Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Lucinda Selwyn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucinda Selwyn
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3072-lucinda-lynn-nott http://www.morsmordre.net/t3145-sennett#51834 http://www.morsmordre.net/t3144-chodzcie-chodzcie-do-mnie#51829 http://www.morsmordre.net/f286-pokatna-23-4 http://www.morsmordre.net/t3214-lucinda-selwyn#55539
łamacz klątw i uroków & poszukiwacz artefaktów
26
Szlachetna
Panna
i just want to live while i'm alive
12
20
0
0
1
0
9
4
Czarodziej

PisanieTemat: Lucinda Selwyn   05.07.16 11:50

Wsiąkiewka
Żywotność

Wartość żywotności postaci: 181

żywotnośćzabronionekarawartość
81-90%brak-5147 - 163
71-80%brak-10129-145
61-70%zaklęcia z st > 90; potężne ciosy w walce wręcz-15110-127
51-60%silne ciosy w walce wręcz-2092-109
41-50%blokowanie ciosów w walce wręcz-3074-91
31-40%metamorfomagia, animagia-4056-72
21-30%uniki, legilimencja, zaklęcia z ST > 70-5038-64
11-20%teleportacja (nawet po ustaniu zagrożenia), oklumencja-6020-36
1-10%Postać odczuwa skrajne wycieńczenie i musi natychmiast otrzymać pomoc uzdrowiciela, inaczej wkrótce będzie nieprzytomna (3 tury).-702-18
0Utrata przytomności



Osobiste
Pamiątki

   
Figurka szachowa - czarny koń
Ten przedmiot ma dla Lynn szczególną wartość. Figurkę tą znalazła na dnie morza podczas jednej z pierwszych wypraw. Okazała się być bardzo stara i bardzo kosztowna, ale Lucinda postanowiła się z nią nie rozstawać. Zawsze trzyma ją w kieszeni płaszcza wierząc, że przynosi jej szczęście. Jeszcze nigdy jej nie zawiodła.

   
Naszyjnik z sową - prezent od ojca
Naszyjnik ten Lynn dostała od ojca na na swoje piętnaste urodziny. Wtedy też nauczyła się swojego zaklęcia patronusa. Sowa wykonana jest z białego i żółtego złota. Na środku perła wyłowiona z Morza Czarnego, a oczy sowy okalane są diamentami. Jednakże nie przez ilość kamieni sowa jest tak ważna dla Lady Selwyn. Naszyjnik ten ma ogromną wartość sentymentalną i nigdy się z nim nie rozstaje.

   
Pierścień z kamieniem księżycowym
Amulet, który dostała od Morgotha Yaxleya podczas ich poszukiwań osoby odpowiedzialnej za rzucenie klątwy na matkę mężczyzny. Amulet ten ma chronić ją od wszelkich chorób i zachowywać w zdrowiu jak najdłużej. Idealnie wpasowujący się w bladą skórę kobiety i podkreślający zieleń jej oczu. ( od 28 lutego 1956 roku już go nie posiada)

Bransoleta rodowa
Przekazywana z pokolenia na pokolenie. Istnieje legenda, która mówi, że kobieta z rodu Selwyn, która ją nosi będzie żyć w spokoju, a jako matka i żona będzie ozdobą każdego domu. To może czas zacząć ją nosić, Lynn?


   Zwierzęta i magiczne stworzenia


   
SENNETT
Sennett pojawił się w życiu Panny Selwyn zaraz przed wyjazdem do Hogwartu. I choć minęło wiele lat to w pamięci ma ciągle wspomnienie tego dnia. Mama namawiała ją na wybór białej powtarzając, że biały to najszlachetniejszy kolor i właśnie dla szlachcianki będzie idealny. I choć przez pewien czas wahała się co do wyboru sowy to w późniejszym czasie ani trochę tego nie żałowała. Zawsze na czas, zawsze punktualna i potulna, a dodatkowo zważając na fakt, że Lucindy patronusem jest właśnie sowa to jeszcze bardziej się z nim osobiście utożsamia.


   Pozostałe
   



[bylobrzydkobedzieladnie]




Ignis non exstinguitur igneThat is our great glory, and our great tragedy


Ostatnio zmieniony przez Lucinda Selwyn dnia 16.02.17 13:03, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Lucinda Selwyn
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3072-lucinda-lynn-nott http://www.morsmordre.net/t3145-sennett#51834 http://www.morsmordre.net/t3144-chodzcie-chodzcie-do-mnie#51829 http://www.morsmordre.net/f286-pokatna-23-4 http://www.morsmordre.net/t3214-lucinda-selwyn#55539
łamacz klątw i uroków & poszukiwacz artefaktów
26
Szlachetna
Panna
i just want to live while i'm alive
12
20
0
0
1
0
9
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Lucinda Selwyn   13.07.16 10:54

Rozgrywkapraca praca i tylko praca

21 lutego | pomoc Panu Lucianowi | historia zaklętego zegara
Kiedy Lynn wracała do domu po spotkaniu z kuzynką natknęła się na dozorcę jej kamienicy, który miał problem z zaklętym zegarem. Zegar ten od pokoleń wpływał na kobiety z jego rodu doprowadzając je do szybkiej śmierci. Lynn zajęła się zegarem i zdjęła klątwę.


25 marca | przeklęty sztylet | historia plemienia
Jeden ze znanych Lynn poszukiwaczy artefaktów poprosił ją o sprawdzenie bardzo potężnego i czarnomagicznego przedmiotu. Chodziło o nóż, którym pewne plemię odbierało sobie życie oddając tym samym ofiarę duchom mającym chronić ich domy i ludzi w nich mieszkających. Jako, że mężczyzna sam nie chciał brać na siebie odpowiedzialności zdjęcia tak silnej klątwy postanowił przekazać go Lynn.


9 kwietnia | przeklęty przedmiot | przeklęte jezioro magicznej sasanki
Tego dnia w południe Lucinda dostała list od Ministerstwa Magii z poleceniem zajęciem się klątwą, która prawdopodobnie pojawiła się na Jeziorze Magicznej Sasanki. Lucinda udała się tam i odnalazła miejsce, w którym znajdował się przeklęty przedmiot. Postanowiła go zabrać do swojego gabinetu i pozbyć się klątwy w  jak najbezpieczniejszy sposób.



Rozgrywkadawno dawno temu...

Weymouth, listopad 1952 |  z Elisabeth | w posiadłości zmarłego Prewetta
Śmierć narzeczonego całkowicie zaburzyła już poukładany świat blondynki. Podczas ostatniego pożegnania Lynn musiała wysłuchiwać wszelkich kondolencji od bliskich zmarłego, przeżywając prawdziwą żałobę w sercu. Wtedy też chwile wytchnienia odnalazła w bibliotece przy boku Elisabeth Parkinson, która upewniła ją w przekonaniu, że warto jest dążyć do tego o czym się marzy.



listopad 1955|  z Edgarem | w Portugalii
Jeszcze całkowicie nieświadoma Lynn cieszy się obecnością mężczyzny, z którym najchętniej przeżyłaby resztę życia. Jej głupia wiara w człowieka wydaje się nie mieć końca.



Rozgrywka
grudzień 1955
27 grudnia |  z Morgo | w Dziurawym
znajomy Lynn poprosił ją o spojrzenie na pewien przedmiot, na który prawdopodobnie rzucono klątwę. Blondynka spotkała się z młodym Yaxleyem, którego matka została dotknięta klątwą. Przedmiot okazał się mieć niezwykłą moc i był początkiem ciekawej przygody...


28 grudnia | z Edgarem | w jej mieszkaniu
po dwóch tygodniach unikania Edgara mężczyzna zjawił się w salonie Lynn. Do końca nie była pewna co go do tego skłoniła, ale wiedziała jedno - musi to zakończyć. Wielka kłótnia, stłuczony wazon, łzy i za dużo słów.


30 grudnia | z Morgo | w pałacu Yaxleyów
kiedy Lynn nie udało się ściągnąć klątwy z naszyjnika, który dostała Pani Yaxley postanowiła przyjrzeć się bliżej kobiecie, którą dotknęła klątwa. Choć jej stan się ustabilizował to matka mężczyzny pozostawała ciągle w złym stanie. Niestety to też nie przyniosło żadnych efektów.



[bylobrzydkobedzieladnie]




Ignis non exstinguitur igneThat is our great glory, and our great tragedy


Ostatnio zmieniony przez Lucinda Selwyn dnia 11.04.17 20:48, w całości zmieniany 21 razy
Powrót do góry Go down
Lucinda Selwyn
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3072-lucinda-lynn-nott http://www.morsmordre.net/t3145-sennett#51834 http://www.morsmordre.net/t3144-chodzcie-chodzcie-do-mnie#51829 http://www.morsmordre.net/f286-pokatna-23-4 http://www.morsmordre.net/t3214-lucinda-selwyn#55539
łamacz klątw i uroków & poszukiwacz artefaktów
26
Szlachetna
Panna
i just want to live while i'm alive
12
20
0
0
1
0
9
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Lucinda Selwyn   23.07.16 13:16

Rozgrywkastyczeń / luty 1956


2 stycznia |  z Garrettem | Tajemnicza Klatka Schodowa
Kiedy ciocia wysłała Lynn po odbiór paczki blondynka miała nadzieje na szybkie wynagrodzenie swojej nieobecności rodzinie. Sprawa okazała się być o wiele trudniejsza bowiem instrukcje przekazane przez ciocię były niedokładne i zawiłe. Na szczęście z pomocą przyszedł jej Pan Weasley i wspólnymi siłami udało im się rozwiązać problem zaginionej paczki.


3 stycznia|  z Quentinem | w Galerii Sztuki
Galeria Sztuki jest dla Lynn miejscem zadumy. Wszelkie myśli zagłusza emocjami jakie dostarczają jej obrazy. Spotkanie w takim miejscu kogoś znajomego nie jest zbyt zaskakujące. No chyba, że spotkasz osobę, którą tylko i wyłącznie spotykasz przypadkowo. Spotkanie z Quentinem przypomniało jej dlaczego tak dobrze jej się z nim rozmawiało podczas ich pierwszego spotkania. Chociaż mężczyzna jest teraz bardziej skryty, bardziej tajemniczy to Lynn patrzy na to jak na wyzwanie, którego się podejmuje. Na tajemnice, którą musi odkryć.


4 stycznia|  z Morgothem | w jej mieszkaniu
Lynn z Morgo spotkali się by porozmawiać o wydarzeniach na sabacie. Obojgu przyszło do głowy, że próba zabicia jego matki oraz zabójstwo członków rodzin szlacheckich na balu u Pani Nott mają ze sobą dużo wspólnego. Zaczęli drążyć i szukać gubiąc się całkowicie w całym tym zamieszaniu.


5 stycznia|  z Lyrą | w Mungu
Podczas kolejnej wizyty w Mungu Lynn natrafiła przypadkiem na młodą Panią Travers. Kobiety od razu nawiązały kontakt. Lucinda zainteresowała się sztuką Lyry i postanowiła niedługo odwiedzić ją w swoim warsztacie.


8 stycznia|  z Morgothem | na Targu w Portobello
Lynn nie odpuściła. Wiedziała, że klątwa nie jest jedyną rzeczą jaką oprawca pozostawił na naszyjniku. Kiedy działanie klątwy całkowicie zniknęło na naszyjniku pojawił się napis. Jak się okazało stanowił on motto Parkinsonów. Wszystko zaczęło się komplikować. Morgo i Lynn postanowili porozmawiać z kobietą pochodzącą z tego rodu.


14 stycznia|  z Edgarem | w Sklepie Jubilerskim
Lynn naprawdę miała nadzieje, że jakimś cudem już nigdy nie spotka go na swojej drodze. Oczywiście to nie było możliwe. Obracali się w podobnych kręgach, mieszkali w tym samym mieście i wykonywali podobny zawód. Nie dało się tego uniknąć, a jednak zaskakujące spotkanie w sklepie jubilerskim zniszczyło całkowicie jej misterny plan nie myślenia o nim.


15 stycznia|  z Elisabeth | w Mary Celeste
Lynn dostała zlecenie od Ministerstwa by zająć się przeklętym przedmiotem znajdującym się na wraku statku Mary Celeste. Jednak nie było to proste zadanie ponieważ w tym samym czasie wrak statku mieli zwiedzać goście Ministerstwa oprowadzani po pokładzie przez lady Parkinson. Kobiety w sposób płynny odwróciły uwagę gości i poradziły sobie z problemem.


20 stycznia|  z Morgo | w Pałacu Yaxleyów
W sprawie zaklętego naszyjnika wszystko zaczęło się komplikować. Lynn i Morgo postanowili porozmawiać z mamą Yaxleya, która opowiedziała im historię naszyjnika. Niestety to wcale nie ułatwiło im sprawy.


2 lutego|  z Sophią | w Kwaterze Głównej Aurorów
Lucinda została wezwana do Ministerstwa aby pomóc rozwiązać sprawę przeklętego przedmiotu. Jednak widząc sparaliżowaną rękę Pani Auror przestraszyła się myśląc, że to groźna klątwa, której nie da się złamać. Kobiety jednak szybko doszły do porozumienia rozwiązując tę pomyłkę.


10 lutego|  z Evelyn | w Posiadłości Evelyn
Lynn odwiedziła Eve w jej posiadłości chcąc odebrać fiolkę antidotum jaki u niej zamówiła. Dziewczyny nie widziały się dłuższy czas i postanowiły nadrobić trochę zaległości. Lucinda ceniła sobie u szlachcianek naturalność, a z Evą zawsze dobrze się jej rozmawiało.


12 lutego|  z Morgo | Brzeg Tamizy
Lucinda cieszyła się z wysłanego przez Morgo listu proszącego o spotkanie.  Miała nadzieje, że mężczyzna nadal chce kontynuować rozwiązanie sprawy, która tak bardzo zajęła głowę blondynki przez ostatni miesiąc. Czuła, że niesie to ze sobą nie tylko spokój dla niego, ale także dla niej.


20 lutego|  z Morgo | Tower of London
Po ostatnim spotkaniu było jasne, że w ich planie musi się znaleźć rozmowa z wujem Morgo. Nie było to łatwe zadanie w końcu mężczyzna był osadzonym lata temu w Azkabanie mordercą. Zadanie nie było łatwe. Po rozmowie teleportowali się do mieszkania Lynn gdzie zaczęli myśleć nad słowami, które powiedział im zamknięty w lochach wieży szaleniec. Słowa zaprowadziły ich do miejsca zwanego Klifem Zdobywców.


21 lutego|  z Lizzie | w mieszkaniu Lizzie
Lucinda potrzebowała dnia z przyjaciółką. Potrzebowała w końcu powiedzieć o wszystkim co leżało jej na sercu i duszy, a dla blondynki było to dość duże wyzwanie tym bardziej, że była typem, który wolał słuchać niż opowiadać wprost. Czuła, że coraz bardziej gubi się we wszystkim co w jej życiu nowe i nieproszone. Nie mogła jednak nic z tym zrobić. Mogła tylko mówić.


23 lutego|  z Morgo | Wyspa Achill
Dotarcie do Oktawiana Parkinsona okazało się być o wiele trudniejsze niż się spodziewali. Długie godziny błądzili po korytarzach jaskiń by w końcu odnaleźć mężczyznę w podziemnej grocie. Lynn chciała wzbudzić w mężczyźnie wyrzuty sumienia i tym samym zmusić go do powiedzenia kto sprowadził go do świata żywych. Dopiero po walce i zmaganiach dowiedzieli się, że mężczyzna, który wskrzesił Oktawiana mieszka w Latarni. Wbrew pozorom to jeszcze nie był koniec.


24 lutego|  z Morgo | w mieszkaniu Lynn
Po walce z Oktawianem na młodych czarodziei czekało jeszcze jedno starcie. Mniej niebezpieczne, ale równie trudne i zagadkowe. Oboje wiedzieli, że z każdym kolejnym spotkaniem znaczą dla siebie więcej, ale ani jedno ani drugie dotąd nie powiedziało o tym co myśli i co czuje. Tego poranka to się zmieniło. Padło wiele słów, których nie da się już cofnąć. Zakończenie jednak nie przyniosło przejrzystości, a wręcz przeciwnie. Kolejne znaki zapytania i cisza przed burzą.


26 lutego|  z Lizzie | Carkitt Market
Tego dnia Lynn wybrała się do Carkitt Market by kupić prezent dla swojego wujka. Po zakupach, kiedy kobieta miała już teleportować się do mieszkania, została zaatakowana przez dwóch ochroniarzy wmawiających jej, że ukradła z jednego sklepu przedmiot. Głusi na wszelkie protesty blondynki zareagowali dopiero kiedy podeszła do nich Elizabeth i wyjaśniła całą sytuację, której przypadkowo była świadkiem. Mężczyźni na początku nie chcieli zaufać jej aurorskiemu zmysłowi i zaprowadzili obie kobiety do sklepu. Tam właścicielka sklepu szybko uzmysłowiła sobie pomyłkę jej ochroniarzy i do przeprosin dołączyła również spory rabat na zakupy.


28 lutego|  z Morgo | Latarnia morska, Little Skellig
Po spotkaniu z Oktawianem dowiedzieli się, że ich główny cel mieszka w Latarni na Little Skellig. Udali się tam z myślą rozwiązania sprawy lecz rozwiązanie godne rycerza a w oczach Lynn niegodne czarodzieja przerodziło się w całkowicie inny koniec niż ten jaki liczyli. skalne wybrzeże


28 lutego|  z Morgo | Koszmar
Umysł Lynn postanowił zabawić się z nią we śnie tworząc obraz Morgo. Był całkowicie innym mężczyzną niż ten, którego zdążyła poznać. Okrutnym, złym, bezwzględnym.


[bylobrzydkobedzieladnie]




Ignis non exstinguitur igneThat is our great glory, and our great tragedy


Ostatnio zmieniony przez Lucinda Selwyn dnia 28.06.17 19:48, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry Go down
Lucinda Selwyn
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3072-lucinda-lynn-nott http://www.morsmordre.net/t3145-sennett#51834 http://www.morsmordre.net/t3144-chodzcie-chodzcie-do-mnie#51829 http://www.morsmordre.net/f286-pokatna-23-4 http://www.morsmordre.net/t3214-lucinda-selwyn#55539
łamacz klątw i uroków & poszukiwacz artefaktów
26
Szlachetna
Panna
i just want to live while i'm alive
12
20
0
0
1
0
9
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Lucinda Selwyn   05.10.16 22:13

Rozgrywka

   marzec 1956
   
3 marca | z Alkiem | w St. James's Park
Lynn i Alek nie widzieli się przez długi czas. Wiele rzeczy uległo zmianie i konfrontacja z nimi okazała się cięższa niż można było na początku przypuszczać. Jej najlepszy przyjaciel, który miał zostać mężem, ojcem, głową rodziny. To odbiegało od wszystkiego co znała i czego się spodziewała. Chcąc jednak ulżyć mu w tym problemie nie myślała o własnych obawach i smutkach. Zapomniała o tym co jej się przytrafiło przez ten czas. Przecież zawsze taka była. Najpierw myślała o innych a dopiero później o sobie.

10 marca | z Edgarem | Windy Ministerstwa
Dzień referendum był dla Lynn dość męczący. Oddanie głosu okazało się być większym wyzwaniem niż się na początku spodziewała. Spotkanie Edgara w windzie przypomniało jej wiele przykrych chwil. Krótka, sztuczna pogawędka tylko utwierdziła ją w przekonaniu, że między nimi nigdy nie będzie już normalnej, szczerej rozmowy. Utwierdziła ją w przekonaniu, że nigdy między nimi takiej nie było, a już na pewno nie z jego strony.

11 marca | z Brendanem | w Ministerstwie
Lucinda została wezwana do Ministerstwa Magii w związku z przeklętym przedmiotem. Czarnoksiężnik, który zabił jedną z kobiet, a drugą porwał godząc wcześniej nożem. Zgodnie ze słowami prowadzącego sprawę aurora "przeklętym" nożem. Kiedy blondynka dotarła na miejsce szybko stało się dla niej jasne, że sztylet nie był przeklęty, a szukanie w tym śladów to tylko strata czasu. Jednak mężczyzna był nieugięty. Lynn postanowiła się do tego nie mieszać i zostać przy co mówiła jej wiedza i doświadczenie. Jedno było pewne... pośpiech nie był niczyim sprzymierzeńcem.

   
13 marca | z Morgo | w Teatr Palladium
To spotkanie przerosło najśmielsze oczekiwania Lynn. Nie chciała go. Nie chciała się znowu z nim zobaczyć, nie chciała tego słuchać i nie chciała tego czuć. Jednak los nie miał zamiaru spełnić jej zachcianek i skonfrontował ich w najmniej oczekiwanym momencie. Słowa jakie padły tego dnia już na zawsze miały wpłynąć na ich życie. A przynajmniej na jej.

15 marca | z Glaucusem| w Czarnym Kocie
Poproszona o spotkanie Lucinda pomimo ostatnich wydarzeń w jej życiu nie potrafiła odmówić. Blondynka lubiła spotykać ludzi, którzy tak jak ona cenili sobie wolność, dzielili z nią pasję podróży i nie patrzyli krzywo na to czym się zajmowała jako szlachcianka. Glaucus był taką osobą dlatego ucieszyła się na spotkanie z nim. Mężczyzna poprosił ją także o to by sprawdziła dla niego jeden przedmiot. Lubiła być przydatna dlatego nie miała z tym problemu.

   
19 marca | z Raidenem | w Dziurawym Kotle + w Swing 'n' Roll
Spotkanie z klientem przerodziło się w całkowicie zaskakujący wieczór. Lucinda chcąc skonfrontować smutki z kuflem piwa zostaje dosłownie zalana falą radości jaką niesie ze sobą jej nowy "kolega". Jedno piwo zmienia się w ognistą i dziewczyna zapomina na chwile o gnębiących ją problemach. Całe spotkanie przenosi się do jakiegoś mugolskiego pubu, którego Lynn w ogóle nie zna, gdzie mężczyzna bez zahamowań daje koncert życia.

20 marca | z Alanem | w szpitalu św Munga
Lucinda udała się do szpitala św Munga na wizytę z uzdrowicielem. Po wydarzeniach z końca lutego, kiedy to atak choroby doprowadził ją niemalże do śmierci; zużyła wszystkie eliksiry. Teraz kiedy choroba znowu zaczęła odciskać na niej swoje pięto Lynn nie miała wyboru. Nowe eliksiry, pogawędka z nowym uzdrowicielem i coś na sen. Żeby w końcu mogła zasnąć.


21 marca | z Rodrickiem Baudelaire | w mieszkaniu Lynn
Zmiany jakie weszły w życie blondynki po tym jak dowiedziała się, że jest chora i musi ograniczyć swój dotychczasowy styl życia były nie do opisania. Chcąc jakoś się z tym uporać, Lynn postanowiła w dotychczas pustym pokoju urządzić coś na kształt pokoju wspomnień. Umieszczenie tam wszystkich artefaktów jakie zdobyła w ciągu tych wszystkich lat było trudne. Dlatego Lucinda postanowiła od razu poradzić się fachowcy i wysłała list do najbardziej znanego jej i pewnie całemu światu czarodziejów - Rodricka Baudelaire, który od razu zgodził się to dla blondynki wykonać.

25 marca | z Alekiem i resztą gości| Uroczysko+Ogród
Ślub Rosierów to bez dwóch zdań wydarzenie miesiąca. Lucinda nie lubiła takich uroczystości i poszła tam właściwie tylko ze względu na towarzystwo swojego przyjaciela. Prócz męczących zapachem róż nie mogła zbytnio narzekać. Alkohol, tajemnicze labirynty to wszystko czego jej tego dnia było trzeba.

27 marca | z Travisem | u Gąsienica Mądrości
Lucinda chciałaby widywać się ze swoimi przyjaciółmi jak najczęściej, ale wiedziała, że to nie jest możliwe. Dlatego kiedy tylko mogła korzystała z okazji by uprzykrzyć im życie samą sobą. Tego dnia zostawiła wszystkie problemy i smutki w mieszkaniu na Pokątnej. Travis i Lynn poszli na spotkanie Niebieskiej Kluchy, która wbrew wszystkiemu rozwiała parę dotyczących ich życia wątpliwości.

Lynn nie miała zamiaru łatwo zrezygnować z poszukiwań i przygód. Wolnymi wieczorami przeglądała legendy i podana by dowiedzieć się o kryjących się w Anglii artefaktach. Nie bez powodu wybrała się do Ferrels Wood. Zauroczona myślą spotkania z przygodą nie spodziewała się leśnego trolla, który bardzo szybko chciał zakończyć jej przygodę. Los chciał, że spotkała tam lorda Greengrassa, który nie dość, że uratował jej skórę to także towarzyszył jej w dalszej części podróży. Przekorny los nigdy nie przestanie jej zaskakiwać.



   


[bylobrzydkobedzieladnie]




Ignis non exstinguitur igneThat is our great glory, and our great tragedy


Ostatnio zmieniony przez Lucinda Selwyn dnia 25.04.17 15:20, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry Go down
Lucinda Selwyn
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3072-lucinda-lynn-nott http://www.morsmordre.net/t3145-sennett#51834 http://www.morsmordre.net/t3144-chodzcie-chodzcie-do-mnie#51829 http://www.morsmordre.net/f286-pokatna-23-4 http://www.morsmordre.net/t3214-lucinda-selwyn#55539
łamacz klątw i uroków & poszukiwacz artefaktów
26
Szlachetna
Panna
i just want to live while i'm alive
12
20
0
0
1
0
9
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Lucinda Selwyn   26.12.16 14:06

Rozgrywka
kwiecień 1956
1 kwietnia | z Ullym | Nawiedzona Ławka+Malinowy Las
Pierwszy kwietnia to idealny dzień dla wszystkich rozrabiaków, żartownisiów i kabareciarzy. Lucinda jednak nie przepadała za tym dniem wiedząc, że istnieje bardzo cienka granica między tym co śmieszne, a tym co krzywdzące. Dlatego tego dnia postanowiła udać się do miejsca w Londynie, które dawno dawno temu obiecała sobie odwiedzić. Nawiedzona ławka była miejscem z legend i opowieści. Jednak to nie tajemniczy duch zaskoczył Lucindę, a obecność jej dobrego znajomego. Z Ulkiem nie widziała się od bardzo długiego czasu i jego widok sprawił, że dzień stał się lepszy, a uśmiech pojawił się na jej twarzy. Późniejszy spacer w Malinowym Lesie tylko utwierdziły ją w przekonaniu, że to co na papierze nie znika przy rzeczywistych spotkaniach.

2 kwietnia | z Drew | w Jaskini na Wzgórzach
Lucinda wiedziona przeczuciem dotarła do jaskini na wzgórzu Szkocji. Tam chcąc znaleźć jakieś ślady tajemniczego sztyletu natknęła się na innego poszukiwacza artefaktów - Drew Macnaira. Blondynka i poszukiwacz nie przepadają za sobą od dnia, w którym Drew zwinął jej sprzed nosa poszukiwany artefakt. Po wymianie ognia Lucinda traci coś potrzebnego do rozwiązania całej sprawy.

3 kwietnia | z Eve | w piwnicach, posiadłość Evelyn
Selwyn została poproszona przez Evelyn o sprawdzenie ukrytych w jej piwnicy drzwi. Drzwi prowadzących do tajemniczego pomieszczenia, w którym kobiety odkryły drewnianą szkatułkę. Evelyn, która pośpiesznie otworzyła szkatułkę tym samym wypuściła klątwę mieszającą im zmysły i powodującą omamy. Lucinda zwiedzona wyobraźnią znalazła się w swoim domu rodzinnym. Przez długi czas walczyła z rosnącym w niej gniewem i głosem podpowiadającym jej, że powinna zrobić wszystko by ukarać intruza. By ukarać niczego nieświadomą Eve. Na szczęście nie skończyło się to tragedią, a Lucinda utwierdziła się tylko w przekonaniu, że nie powinno się zabierać ze sobą ludzi nie mających pojęcia o działaniu klątw.

4 kwietnia | z Justine | w mieszkaniu Lynn, Pokątna
Justine poprosiła Lucindę o pomoc przy klątwie. Łamaczka nie podejrzewała, że klątwa będzie się znajdowała w niej. Szybko jednak okazało się, że jest to coś co ciągnie się za Justy od dłuższego czasu. Wspólnymi siłami doszły do tego jaka klątwa została na kobietę rzucona i w jaki sposób mogłaby się tej klątwy pozbyć. Lynn chciała by młoda Tonks mogła w końcu ruszyć ze swoim życiem, a nie tkwić w życiu obarczonym tak okropną rzeczą.

5 kwietnia| z Lisą | w Czerwonym Imbryku
Lucinda bardzo entuzjastycznie przyjęła propozycję spotkania z lady Elisabeth Parkinson. Kobiety poznały się w nieciekawych okolicznościach i w takich też często się przychodziło im się spotykać. Tym razem przy kubku gorącej herbaty mogły porozmawiać o sprawach neutralnych. Blondynka lubiła patrzeć na silne i ambitne kobiety utwierdzając się w przekonaniu, że świat nie składa się tylko z tych przygniecionych tradycją i zobowiązaniami.

6 kwietnia | z Lupusem | w Szpitalu św Munga
Lucinda nie lubiła okazywać swoich słabości, a już na pewno nie przy ludziach, których nie szanowała, a nawet z całego serca nie znosiła. Selwyn i Black nie mieli za sobą przyjemnych spotkań i owocnej współpracy. Mieli za sobą wiele nieprzyjemności i przykrych słów. Tym bardziej była zaskoczona gdy po pojedynku trafiła do szpitala św Munga i to właśnie on został jej uzdrowicielem. Nie mogła jednak narzekać. Finalnie była szlachcianką potrzebującą pomocy i wbrew temu co o sobie myśleli ta pomoc jej się należała.

7 kwietnia| ślub Perciego i Inary | namiot przed dworkiem+jezioro+sala bankietowa
Na ślubach zwykle leją się łzy. Łzy szczęścia, łzy zaskoczenia, łzy... smutku bądź rozgoryczenia. Na ślubach ludzie zwykle wyrażają więcej tego co wypada niż tego co czują naprawdę. Arystokratyczne śluby już takie są. Wypełnione wielkim znakiem zapytania i niepewnością. Tym razem jednak Lucinda nie mogła narzekać. To był magiczny, przepełniony miłością dzień. Nawet jeśli sama w miłość już nie wierzyła.

9 kwietnia | z Alkiem | w London Borough of Bexley
Lucinda naprawdę próbowała zrozumieć co sprawiało, że jej przyjaciel zachowywał się w tak irracjonalny sposób. Widziała w nim zmianę i potrafiła sobie wyobrazić jej zmiany, ale dopiero gdy słowa o jego zaręczynach zawisły na ich głowami wszystko nabrało sensu. Było jej przykro wyobrażać go sobie u boku kobiety. W końcu to historia stara jak ten świat... Lucy i Alek... Alek i Lucy.

10 kwietnia | z Titusem | u Ollivandera
Lucinda udała się na Pokątną z myślą, że jej różdżka ostatnimi czasy nie chce jej słuchać. Po dokładnym jej sprawdzeniu i rzucaniu zaklęć, które wbrew wszystkiemu nie powinny jej się udać, została uświadomiona przez Titusa, że sprawa nie leży w różdżce, a w niej samej. Różdżka wyczuwała zawahania Lucindy i przez nieudane zaklęcia chciała ją o tym poinformować.

12 kwietnia | z Benem | nad Jeziorem Brzydoty
Zlecenie z Ministerstwa przyszło wczesnym rankiem. Lucinda miała udać się nad Jezioro Brzydoty by sprawdzić czy na jego dnie nie znajduje się żadna klątwa. Dotarła tam jednak później niż miała w planie ponieważ po drodze spotkała mężczyznę w tarapatach. Uwięziony w linach przez swoje wielbicielki Ben nie miał zbyt wielu wyjść z tejże sytuacji. Dlatego Lucinda podając się za przedstawicielkę antymugolskiej policji próbowała mu w tym pomóc. Stało się to jednak trudniejsze niż mogła się spodziewać.

13 kwietnia | z Bellą | przy drodze na skróty
Dużo się mówi o tym, że często droga na skróty może nas zgubić. Lucinda przekonała się o tym spotykając na ścieżce złośliwego ducha chcącego zagrodzić drogę. Na szczęście nie była tam sama bo od zawsze uważała, że im więcej osób tym raźniej. Bella okazała się być kompanem idealnym. Chociaż duch przeraził obie kobiety to dobrze sobie z nim poradziły nie pozwalając by ten zaprzątał im głowę dłużej niż powinien.

19 kwietnia | z Drew | w Waltham Forest
Lucinda chcąc odzyskać swoją własność postanowiła śledzić Drew i zmusić go do zwrotu kradzionej mapy. To okazało się być o wiele trudniejsze. Macnair, który tej nocy udał się na poszukiwania nie wziął ze sobą skradzionych przedmiotów, a jedyne co dostała Lucinda tego wieczoru to niesamowity ból głowy od ciągłego mówienia mężczyzny i od upadku w głąb jaskini. Przemierzając korytarze groty musieli znaleźć wyjście na powierzchnie, a to wystawiało na próbę cierpliwość Selwyn.

20 kwietnia | z Ralem | w Domu Kluczy
Lucinda korzystając z pięknego wiosennego dnia postanowiła odwiedzić często ujmowany w legendach Dom Kluczy. To miejsce miało skrywać tajemnicę, którą Lucinda bardzo chciała poznać. Ukryty na zboczach dom z ukrytą w środku skrzynią, którą otworzyć można było tylko jednym pośród miliona kluczy. Blondynka jednak nie była tam sama. Dołączył do niej Greengrass, na którego natrafiła całkowicie przypadkiem.

21 kwietnia | z Morgo | w Oranżerii, Peak District
List, który przyszedł z Peak District był dla Lucindy dużym zaskoczeniem. Kiedy pojawiła się na miejscu nie spodziewała się, że będzie musiała skonfrontować się nie tylko z pięknem rezerwatu, ale także z przeszłością. Los kolejny raz z niej zakpił stawiając na jej drodze Yaxleya. Lynn jednak nie miała zamiaru zapomnieć o całej sprawie. Zniknięcie jednego ze smoków było dla niej pewnego rodzaju priorytetem chociaż nie zdawała sobie jeszcze sprawy z tego jak wiele przyszyło jej tym ryzykować.

Lucinda ślepo uwierzyła, że ich współpraca może doprowadzić do czegokolwiek pozytywnego. Już podczas ich pierwszego spotkania dało się wyczuć rosnące w nich napięcie. Kiedy spotkali się po raz drugi nie mieli już oporów by wprost powiedzieć co o sobie myślą. A tak naprawdę co Lynn myśli o Morgo. Od razu swoich słów pożałowała, ale niektórych rzeczy nie da się zmienić. Odpuściła wiedząc, że inaczej nie znajdą smoka. Nie wiedziała jednak, że Morgo podjął już decyzje co do jej pracy nad tą sprawą.

23 kwietnia | z Drew | w mieszkaniu Lucindy, Pokątna
Lucinda nie spodziewała się takich odwiedzin i to jeszcze w środku nocy. Kiedy obudził znajomy dźwięk sieci Fiuu aż zerwała się na nogi by dopaść intruza. Gościem okazał się być nie kto inny, a Drew Macnair, który ostatnim czasem dość często doprowadzał cierpliwą i spokojną szlachciankę na skraj nerwów. Tym razem nie mogło być inaczej chociaż może nie taki wcale diabeł straszny jak go malują? Obawiała się jednak, że jeszcze gorszy.

24 kwietnia| z Morgo | w Somerset House+Ławka nad rzeką
Znaleziona łuska miała zbliżyć ich do znalezienia smoka. Jednak to co udało się tam znaleźć odbiegało od logiki dlatego Lynn potrzebowała skonfrontować swoje znalezisko z terenem rezerwatu. Kiedy jednak szybko okazało się, że Peak District nie udostępni jej map musiała poszukać pomocy gdzieś indziej. Niekoniecznie tam gdzie szukać jej chciała.  

25 kwietnia | z Morgo | w Leśnych Ostępach
Chcąc sprawdzić wszystkie możliwe opcje postanowili udać się do nieużywanej już rybackiej przystani. Zawiedziona tym, że nic nie znaleźli Lynn chciała wrócić do domu, ale tknięty nieznaną jej intuicją Morgo zaprowadził ich do Weymouth. Las ten obudził w niej wspomnienia, którymi bez zastanowienia podzieliła się z młodym Yaxleyem. Wypowiadanie tego co powinno zostać ukryte przy nim zawsze było łatwiejsze.

26 kwietnia | z Morgo | na Leśnej Polanie
Poszukiwania doprowadziły ich do kolejnego śladu. Po długiej drodze Lucinda zauważyła małą chatkę, którą postanowiła odwiedzić. Morgo jednak nie był tym pomysłem zachwycony. Szybko się okazało, że trafili do dobrego miejsca, a smok rozdarł swoim skrzydłem pół ogrodu mieszkającego tu starca. Tego dnia Lucinda dowiedziała się także kilku innych rzeczy, które niekoniecznie jej się spodobały.

27 kwietnia | z Morgo | w Ruinach
Po ich ostatnim spotkaniu miała dosyć. Chciała znaleźć smoka, pomóc mu i zakończyć tę wiszącą w powietrzu kłótnię. Idąc do ruin zamku nie spodziewała się znaleźć tam swoją zgubę. Właściwie to zguba znalazła ją i gdyby nie ratunek Yaxley'a, młoda szlachcianka spłonęłaby w zemście smoka. Finalnie udało im się odesłać smoka oraz znaleźć porywacza, który w tym wszystkim nie miał aż tyle szczęścia.

28 kwietnia | z Percym i resztą | w Karczmie "Na samym dnie"
Lucinda dostała zlecenie by zdjąć klątwę z jej znajomego. Wszystko miało się odbyć późną nocną w mugolskiej karczmie. Kuzyn Lynn, który dowiedział się o tej nocnej eskapadzie postanowił pójść z nią i zapewnić jej tam bezpieczeństwo. Wszystko poszło zgodnie z planem i już mieli wracać kiedy nagle w karczmie pojawiło się martwe ciało kobiety. To był tylko początek, a walka o życie dopiero się rozpoczęła. Finalnie po długich bojach wszyscy wrócili do Londynu cali, ale niekoniecznie zdrowi. Lucinda wylądowała w szpitalu św Munga do 4 kwietnia.

29 kwietnia | z Alkiem | w Szpitalu Św Munga
Po feralnych zdarzeniach w mugolskiej karczmie Lucinda trafiła na oddział chorób wewnętrznych. Los chciał, że przez skutki teleportacyjnej czkawki trafił tam także jej najlepszy przyjaciel - Alek. Na jego widok Lucinda była bardzo zaskoczona, ale jego obecność sprawiła, że blondynka zaczęła odczuwać spokój. Przynajmniej tak jej się pozornie wydawało. Dobrze było mieć go przy sobie w takich chwilach. W tych kiedy świat walił się jej na głowę.

30 kwietnia | z Lizzie | w Szpitalu Św Munga
Chociaż Lucinda nie chciała by ktokolwiek wiedział o jej pobycie w szpitalu to wieść o tym dość szybko rozniosła się w jej przyjacielskich kręgach. Odwiedziny Elizabeth przyjęła jednak z ulgą. Kiedy przyjaciółka poprosiła ją o streszczenie sytuacji, która finalnie doprowadziła ją do pobytu w szpitalu Lucinda nie wiedziała co ma powiedzieć. Obiecała, że kiedy w końcu stąd wyjdzie i sama sobie poukłada całe zajście o wszystkim opowie kuzynce.  

   

[bylobrzydkobedzieladnie]




Ignis non exstinguitur igneThat is our great glory, and our great tragedy


Ostatnio zmieniony przez Lucinda Selwyn dnia 19.11.17 19:45, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Lucinda Selwyn
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3072-lucinda-lynn-nott http://www.morsmordre.net/t3145-sennett#51834 http://www.morsmordre.net/t3144-chodzcie-chodzcie-do-mnie#51829 http://www.morsmordre.net/f286-pokatna-23-4 http://www.morsmordre.net/t3214-lucinda-selwyn#55539
łamacz klątw i uroków & poszukiwacz artefaktów
26
Szlachetna
Panna
i just want to live while i'm alive
12
20
0
0
1
0
9
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Lucinda Selwyn   16.09.17 11:45

Rozgrywkamaj / czerwiec
KIEDY? | KTO? | GDZIE?
OPIS


KIEDY? | KTO? | GDZIE?
OPIS


KIEDY? | KTO? | GDZIE?
OPIS






Ignis non exstinguitur igneThat is our great glory, and our great tragedy
Powrót do góry Go down
 

Lucinda Selwyn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Lucinda Selwyn
» A. Selwyn
» Alexander Selwyn
» Gabinet pani Selwyn i pani Pomfrey
» William Kasimir Selwyn

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Woreczki z wsiąkiewki-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17