Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Tristan Rosier

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Tristan Rosier
Tristan Rosier

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 https://www.morsmordre.net/t639-vespasien https://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 https://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 https://www.morsmordre.net/t2784-skrytka-bankowa-nr-96 https://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#5336
Zawód : Arystokrata, smokolog
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Nie ma nic piękniejszego niż śmierć pięknej kobiety.
E. A. Poe
OPCM : 40
UROKI : 30
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 63
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej
Tristan Rosier - Page 2 A70f5bcd8fdd68d698b9d1269e0da304

Tristan Rosier - Page 2 Empty
PisanieTemat: Tristan Rosier   Tristan Rosier - Page 2 I_icon_minitime11.08.15 2:25

First topic message reminder :


kolorze pożądania, kolorze płaczących powiek
róża cię woła


Wartość żywotności postaci: 220

żywotnośćzabronionekarawartość
81-90%brak-5178 - 198
71-80%brak-10156 - 177
61-70%brak-15134 - 155
51-60%potężne ciosy w walce wręcz-20112 - 133
41-50%silne ciosy w walce wręcz-3090 - 111
31-40%kontratak, blokowanie ciosów w walce wręcz-4068 - 89
21-30%uniki, legilimencja, zaklęcia z ST > 90-5046 - 67
≤ 20%teleportacja (nawet po ustaniu zagrożenia), oklumencja, metamorfomagia, animagia, odskoki w walce wręcz-60≤ 45
10 PŻPostać odczuwa skrajne wycieńczenie i musi natychmiast otrzymać pomoc uzdrowiciela, inaczej wkrótce będzie nieprzytomna (3 tury).-701 - 10
0Utrata przytomności


[bylobrzydkobedzieladnie]





the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns
outgrown


Ostatnio zmieniony przez Tristan Rosier dnia 26.07.19 16:49, w całości zmieniany 31 razy
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Tristan Rosier
Tristan Rosier

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 https://www.morsmordre.net/t639-vespasien https://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 https://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 https://www.morsmordre.net/t2784-skrytka-bankowa-nr-96 https://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#5336
Zawód : Arystokrata, smokolog
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Nie ma nic piękniejszego niż śmierć pięknej kobiety.
E. A. Poe
OPCM : 40
UROKI : 30
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 63
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej
Tristan Rosier - Page 2 A70f5bcd8fdd68d698b9d1269e0da304

Tristan Rosier - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Tristan Rosier   Tristan Rosier - Page 2 I_icon_minitime28.04.19 3:37

1956Listopad
5, wieczór | Rycerze Walpurgii | Biała Wywerna
Krótkim spojrzeniem przeciągnął po Deirdre, kiedy wzniósł się już gwar, a kolejne krzesła zaczęły odsuwać się od stołu. W końcu powstał, nieśpiesznie obchodząc stół - stanąwszy za krzesłem Valerija zostawił przed nim, na stole, pękatą sakiewkę złota.

8, wieczór | Rycerze Walpurgii | Anglia I, II
- Skąd pomysł, że zamierzam? - Naturalnie, że by zdążył, posiadał moce i potęgę, o jakich im się nawet nie śniło. Nie przerazili go ani czarodzieje - pomimo ich niezaprzeczalnej siły, tak trudna przemiana musiała kosztować nieco wysiłku - ani wspomniane posiłki niezależnie od ich liczebności. Prawdę powiedziawszy nie sądził, by cokolwiek ani ktokolwiek byłby mu w stanie dzisiaj zagrozić. Wyzbył się już odruchu wzmacniania uchwytu na rękojeści różdżki, instynktownie kierował ją lekkim ruchem naprzeciw przeciwników, wypowiadając melodyjne: - Avada kedavra - bez zająknięcia; wpierw ku mężczyźnie, kobietę zostawiając sobie na później - w cierpieniu kobiet było coś pięknego, przepełnionego namiętną pasją, która przełamywała codzienny marazm. - Avada kedavra - powtórzył jednak po raz drugi, wiedząc, że nie miał czasu na zwłokę; być może blefowali i posiłki wcale nie były w drodze - ale jeśli, nie zamierzał testować na sobie powiedzenia nec Hercules contra plures.

16, popołudnie | Evandra | Rezerwat
Krótkie nigdzie wystarczyło, by niepodzielnie wróciła myślami do Tristana, również darującego jej zapewnienie: że wciąż jej pragnął, że nie żałował, że tak mocno naciskał na nią i na jej ojca, że odebrał jej wybór; ona również nie żałowała – pojedyncze ziarno goryczy topiło się w morzu uczuć słodszych i silniejszych, zmąconych co prawda toczącą się poza różanym dworem wojną, ale wciąż dających Evandrze siłę. I wiarę, w ich świat, w nich samych, w niego. – Tak jak twoje przy mnie. – Sekunda zawahania; pojedyncze uderzenie serca. – Przy nas – poprawiła się, dostrzegając jego umykające na krótko spojrzenie.

20, popołudnie | Isabelle | Fantasmagoria
-Jeśli tylko nie nadejdzie wtedy czas rozwiązania, pojawię się na Sabacie w najpiękniejszej sukni. - o ile lady Nott raczy wyznaczyć jej jakieś miłosierne przebranie. -Ale znasz mnie Tristanie, znasz moje zdolności i moje poglądy - co prawda niewiele nie rozmawiali o polityce w przeszłości, bo nie wypadało, ale czyż nie widział jej poglądów teraz, w oczach zdradzonej przez miłośnika mugoli kobiety? -I wiesz, że najwięcej mogę osiągnąć nie suknią, a czynem. Po urodzeniu dziecka wrócę do alchemii, wrócę do leczenia i wiedz, że nie chcę siedzieć bezczynnie. Że wesprę różdżką przyjaciół, szlachtę, naszą sprawę. - mówiła dalej, zagłuszając w sobie jakiekolwiek uczucia, które mogłyby jej przerwać. -Niegdyś bałam się wojny i tego zamętu Tristanie, ale nie osiągnę nic strachem. - bardziej bała się bezradności, niemożności wpłynięcia na los własny i dziecka.

21, wieczór | Isabella | Pałac Beaulieu
– Dlatego, że magia jest wyjątkowa. Wybrała nas i uczyniła nas silniejszymi od mugoli. Żyjemy nią i czerpiemy z niej. Ich trawi lęk lub niewiedza wobec tych żywiołów, bo one są ponad nimi. Jak my – mówiła, ubierając myśli w dość łagodne słowa.

29, południe | Fantine | Chateau Rose
Przyglądał się jej twarzy spokojnie i w milczeniu, gdy oświadczyła, że skończyła swoje wystąpienie. Próbował dotrzeć do jej głębi i zrozumieć, co nią kierowało; nie potrzebowali na wyprawie niedoświadczonej alchemiczki, a ona nie potrzebowała wyprawy, by nauczyć się czegokolwiek o eliksirach - tam nie było czasu na naukę, jedynie na pracę, do tego pod presją i niełatwą. Nie, żeby nie uważał, że nie podoła - raczej po prostu nie widział tam dla niej miejsca. Jego wzrok podążył za jej arogancko uniesioną brwią - wyrażała niezadowolenie z tej rozmowy, rozpoznawał ten gest, bliźniaczo obecny tak u niego, jak u Melisande. Fantine musiała jednak zrozumieć, że była mu należna szacunek nie mniejszy, jak poprzedniemu nestorowi - i nie powinna pozwalać sobie na tak krytyczne względem niego gesty. Brak argumentacji z jej strony, podobnie narastająca u niej zdawałoby się frustracja wywołana rozmową, jedynie utwierdzały go w przekonaniu, że chęć wyjazdu na wyprawę była jedynie z jej strony dziecinnym kaprysem.

Grudzień
6, wieczór | Mathieu | Wenus
- Obyś się nie mylił - dodał już mimochodem, śledząc wzrokiem ruch złotowłosej piękności. Odnalazł jej spojrzenie, skinąwszy głową; oni już skończyli, podwoje rozkoszy mogły zostać uchylone. Wątpliwości - musiały zniknąć, to nie był na nie czas, nie było miejsce. Decyzja została podjęta, a kości rzucone, sojusz został przypieczętowany. Reszta - była tylko formalnością, scenariuszem, który aktorzy zobowiązali się w całości ziścić. Nie wiedział, ile Morgana powiedziała dotąd Isabelli i szczerze powiedziawszy nieszczególnie go to interesowało. Nie mogła odmówić. Leniwie wstał, obchodząc stolik obok Mathieu, któremu położył dłoń na ramieniu w pożegnalnym geście. - Widzimy się na kolacji - Przez ramię ostatni raz obejrzał się na dziewczynę, wierząc, że miała do zaoferowania to, za co zapłacił - podobnie, jak jej przyjaciółki. Wkrótce się oddalił, pozostawiając ich samym sobie; z powrotem zarzucił na ramiona wciąż wilgotny płaszcz, wychodząc na wciąż brudne i mokre od deszczu ulice, na niekończącą się burzę, której gromy wciąż wywoływały u niego niepokój.

10, popołudnie | Deirdre | Fantasmagoria
– Skończ się do niej porównywać, nie jesteś i nigdy nie byłaś moją żoną. – Nie tylko dziś, ale przecież w trakcie każdego ich minionego spotkania, na jego palcu błyszczała złota obrączka ślubna będąca symbolem jego uwiązania do Evandry. Nie zdejmował jej. – Gdybyś miała choć połowę jej klasy, do tej rozmowy nigdy by nie doszło – dodał z niechęcią, Deirdre i Evandra były od siebie skrajnie różne, ale gdyby były takie same, jedna z nich by go nudziła; złotowłosa piękność i orientalna drapieżność dopełniały się na każdym kroku, tworząc dla niego wygodne kompendium intrygujących cech.

15, wieczór | Zariah | Wenus
- Zasiądź, panie i pozwól mi sprawić sobie przyjemność - szepnęła, obracając się powoli, a złote ozdoby wokół jej bioder zadźwięczały, gdy zaczęła rytmicznie nimi poruszać, zsuwając z ramion jedwabny szal. Przesuwał się po jej ciele w rytm muzyki, w rytm jej kroków, w rytm ruchów bioder, najpierw miękkich i łagodnych, później bardziej zdecydowanych: odsłonięty brzuch wił się i giął, tak jak i sama Zariah, przymykając oczy w rozpoczynanym tańcu.
[bylobrzydkobedzieladnie]





the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns
outgrown


Ostatnio zmieniony przez Tristan Rosier dnia 20.08.19 23:12, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
Tristan Rosier

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 https://www.morsmordre.net/t639-vespasien https://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 https://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 https://www.morsmordre.net/t2784-skrytka-bankowa-nr-96 https://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#5336
Zawód : Arystokrata, smokolog
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Nie ma nic piękniejszego niż śmierć pięknej kobiety.
E. A. Poe
OPCM : 40
UROKI : 30
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 63
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej
Tristan Rosier - Page 2 A70f5bcd8fdd68d698b9d1269e0da304

Tristan Rosier - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Tristan Rosier   Tristan Rosier - Page 2 I_icon_minitime20.08.19 16:28

1957Styczeń
5, wieczór | Deirdre | Londyn
- Przepraszam - Właściwie nie wiedziała, czy usłyszał ten szept, cichszy od odgłosów dobiegających z dołu karczmy. Czas zdawał się zatrzymać, tężeć, a Deirdre - zdawać sobie sprawę z tego, jak zbłądziła. Otumaniona bliskością, rozproszona rozkoszą, rozerwana na kawałki zazdrością nie potrafiła sobie bez niego poradzić; bez mężczyzny, który ją stworzył - i ranił, po to, by tkanka zrosła się silniejsza, by cała składała się z blizn, niemożliwych już do ponownego rozerwania. Przesunęła twarz w bok, w stronę szyby, z roztopionym całkiem szronem; potrzebowała powietrza, chłodu, szyja paliła czystym ogniem, napięte uda pulsowały, lecz w końcu czuła, że jej ciało choć na moment zostało jej zwrócone, że znów ma nad nim kontrolę, że wróciła do domu. Nie musiała nic mówić, by Tristan wyczuł, że się poddała, że znów jest mu podległa, jak zamęczone w galopie zwierzę, w końcu odnajdujące w posłuszeństwie poczucie bezpieczeństwa i ulgi; zależności, która pozwalała mu przeżyć.

Marzec
27, wieczór | Lyanna | Szkocja
Inferius stworzony przez Tristana posłusznie podniósł z ziemi nieruchome ciało Hobdaya, wcześniej wyrywając spomiędzy jego palców różdżkę i przekazując ją Śmierciożercy. Istota była silna, niesienie - nawet ciężkiego - mężczyzny nie sprawiało jej problemów, Tristan i Lyanna mogli więc opuścić jaskinię nie martwiąc się opóźnieniami. Udało im się wydostać na powierzchnię bez napotkania kolejnych przeszkód, a dzięki zapobiegliwości Lyanny, nie musieli też obawiać się ewentualnej pogoni. Biegła w starożytnych runach Rycerka była w stanie prawidłowo ocenić przybliżony zasięg działania klątwy, zabezpieczając w ten sposób drogę powrotną - i utrudniając akcję ratunkową.



5 stycznia https://www.morsmordre.net/t3248p105-sala-glowna#227517





the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns
outgrown
Powrót do góry Go down
 

Tristan Rosier

Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Woreczki z wsiąkiewki-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20