in-quartata, nic nie dał też piruet z wyskokiem do tyłu – ostatni ruch szabli wieńczy ten pojedynek, sięga mego serca.
Potem jest już tylko przyspieszony oddech. A wypuszczona przeze mnie klinga dźwięczy mi u stóp jeszcze chwilę, nim zapada cisza.
Krzyżujemy ze sobą szable już kilka długich lat, może kiedyś skrzyżujemy też różdżki. Nieprzerwanie trwamy w odwiecznym tańcu śmierci, choć na ten moment bardziej przypomina to pogrywanie ze sobą bez większych konsekwencji – podświadomie wiemy jednak, że przyjdzie nam zmierzyć się tak naprawdę, ale wciąż trzymamy się kurczowo myśli, że to jeszcze nie dziś, jeszcze nie jutro.

jesteś ode mnie pewnie kilka lat starszy, a nasz wspólny nauczyciel szermierki sparował nas kiedyś podczas jakiegoś turnieju - stoczyliśmy zaciekły pojedynek, podsycany nienawiścią kwitnącą między naszymi rodami; walczyliśmy tak, jakby miało od tego zależeć nasze życie - i było w tej szaleńczej choreografii coś absolutnie wyjątkowego, czego jeszcze nigdy nie poczuliśmy w trakcie walki z kimkolwiek innym; może to dlatego spotkaliśmy się ponownie, jakiś czas później, w tajemnicy przed naszymi rodzinami i w miejscu na tyle przypadkowym, by nikt nie miał szansy nas tam znaleźć - to terra incognita, nie ma tam (jeszcze) przestrzeni na konflikty targające światem (a może też chodziłeś do Hogwartu i to tam ponownie przecięły się nasze drogi?); trenujemy razem - sporadycznie, coraz mniej regularnie, ale wciąż z tą samą zawziętością; zdarza nam się wymieniać uwagami na temat techniki, dzielimy się z trudem zdobytymi białymi krukami - kopiami średniowiecznych kodeksów szermierczych (na ostatnie urodziny podarowałeś mi od dawna poszukiwany przeze mnie czternastowieczny Kwiat wojny, przysłany sową bez dołączonego liściku); łączy nas pasja, dzieli wszystko inne?


{szlachcic, ewentualnie krew czysta;
nick lub serce w zieleni; może być kilka lat starszy;
szermierka na drugim poziomie}



aktualne
5 II






kołyszę się na nitce nieokreślonych pragnień, palce zaczepiam o rozszczepione na liściu słońce, chwytam umykający wszechświat



Ostatnio zmieniony przez Rory Prewett dnia 05.02.19 13:54, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Marcella Figg
Marcella Figg

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6925-marcella-figg#181615 https://www.morsmordre.net/t6971-arkady#183169 https://www.morsmordre.net/t6970-lelolelo-bagiety-jado#183167 https://www.morsmordre.net/f246-szkocja-newton-steward-bargaly-dom-nad-palnure-burn https://www.morsmordre.net/t6991-skrytka-nr-1723#183527 https://www.morsmordre.net/t6972-marcella-figg#183216
Zawód : pani policjantka
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
chcę rozebrać cię z twych nieprzyjemności
OPCM : 20
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   03.01.19 23:58

Słodka mojasiostra moja

    I love my sister more than anything in this life

bliźniaczka ❤ charłak ❤ najbliższa

Arabello, przestań męczyć tego kota!
Podobne, a jednak różne. Tak o nich mówiono. Los zrobił możliwie wszystko, aby rozłączyć losy tej dwójki dziewcząt, jednak okazało się to nieprostym zadaniem. Arabella zawsze była bardziej rezolutna, szybciej się uczyła, wiedziała co odpowiednie, wydawało się, że nigdy się nie myliła! Marcella od zawsze się do niej porównywała - do ślicznej dziewczynki, przy której wypadała blado na rodzinnych zdjęciach. Będąc dzieckiem potrafiła odnaleźć się w każdej sytuacji.
Dziewczynki urodziły się w 1931 roku w rodzinie czarodziejów, jednak łono matki poskąpiło młodszej z bliźniaczek talentu magicznego. Kochająca (i bardzo duża) rodzina zrobiła jednak co mogła, żeby Arabella nie czuła się odrzucona. Ich matka zmarła gdy były miały około roku i niedługo później ojciec wziął za żonę nową kobietę, kochającą je niczym prawdziwa matka. Więź między siostrami jest bardzo silna. Na tyle, że nawet wyjazd do Hogwartu nie sprawił, że się od siebie oddaliły. Od czasu wielkiego wybuchu magii Arabella wróciła mieszkać do rodzinnego domu Figgów w Bargaly. Bliźniaczki wydają się być niczym z dwóch różnych światów. Choć wychowały się w jednym domu, młodsza uczyła się później wśród mugoli, aby przystosować się do życia między nimi. Śmierć ojca zbliżyła je do siebie. Arabella rozumie świat czarodziejów, ma na jego temat wiedzę wykraczającą ponad podstawową i wydaje się być jej bliski. Co więcej, kobieta posiada jakąś dziwną więź porozumienia z kotami, której nawet Marcella nie potrafi zrozumieć.

- One was very huge... the other very skinny...
- We mean the dementors, not the boys!

Tej pani nikomu nie trzeba przedstawiać.


    Wizerunek jest zupełnie obojętny - widzę dziewczyny jako bliźniaczki dwujajowe, ale nad tym też można jeszcze podyskutować. Wszystko właściwie można jeszcze ustalić, ukocham każdy pomysł  Nigdzie mi się też nie spieszy do ucieczki, polecam siebie.






aktualne
01.02



jak ty mniestrasznie denerwujesz

    I may not live to see our glory

brat ❤ brawura ❤ wyjątkowy

I uśmiechał się wesoło i głupio jak zawsze.
Jesteś jedynym rodzonym bratem bliźniaczek, jesteś dla nich przewodnikiem, wzorem. Jesteś szczerym, brawurowym i ambitnym dupkiem. Jesteś dumny z każdego swojego powodzenia i zapominasz o niepowodzeniach. Ale jesteś niesamowitym człowiekiem, jedynym synem Blathaira Figg, swoją szczerością zmieniasz podejście innych ludzi, którzy lgnął do Ciebie. To dzięki Tobie młodsza siostra zaczęła prowadzić inne życie - zmieniła się, zaczęła zawodowo grać w Quidditcha i próbować spełniać swoje marzenia. Uratowałeś z opresji młodą dziewczynę, pomogłeś jej. Jesteś inspirujący w swój okropnie denerwujący sposób.
Mówisz to, czego nie chcę usłyszeć, czego nikt inny nie powie.
Jak ty mnie denerwujesz. Prawie tak mocno jak Cię kocham, mój bracie.

    Pan Figg (wiek 27-30) jest drugim dzieckiem Blathaira, ma starszą przyrodnią siostrę oraz bandę młodszych. Wizerunek jest zupełnie dowolny, ale jak coś to mogę pomóc z szukaniem czegoś fajnego! Pokrótce opisałam jakie cechy powinien mieć ten człowiek, jednak mógł się oczywiście zmienić na przestrzeni lat. Dowony jest zawód, chociaż Figowcy przejawiają raczej chęci do bycia bohaterami, którzy chcą szumu wokół siebie. W dodatku w okolicy ich domu rodzinnego w Szkocji swoją siedzibę ma drużyna Wędrowcy z Wigtown, a nazwisko ich matki jest bardzo powiązane z Quidditchem (Morgan).






aktualne
01.02



fikusyi figowce

    Who tells your story

tolerancja ❤ miłość ❤ odpowiedzialność

Oto jest starożytny ród Figg.
Osiedlili się w Szkocji, w Bargaly, choć rodzina zaczepiła swoje korzenie zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w Stanach. Wychowują brawurowych czarodziejów, gotowych chronić przyjaźnie oraz ideały, w Hogwarcie często noszą kolory Zółte oraz Czerwone. Są tolerancyjni, często mieszają swoją krew z krwią mugolską i wierzą w prawa wszystkich ludzi.
Poszukuję zarówno rodzeństwa jak i kuzynostwa Figg. Wśród przyrodniego rodzeństwa Marcelli (bo rodzone zostało opisane wyżej) wyróżniają się trzy panie - najstarsza kobieta, zamężna, która przejęła po ojcu dom w Bargaly (wiek 38) jest prawdziwą nieugiętą panią domu, wychowującą w pocie czoła swoje dzieci oraz dwie młodsze siostry z trzeciego małżeństwa Blathaira (w wieku 23-10). Kuzynostwo jest już zupełnie dowolne, dom państwa Figg przyjmuje wszystkich, których darzą choć odrobiną zaufania. Poglądami są bliżej niebieskich, choć mogą również być soczyście różowi, a jakiś dobrze wyjaśniony wątek z zielonymi również może się nadać  fluffy Wśród kuzynów przyjmę każdego, chociaż trudno nie zorientować się, że zdecydowana większość rodziny to kobiety (ale nie cała!), co również jest nawet w pewnym stopniu potwierdzone w metrykach (kiedyś może nawet odpiszę).





aktualne
01.02


Do kontaktu zapraszam tutaj na pw, gdzie podaję gadu i discordy fluffy




Ostatnio zmieniony przez Marcella Figg dnia 27.01.19 20:15, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry Go down
Tangwystl Hagrid
Tangwystl Hagrid

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6463-tangwystl-hagrid https://www.morsmordre.net/t6471-ansuz#165284 https://www.morsmordre.net/t6474-o-cholibka-chwytliwa-nazwa#165288 https://www.morsmordre.net/f211-harley-street-1-2 https://www.morsmordre.net/t6472-skrytka-bankowa-nr-1634#165285
Zawód : Łamacz Klątw, tester nowych zaklęć
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
And it's to cold outside
for angels to fly
OPCM : 29
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   05.01.19 2:28

Gavan Hagrid24+ lat | zakon/neutralni You're my blood, you're my brother
Gloucestershire było naszym domem. Było, bo w miejscu przepełnionym smutnymi wspomnieniami niewielu chce wieść swój żywot. Byłeś pierwszy na tym świecie. Zrodzony z miłości i szczęścia. W domu pełnym niecodzienności, ale i przepełnionym miłością.
Byłeś oczkiem w głowie papy, jego dumą, synem. Kochałeś też swoją małą miotełkę. Pamiętasz? Ja dokładnie pamiętam, jak stanowczo zakazywałeś mi po nią sięgać. A jednak zakazany owoc zawsze zdawał się najsmaczniejszy. Gdy spuściłeś ją z oka chwyciłam po nią i pożałowałam tego po lata.
Ale właściwie chyba tylko jej jednej mi zabraniałeś. Nigdy nie kryliśmy się z uczuciami a słowa wychodziły z nas możliwe że i bez składu, ale zawsze były szczere.
Nie wiem, dlaczego postanowiłeś podążać ścieżką, którą obrał nasz papa. Zostałeś aurorem i to dzięki tobie wiedziałam gdzie mogłabym odnaleźć się ze swoimi zdolnościami.
Wyprowadziłeś się szybko. Możliwe, że nie chciałeś - albo nie umiałeś - przebywać w domu, który posiadał pełno wspomnień naszej mamy, odebranej nam zbyt wcześnie. Może obawiałeś się choroby, którą jako pierwsza dostrzegłam u ojca. Może bałeś się, że i Ciebie ona dopadnie. Może nie potrafiłeś spoglądać na sój autorytet. A może życie zwyczajnie przybrało tak szybki bieg.
A teraz?
Teraz wszystko zależy od nas, nasze relacje mogą być dobre, a mogą chwiać się okrutnie jak coś na linie, która zaraz ma się zerwać. Może jesteś w Zakonie Feniksa, może wprowadzisz mnie do niego, gdy uznasz, że jestem już na niego gotowa.
Może... wszystko zależy od Ciebie.



aktualne
05.02


Rubeus Hagrid 28 lat | zakon/neutralni You're my blood, you're my fire
Życie nigdy cię nie rozpieszczało kuzynie. Prawda? Wychowany jedynie przez ojca, którego dom stał niedaleko naszego. Których kochał magiczne istoty jak nic innego na świecie poza synem. Tak, widziałam miłość w oczach z jaką na ciebie patrzył. Był pewien, że jesteś magiczny jak i on i nie pomylił się. Wszak dostałeś się, zostałeś czarodziejem i sumą niefortunnych zdarzeń posądzono Cię o coś, czego nigdy nie zrobiłeś. Wierzyłam ci, gdy mówiłeś, że nie to nie ty jesteś odpowiedzialny za wszystko to, co wydarzyło się w Hogwarcie. Wierzyłam, bo nigdy nie umiałeś kłamać, wierzyłam, bo zawsze miałeś dobre serce.
Hagridowie zawsze wierzyli w siebie nawzajem. Wychowaliśmy się razem, wiedziałam dokładnie jaki jesteś.
Ale ostatnio zniknąłeś.
Co się z Tobą dzieje? Gdzie jesteś? Czy patronusy, które posyłam w Twoim kierunku docierają do ciebie. Czy tęsknisz choć trochę? Wmawiam sobie, że badasz jakieś kolejne magiczne stworzenia - ale może to wcale nie prawda. Może profesor jeszcze przed śmiercią znalazł ci zajęcie Masz informacje, których nie posiada nikt inny. Masz siłę i wielkie serce.
Czekam na Twój powrót.



aktualne
05.02


najlepiej pwszki na Just
pomogę ze wszystkim, obiecuję ładnie :pwease:


Powrót do góry Go down
Sybilla Vablatsky
Sybilla Vablatsky

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5842-sybilla-vablatsky-budowa https://www.morsmordre.net/t5860-lustereczko-powiedz-szczerze https://www.morsmordre.net/f166-doki-parszywy-pasazer-pokoj-4 https://www.morsmordre.net/t6086-skrytka-bankowa-nr-1440 https://www.morsmordre.net/t6087-sybilla-vablatsky
Zawód : wróżbitka
Wiek : 21
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

she walked with darkness
dripping off her shoulders;
I've seen ghosts
brighter than her soul

OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   05.01.19 15:59

there must be something in the water'cause everyday it's getting colder
♦️ czarodziej, (raczej) mężczyzna, wiek, krew i przynależność dowolne ♦️
Chociaż nigdy się nie spotkaliśmy, mogłabym w środku nocy odtworzyć twoją twarz z pamięci. Widuję ją – ciebie – od miesięcy; wyglądasz na mnie zza krawędzi zmatowiałych luster, z czarnych źrenic nieznajomych, ze spowitej w opary powierzchni wody. Nie mam pojęcia, co tam robisz, ani dlaczego wciąż i wciąż nawiedzasz moje wizje – ukazujące mi się w przypadkowych momentach widziadła są niewyraźne, niezrozumiałe nawet dla mnie, jednak niezmiennie powtarzają się w nich cztery nienaruszalne motywy: ty, ja, wzburzone morskie fale oraz śmierć, wisząca nad nami jak grzmiący, groźny sztorm.

Wierzysz w przepowiednie? Ja wierzę – i dlatego budzisz we mnie lęk, mimo że nigdy nie skierowałeś ku mnie ani jednego słowa. Nienawidzę się bać, nie znoszę strachu, tym samym – oznaczyłam cię w świadomości jako wroga, święcie przekonana, że jeżeli cię nie wyeliminuję, ściągniesz na mnie ostateczne nieszczęście. Póki co wciąż jednak nie wiem, kim jesteś, pewna wyłącznie jednego: spotkamy się. Zapewne niebawem, już za chwilę; los splecie nasze ścieżki w sposób zaskakujący dla nas obojga – a choć znam jego przewrotność i wiem, że oszukanie zapisanej na wodzie przyszłości nie będzie proste, liczę na to, że mój dar dał mi właśnie nad tobą przewagę. I na pewno nie zawaham się jej wykorzystać. 

♦️ ♦️ ♦️

W kwestii wyjaśnienia: Sybilla jest jasnowidzem, jej wizje najczęściej wieszczą nieszczęścia – a dzisiaj poszukuję bohatera jednej z nich. Ciebie. I wątku, który chciałabym rozegrać od zera, bez zakładania z góry, do czego właściwie doprowadzi nas rozgrywka, dlatego dla poszukiwanej postaci nie narzucam kompletnie niczego. No, może oprócz względnie aktywnej gry, bo z oczywistych powodów ten wątek będzie miał sens jedynie wtedy, kiedy będzie długofalowy.

Szczegóły do dogadania, na pomysły własne jestem więcej niż otwarta!

♦️ ♦️ ♦️

Zainteresowanych zapraszam do kontaktu na pw, najlepiej do Percivala, bo na nim najczęściej przesiaduję. ♥️



aktualne
(5.02)




it's not the fall that kills you;
it's the sudden stop at the end


Powrót do góry Go down
Deirdre Mericourt
Deirdre Mericourt

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Zawód : służebnica króla
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa


I've tasted blood and I want more


OPCM : 35
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 46
ZWINNOŚĆ : 16
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
I will eat you alive

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   06.01.19 19:26

and if you call for me, this frozen sea - it melts beneath me
dawnego narzeczonego i pierwszej miłości krew czysta 25-35 lat konserwatywne poglądy
Nasz wspólny czas bezpowrotnie minął. Tańczyliśmy razem na tonącym statku aż do ostatniej wygranej nuty, do smutnej melodii, której nie było dane dotrwać do podniosłego finału. Straciliśmy rytm gdzieś pod koniec, ja uciekałam z twych ramion, ty nie dotrzymywałeś mi kroku.

Przy tobie moje oczy lśniły ciepłym mahoniem a nie matową, czarną pustką.

Poznaliśmy się w 1948 w trakcie mojego stażu w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów. Mogłeś być interesantem, urzędnikiem, zagranicznym dyplomatą lub kimś, kto potrzebował niezbędnych zezwoleń. Przyciągnęłam twoją uwagę i pomimo nieustępliwych odmów - byłam zachowawczą, pedantyczną pracoholiczką - w końcu przyjęłam zaproszenie na kolację. Od tamtej pory oswajaliśmy się ze sobą, mimowolnie dopasowując się do obcej melodii. Byłeś moim pierwszym mężczzną. Ty uczyniłeś mnie bardziej otwartą, akceptującą własne emocje i nieporządek, ja - uporządkowałam twój chaos i zaprószyłam w tobie iskry odwagi. Pozornie nie pasowaliśmy do siebie, dzieliło nas wiele, lecz tak sądzili inni, postronni; my codziennie zasypywaliśmy urwiska różnic, tworząc stabilny grunt pod wspólne życie. Zaręczyliśmy się, planowaliśmy ślub, lecz wtedy coś zaczęło się we mnie kruszyć. Powoli, lecz nieubłaganie; ciemniejsza strona mnie panicznie bała się zaangażowania i uczuć, a podszepty z zewnątrz, wróżące mi zaprzepaszczenie życiowych szans - zostaniesz żoną i matką, przeciętną panią domu, czarownicą jak wszystkie inne, uwiązaną u boku męża - sprawiły, że oddalałam się coraz bardziej.

To, co mieliśmy, umarło, wydało ostatnie tchnienie gdzieś w 1953 roku - zginęło z mojej ręki, gdy odeszłam, zmieniając nasze życie w twoje życie, nasze mieszkanie w twoje mieszkanie, nasze plany w twoje pełne goryczy, niespełnione marzenia. Pozwoliłeś mi zniknąć, może zbyt dumny, by próbować mnie odzyskać, może kierowało tobą coś innego. Rozmyliśmy się we mgle, opuściliśmy tonący statek, pozwalając mu roztrzaskać się, rozpaść na kawałki, zatonąć na wzburzonych wodach zmieniającego się, czarodziejskiego świata. Wróciłeś wtedy do Francji - lub wyjechałeś gdzieś na północ Królestwa - i zupełnie straciliśmy kontakt na tych kilka, długich lat.

Podczas nich zmieniło się wszystko. Straciłam posadę w Ministerstwie Magii, straciłam marzenia, straciłam własne imię i godność. Wylądowałam w Wenus, luksusowym domu publicznym - i to tam na nowo poznałam smak miłości, mocnej, toksycznej, przejmującej władanie nad wszelkimi decyzjami. Moje serce - zalane czarną magią - i moje ciało należą już do innego mężczyzny, do szanowanego lorda i nestora, dzięki któremu stałam się Śmierciożerczynią, pierwszą kobietą będącą tak blisko Czarnego Pana. Mój mentor i kochanek wydostał mnie z burdelu, czyniąc mnie swą metresą i utrzymanką, wychowując mnie na silną, lecz całkowicie posłuszną mu czarownicę. Dał mi też szansę na całkiem nowe życie.

W którym pojawiasz się ty. Niespodziewanie, przypadkowo lub celowo. Chłodna bryza znów mrozi nasze twarze, gdy spoglądamy na siebie po raz pierwszy od tak dawna - z wrogością, nostalgią, żalem, gniewem? Spotkajmy się, spróbujmy swoich sił w rozpoznawaniu całkiem nowych masek, w odkrywaniu dawno zapomnianych gestów i fałszywych słów.



Wszelkie szczegóły i detale do skonsultowania na PW. Nie gryzę, ba, oferuję ciasteczka! Na forum piszę długo i wytrwale, na pewno nie zniknę - i Ciebie także o to proszę. Chętnie pomogę z Kartą Postaci, podszepnę kilka propozycij relacji (tych nie zabraknie), oprowadzę po Morsmordre.

Wytycznych dotyczących rodziny - oprócz czystokrwistego pochodzenia - nie mam, możesz być czyimś bratem, ba, może już ojcem i mężem? Widziałabym Cię po konserwatywnej stronie poglądów, ale jestem otwarta na dyskusje. Nasza relacja nie ma sztywnych zarysów, dynamika rozwinie się nam fabularnie, aczkolwiek serce Deirdre jest już zajęte.

Postać istniała już na forum, posiada pewne koneksje oraz fabularne powiązania - szukają Cię aurorzy, byłeś w Rycerzach Walpurgii - lecz możemy rozegrać tę relację od zera. Wszystko w Twoich rękach!




aktualne
06.02




there was an orchid as beautiful as the
seven deadly sins
Powrót do góry Go down
Melisande Rosier
Melisande Rosier

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4704-melisande-rosier#100644 https://www.morsmordre.net/t5050-nulla#108518 https://www.morsmordre.net/t4842-nulla-rosa-sine#104133 https://www.morsmordre.net/f97-dover-posiadlosc-rosierow https://www.morsmordre.net/t5178-skrytka-bankowa-nr-1209 https://www.morsmordre.net/t5098-melisande-rosier#110615
Zawód : badacz-behawiorysta smoków
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
She's wearing a mask of perfection,
but she's broken underneath.
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 7
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 9
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   06.01.19 23:36

Nulla rosa sine spinaoh, love, what if I don't belive you? mężczyna | krew szlachetna | 25 +

Jestem klejnotem, jestem nagrodą, jestem wszystkim tym, o czym marzą mężczyźni i wszystkim tym, o czym marzą ich matki, wszystkim tym, co pokochają ich ojcowie. Jestem światłem, które dostrzeżesz w mroku, latarnią która doprowadzi cię bezpiecznie do brzegu, jestem ostoją, jestem pocieszeniem, jestem tym, na co zasługują jedynie najlepsi.
Jestem też niepokojem, jestem wodą, nieokiełznaną, cierpliwą siłą. Kobietą wielu talentów. Urodą potrafię przyćmić nie jedną, ale to nie ona jest moją jedyną bronią. Mój umysł jest tym, co przeraża najmocniej, jest asem w rękawie, bronią skrytą i niewidoczną dla wielu. Nieprzewidywalną siłą, która może przynieść korzyści jak i starty.
Jestem królową, dumnie strzegącą swych gadzich podwładnych najlepiej jak potrafię. Wiem, kiedy z nich skorzystać, wiem, kiedy skryć je przed spojrzeniami ciekawskich. Zwyczajnie wiem, bo wychowywałam się obok nich od urodzenia. To moje dziedzictwo, moja dusza na zawsze związana będzie z tym miejscem.
Mam też swojego króla, więc nie chcesz wejść mi w drogę, zaś droga do mnie na pewno prowadzić będzie przez niego - Władcę Cierniowego Zamku. Bez jego zgody, przyszłość nigdy nie będzie nam pisana. Bez jego zgody, nic nie zyska swej mocy sprawczej.

Poznaj mnie, z najlepszej i najgorszej strony. Ale pokaż też siebie. Niech zobaczę jak się wściekam, zobacz i ty, jaka jestem naprawdę. Wtedy, kiedy nikt nie patrzy, wtedy kiedy mogę sobie pozwolić na bycie sobą. Co mnie rozstraja, co sprawia, że tłukę talerze.

Oswój mnie, jak oswaja się dzikie zwierze. Naucz, jak funkcjonować z innym bytem. Zyskaj moją przychylność a i moje umiejętności staną się Twoimi. Bądź, ale nie wymagaj. Czekaj, bowiem cierpliwość od zawsze znaczyła się cnotą. Droga do mnie nie będzie łatwa, bo nikogo nie dopuszczam do siebie, bo dla każdego niezmiennie jestem tak samo miła.

Posiądź mnie, nie dla mego umysłu, nie dla mej mądrości czy pasji. Może zwyczajnie i tylko dla urody. A może jedynie przez nazwisko. Dostrzeż we mnie jedynie nagrodę, klejnot, który uświetni Twoją koronę. Pragnij mnie, wszelkim kosztem i zdobądź mnie, niezależnie od mojego zdania. Weź, co należne mężczyźnie o Twoim statusie. Wszak wystarczy przekonać do tego nestora

Słowem wyjaśnienia:

Czego konkretnie szukam?
Narzeczonego, a później męża.

Jak?
Nie tak, jak jest to praktykowane do tej pory. Nie chcę przyrzekać się sobie na PW, nie chcę robić tego na GG. Zależy mi, żeby nasza relacja - nie ważne w którą stronę pójdzie - była rozegrana całkowicie, od początku aż do końca. Żebyśmy nie planowali co zajdzie w wątku, a jedynie planowali kolejne wątki. Marzę, żeby fabuła pisała się sama. I - słowo harcerze - pisać się sama będzie, jeśli będzie między nami dobra chemia, bo to ona jest najważniejsza.
Więc tak, napisz do mnie jeśli cię to zaintrygowało, ale nie obiecuj miłości, nie mów co planujesz, co zrobisz ani jak się zachowasz. Nie mów kiedy się oświadczysz, a jeśli odrzucę cię raz, znajdź inny sposób by mnie zdobyć. Ja zaś nie powiem ci, że cię pokocham, nie powiem, że znienawidzę. Pozwolę, żeby zweryfikowała to fabuła. Na podstawie naszych przeżyć postanowię. Nasza relacja może być każda, możesz mnie kochać. Może jak pokocham ciebie. Może będzie to jedynie zagranie polityczne. Może w domu okażesz się tyranem a ja potłukę całą zastawę, gdy spóźnisz się na obiad. Może... bo wszystko to, albo cokolwiek z tego, wolałabym zagrać niż ustalać z góry. Wolałabym żeby wyszło "samo", niż zostało narzucone z góry.

Napisz do mnie i podaj jedynie miejsce i czas i główne założenia fabuły. Albo nawet nie, chęć wątku może być wystarczająca. To, co będziemy grać wymyślimy razem. Początkowe relacje zawsze można lekko zarysować.
Reszta? Reszta zrobi się sama.
Naprawdę, bo życie samo się pisze.

PS. Każdy odważny jegomość zostanie przetestowany też przez mego szanownego brata nestora, który specjalnie na tę okazję przygotował 12 prac mających sprawdzić waszą użyteczność. Pierwszym zadaniem jest uprowadzenie żywego smoka z rezerwatu Greengrasów. Wraz z nim wchodzi się do gry o główną nagrodę. Powodzenia dla wszystkich śmiałków!
I zapraszam cieplutko :pwease:






aktualne
06.02


Powrót do góry Go down
 

Poszukiwani

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Biuro informacji :: Poszukiwania-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19