Wydarzenia


Ekipa forum
Poszukiwani
AutorWiadomość
Poszukiwani [odnośnik]15.04.15 12:55
First topic message reminder :

Poszukiwani

Temat służy poszukiwaniom postaci w jakiś sposób istotnej dla Twojej. Pamiętamy, że na poszukiwana ogólne ("szukam przyjaciół") i mało skonkretyzowane ("szukam kogokolwiek kto mnie polubi") przeznaczone jest subforum relacji, na którym podobną propozycję można wysunąć w stosunku do co drugiej postaci. Poszukiwania "kogokolwiek kto będzie miał na nazwisko tak samo jak ja" również odradzamy.



Zasady poszukiwań
1. Do 7. dnia każdego miesiąca realnego prosimy o aktualizację poszukiwań poprzez pozostawienie na nich świeżej daty.
2. Jedna postać może umieścić w tym wątku tylko jedną wiadomość - celem dodania świeższych poszukiwań należy edytować poprzednią.
3. Niedozwolone jest podbijanie poszukiwań.

Eden oraz serwery na discordzie
Twoje poszukiwania długo wiszą i nie możesz znaleźć odpowiedniej osoby? Możesz wyjść poza forum i poszukać postaci wśród miłośników rozgrywki tego typu na Edenie. Zachęcamy do umieszczenia ich także na jednym z serwerów zrzeszających graczy PBF na discordzie: TGFek lub PBF - play by forum.

Kod
Nie jest obowiązkowy.
Kod:
<div class="pdiv"><span class="ptyt" style="color:#755353">TYTUŁ</span><span class="ptekst">TEKST 1</span><img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <span class="ptekst">TEKST 2</span><span class="paka">
DŁUŻSZY TEKST
</span></div>
<hr id="p">
<span class="pdata">aktualne/nieaktualne/rezerwacja
data ostatniej aktualizacji</span>

Chcę miłościniech skamle u mych stóp męża arystokraty, młodego, przystojnego, bogatego
Panie losie, daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie. Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen, gdy ryb w mym stawie zabraknie.


[bylobrzydkobedzieladnie]
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : -
Wiek : -
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Poszukiwani - Page 2 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Poszukiwani [odnośnik]09.02.24 22:37
Pan de Montmorency • 40+ • Czysta

Our end is always self-made
Jesteś mężczyzną dojrzałym, statecznym, odpowiedzialnym - zawodowo zajmujesz się uzdrowicielstwem lub koronerstwem, lub pełnisz rolę funkcjonariusza służby publicznej, policji bądź urzędu informacji. Czymkolwiek się zajmujesz, nasze drogi przecinały się wielokrotnie; podczas mojego kursu z zakresu medycyny sądowej, podczas konsultacji, wspólnych badań, wspólnych zadań. Często zwracałam się do Ciebie po radę, ufam twojej opinii i darzę Cię szacunkiem. To wiele, bo mam zupełnie niezdrową i impulsywną tendencję do negowania autorytetów, zwłaszcza gdy są nimi starsi ode mnie mężczyźni. Nie podziwiam Cię za potęgę, biegłość w czarnej magii, chwałę i majątek charakterystyczne moim zwierzchnikom - podziwiam Cię za wiedzę i błyskotliwą perspektywę, które interesowały mnie zawsze, choć nie zawsze byłam skłonna przyznać to głośno.

Twierdzisz, że lubisz ze mną pracować, że nigdy nie przedstawiłam Ci mało interesującego problemu; ile jest w tym jednak szczerości, a ile suchej grzeczności, politowania wobec ambitnej kobiety? Zbyt nikle okazujesz emocje, bym była w stanie Cię przejrzeć. To nic, bo nigdy nie sprawiłeś, że czułam się niedoceniona. Szukamy zresztą swojego towarzystwa, mniej lub bardziej świadomie, bo ja lubię wystawiać Twoją wiedzę na próbę, a ty... kto wie? Jestem piękną kobietą, panie de Montmorency.

W ostatnim czasie ja szukałam Twojego towarzystwa znacznie częściej i życzliwiej niż wcześniej. Byłam dobrą koleżanką wspierającą Cię po nagłej i och, jakże fatalnej śmierci żony podczas feralnego deszczu meteorów trzynastego dnia sierpnia. Zatapialiśmy się w pracy, ścieraliśmy ciągle jak dwa przyciągające się grawitacyjnie byty podczas działań ratunkowych w hrabstwach środkowej Anglii. Gdy przyszło co do czego nie oparłeś mi się kiedy oferowałam Ci komfort, jakiego nie zaznawałeś już w domu. I teraz masz wobec mnie obowiązek.

Mam świadomość, że dziecko, które noszę nie może być Twoje; świadomość, którą, rzecz jasna, nie zdecydowałam się podzielić. Ale czy to ma jakieś znaczenie? Twoja starsza córka też nie jest moja, a jednak zgarnęłam ją w swoje opiekuńcze szpony.
Poszukuję pana de Montmorency, swojego przyjaciela ze ścieżki zawodowej - co równa się obecnie kilku możliwym karierom, w zależności od preferencji. Liczy się, by był to mężczyzna czystokrwisty, o poglądach prorycerskich, starszy od Elviry, świeży wdowiec, którego charakter jest na tyle stateczny i szorstki, że nigdy nie pozwolił i nie pozwoli wejść sobie na głowę. Elvira zaszła w ciążę początkiem sierpnia roku 1958 podczas sprowokowanej magią rytuału Bron Trogain schadzki z przystojnym marynarzem Kennethem, nieplanowanej, a jednak kształtującej resztę jej życia. Nie zna nawet jego nazwiska, choć nie odpuści, dopóki nie pozna jego statusu krwi. Za pana de Montmorency wyszła za to w październiku, chcąc chronić się przed konsekwencjami własnych czynów. Wykorzystała ich znajomość oraz fakt, że oboje wyszli z deszczu ognia skrzywdzeni; ona potrzebowała wszak oparcia i opieki, a on stracił żonę i został nagle samotnym wdowcem z dziewięcioletnią córką, co w sytuacji wymagającej kariery było mu wyjątkowo nie na rękę.

Elvira jaka jest, każdy widzi. Niemniej jednak chętnie opowiem o niej więcej, wprowadzę w świat nowe duszyczki i przytulę do serca starsze. Bardzo chętnie rozwinę tę relację na fabule; zakładam, że bazowo się nie kochamy i wykorzystujemy, choć, oczywiście, nie podejrzewasz nawet, że moja świeża ciąża może nie być Twoją sprawą. Czy się tego dowiesz? Czy będziemy w stanie razem żyć? Czy mnie pokochasz? A ja ciebie? Czy będę Ci uprzykrzać życie? Czy Ty mi będziesz? Czy Twoja córka będzie punktem granicznym mojej cierpliwości? Uwielbiam grać na flow, uwielbiam nagłe zwroty akcji i dramatyczne fabuły. Idźmy na całość albo wcale!
AKTUALNE
09.02.2024



you cannot burn away what has always been
aflame
Elvira Multon
Elvira Multon
Zawód : Uzdrowicielka, koronerka, fascynatka anatomii
Wiek : 29 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Once you cross the line,
will you be satisfied?
OPCM : 9 +1
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 28 +2
TRANSMUTACJA : 15 +6
CZARNA MAGIA : 17
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarownica
unsteady
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6546-elvira-multon https://www.morsmordre.net/t6581-kim https://www.morsmordre.net/t12162-elvira-multon#374517 https://www.morsmordre.net/f416-worcestershire-evesham-dom-nad-rzeka-avon https://www.morsmordre.net/t6632-skrytka-bankowa-nr-1656 https://www.morsmordre.net/t6583-elvira-multon
Re: Poszukiwani [odnośnik]10.02.24 16:20
Żono moja! • 28-31 • krew do ustalenia
Thinking of you keeps me awake. Dreaming of you keeps me asleep. Being with you keeps me alive.
Jesteśmy mężem i żoną już od wielu lat, wspólnie przechodzimy przez życie, dzieląc ze sobą chwile radosne, ale też i smutne. Poznaliśmy się w Hogwarcie, byliśmy w tym samym roczniku lub byłaś ode mnie maksymalnie trzy lata młodsza. Z początku nie zwracaliśmy na siebie uwagę, później nie przepadaliśmy za swoim towarzystwem, aż w końcu dosięgła nas strzała amora i w momencie, gdy opuszczałem/liśmy mury Szkoły Magii i Czarodziejstwa, planowaliśmy wspólne życie. Niedługo później wzięliśmy skromny ślub, udało nam się zamieszkać w naszym wspólnym domu i żyliśmy sobie spokojnie aż do sierpnia. Gdy świętowaliśmy moje 31 urodziny, doszło do kataklizmu. Kometa rozpadła się na kawałeczki, niszcząc i destabilizując cały nasz kraj, nadciągnęła także wielka fala, a my musieliśmy uciekać. Straciliśmy nasze dobra, cały nasz dobytek, ale ty i ja uszliśmy z tego cało. Teraz mieszkamy w Dolinie Godryka, może to jakiś malutki domek po Twojej babce/ciotce/rodzeństwu? Musimy stanąć na nogi, ale damy radę, ponieważ mamy siebie nawzajem.
Jesteś moją żoną w wieku 28-31 lat, moja krew jest mugolska, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by Twoja była inna. W mojej karcie postaci nie masz imienia, wybór zostawiam Ci, tak samo, jak to, czym się zajmujesz. Możesz pracować w Ministerstwie, w Świętym Mungu lub być kimkolwiek tylko zechcesz – będę Cię bardzo mocno wspierać. Jestem starym morsem, więc jeśli jesteś nową duszyczką, to bardzo chętnie pomogę wprowadzić Cię w nasz czarodziejski świat. Każdego innego morsa również przywitam szeroko otwartymi ramionami!
AKTUALNE
10.02.2024


Leo Winkley
Leo Winkley
Zawód : Były reporter Proroka Codziennego
Wiek : 31
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Żonaty
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 10
UROKI : 6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 20
SPRAWNOŚĆ : 14
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t12254-kafel#377140 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f464-somerset-dolina-godryka-domek-z-okraglym-dachem https://www.morsmordre.net/t12255-szuflada-leo#377144 https://www.morsmordre.net/t12256-leo-winkley#377145
Re: Poszukiwani [odnośnik]10.02.24 22:45
Arne ∙ 27+ ∙ z sercem po dobrej stronie
Is it chemical imbalance or some other struggle?
Spotkałam cię na statku płynącym ku francuskiemu wybrzeżu, wśród obcych nam ludzi, przerażonych tak samo jak my. Nie wiedzieliśmy, gdzie płyniemy, a potem, gdy wrzucano nas do starych wozów, nie wiedzieliśmy, gdzie nas zabierają. Razem trafiliśmy do miejsca, gdzie przez następny rok zmuszano nas do pracy przy kopalni goblińskiego kruszcu. Mówiliśmy, że mogliśmy trafić gorzej, mogli nas skatować, zabić, a jednak przeżyliśmy - głównie dzięki sobie. Od tamtej pory, dokładnie od początku kwietnia 1957 roku, trzymaliśmy się razem, gromadząc wokół siebie tylko i wyłącznie zaufanych ludzi. W trudzie i znoju - razem. Pomagałeś mi się kryć wśród sylwetek, byłam znana wśród czarodziejów - córka byłego szefa Biura Aurorów i rebeliantka, której twarz zdobiła angielskie mury; obcinałeś włosy, dobierałeś znalezione łachmany tak, żebym nie przypominała siebie. Chroniłeś, jeśli ktoś dopytywał się za bardzo. Z początku tę pomoc odtrącałam, jak to ja, na ślepo krzycząc na ciebie i zarzekając się, że poradzę sobie doskonale sama. Nie odpuszczałeś. A ja uległam twojemu urokowi. Nauczyłeś mnie, że mogę żyć inaczej i że nie jesteś jedynym, który chce dla mnie dobrze. Złagodniałam pod twoją ręką. I wciąż patrzę na ciebie z ogromnym uznaniem. Uczuciem, którego nie rozumiem. Albo rozumieć nie chcę, bo nie znałam dotąd smaku pocałunku.
Udało nam się jakimś cudem przeżyć - statek, którym nas wieziono z powrotem do Anglii, tym razem licząc, że za nasze głowy posypie się złoto, rozbił się o wybrzeże Exmoor. I tak właśnie wróciliśmy do domu.

O Arne niewiele wiadomo, jest niemal czystą kartą, więc można dla niego wymyślić wiele ścieżek. Preferencje mam jedynie takie, żeby stał po stronie Zakonu Feniksa, będąc jego członkiem lub nie, nie ma to większego znaczenia; najważniejsze, żeby chciał ratować ludzi, miast ich zabijać. Jego zawód, nazwisko, krew, usposobienie, wizerunek - wszystko jest do dogadania, bo wolę, żeby to twoja wizja tu przeważyła, żebyś odnalazł w nim kawałek swojej wyobraźni. Relacja Jackie i Arne nie jest jasna, tak jak ich uczucia wobec siebie, i fajnie byłoby rozegrać to na fabule. Każdego morsa przytulę, a nowego wprowadzę, jeśli trzeba <3.

AKTUALNE
13.02




pora, żebyś ty powstał i biegł, chociaż ty nie wiesz,
gdzie jest cel i brzeg,
ty widzisz tylko, że
ogień świat pali
Jackie Rineheart
Jackie Rineheart
Zawód : auror
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
only now do i see the big picture
but i swear that
these scars are
fine
OPCM : 25+3
UROKI : 10+2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 12
SPRAWNOŚĆ : 14
Genetyka : Czarownica
Poszukiwani - Page 2 7sLa9Lq
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5414-jackie-rineheart#122455 https://www.morsmordre.net/t5418-kluska-jackie https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f205-opoka-przy-rzece-wye-walia https://www.morsmordre.net/t5423-skrytka-bankowa-nr-1349 https://www.morsmordre.net/t5424-jackie-rineheart
Re: Poszukiwani [odnośnik]15.02.24 23:27
We were puppets on strings
26+ lat - lord na włościach, mężczyzna którego odrzuciłam
x x x

Oboje byliśmy młodzi - choć dla nas nie było to nic dziwnego. Obowiązek wobec rodu, obowiązek wobec rodzin - od małego wiedzieliśmy, że przyjdzie moment w którym i nam przyjdzie go wypełnić. Wszystko zaaranżowała moja matka - Cedrina - wybrała kandydata idealnego, doskonałego. Byłeś kulturalny, ułożony, szarmancki i bystry - wróżono ci doskonałą karierę - ktoś taki jak ty z pewnością był godny jednej z rosierowych róż. Zaczęliśmy jak należy - od spotkań pod czujnym okiem mojej służki. Spacerów, wizyt w różnych miejscach. Może nawet skradłeś mi pocałunek - po co? Może na próbę. Co o mnie myślałeś? Nie wiem. Może nawet mnie lubiłeś - ale prawda była jedna. Była inna. Inna, która zawsze ściągała twoje spojrzenie, inna która wkradła się do twojego serca. Moja starsza siostra. Marianne była kobietą, którą chciałeś dla siebie. Mnie i Marie wizualnie nie różniło wiele - byłyśmy do siebie podobne. Jednaki kolor włosów i oczu, podobne twarze, chwilami nawet gesty i mimikę, ale wnętrza - nasze wnętrza były różne jak kwiaty wyrastające na jednym krzewie. Widziałam jak za każdym razem szukasz jej wzorkiem na formalnych uroczystościach, jak twoje spojrzenie za nią podąża, jak poprawiasz mankiety, kiedy znajdowała się obok roztaczając swoje światło i ciepło. Trudno było cię winić, Marie zawsze biła blaskiem i dobrem, była wspaniała damą - największą dumą mojej matki. Najpiękniejszym kwiatem i największym skarbem. Nie wiem, dlaczego trwałeś wtedy przy mnie wypełniając obowiązek - Marianne miała już męża. Może tyle miało ci wystarczyć - posiadanie kogoś do niej podobnego. Kogoś, na kogo patrząc, mógłbyś brać niemal za nią. A może pomyliłam się w swojej ocenie sromotnie - choć ta myśl nigdy nie przeszła mi przez głowę. Bo, poza twoim uwielbieniem dla mojej siostry, był jeszcze jeden problem - byłeś kontrolowany z każdej strony. A ja wiedziałam, że moja matka kocha kontrolę. Jedyne czego jej nie dałam - to całkowitej nade mną. Przy twoim boku, przegrałabym tą wojnę. Nie chciałam być też tą drugą - nagrodą pocieszenia, też byłam Rosierem, też byłam klejnotem, złotym laurem - największą nagrodą i skarbem ty tego nie widziałeś i nie umiałeś dostrzec.
Dlatego kiedy nadszedł ten dzień i podczas jednego z sabatów zapytałeś o moją rękę, na oczach wszystkich, wśród ogarniającej nas ciszy powietrze przecięło krótkie “Nie”.
Rozpętałam skandal i domowe piekło.
Jak w opisie - szukam mężczyzny, który kiedyś (dobre parę lat wcześniej i na pewno przed śmiercią Marianne, której życie odebrał wilkołak i miała miejsce w lipcu 1953 roku ) za sprawą umowy dwóch rodów oświadczył się Melisande. Melisande - jak napisałam wyżej - uważa do dzisiaj, że to nie jej chciał i pragnął naprawdę a jej starszej siostry. To też było jednym z powodów jej odmowy. Jak było naprawdę? Wszystko tak naprawdę zależy od Ciebie! Mogła mylić się w swoim osądzie - jednak uparta na własną na własną prawdę twojej nigdy nie przyjęła do wiadomości. Historię - jeśli opowiadała - dokładnie w ten sam sposób.
Wspominam o tym w karcie
x x x
aktualne
(15.02)

Seon Arcand*
18-24 lata - stażysta, asystent, lojalny pracownik, smokolog

{ opis Rosierów }
x x x

Wasza rodzina od pokoleń oddaje się smokologii pod naszymi skrzydłami. Zamieszkujecie tereny Westerham i jesteście wierni naszej rodzinie - lordom Kent. Ty zaś, mój drogi poszedłeś ścieżką którą widziałeś przed sobą od zawsze. Jesteśmy dobrymi lordami, ale wymagającymi - ostatnio, popełniłeś błąd - a tych nie przyjmujemy łatwo, kiedy sprawa dotyczy naszego dziedzictwa. Doznałeś wypadku na Ogrodach - wierzę że przez własny błąd, Tristan nie wprowadził mnie dokładniej w sytuację - dochodziłeś do siebie w Mungu i według informacji, jeszcze długo nie będziesz mógł do nich wejść ponownie. Choć nie jesteś świadom - dostałeś od życia drugą szansę. Bo kiedy mój brat planował cię zwolnić, ja zaczęłam poszukiwać asystenta, który przejmie część moich obowiązków, będzie mógł działać płynnie, kiedy ja przez wzgląd na ciążę rzadziej będę w rezerwacie.
Nie określam jaki jest twój stosunek do mnie - na pewno traktowałeś mnie wcześniej z szacunkiem - ale co o mnie myślisz, a co robisz to dwie różne rzeczy. Możesz uważać w duchu, że jestem tam tylko dla rozrywki i przez znajomości - wtedy udowodnię ci, ile naprawdę wiem i robię. Możesz w istocie doceniać pracę, którą robię. Możesz być niezadowolony z tego stanu rzeczy - obserwowanie smoków i badania, zamiast faktycznego zajmowania się nimi - to z pewnością mogło nie być twoim marzeniem.
Kwestia dokładnych relacji pozostawiam w dużym stopniu otwarte!
*Imię i nazwisko dowolne, chociaż zależy mi, żeby to była rodzina skorelowana z Rosierami właśnie w ten sposób - czystokrwista, o dobrych poglądach. Reszta jest otwarta i do brania.
x x x
aktualne
(15.02)

I really can't stand you. Mutually.
25+ lat- członek socjety, mój wróg number one
x x x

Znamy się od lat. Widujemy na ważnych wydarzeniach. Spotykamy przy wspólnych stołach. A jednak, oboje zdajemy sobie sprawę z jednego. Ledwie potrafimy się znieść. Skryte płaszczem uprzejmości i dobrego wychowania zawoalowane przytyki, wbijane sprawnie ale ukradkiem z pięknym uśmiechem szpile. Przegrane i wygrane toczone od lat, nad zaspakajającym podniebienia winem. Niekończąca się niechęć, ale i niewypowiedziana satysfakcja, kiedy wygrana przesuwa się na odpowiednią szalę.

Szukam dla Meli szlachetnie urodzonego wroga number one. Marzy mi się relacja na krawędzi ociekająca urzekającą uprzejmością pod płaszczykiem których będziemy wymierzać sobie celne strzały. Widzę wiele możliwości.
Możesz być kobietą - jak ja i zwyczajnie mnie nie znosić. Może poróżniło nas coś w przeszłości. Może lord, który zwrócił swoje zainteresowanie swoje spojrzenia skierował ku mnie i od tego czasu rzucałaś mi kłody pod nogi. A ja - nie mam w zwyczaju, poddawać się bez walki. A może nasze starcia, dopiero się rozpoczęły. Może to kwestia mojego zamążpójścia wzbudziła w tobie niechęć - cóż z wiadomych względów.
Możesz być też mężczyzną - płeć nie gra dla mnie roli. Być całkowitym ignorantem jeśli chodzi o mnie samą i sprowadzać mnie do roli głupiutkiej lali, nie szczędząc znieważających komentarzy. Może lubisz mnie drażnić, bo jest to dla ciebie swoistego rodzaju forma zabawy.
A może masz całkowicie inny pomysł, na relację nacechowaną skrytą z zewnątrz niechęcią. Jestem otwarta na pomysły i propozycje! Powodów i możliwości jest pełno. Razem na pewno znajdziemy coś, co będzie odpowiadać każdemu.
x x x
aktualne
(15.02)

Suitors at my door
25+ lat* - mężczyzna zaintrygowany moją osobą, absztyfikant
x x x

Od kiedy na mnie zerkasz? Co przyciągnęło Twoją uwagę? Jak długo pojawiałeś się obok? Może od lat łączyła nas nić znajomości, a może wcześniej nie było nam dane się poznać. Może planowałeś sięgnąć po moją rękę, ale zostałeś odrzucony przez mojego brata. Albo wyjechałeś i po powrocie odkryłeś że moją rękę oddano już innemu, a na mym palcu widnieje niewerbalny znak złożonej przysięgi.
Co dalej?

Szukam dla Meli szlachetnie urodzonego absztyfikanta - albo ów. Całość relacji zależy tylko od nas! To ekscytujące. Teraz Mela jest już żoną - denerwuje Cię to, zniechęca, złości? A może w drugą stronę, nadal nie chcesz zrezygnować z czegoś, czego pragniesz? Szukasz mojej bliskości, albo nawet sposobności by sięgnąć po to, co już teoretycznie zostało zakazane i zabrane ze stołu. A może nie możesz mnie znieść - mojego widoku, który przypomina Ci, że mój brat nie oddał Ci mojej ręki. Że zamiast tego, wybrał kogoś innego.
Widzę trochę ciekawych możliwości, a tą relacje możemy umówić i ułożyć wedle nas samych. Co prawda, ze strony Meli przynajmniej przed małżeństwem mogę zaproponować najwyżej zainteresowanie i zaintrygowanie - przychylność co do Twojej obecności. To mocno stąpająca po ziemi niewiasta, która zdawała sobie sprawę, że kwestia jej małżeństwa może nie zależeć od porywów słabego serca, dlatego na więcej sobie nie pozwalała. Choć, jestem otwarta na wszelkiego rodzaju propozycje. To tylko szczątkowe myśli i propozycje - wszystko jest do dogadania! Do tego, mam też męża - Mananna - to człowiek, którym głównie kieruje emocja. Swojego kuzyna wysłał w daleki rejs ledwie przez jedno moje zdanie. Jeśli zagalopujesz za daleko, może chcieć z tobą porozmawiać.
*Co do samego wieku, jest on właściwie opcjonalny, nie przeszkadza mi utkanie motywu młodszego zauroczonego Melą mężczyzny, jeśli ktoś poszukuje czegoś właśnie takiego! Dopuszczam też możliwość krwi czystej, wszystko tak naprawdę zależy od naszych chęci i pomysłów.
x x x
aktualne
(15.02)



W razie pytań zapraszam na pw albo na discord l_ena. Jestem, nigdzie od lat nie uciekam. Odpowiada mi zarówno nowa postać - jak i już istniejąca o ile nie mamy ustalonych relacji. Ze wszystkim w razie czego pomogę. :pwease: :pwease: :pwease:



Don't reveal too much. Let them assume. Let them
wonder.

Melisande Travers
Melisande Travers
Zawód : badacz; behawiorysta smoków; początkujący twórca świstoklików
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
I do not chase. I conquer.
You will crumble for me
like a Rome.
OPCM : 10
UROKI : 0 +3
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0 +1
TRANSMUTACJA : 6 +7
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 19
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t4704-melisande-rosier#100644 https://www.morsmordre.net/t5050-nulla#108518 https://www.morsmordre.net/t12140-melisande-travers https://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle https://www.morsmordre.net/t5178-skrytka-bankowa-nr-1209 https://www.morsmordre.net/t5098-melisande-rosier#110615
Re: Poszukiwani [odnośnik]Wczoraj o 20:57
Poszukiwani - Page 2 60c6e84477c99b2ecc10b37756250615 Poszukiwani - Page 2 989121856d30c8ce9a64f53e10bb0998 Poszukiwani - Page 2 614e2baf4d7499fcaca7d175a898f573 Poszukiwani - Page 2 E0bf86218544a1d2254906f9588d277a
Magdalene zd. Lovegood
STARSZA SIOSTRA x 35 LAT x UZDROWICIELKA

Twoje imię oznacza kobietę z Magdali, kobietę z wieży - i dla mnie po części zawsze nią byłaś. Jako sześciolatek zadzierałem głowę do góry, by ujrzeć jak machasz nam z okna ekspresu Hogwart. Dzisiaj jestem od ciebie trochę wyższy, ale wciąż wydaje mi się, że charakterkiem i wiedzą przerastasz mnie trzykrotnie. Nauka szła ci lepiej, natychmiast po szkole spełniłaś marzenie dostając się na kurs uzdrowicielski. Choć stąpałaś po ziemi pewniej, byłaś (jesteś) Lovegoodem; jak nikt inny potrafiłaś zrozumieć moje pięcie się do nieba, ku przygodom, wizjom niestworzonym. Ku nadziei na lepsze jutro.

Mój autorytecie, moja przyjaciółko, wsparcie w ciężkich chwilach i towarzyszu najlepszych chwil. Nie jesteśmy już dziećmi, które z liści i gałązek sklecały figurki smoków i prosiły rodziców, aby magią wprawili je w ruch. Nasze życia zdominowały kariery, podróże, a ostatnimi czasy również wojna. Ty masz rodzinę, ja jestem starym kawalerem, ale przed tobą nie jest mi wstyd. Nigdy nie było i nigdy nie będzie.

Ostatni rok przyniósł wiele sztormów i przejaśnień. Zmarł nasz wujek, a ojciec zwierzył mi się z sekretu, który znam teraz tylko ja i ona. Mała Calineczka, kuzynka, Celine Lovegood, aż czternaście lat od ciebie młodsza, okazała się być owocem romansu naszego ojca i ciotki. Jeszcze ci o tym nie powiedziałem - jak w ogóle zacząć taką rozmowę i obrócić w proch wszystko co dotąd sądziłaś o tacie?

Gdzie więc zaprowadzi nas los? Nie dowiemy się, póki się znów nie spotkamy.

Szukam siostry, która będzie ode mnie pięć lat starsza, zamężna z dowolnym panem o neutralnych lub prozakonnych poglądach i zajmowała się szeroko pojętym uzdrowicielstwem. W karcie wspomniałam o jej imieniu, ale spokojnie można je zmienić, zwłaszcza, że stworzyłam zupełnie niezwiązaną postać z tym imieniem. Jestem otwarta na sugestie i nowe pomysły, ścisły jest tylko wiek. Po więcej informacji najlepiej pisać na pw Elviry lub na mojego discorda!

aktualne
20.02.2024




Lorcan Lovegood
OJCIEC x 55+ LAT x MARZYCIEL, PODRÓŻNIK, ZDRAJCA

Byłeś dobrym tatą i mężem i przez większość mojego życia uznawałem cię za wzór opiekuna, który spaja rodzinę w całość. Ożeniłeś się młodo, ale kochałeś Morrigan, naszą matkę, w to przynajmniej chciałbym wierzyć. Większość swojego życia spędzałeś na podróżach, ciągnąc nas za sobą po hrabstwach i miastach, i spełniając swoje szalone idee. Przynosiło nam to wiele radości, bo zawsze dbałeś o to, aby niczego nam nie zabrakło - mi, Magdzie; twoim dzieciom, twojej dumie. Tak przynajmniej twierdzisz.

Dlaczego więc odrzuciłeś Celine, tę najmłodszą? Czy powinienem wierzyć w twoje tłumaczenie; że nie chciałeś odbierać jedynej córki bratu, nie wtedy, gdy jego żona dopiero co zmarła w połogu? A może był to zwyczajny wstyd, strach przed konsekwencjami? Odraza do siebie? Dałeś się wszak skusić wilemu urokowi swojej bratowej, zgrzeszyłeś krótkim romansem, który zaowocował dzieckiem. Ukrywałeś to przed nami i przed Egertonem, ukochanym bratem, dopóki ten nie zginął śmiercią zdrajcy w Tower, pozostawiając Celine całkiem samą. Teraz chcesz, żebym się nią zaopiekował, dziewczyną, która uważa, że na śmierć zdrajcy zasługiwałeś ty sam. A ja nawet nie wiem, czy temu zaprzeczać.

Dlaczego, tato?

Szukam ojca, porządnego człowieka z mrocznym sekretem, męża i ojca trójki dzieci, w tym jednego nieślubnego, uznawanego dotąd za dziecko jego brata. Jego sekret poznali jak dotąd tylko Elric i sama Celine, ale kto wie, dokąd nas to zaprowadzi? Nie doprecyzowałam jego zawodu, wyłącznie to, że sporo podróżował, zabierając rodzinę ze sobą, więc zostawiam to pole do popisu. Wizerunek, wiek właściwie też - dowolne, byle w granicach rozsądku, wszak najstarsza z dzieci, Magdalene, ma już 35 lat. Na starcie otrzymasz wspaniałą relację z synem i bratanicą/córką, którą porzuciłeś! Dramy, więcej dram i trudna rodzinna miłość na wyciągnięcie ręki! Po więcej informacji zapraszam na pw Elviry lub na discorda!

aktualne
20.02.2024




This is my
home
and you can't
frighten me
Elric Lovegood
Elric Lovegood
Zawód : Smokolog
Wiek : 31
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
A potem świat
znowu zaczął istnieć
ale istniał zupełnie inaczej
OPCM : 12 +3
UROKI : 8 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Jasnowidz
all of them dreams
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9649-elric-lovegood https://www.morsmordre.net/t9725-vincent#295249 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f393-somerset-dolina-godryka-dom-na-rozdrozu https://www.morsmordre.net/t9724-skrytka-bankowa-nr-2210#295204 https://www.morsmordre.net/t9723-elric-lovegood#295203

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Poszukiwani
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach