Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Brendan Weasley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Brendan Weasley
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t3635-brendan-weasley https://www.morsmordre.net/t3926-victoria#74245 https://www.morsmordre.net/t3921-zmykaj-stad-bo-bede-gryzl#74154 https://www.morsmordre.net/f153-chancery-lane-13-21 https://www.morsmordre.net/t3924-skrytka-nr-786#74241 https://www.morsmordre.net/t3925-brendan-weasley#74242
Zawód : auror
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
London calling
to the far away towns:
now war is declared
and battle come down.
OPCM : 29
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 16
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Brendan Weasley   26.10.16 19:49

Osobiste

Żywotność

Wartość żywotności postaci: 332

żywotnośćzabronionekarawartość
81-90%brak-5269-299
71-80%brak-10236-268
61-70%zaklęcia z st > 90; potężne ciosy w walce wręcz-15203-235
51-60%silne ciosy w walce wręcz-20169-202
41-50%blokowanie ciosów w walce wręcz-30136-168
31-40%metamorfomagia, animagia-40103-135
21-30%uniki, legilimencja, zaklęcia z ST > 70-5070-102
11-20%teleportacja (nawet po ustaniu zagrożenia), oklumencja-6037-69
1-10%Postać odczuwa skrajne wycieńczenie i musi natychmiast otrzymać pomoc uzdrowiciela, inaczej wkrótce będzie nieprzytomna (3 tury).-703-36
0Utrata przytomności


[bylobrzydkobedzieladnie]




Hey you, don't help them to bury the light,
Don't give in without a fight.



Ostatnio zmieniony przez Brendan Weasley dnia 10.03.17 21:44, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Brendan Weasley
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t3635-brendan-weasley https://www.morsmordre.net/t3926-victoria#74245 https://www.morsmordre.net/t3921-zmykaj-stad-bo-bede-gryzl#74154 https://www.morsmordre.net/f153-chancery-lane-13-21 https://www.morsmordre.net/t3924-skrytka-nr-786#74241 https://www.morsmordre.net/t3925-brendan-weasley#74242
Zawód : auror
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
London calling
to the far away towns:
now war is declared
and battle come down.
OPCM : 29
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 16
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Brendan Weasley   27.12.16 23:19

RozgrywkaDawniej
KIEDY? | KTO? | GDZIE?
OPIS

Marzec
10, wieczór | Neala | Chancery Lane
Chciałem tylko napić się kawy.

11, popołudnie | Lucinda | Biuro aurorów
Pośpiech.

12, popołudnie | Matt | Tower of London
Bott, oślizgła żmijo, przecież wiem, że nie siedzisz w tej celi bez powodu...

13, wieczór | Garrett | Martin's Lane
Tajemnicze moce, świstokliki z wełnianych skarpet, pióra feniksa, magiczne sny... im więcej wiem, tym mniej rozumiem, ale to nie ma znaczenia; stawimy temu wszystkiemu czoła - razem.

15, popołudnie | Mia | Kwatera aurorów
Przeznaczenie?

25, wieczór | Eileen | Opuszczony amfiteatr
Po prostu daj jej odejść, Eileen.

28, południe | Księżniczka Selina | Stadion Os
Talent i uroda rzadko idą w parze z charakterem.

31, noc | Zakon Feniksa | Kwatera główna
Pani profesor Bathilda Bagshot - nikt się pani tutaj nie spodziewał. Ani pani zmian, które razem z panią przyszły.






Hey you, don't help them to bury the light,
Don't give in without a fight.



Ostatnio zmieniony przez Brendan Weasley dnia 13.08.17 13:42, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry Go down
Brendan Weasley
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t3635-brendan-weasley https://www.morsmordre.net/t3926-victoria#74245 https://www.morsmordre.net/t3921-zmykaj-stad-bo-bede-gryzl#74154 https://www.morsmordre.net/f153-chancery-lane-13-21 https://www.morsmordre.net/t3924-skrytka-nr-786#74241 https://www.morsmordre.net/t3925-brendan-weasley#74242
Zawód : auror
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
London calling
to the far away towns:
now war is declared
and battle come down.
OPCM : 29
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 16
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Brendan Weasley   29.12.16 13:32

Rozgrywka
Kwiecień
Kwiecień | Klub Pojedynków | I
Brenden Weasley vs. Ramsey Mulciber






Hey you, don't help them to bury the light,
Don't give in without a fight.

Powrót do góry Go down
Brendan Weasley
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t3635-brendan-weasley https://www.morsmordre.net/t3926-victoria#74245 https://www.morsmordre.net/t3921-zmykaj-stad-bo-bede-gryzl#74154 https://www.morsmordre.net/f153-chancery-lane-13-21 https://www.morsmordre.net/t3924-skrytka-nr-786#74241 https://www.morsmordre.net/t3925-brendan-weasley#74242
Zawód : auror
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
London calling
to the far away towns:
now war is declared
and battle come down.
OPCM : 29
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 16
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Brendan Weasley   13.06.17 12:59

Kwiecień
3, południe | Fred, Pomona | Kwatera główna aurorów
Misja kryptonim Crispin Russell wykonana. Okradliśmy własnego szefa, wyprowadziliśmy w pole własnych zaufanych przyjaciół i przedarliśmy się przez upierdliwych urzędników - znalazłszy akta podejrzanego aurora.

5, popołudnie | Daphne Rowle | Magiczna Oranżeria
Nie mogłem odmówić urodzinom małej lady, choć, jak się okazało, lepszym pomysłem byłoby złożenie dziewczynce życzeń po uroczystościach. Napotkałem przedstawicielkę konserwatywnej szlachty, która zostawiła trwały ślad w mojej pamięci - i na mojej twarzy.

10, popołudnie | Justine, Pomona | Stara Chata
Nadchodzi wielka wojna i wszyscy musimy się na nią przygotować. Niezależnie od tego, ile będzie nas to kosztowało czasu, potu i wylanych łez. To nie jest czas na błędy. Nie chciały litości - i jej nie dostały, ale to dopiero początek długiej drogi.

12, popołudnie | Poppy | Wyniuchaj Troski
Ekscentryczne miejsce wydało się dziwnym wyborem dojrzałej Poppy, lecz to nie wystrój zapamiętam najmocniej z tego spotkania. Być może mogłem powściągnąć język, źle patrzy się na łzy wrażliwej dziewczyny - nie chciałem, Poppy. I przepraszam za tego niuchacza, naprawdę nie wiem, kiedy to się stało.

15, wieczór | Bathilda Bagshot | Wszędzie i nigdzie
Kiedy przyjdzie czas, powstanę, by rozgonić mroki i choćby cień pochłonął wszystko, co znam, a nadzieja zgasła, stać będę nieulękły. Ja, światło w ciemności, iskra pośród bezkresnej nocy, przez śmierć dokonam poświęcenia. Świat zapłonie, więc spłonę razem z nim, by życie mogło odrodzić się z popiołów. Oddam wszystko, co mi drogie, wyrzeknę się sławy, bogactwa i marzeń. Przeszłość mnie nie uwiąże, teraźniejszość mną nie zachwieje, a przyszłość mnie nie skusi. Przysięgam na moją przelaną krew, że dopóki pozostanie we mnie choćby jej ostatnia kropla, będę walczyć i pozostanę wierny ideom Gwardii.

16, noc | Neala | Chancery Lane
Obiecałaś mi, na wszystkie sasanki świata, że nigdy nie zapomnisz, kim jesteś. Niezależnie od tego, co się stanie. Ze światem - i ze mną samym. Nie mogę ci nic powiedzieć, dowiesz się w swoim czasie - najpewniej za parę lat, już za dwa. Ale przecież ty czujesz więcej niż inni ludzie.

18, wieczór | Zakon | I, II, III, IV
To miał być rutynowy patrol. Nikt nie przypuszczał, że tej nocy natkną się na straszną siłę, która spędzała nam sen z powiek od dawna. Przeciwnik był trudny, ale nie niepokonany - wielka szkoda, że zamaskowany człowiek po pojmaniu przestał być rozmowny. W chwilach takich jak te najmocniej docenia się przyjaciół.

19, noc | Mia | Opuszczone magazyny
Nigdy nie byłem dobrą przedszkolanką i raczej nigdy nie będę, ale rannego człowieka na pastwę losu - nie zostawię. Łamię obietnicę złożoną na honor - kolejny raz, nie czuję się z tym dobrze, ale bezradność mnie przytłacza.

20, popołudnie | Lily Macdonald | I, II
Świat naprawdę spada w przepaść - kim byli ludzie, którzy mieli odwagę napaść bezbronną dziewczynę? Przepraszam cię, Lily. Powinienem był zrobić tego dnia więcej. Ostrzegałaś mnie: mogłem to zatrzymać wcześniej, a wszystko to, co wydarzyło później, byłoby tylko nic nieznaczącą alternatywą.

26, popołudnie | Pomona | Hogsmaede
- Marynia, dobre. Marynowana marynia - mówię z rozbawieniem. Jednak nie takim prześmiewczym, a takim wynikającym ze szczerej (och!) wesołości. Naprawdę celna nazwa. - Mogę ją przywłaszczyć? Dynewka brzmi zdecydowanie gorzej. - Sprytne przedłużanie tematu, zyskiwanie cennego czasu. Brawo Sprout, możesz sobie wpisać w osiągnięcia oszustwo uk… przyjaciela. Może jeszcze się tym pochwal. - Wiesz, to zależy czy się przyjmie. I jak. Patrząc na uwarunkowania dominujące, marynia, czy też dynewka, powinna wyglądem przypominać dynię, ale o kształcie marchewki, ale nie mam pewności. W smaku… sama jeszcze nie wiem - rzucam wreszcie, trochę szybko, trochę nerwowo, niczym katarynka, ale to nieważne. Grunt, że cały wywód był całkiem spójny. Nie mogłam w końcu przewidzieć wszystkiego - krzyżówki dwóch gatunków zdarzały się, ale nigdy chyba nie były w stu procentach takie jak wcześniej przewidywano. Natura bywała równie kapryśna co magia, skutki jej działań bywały naprawdę zaskakujące. Nawet dla kogoś, dla kogo rośliny są życiową pasją. 

26, noc | Odsiecz | Krucza Wieża
Tylko nam się wydawało, że zwyciężyliśmy. Obróciliśmy w proch bestialskie gniazdo zła, razem z gnieżdżącym się w nim zepsuciem. Zniszczyliśmy wszystko, co zostało za nami. Żeby stamtąd wyjść i ujrzeć porażkę. Gdybyśmy tylko wiedzieli, że pozostali potrzebują pomocy...  

27, poranek | Leczenie dziewczynki | u Fredericka
Oddychaj, mała. Jesteś już blisko. Jeszcze parę kroków - i będziesz z nami, cudotwórcy Archie i Poppy wrócą cię z krainy wiecznego snu. Zastanawia mnie, co jest tak wyjątkowego w tym dziecku, że Bathilda Bagshot chce wziąć je do siebie - zamiast oddać rodzicom. Ale nie mam odwagi zapytać.

30, noc | Spotkanie Zakonu | Sala obrad
... a reszta niech będzie milczeniem.

Kwiecień | Klub pojedynków | I, II
Brenden Weasley vs. Ramsey Mulciber
Brendan Weasley vs. Cyneric Yaxley




Hey you, don't help them to bury the light,
Don't give in without a fight.

Powrót do góry Go down
Brendan Weasley
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t3635-brendan-weasley https://www.morsmordre.net/t3926-victoria#74245 https://www.morsmordre.net/t3921-zmykaj-stad-bo-bede-gryzl#74154 https://www.morsmordre.net/f153-chancery-lane-13-21 https://www.morsmordre.net/t3924-skrytka-nr-786#74241 https://www.morsmordre.net/t3925-brendan-weasley#74242
Zawód : auror
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
London calling
to the far away towns:
now war is declared
and battle come down.
OPCM : 29
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 16
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Brendan Weasley   13.08.17 16:46

Maj
1, noc | Noc Cudów | Wierzbowa Aleja
A w końcu musieliśmy zdać sobie sprawę z tego, że chcąc ocalić nasz świat, zniszczyliśmy go doszczętnie. Pewnych błędów się nie wybacza, ani sobie, ani innym. Przyszłość jest niepewna. Grindelwald zniknął. Czy udało się go chociaż pozbyć?

3, południe | Sally | Londyn
- Więc - zaczął niepewnie, kiedy uchwycił już spodek filiżanki wypełnionej czarną kawą, chcąc przerwać nieznośne, uciążliwe milczenie, nie dbając o to, że rozmowy się nie zaczyna od więc - często atakujesz ludzi krzesłami? - bo wszystko wydawało się lepsze od tej drażniącej, nieznośnej i przenikliwej ciszy.

3, południe | Archie | Long Acre
- Rowle - powiedział od razu, czując ulgę, że w końcu może podzielić się z Brendanem tą informację. - Ten mężczyzna to Magnus Rowle - w zasadzie znał jedynie jego tożsamość, kiedyś obił mu się o uszy jego zawód czy inne fakty z jego życia, ale większość z nich nieprzydatnych.

8, południe | Anthony | Ministerstwo Magii
Pierwsza prawdziwa walka po utracie ręki była dla niego ważna - długo się do niej przygotowywał, usiłując odbudować formę, którą niewątpliwie utracił wraz z dłonią; worki treningowe nie mogły w całości zastąpić czarodzieja z krwi i kości, myślącego, reagującego i o własnym, niekiedy zaskakującym stylu. Szybko jednak, już kiedy wymieniali ciosy, zorientował się, że treningi pomimo tego, że w zasadzie prowadził je jeszcze krótko, przyniosły zamierzone efekty. Pierwszy siniak go nie zmęczył, unikał jego ciosów, kontratakował, odpierał, wyprowadzając własne, silne, lewy nadgarstek nigdy nie był słaby, ale potrzebował tylko kilku dni, by nadać mu celności, jaką posiadała wcześniej prawa ręka. Nie uczynił tego do końca skutecznie, były takie moment, że wyraźnie czuł jej słabość - ale dominująca przewaga, jaką osiągnął w sparingu, utwierdziła go w przekonaniu, ze te ćwiczenia wciąż miały sens, a pobłażliwe spojrzenia współpracowników powinny się w tym momencie zakończyć.  

13, południe | Justine | Londyn
Ruszyła za nim, uprzednio jedynie przytakując mu głową i uśmiechając się niemrawo. Spojrzenie niebieskich oczu ponownie zawisło na towarzyszu, gdy przemówił spokojnie, gdy zaleźli się już na zewnątrz. Lekki uśmiech zatańczył na jej wargach. Czas - zawsze znajdował go dla innych, tych słabszych, tych, którzy tego potrzebowali. Zawsze był, niczym skała, której żadna siła nie była w stanie przesunąć.

14, południe | Miriam | Weymouth
– Więc mogę mieć i piegi, i czerwone włosy – czerwień była piękna, żywa, ognista. – I być rycerzem, prawda? – Miriam była bystrym dzieckiem, lubiła słuchać, obserwować. Do tej pory rzadko miała sposobność do zabaw z innymi dziećmi, dlatego wykorzystywała dorosłych i to od nich uczyła się wszystkich swoich nawyków. Prewettowie nie izolowali się od reszty, ale niewiele było rodzin, które patrzyłyby przychylnym okiem na rodzące się przyjaźnie między ich najmłodszymi latoroślami. – Pozory to jednak brzydka sprawa wujaszku. Zamiast ze smokiem, będziemy walczyć z pozorami!

24, noc | Samuel | Londyn
O niebezpieczeństwie spotykania z nieprzewidywalną magia anomalii, wiedział każdy zakonnik. Aktualnie do listy należało dodać coś więcej. Obiło mu się o uszy, że wokół anomalii pojawiali sie także zwykli ludzie, żądni adrenaliny i wymierzanej sprawiedliwości po swojemu. Niekoniecznie jednak, dobrym pomysłem było, by nieprzygotowani do radzenia sobie z chaotyczną magią, rzucali sie w wir naprawy, próbując na własną rękę naprawić to, co Ministerstwo zostawiło, a oni..wywołali.

Czerwiec
1, południe | Samantha | Kornwalia, Ministerstwo
Zanim to pojęła, była już zwrócona twarzą do niego. Na widok tej silnej, dumnej sylwetki prawdziwego Weasleya w kącikach jej oczu zaczęło się coś zbierać. Coś, czego nie czuła już dość dawno. A może zbyt często, by móc o tym pamiętać. To "coś" mimowolnie potoczyło się w dół po policzku i wpłynęło do kącików ust, stamtąd miało ciężką drogę, lecz usilnie próbowało dostać się do podbródka i z niego spaść... Twarz ani drgnęła. Nie obrazowała żadnej emocji.

6, popołudnie | Plac budowy | Kwatera Zakonu
- Czekamy na ciebie - odparł jedynie, urywając poprzednią myśl, poniekąd tak było - poniekąd potrzebował widoku gwardzisty, który - zamiast rozpaczać - po prostu weźmie się do pracy. Powinien był zrobić to samo, od razu, zamiast chować się po kątach i unikać spojrzeń Zakonników jak dziecko. - Panicz połamał łopatę - dodał, spoglądając na Foxa, z przyjazną uszczypliwością, zaciskając dłonie mocniej na łopacie - i kontynuując pracę, wbijając jej ostrze w ziemię, przedzierając się przez stwardniały lód. Praca trwała długo - aż nastał zmierzch - nim w pocie czoła pożegnali się i rozeszli.

8, popołudnie | Jackie | Mieszkanie
Drgnął, kiedy położyła dłoń na klamce, lecz wciąż nie rozumiał, dlaczego – nie wypowiedział przy tym ani słowa, w milczeniu patrzył na jej plecy, z wolna znikające w ciemnościach korytarza za drzwiami, które zatrzasnęły się za nią chwilę później. Burza wcale nie przeminęła, burza, która przemija, pozostawia po sobie słodki zapach ulgi i orzeźwienie, ale jasne chmury wzejdą na niebo dopiero wtedy, kiedy ostatni cholerny czarnoksiężnik zostanie zamknięty w Azkabanie. Opadł na krzesło, wsuwając dłonie między włosy, ciasno na skronie, z wolna uświadamiając sobie, jak bardzo zawodzili wszyscy po kolei, jak bardzo oddalali się od zwycięstwa i jak bardzo byli zagubieni w chaosie wszechobecnych anomalii.

10, popołudnie | Bitwa na śnieżki | Irlandia
Przy wciąż brzmiących oklaskach wyszedł do przodu, trzymając w dłoniach srebrny puchar z wygrawerowanym obrazem wypinających dumnie pierś zawodników – każdy z nich trzymał w dłoni śnieżkę. Postacie poruszyły się lekko, obracały twarze w swoją stronę, śmiejąc się do siebie – można było dostrzec na nich elementy charakterystyczne dla każdego z drużyny zwycięzców, drużyny żółtej, którą dowodziła Sophia Carter.

23, południe | Plac budowy | Kwatera Zakonu
Postępował zgodnie ze wskazówkami Kierana, wpierw przyniósł gwoździe, podając mu w górę ciężkie blaszane wiadro, potem pokonywał kolejne trasy, tam i z powrotem, nosząc lżejsze, ale wciąż uciążliwe deski, które wkrótce wypełniły sufit ponad wszystkimi pomieszczeniami kwatery. Budynek wreszcie znowu przypominał dom - ich starą chatę - piętro pozostało nietknięte, ale parter tak naprawdę zdolny już był przyjąć gości; mogli spokojnie zwołać w tych pomieszczeniach już kolejne zebranie. Bez luksusów, w kurzu i brudzie, a przede wszystkim w zimnie, jeśli w tym czerwcu znowu spadnie śnieg. Ale jeśli będą potrzebowali stabilnej kryjówki, mieli już jej zarys. O ile nikt jej nie dojrzy, zaklęcia obronne były wszak naruszone i wymagały odnowienia; ale brać się za to było sens dopiero na końcu, kiedy całość będzie już wyglądała czysto i schludnie.

24, wieczór | Ślub Bartiusów | Loch Ness
— Drużyno sernika — powiedziała rozczulona, ocierając łezkę wzruszenia z kącika. — Jesteście bohaterami tego wieczoru. Bitwa była wyrównana — odchrząknęła cichutko— Walczyliście za-żarcie. Wspaniała robota, Skarbeńki.— Zaklaskała jeszcze raz, ponaglając do tego zgromadzonych gości. Swojemu ukochanemu mężowi, który dzielnie jej towarzyszył sprzedała kuksańca, widząc, że nie poszedł w jej ślady. Dopiero po chwili zorientowała się, że próbuje klaskać, trzymając sernik w dłoniach. — Czyś ty oszalał?! Nie, Renoldzie — powiedziała w końcu do niego cicho, kręcąc surowo głową. Czy on dzisiaj kompletnie stracił głowę? — Jeszcze ci się wyślizgnie i wszystko przepadnie.

25, wieczór | Pożar Ministerstwa | Ministerstwo Magii
Odwrócił się, czując dotyk Anthony'ego na swoim ramieniu - i skinął Skamanderowi głową. Gdyby Anthony nie został ranny, gdyby przeżyło ich więcej, gdyby w budynku znajdowało się dziś więcej aurorów, mogliby zrobić znacznie więcej, żeby pomóc. Ale byli tylko oni dwoje, głucha cisza i tupot kroków przerażonego młodego chłopaka, który do końca życia nie zapomni tego, co go dzisiaj spotkało. I musieli zrobić wszystko, co leżało w ich mocy: nawet, jeśli w tej mocy nie leżało wcale wiele. Kiwnął głową na jego słowa, nie musiał  znać swojego towarzysza dobrze, by wiedzieć, że nie będzie odprawiać Brendana, jeśli faktycznie będzie potrzebował jego pomocy - obydwoje znali taktykę pracy operacyjnej, wiedzieli, jak powinni się zachowywać i jaką odpowiedzialność niosły za sobą rzucane w trakcie akcji słowa.



sen https://www.morsmordre.net/t5409-sen-to-tylko-sen#138978
15.08. https://www.morsmordre.net/t2597-szwalnie + https://www.morsmordre.net/t2879p30-rezerwat-znikaczy-somerset#151294
data https://www.morsmordre.net/t6100p255-wzgorze#154364




Hey you, don't help them to bury the light,
Don't give in without a fight.

Powrót do góry Go down
 

Brendan Weasley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Barry Weasley
» Garrett Weasley
» Barry Weasley

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Woreczki z wsiąkiewki-
Styl: Caelan + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18